piątek, 4 stycznia 2013

pięćdziesiąt dwa


Dokładnie o 3:15 nad ranem. 
W zw. z powyższym odbyłem małe rozrywkowe tournee po obrzeżach Wrocławia (planowałem je od dawna, żywiąc przed Świętami nadzieję na śnieżną aurę)... 


2013-01-04  09:02
2013-01-04  09:47
2013-01-04  10:02
2013-01-04  11:00

Pogoda nie była specjalnie rewelacyjna... Prawdę mówiąc, liczyłem na słońce przez chmury (tak zresztą zapowiadała prognoza na new.meteo.pl). Nic tych rzeczy. Ni chu, chu... Niemniej jednak, jadąc w kierunku Oławy na spotkanie z Wojtkiem Sienkiewiczem (Wojtek jest także dzisiejszym solenizantem, fajnie się było spotkać w realu i pogadać), gdzieś przed Jelczem-Laskowicami trafiłem na powyższy niebieski obiekt, który wprawił mnie w całkowite zachwycenie. Podobno samochód jest uszczelniony i jego wnętrze pełni letnią porą funkcję... akwarium.

14 komentarzy:

  1. najlepsze prezenty to te które znamy
    najlepszego

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie pomyślałeś o tym, żeby tego różowego trabanta trzasnąć, jak mu włączą lampki? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałem ;)
      Ale chciałem go tak bardziej turpistycznie potraktować...

      Usuń
  3. KWIACIARNIA ma świetne kolorki. Jak to zagra powinna wyjść zawodowa fota :)
    Pomysł z włączonymi lampkami p. Sienkiewicza – wielce obiecujący.

    Świetny początek nowego roku. Oby tak dalej i wszystkiego najlepszego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Żółtego fotografowałem, jak na wyświetlaczu pojawiało się słowo: "WIEŃCE" ;)
      Prawdę mówiąc najwięcej spodziewam się po tym niebieskim chrabąszczu, tam kontekst po-pegeerowski fajnie grał z tym samochodem-akwarium.
      W przypadku fioletowego Trabiego, bardziej niż włączonych lampek, brakowało mi kwietnika na masce w pełni wegetacji...

      Usuń
    2. „WIEŃCE” powiadasz
      Wypas, kurwa, wypas!
      To jest „abstrakcja skojarzeniowa” wyższego rzędu
      :)

      Usuń
    3. Nie wiem czy "wyższego rzędu"? ;)
      Miałem też do wyboru: "WIĄZANKI"...

      Usuń
    4. „Wieńce” wpasowuje się zgrabniej, bardziej jednoznacznie, w konwencję przedstawień typu VANITAS.


      PS. Mam prośbę, czy możesz polecić mi jakąś firmę, która w miarę tanio, ale profesjonalnie wykonuje wydruki galeryjne i ma w swojej ofercie: „lambda print”?

      Usuń
    5. W porównaniu do tego, co może lambda wobec tego, co może epson, to połączenie wyrazów "tanio, profesjonalnie, wydruki galeryjne, lambda" tworzą zajebiście długi oksymoron.

      Usuń
  4. W Krakowie lablab, w Warszawie Profilab. Wojtek ma rację, że druk na Epsonie to znacznie lepsza jakość. W lablabie mają model 9900 (8 kolorów?), jak się puści zdjęcie na PhotoRag 308 (albo na jakimś odpowiedniku), to mucha nie siada. No i nie trzeba opracowywać plików w profilu barwnym powiększalnika. Myślę też, że ceny krakowskie są nieco niższe od warszawskich, co jest sporą zaletą ;)
    Robiłem kiedyś lambdy w Profilabie, ale to było 5-6 lat temu. A od dwóch lat wszystko drukuję w lablabie i jestem BARDZO zadowolony. Oni też mogą Ci zrobić całkiem analogowe barwne powiększenie z negatywu do gigantycznych rozmiarów, widziałem ostatnio zdjęcia Rajkowskiej z klatki 6x9 powiększane do chyba 1,5m dłuższy bok i ostrość była powalająca.

    OdpowiedzUsuń

Żeby zamieścić komentarz, trzeba się po prostu zalogować na googlu i przedstawić.