czwartek, 25 września 2014

"Spisane będą czyny i rozmowy" (Zakon Żebraczy, "przyszli barbarzyńcy", Paweł Filas cd.)


Jak popatrzymy na stopki tomików poetyckich, które ukazały się w bibLiotece pisma brulion w 1992 roku ("fioletowa seria"), to przy nazwiskach autorów pojawia się tajemniczo brzmiąca adnotacja o treści "należy do Zakonu Żebraczego". No właśnie, widoczny powyżej negatyw z maja 1990 roku został naświetlony podczas spotkania założycielskiego tej - by tak to nazwać - formacji. Wszystko odbyło się w Krakowie, w kawiarni U Literatów (knajpa należała wcześniej do ZLP), przy ulicy Kanoniczej 7. Z notatki na kopercie wynika, że byli tam: Paweł Filas, Marcin Świetlicki, Paweł Górecki, Wojciech Bockenheim, Leszek Aleksander Moczulski i niżej podpisany. Na spotkaniu był też na pewno, nie wymieniony w opisie negatywu Robert Tekieli, ponieważ pojawia się w dwóch kadrach.
Zakon Żebraczy (nazwa ta brzmi debilnie, nawet po tych 24 latach...) nie miał mieć nic wspólnego z życiem konsekrowanym, lecz pomyślany był jako instytucja do wyciągania kasy na książki. Obecny na spotkaniu Leszek Aleksander Moczulski (podpisujący się czasem jako L.A.M.) reprezentował SPP, czyli Stowarzyszenie Pisarzy Polskich (co teraz sprawdziłem, choć wcześniej nie dałbym sobie głowy uciąć, czy nie był ze "Zlepu"... jak nazywano wówczas reżimowy Związek Literatów Polskich). Oprócz powołania Zakonu Żebraczego (nie trudno się domyślić, że pomysłodawcą nazwy był Tekieli...), podjęto wówczas decyzję o wydaniu antologii poetyckiej, którą sfinansować miało właśnie SPP i stąd obecność Pana L.A.M.-a.


Wyboru tekstów do wspomnianej książki dokonać mieli Paweł Filas (widoczny na stykówce w środku oraz po lewej) i Marcin Świetlicki (tu niewidoczny, osoba w kadrze po prawej stronie to Paweł Górecki, nazywany przez kolegów "księciem Myszkinem"). I to był bardzo dobry pomysł, ponieważ publikacja ta czytana po 23 latach prezentuje się dość odjazdowo, jakkolwiek kilka osób uczestniczących w tym przedsięwzięciu zostało narzuconych przez sponsora. Co zresztą wywoływało protesty Filasa & Świetlickiego, którzy w akcie zemsty i desperacji umieścili ich początkowo w kupie, tj. przepraszam w jednej części, a biorąc pod uwagę stylistykę oraz poetykę tych tekstów, widać było wyraźnie, że autorzy wyboru się od nich dystansują (jeszcze brzmią mi w uszach okrzyki jednego z tak potraktowanych poetów, który na kolejnym spotkaniu w kawiarni U Literatów gardłował, że "nie da się zamknąć w literackim getcie"...). 
Tak było ;)
A tak wygląda okładka omawianej antologii: 



Dla porządku wymienię teraz uczestników przedsięwzięcia w kolejności takiej, jak są w przedstawieni w książce:
Marcin Świetlicki
Jakub Ekier
Marcin Sendecki
Paweł Filas
Manuela Gretkowska
Marcina Baran
Artur Grabowski
Wojciech Wilczyk
Robert Tekieli
Krzysztof Koehler
Marzena Broda
Paweł Górecki
Maciej Maleńczuk
Krzysztof Jaworski

Na koniec zagadka, kto "nie chciał dać się zamknąć w literackim getcie"?

4 komentarze:

  1. Ja z kolei dowiedziałem się, ze jestem w Zakonie Zebraczym dopiero z okładki Ciamkowatosci zycia, zdziwiłem się wtedy, co jest wlasciwie grane...

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Na to wychodzi, najpierw była grana u mnie delikatna panika, ze to jakas organizacja o charakterze bojowym, religijnym :-)

      Usuń
    2. Koniec końców, finał kariery RT jest jak najbardziej religijny ;)))

      Usuń

Żeby zamieścić komentarz, trzeba się po prostu zalogować na googlu i przedstawić.