poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Przerwa urlopowa (Berlin)

No więc (moja polonistka dostawała furii, gdy jakiś uczeń - powiedzmy, że byłem to akurat ja - w ten sposób rozpoczynał wypowiedź)... No więc, korzystając z krótkiego wypadu do Berlina udałem się C/O Berlin w celu zobaczenia wystawy Josefa Koudelki, gdzie zaprezentowano jego trzy serie: Invasion, Exiles i Wall. No i z tych trzech propozycji najbardziej spodobała mi się ostatnia, jakkolwiek w tym przypadku nie był to typowy pokaz zdjęć, co raczej połączenie instalacji z projekcją (a wolałby oglądać w tym przypadku serię wielkoformatowych odbitek/wydruków). Prawdę mówiąc, udając się do C/O Berlin szykowałem się na kontemplowanie Exiles i... mimo, że to znakomity cykl, to jednak trochę rozczarował mnie ustawieniem narratora/obserwatora/fotografa, który przebywa obok (lub nieco dalej) rejestrowanych wydarzeń czy sytuacji (czego nie ma w świetnej serii Wall, opowiadającej o krajobrazie z murem wybudowanym na granicy Izraela i Autonomii Palestyńskiej). Więc nie kupiłem wznowienia manierycznych Exiles, lecz... album (także wznowienie) Slipping by the Mississippi Aleca Sotha, który w przygaleryjnej księgarni był dostępny w cenie identycznej, jak w naszym Bookoffie... 


Podczas wakacyjnego pobytu w Nowym Warpnie udało mi się przeżyć dwa tygodnie bez żadnej sztuki...  ;)) No dobra, nie do końca, przeczytałem na nowo Abaddona Ernesto Sàbato, tegoż Raport o ślepcach z powieści O bohaterach i grobach (tu po latach lekkie rozczarowanie), wiersze Yahyi Hassana (z nieustającym entuzjazmem) oraz bardzo dobry, wciągający wybór wierszy Wioletty Grzegorzewskiej Czasy zespolone.

piątek, 18 sierpnia 2017

Przerwa urlopowa (10)


Altwarp po raz wtóry i na pożegnanie. Wróciłem do Nowego Warpna (kiedyś Neuwarp) trochę okrężną trasą, skręciwszy w Vogelsang (Ptasi Śpiew) na Lückow, a potem przez Ahlbeck do Rieth skąd od granicy prowadzi ścieżka rowerowa do drogi na Nowe Warpno, która jednak... nie ma oznaczenia cyfrowego. 
Pojeździłbym sobie jeszcze po niemieckim brzegu Zalewu Szczecińskiego, bo drogi są tam znakomite, a i wzdłuż wielu z nich wybudowano ścieżki rowerowe (trasa na Neuwarp to część dłuższego szlaku, który prowadzi tutaj z Berlina!). Chyba muszę jednak pomyśleć o zmianie roweru... bo mój liczący 16 lat z okładem Wheeler przy dłuższych dystansach robi się trochę niewygodny (inna sprawa, że przydałaby mu się wizyta w serwisie).
Co nie pomoże zapewne mojemu Samsungowi (Galaxy S4 Zoom), który po 3 i pół roku użytkowania zdecydowanie odmówił współpracy... Bardzo go lubiłem, jakkolwiek bardzo szybko wyładowywał baterię, a w ostatnich miesiącach trochę (czasami więcej niż trochę) chrzanił zdjęcia. Ale to właśnie nim (przymocowanym scotchem do lusterka w samochodzie) nakręciłem film I Warszawa jest wielka... na wystawę Dom polski w transformacji. Szkoda, że tak szybko szlag go trafił, no ale nie bez przyczyny koreański koncern bywa nazywany Szajsungiem... ;))

wtorek, 15 sierpnia 2017

Przerwa urlopowa (YAHYA HASSAN)

