wtorek, 21 maja 2019

3 wiersze i 3 rysunki

Wiersze Michała Kaczyńskiego, rysunki Wilhelma Sasnala. A wszystko to z książki - Michał Kaczyński, Szczęśliwice, Raster & Lampa i Iskra Boża, Warszawa 2012 - nie raz na tym blogu cytowanej. Często wracam do lektury tego tomu.




Jakiś czas temu Jaś Kapela z Krytyki Politycznej, przy okazji pożaru katedry Notre Dame, przytoczył na twitterze fragment wiersza Michała Kaczyńskiego Warszawa płonie, a konkretnie te wersy: nie gaście gówna / cud, że się pali... No i dzięki takiej "akcji promocyjnej" (choć samo grillowanie Kapeli prawicowy internet nie trwało zbyt długo), post na hiperrealizmie ze wspomnianym utworem doczekał się 993 odsłon. W sumie fajnie, choć trudno przypuszczać, że zaglądały tam osoby zainteresowane akurat współczesną poezją...


poniedziałek, 20 maja 2019

Czy tutaj była synagoga?

Była... Przed wojną. Po 1945 roku obiekt przebudowano na warsztat ślusarski, zmieniając m.in. układ okien fasady. Gdy dwanaście lat temu fotografowałem go do projektu Niewinne oko nie istnieje, był już pustostanem. Mimo, że budynek powstał ponad sto lat temu, nie wpisano go na listę zabytków, dlaczego? W kwietniu tego roku obiekt został rozebrany.

[Nowy Targ, ul. Szaflarska, 05.08.2007]

sobota, 18 maja 2019

Pod czerwoną gwiazdą (ale za to z dostawionym krzyżem)

[Elbląg, Cmentarz Żołnierzy Radzieckich, 15.05.2019]

Jadąc z Fromborka do Gdyni, gps poprowadził mnie w Elblągu przez ulicę Agrykola, gdzie zobaczyłem sfotografowany już przeze mnie kiedyś monument, jednak w zupełnie innym świetle i w otoczeniu bujnie rozwijającej się roślinności. Więc zawróciłem, zaparkowałem pod bramą stadionu Olimpii i zarejestrowałem kilka klatek. I bardzo dobrze, że tak się stało.

piątek, 17 maja 2019

Pod szarą gwiazdą

[Braniewo, Cmentarz Żołnierzy Armii Radzieckiej, 14.05.2019]

Trudno uwierzyć, że emblemat Armii Czerwonej na tym pomniku był od początku tego koloru... Kiedy robiłem tam zdjęcia kilkakrotnie na cmentarz wjeżdżał radiowóz policji i nie był to ten sam samochód. Za trzecim razem patrol podjechał do mnie i kierowca spytał co tutaj robię. Gdy mu wyjaśniłem, zapytał czy wiem, że fotografuję „zakazaną symbolikę totalitarną‟, ale mówił to ironicznie, bo zaraz dodał, że „przecież chyba wiem, jakich mamy rządzących... Sądząc z miny jego kolegi z patrolu, nie podzielał on zdania partnera. Na cmentarzu wojennym w Braniewie spoczywają prochy 31 237 żołnierzy Armii Czerwonej 2 Frontu Białoruskiego oraz 3 Frontu Białoruskiego, którzy polegli w walkach na terenie Prus Wschodnich.

czwartek, 16 maja 2019

Kobułty

[Kościół poewangelicki, 14.05.2019]

[Lekka modyfikacja szablonu. Na razie zmiana kolorów oraz rozmiaru zdjęć z 750 pix na 1100 pix (to max przy bocznym pasku, z którego na razie nie chcę rezygnować). Czyli zmiany ewolucyjne... Ale czy chciałbym tutaj jakiejś rewolucji? Pie*dolę rewolucje! No i też winieta się zmieni. To co na razie wisi u góry, zaraz wisieć przestanie.]

[Mała aktualizacja - 20:53. Zmieniłem tę roboczą winietę. Widoczne teraz zdjęcie zostało wykonane w... maju 1985 roku na Zabłociu w Krakowie. Były tam kiedyś składy węgla, który do domów klientów rozwoziły wówczas niemal wyłącznie konne platformy.]

