piątek, 11 listopada 2011

Coraz bardziej oddalające się


[Ryszard Krynicki podpisuje swoją książkę Niewiele więcej]


Ryszard Krynicki

Coraz bardziej oddalające się

Coraz trudniej uwierzyć

kiedy stoisz na moście
co jakiś czas przejeżdżają pociągi towarowe
załadowane czołgami lub samochodami
oddalającymi się coraz bardziej metaforami
czyjegoś strachu lub marzenia
żołnierzami w mundurach o ochronnym kolorze
zaiste te mundury przypominają naturalne
środowisko człowieka o które
o którego ciągle walczymy

robotnicy po pracy czekając na pociąg
piją jasne piwo na rozłożonych „Trybunach Ludu”
w ich głowach jest coraz jaśniej trybuny
coraz bardziej się rozkładają
(tak oto rzeczywistość naśladuje lingwistyczną poezję
która ją prześladuje)

urzędnicy na delegacji niosą kanapki w aktówkach
małe kraje są coraz częściej poligonami doświadczalnymi
dla wielkich mocarstw
i nic się nie zmienia zmienia się niewiara brak nadziei
są coraz większe
tworzą imperia nawiązują przyjacielskie kontakty
ludzki lęk zmienia swój język lecz mówi to samo
są sny które wykorzystują jawę
ciężka praca i wyzysk
i nic się nie zmienia
zmienia się przyroda
jeszcze mamy odwagę walczyć
o ochronę przyrody

ale także i ona
gdy dochodzi do władzy
odbiera nam władzę w rękach nogach
umysłach i sercach

***

Tak mi się jakoś ten wiersz „niepodległościowo” (Niepodlegli nicości) skojarzył...

[postać odwrócona rewersem do widza, a awersem do Ryszarda Krynickiego, to krytyk literacki Tomasz Burek, po prawej stronie widać też fragment poety Jana Polkowskiego i jego kurtki M65]

------

Powyższe zdjęcia wykonane zostały podczas wieczoru poetyckiego „Marzec ‘81 spotyka marzec ‘68” na Uniwersytecie Jagiellońskim, w którym wzięli udział: Ryszard Krynicki, Stanisław Barańczak, Jan Polkowski, Lech Dymarski i Tomasz Burek. Spotkanie zorganizował Jacek Sieradzan.

Aparat Flexaret VI + Foton NB-04 + lampa błyskowa Łucz M-1.

3 komentarze:

  1. Masz takie zdjęcia? Zazdroszczę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przekopałem swoje archiwum, żeby znaleźć ten negatyw. Tylko raz właściwie były zrobione z niego odbitki, które dałem organizatorowi tamtego spotkania. A ponieważ Jacek Sieradzan handlował wówczas bibułą, dostałem od niego w "rozliczeniu", m.in. tomiki "nowofalowców", wydawane przez KOS.
    Czyli tak, powtórne wykorzystanie tego negatywu (teraz już w sposób cyfrowy), nastąpiło po upływie... 31 lat.

    OdpowiedzUsuń

Żeby zamieścić komentarz, trzeba się po prostu zalogować na googlu i przedstawić.