YAHAYA HASSAN


WSPOMNIENIA Z WAKACJI III

OBÓZ UCHODŹCÓW BYŁ PEŁEN RODZIN
KTÓRE ZNAŁEM Z DANII
WIĘKSZOŚĆ Z GALLERUPPARKEN
ALE ZNAŁEM TEŻ GRUPĘ 
Z GETTA MOJEGO KUZYNA Z HELSINGØR
KUPILIŚMY FAJERWERKI
PODPALIŁEM TEN KTÓRY PRZYPOMINAŁ ŚWISZCZĄCA PETARDĘ
I WRZUCIŁEM GO DO KIOSKU
GDZIE WYMIENIALIŚMY STO DUŃSKICH KORON NA INFLACJĘ
ZAPALIŁ SIĘ KARTON Z CHRUPKIM PIECZYWEM
WŁAŚCICIEL RUSZYŁ ZA NAMI W POGOŃ
NIENAWIDZĘ WAS DUŃSKIE PSY!
WYPIEPRZAJCIE DO DANII ZAWOŁAŁ I WRÓCIŁ
PO MODLITWIE PODPALILIŚMY SUCHE ZAROŚLA
GDY PŁOMIENIE DOPADŁY TRAW
WRÓCILIŚMY DO DOMU DZIADKÓW
JAK GDY BY NIGDY NIC
ALE WIDZIAŁA NAS JEDNA Z ŻON WUJKA
I DZIADEK ZJAWIŁ SIĘ Z KIJEM
SŁYSZELIŚMY ŻE Z JEGO POMOCĄ WYCHOWYWAŁ
TO YAHYA POWIEDZIAŁ MALEK
TO MALEK POWIEDZIAŁ YAHYA
DZIADEK LEKKO MNIE DŹGNĄŁ
I CHCIAŁ UDERZYĆ RĘKĄ
SZYBKO CHWYCIŁEM JEGO SŁABE RAMIĘ
DOŚĆ MIAŁEM RĄK BIJĄCYCH MNIE PO TWARZY
I WTEDY RZUCILI SIĘ NA MNIE BRACIA MATKI


PUK PUK

MUZUŁMANIN Z GALLERUPPARKEN
ZNAJDUJE NASZĄ KLATKĘ
CZYTA NAZWISKA NA SKRZYNKACH POCZTOWYCH
I PUKA TAM GDZIE NAJWIĘCEJ DZIEWCZĄT
SZACUJE POTOMSTWO
CHCE MOJĄ MŁODSZĄ SIOSTRĘ NA GOSPOSIĘ I MATKĘ SWOICH DZIECI
CHCE STWORZYĆ JEJ RAJ W INNYM BLOKU
BĘDZIE IM PRZEWODZIŁ ALLAH I DWADZIEŚCIA LAT RÓŻNICY WIEKU
CHCE BYĆ JEJ PIERWSZYM MĘŻCZYZNĄ W NOC POŚLUBNĄ
PIEPRZYĆ JĄ ZAROSTEM I DZIĘKOWAĆ ZA WSZYSTKO ALLAHOWI
I JESZCZE JEDEN MUZUŁMANIN Z GALLERUPPARKEN
ZNAJDUJE NASZĄ MATKĘ
SZACUJE POTOMSTWO
CHCE MOJĄ STARSZĄ SIOSTRĘ NA GOSPOSIĘ I MATKĘ SWOICH DZIECI
MA GOTOWAĆ OBIADY I BYĆ MU POSŁUSZNA
URODZIĆ DZIESIĘCIU ZŁODZIEJASZKÓW I WYRZEC SIĘ ICH
JEŚLI OKAŻĄ SIĘ NIEWIERNYMI


ZŁOŚĆ

WYDALAM CIERNISTĄ RÓŻĘ
ODBYT KRWAWI OD SZAŁU OD ZEMSTY
JESTEM ZASRANYM ANTYSEMITĄ
WYSSAŁEM TO Z MLEKIEM OJCA
WCHŁONĄŁEM Z WARKOTEM DRONÓW NAD OLIWNYM GAJEM
Z WIDOKIEM GWIAZD PASKÓW BIAŁEGO FOSFORU
I ŚCIANY PŁACZU
Z LAMENTEM TRWAJĄCYM OD HOLOKAUSTU
Z LAMENTEM PALESTYŃCZYKÓW
LAMENTUJĘ RAZEM Z NIMI