[Aktualizacja z dzisiaj - 07:35. Jednak zmniejszyłem zdjęcia do 1000 pix, a szerokość całości do 1400 pix, bo się to nie za dobrze wyświetlało na laptopie... Teraz powinno być lepiej. Skasowałem też symmetricalarchitecture na blogspocie. Aha, dobra wiadomość, podobno - jak powiedział mi ostatnio Adam Mazur, a on się dobrze w tym orientuje - wraca moda blogi czy też zainteresowanie taką formą komunikacji. BRAWO MY!]

poniedziałek, 13 maja 2019

Chyba najbardziej znany polski wiersz nieznany

wyrecytowany przez prokuratora Stanisława Piotrowicza 7 listopada 2001 roku przed telewizyjną kamerą.

DZIECI BYŁY SZCZĘŚLIWE 

Ksiądz w swoich zeznaniach potwierdził, że istotnie
brał dzieci na kolana, a czynił to podczas lekcji religii.
Dzieci spontanicznie przybiegały do niego, obejmowały go,
On również dzieci przytulał do siebie, głaskał, zdarzało się tak,
że i pocałował. Zdarzało się tak, że jednocześnie na kolanach
siedziało kilkoro dzieci. Dzieci były szczęśliwe, zadowolone,
nie było w tym żadnego podtekstu seksualnego.

niedziela, 12 maja 2019

Witold Wirpsza „Mury‟






[Ten kapitalny poemat Witolda Wirpszy zeskanowałem z książki: Poeta pamięta. Antologia poezji świadectwa i sprzeciwu 1944-1984. Wybór: Stanisław Barańczak, Puls Publications, Londyn 1984.]

sobota, 11 maja 2019

WIELOGŁOS O ZAGŁADZIE

To książka wydana przez MOCAK kilka miesięcy temu, która czekała na mnie (bo jest tam także moja wypowiedź) w recepcji muzeum, ale dopiero wczoraj udało mi się dotrzeć na Zabłocie i odebrać autorski egzemplarz...


Pełna lista autorów prezentuje się w sposób następujący: Jerzy W. Aleksandrowicz, Boaz Arad, Omer Bartov, Avi Baumol, Anna Bikont, René Block, Bazon Brock, Tim Cole, Agnieszka Dauksza, Sidra DeKoven Ezrahi, Richard Demarco, Marta Duch-Dyngosz, Piotr Filipkowski, Jason Francisco, Dani Gal, Jochen Gerz, Dorota Głowacka, Hilde Gött, Włodek Goldkorn, Irena Grudzińska-Gross, (H)anka Grupińska, Jan Hartman, Lukáš Houdek, Erez Israeli, Delfina Jałowik, Akiko Kasuya, Jürgen Kaumkötter, Marek Kaźmierczak, Ben Kiernan, Grzegorz Klaman, Agnieszka Kłos, Maria Kobielska, Jane Korman, Izabela Kowalczyk, Tomasz Kozak, Tomáš Kraus, Bartłomiej Krupa, Robert Kuśmirowski, Bartosz Kwieciński, Berel Lang, Andrzej Leder, Jacek Leociak, Tadeusz Lubelski, Piotr Macierzyński, Agnieszka Makowiecka-Pastusiak, Janusz Makuch, Shahar Marcus, Tadeusz Miczka, Marek Miller, Jakub Muchowski, Muntean/Rosenblum, Jean-Luc Nancy, Yaacov Naor, Csaba Nemes, Jakub Nowakowski, Tadeusz Nyczek, Stanisław Obirek, Marcel Odenbach, Joanna Ostrowska, Andrzej Paczkowski, Maria Anna Potocka, Katarzyna Prot-Klinger, Christoph Rass, Anda Rottenberg, Zyta Rudzka, Stanisław Ruksza, Lisa Saltzman, Magdalena Saryusz-Wolska, Jadwiga Sawicka, Tanja Schult, Hagai Segev, Roma Sendyka, Agata Siwek, Alina Skibińska, Ann Snitow, Jan Sowa, Olga Stanisławska, Krzysztof Szwajca, Teresa Śmiechowska, Halina Taborska, Olga Tokarczuk, Andrzej Turowski, Marian Turski, Aleksandra Ubertowska, Ernst van Alphen, Krzysztof Warlikowski, Zbigniew Warpechowski, Peter Weibel, Wojciech Wilczyk, Marcin Wilkowski, Krzysztof Wodiczko, Cezary Wodziński, Jan Woleński, Wojciech Załuski.

czwartek, 9 maja 2019

Miłość

Przy okazji 9 maja, który dla byłych żołnierzy Armii Czerwonej jest świętem Dnia Zwycięstwa, mój wiersz z Wizji (w nieco zapgrejdowanej postaci):



środa, 8 maja 2019

Budynek biurowy ZUS w Gdyni

[Widok od ul. 3 Maja, 13.04.2019]

Zaprojektowany w 1934 roku przez Romana Piotrowskiego, a postawiony w latach 1935-36. Obecnie własność i siedziba Urzędu Miejskiego.

