niedziela, 15 lutego 2015

Zachód słońca

Grzegorz Wróblewski

Zachód słońca

Niedługo dołączę do tych, którym się nie udało.
Tymczasem krwawy zachód słońca i wysuszona ryba
na brzegu. Życie jest dla tych, którzy dopiero
zaczynają żyć.

[wiersz z tomu: Grzegorz Wróblewski Kosmonauci, Biuro Literackie, Wrocław 2015, str. 11]

3 komentarze:

  1. Gorzka refleksja. Takie ono jest, te życie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Mogę tylko Bracie wpisac, ze dotarłem do Wisly i chuj jej rzeki i ze pierdole ludzi którzy mnie nad rzeka chcieli zlowic. Już nikt nie zna polskiego raka na przykład, podobnie jak wiewirorek. Raki wymarly...Jechakem z jakims człowiekiem, który pamietal jeszcze polskie raki...

    OdpowiedzUsuń

Żeby zamieścić komentarz, trzeba się po prostu zalogować na googlu i przedstawić.