AZAN

NAJPIERW MUZUŁMAŃSKI ZEGAR NA ŚCIANIE WZYWA NA MODLITWĘ
GŁOSEM PEŁNYM BOJAŹNI BOŻEJ
POTEM JESZCZE TROCHĘ ZAWODZI IMAM W TELEWIZORZE
POTEM MATKA NASŁUCHUJE CZY LECI WODA
ALE SYN JESZCZE SIĘ NIE UMYŁ
WIĘC MATKA WOŁA I WRZASK JAK OD SZATANA
I CIAŁO MYJE SIĘ ZGODNIE Z RYTUAŁEM
I WKRÓTCE ZANOSI MODŁY DO BOGA SWOICH RODZICÓW


[WIERSZE W PRZEKŁADZIE BOGUSŁAWY SOCHAŃSKIEJ Z KSIĄŻKI: YAHYA HASSAN WIERSZE, DIGTE, INSTYTUT KULTURY MIEJSKIEJ, SŁOWO/OBRAZ TERYTORIA, GDAŃSK 2015, STR. 75, 147, 187, 209]

niedziela, 13 sierpnia 2017

Przerwa urlopowa (7)


Pierwszy raz cztałem Abaddona dobre ponad 30 lat temu. Wydawana w latach '70 i '80 ubiegłego wieku przez Wydawnictwo Literackie seria literatury iberoamerykańskiej miała jednak zdecydowanie lepsze okładki. A tu... "grafik płakał jak projektował".

czwartek, 10 sierpnia 2017

Przerwa urlopowa (5)


I dalej konsekwentnie "opcja niemiecka". Tradycyjna (tradycja od 2015) poranna przebieżka do Altwarp. Według wujka googla to 24,9 km w jedną stronę, jakkolwiek wydaje mi się, że przejechany przeze mnie dystans jest nieco krótszy... Port w Altwarp kapitalnie pachniał dzisiaj rybami. Zupełnie jak prawie pięćdziesiąt lat temu port w Kątach Rybackich, gdzie byliśmy na rodzinnych wakacjach w 1969 roku... Ale to jednak zupełnie inna historia. Surfowałem kilka miesięcy temu po tamtym terenie przy użyciu google sreet view, ale nie udało mi się odnaleźć żadnych miejsc, których wygląd zapamiętałem. I śmieszna (a może niekoniecznie śmieszna...) sprawa odnosząca się do kwestii granic. W 1969 mieliśmy ze sobą nadmuchiwany ponton (w tamtym czasie była to raczej rzadkość), ale żeby pływać nim po zatoce musieliśmy mieć specjalne zezwolenie z bosmanatu portu w Kątach Rybackich (w celu ewentualnego okazania Straży Granicznej). Podobno w 1968-1969 roku dużo osób próbowało uciekać na kajakach (czy przy użyciu pontonów także?) do Szwecji.

środa, 9 sierpnia 2017

Przerwa urlopowa (4)



Cały czas "opcja niemiecka" (wykręciłem dziś rano 52 kilometry)... Brakuje mi na tym znaku słowa achtung, no ale nie można mieć wszystkiego ;)

wtorek, 8 sierpnia 2017

Pocztówka dla posłanki Krystny Pawłowicz

Granica polsko-niemiecka w pobliżu miejscowości Rieth. Jak na dłoni widać na wklejonym poniżej zdjęciu barbarzyńskie hordy atakujące Przenajświętszą Rzeczypospolitą Kaczyńską Wstającą z Kolan. Rozpoznaję: feminazistki, eutanazistów, homoterrorystów, ekoterrorystów, chrystofobów, ateistów, masonów od Sorosa, islamistów (tych odróżnić można bez problemu - sami muskularni młodzieńcy z ajfonami w ręku), volksdeutschów z Tuskiem na czele i stürmerów z RAŚ-u... Czy kogoś spośród tych mord zdradzieckich pominąłem? Aha, widać jeszcze najgorsze zło, zło zła, najniższy krąg piekielny, czyli naziwegebolszewików...