Coraz bardziej wkurza mnie szablon tego bloga... Rozmiary (niewielkie) zdjęć... Czas duże na zmiany!

wtorek, 7 maja 2019

Nieustanne tango


Widoczna powyżej praca Adama Rzepeckiego, która pojawiła się na pierwszym wydaniu pisma Tango Łodzi Kaliskiej z 1983 roku. A tytuł posta nawiązuje oczywiście do piosenki zespołu Republika sprzed... 35 lat, której tekst mógłby właściwie posłużyć do opisu relacji łączących rodzimą inteligencję z kościołem katolickim. Czy gdybym powielił tę pracę w postaci ulotek i oblepił nią np. moją dzielnicę, to też zawitałaby do mnie nad ranem policja, tak jak do Elżbiety Podleśnej

poniedziałek, 6 maja 2019

Gostków, kościół poewangelicki, 24.04.2019


Pomysł na tę serię zaczął się od tego właśnie obiektu, ale dopiero po trzech latach zarejestrowałem tutaj satysfakcjonujący mnie kadr. Jak widać po pochylonych gałęziach samosiejek na murach, nieźle w Gostkowie wiało... 

niedziela, 5 maja 2019

[Białe budowle w stylu krematoryjnym gdzie popielą się sny ubogich]

Tomas Tranströmer


WNĘTRZE JEST NIESKOŃCZONE


Jest wiosna 1827. Beethoven
wciąga maskę pośmiertną na maszt i odpływa.

Mielą wiatraki Europy.
Dzikie gęsi lecą na północ.

Oto północ, oto Sztokholm
płynące pałace i rudery.

Szczapy w kominku królewskim
osuwają się z baczność na spocznij.

Rządzi pokój szczepionka i ziemniaki
a studnie miejskie ciężko dyszą.

Beczki z wychodków w lektykach jak paszowie
płyną po nocy przez Most Północny.

Kocie łby potrząsają
panienkami włóczęgami dystyngowanymi panami.

W niewzruszonym bezruchu szyld
z Murzynem palącym cygaro.

Ile wysp, ilu wiosłujących
niewidocznymi wiosłami pod prąd!

Otwierają się szlaki morskie, kwiecień maj
i cudowny śliniący się miodem lipiec.

Upał dociera na odległe wyspy.
Wrota wsi są otwarte, prócz jednych.

Żmije jak wskazówki zegarów liżą ciszę.
Głazy błyszczą cierpliwością geologii.

To było tak albo prawie tak.
Jest to mroczna historia rodzinna

o Eryku, rażonym strzałą trolla
inwalidzie od kuli w duszę.

Udał się do miasta, napotkał wroga
i przypłynął do domu chory i siwy.

Całe lato przeleżał w łóżku.
Narzędzia współczują na ścianach.

Nie może zasnąć, słucha wełnistego trzepotu
księżycowych towarzyszy motyli nocnych.

Siły wysychają, daremnie tłucze
w okute żelazem jutro.

A Bóg głębokości woła z głębokości
„Uwolnij mnie! Uwolnij sam siebie!‟

Całe działanie obraca się do wnętrza.
Jest rozkładany, na powrót spajany.

Wiatr się wzmaga i krzaki dzikiej róży
zaczepiają się o uciekające światło.

Przyszłość otwiera się, on zagląda
w samopotrząsający się kalejdoskop.

widzi niewyraźne trzepotrzące twarze
należące do przyszłych krewnych.

Nieopatrznie jego spojrzenie trafia na mnie
gdy spaceruję właśnie tutaj

w Waszyngtonie wśród potężnych domów
gdzie zaledwie co druga kolumna trzyma.

Białe budowle w stylu krematoryjnym
gdzie popielą się sny ubogich.

Łagodne zbocze zaczyna opadać
i niezauważalnie zamienia się w przepaść.


[Przepisałem ten tekst Tomasa Tranströmera właściwie dla tej jednej strofy Białe budowle w stylu krematoryjnym/gdzie popielą się sny ubogich, choć oczywiście mógłbym wybrać też inną... Wiersz w przekładzie Magdaleny Wasilewskiej-Chmury i Leonarda Neugera pochodzi z książki: Tomas Tranströmer, Wiersze i proza, 1954-2004, Wydawnictwo a5, Kraków 2017, s. 314-316.]