wtorek, 4 września 2018

Warka, ul. Wichradzka

[03.09.2018]

Chwilowy powrót do D700 jest doświadczeniem specjalnej troski...
Jasnym jest też, że to zdjęcie nie wejdzie do książki.
Na razie otrzymuję korespondencję wysyłaną automatycznie. Wyrok (wyszczególnienie usterek oraz ich wycena) jeszcze nie zapadł.

6 komentarzy:

  1. A jak z muralem przy basenie? Widoczny na tym zdjęciu bazgroł pamiętam chyba od czasów szkoły podstawowej. Trochę się sprał.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety byłem tam za późno (ok. 09:30) i przy szkle 15mm oraz mocnym świetle pod ostrym kątem, wyszło to słabo (prawa strona kadru)... Więc motyw do powtórki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Któż to wie? Aparat powędrował do serwisu w Czechach, bo u nas już niczego nie naprawiają (syndrom Amazona?). Polski serwis Nikona miał zdaje się dość kiepskie notowania u fotografów, ale ja nic złego nie mógłbym o nich powiedzieć. Dwa razy reperowali mi skaner (Coolpix 9000) i efekt był OK.

    OdpowiedzUsuń
  4. Albo bylo coś prostego do naprawy albo trafiło na coś rozsądnego. Troche życia spędziłem pracując w serwisach. Wiem jak wygładają sprawy za ścianą punktu przyjęć :(.

    OdpowiedzUsuń
  5. No, tak jak w kuchni jakiejś restauracji... ;)

    OdpowiedzUsuń

Żeby zamieścić komentarz, trzeba się po prostu zalogować na googlu i przedstawić.