wtorek, 28 października 2014

Kraków, Prądnik Czerwony, 2014-10-28 12:48-13:14

Wybrałem się dzisiaj odwiedzić grób ojca, który pochowany jest na cmentarzu Prądnik Czerwony. No i w drodze powrotnej postanowiłem zrobić sobie mały spacer po osiedlu, sąsiadującym przez ulicę Strzelców z tą nekropolią. Do Świętej Wojny fotografowałem ten teren kilkakrotnie, a i tak co chwilę przecierałem oczy ze zdumienia (dlaczego bazgroły nienawiści zawsze mnie zaskakują?). Jak widać spacer nie trwał zbyt długo i też nie zapuszczałem się w jakieś tutejsze osiedlowe zakamarki... 
Taki projekt jak Święta Wojna można by robić w naszym kraju do usranej śmierci, ponieważ problemu ... u nas nie było, nie ma i nigdy więcej nie będzie. Co zresztą dobrze widać na tych zdjęciach.

 [12:48]
 [12:53]
 [12:54]
 [12:56]
 [12:58]
 [13:00]
 [13:01]
 [13:12]
[13:14]

2 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  2. "Ktoś mnie pokochał, świat nagle zawirował, bo
    ktoś mnie pokochał na dobre i na złe,
    bezchmurne niebo znów mam nad głową,
    bo ktoś pokochał mnie."

    OdpowiedzUsuń

Żeby zamieścić komentarz, trzeba się po prostu zalogować na googlu i przedstawić.