środa, 2 sierpnia 2017

POETRY SOUP

MICAEL STRUNGE IN POETRY SOUP

Top 5 Strunge Poems
   Sorry, no poems have been posted

All Michael Strunge Poems
   Sorry, no poems have been posted

Articles by or About Michael Strunge
Sorry, no articles found

Strunge Quotes
Sorry, no quotes found

[www.poetrysoup.com]

wtorek, 1 sierpnia 2017

WSPOMNIENIA Z WAKACJI

YAHYA HASSAN

WSPOMNIENIA Z WAKACJI I

MATKA MÓWIŁA ŻE DZIADEK MA PIĘKNEGO MERCEDESA
ZA CZARNĄ BRAMĄ GARAŻU
ALE JEŹDZI NIM TYLKO 
OD ŚWIĘTA
I GDY TRZEBA UCIEKAĆ PRZED IZRAELCZYKAMI
MIJAJĄC BRAMĘ GARAŻU PRZYSTAWAŁEM
BY DOTKNĄĆ CIĘŻKIEGO ŻELAZNEGO ŁAŃCUCHA
WYOBRAŻAŁEM SOBIE SYLWETKĘ MERCEDESA
MĘCZYŁEM DZIADKA I WUJKÓW
BY POZWOLILI MI GO POPROWADZIĆ
UCZYŁEM SIĘ PRZECIEŻ JEŹDZIĆ W DANII
NA PLACU PARKINGOWYM
Z BETONOWYMI BLOKAMI PO JEDNEJ STRONIE
Z BETONOWYMI BLOKAMI PO DRUGIEJ
I WUJ WZIĄŁ MNIE NA PRZEJAŻDŻKĘ
SWOIM STARYM MERCEDESEM
POWIEDZIAŁ ŻE NIE MOGĘ PROWADZIĆ NA DRODZE
BO TO ZBYT NIEBEZPIECZNE
RUCH JEST TU INNY NIŻ W DANII
LUDZIE OSZALELI MÓWIŁ
Z POWODU WOJNY DOMOWEJ I CEN BENZYNY
I SKRĘCIŁ W LEWO NA WIELKI
PUSTY POKRYTY ŻWIREM PLAC
ZAMIENILIŚMY SIĘ MIEJSCAMI
TYLKO JEDŹ POWOLI I SPOKOJNIE POWIEDZIAŁ
KIEDYŚ W DUBAJU POTRZEBOWAŁ NERKI
TERAZ DO UST WŁOŻYŁ PAPIEROSA
DAJ FAJKĘ WUJKU RZUCIŁEM BEZ NAMYSŁU
TY PALISZ WUJ WYJĄŁ DRUGIEGO PAPIEROSA
PRZECIEŻ JESTEŚ JESZCZE MAŁY
TEGO TEŻ NAUCZYŁEM SIĘ W DANII WUJKU
POCAŁOWAŁ MNIE W POLICZEK A JEGO POCAŁOWAŁO SŁOŃCE
JEŹDZIŁEM W KÓŁKO I WYDMUCHIWAŁEM DYM
KILKA DNI PÓŹNIEJ SPADAŁY BOMBY
I BRAMĘ GARAŻU WRESZCIE OTWARTO
LEDWIE REJESTROWAŁEM IZRAELSKIE DRONY
MOJE MAŁE CIAŁO DRŻAŁO Z PODNIECENIA
GDY POKRYTY KURZEM I RDZĄ JAK SAMOCHÓD WUJA
STARY MERCEDES DZIADKA
WYTOCZYŁ SIĘ I STANĄŁ PRZED NAMI


WSPOMNIENIA Z WAKACJI II

PRZEMIERZALIŚMY W DRODZE DO BEJRUTU PUSTE GÓRSKIE DROGI
W PRZECIWNYM KIERUNKU JECHAŁ TYLKO JEDEN WÓZ
CZARNY MATOWY KABRIOLET ZA KÓŁKIEM KOBIETA TOPLESS
ZDAWAŁA SIĘ CIESZYĆ CIEPŁEM
GDY DZIADEK JĄ ZOBACZYŁ
NIEMAL STRACIŁ PANOWANIE NAD KIEROWNICĄ
ZATRZYMAŁ AUTO I NA POBOCZU ODMÓWIŁ MODLITWĘ
PROSIŁ O WYBACZENIE ŻE JEGO OCZY WIDZIAŁY TO CO WIDZIAŁY

[WIERSZE W PRZEKŁADZIE BOGUSŁAWY SOCHAŃSKIEJ Z KSIĄŻKI: YAHYA HASSAN WIERSZE, DIGTE, INSTYTUT KULTURY MIEJSKIEJ, SŁOWO/OBRAZ TERYTORIA, GDAŃSK 2015, STR. 25-27, 61-63]