Tym razem funkiel nówka, jeszcze w folii, słowem nie śmigana.
W 1737 roku Jerzy Fryderyk Handel skomponował trzy opery seria: Arminio, Berenice i Giustino. W sezonie 1736/1737 równolegle wystawiał też oratoria w języku angielskim. Opera Giustino miała osiem przedstawień w 1737 w Londynie i była jeszcze raz wykonana w 1741 w Brunszwiku. Pierwsze współczesne wystawienie tego utworu nastąpiło dopiero w... 1963. Dziwne, bo muzycznie utwór jest wspaniały! Jeśli chodzi o libretto Pietra Pariatiego (oparte na tekście Nicolo Bergana, do którego muzykę w 1724 skomponował Antonio Vvaldi), to lepiej nie zagłębiajcie się w jego treść! Historia walki tytułowego Justyniana z morskim potworem jest tak absurdalna, kiczowata i idiotyczna, jak tylko mogą być absurdalne, kiczowate i idiotyczne teksty trzech głównych religii tego świata. W przeciwieństwie do użytych słów muzyka Jerzego Fryderyka Handla jest genialna! No cóż, ten sam paradoks towarzyszy mi podczas słuchania pasji autorstwa Jana Sebastiana Bacha... Czy próbowaliście się kiedyś zmierzyć z grafomańskim tekstem libretta Secundum Mattheaum, który wyszedł spod ręki Picandra, czyli Christiana Friedricha Henriciego? Jeżeli nie, to polecam podjęcie takiej próby.