niedziela, 5 grudnia 2021

W pierwszy dzień po zakończeniu kwarantanny

Wybrałem się do nowo otwartej siedziby MUFO przy ulicy Rakowickiej 22a, żeby zobaczyć jak mnie powiesili na wystawie Tu zaszła zmiana, która inauguruje działalność tej placówki. Dobrze mnie powiesili, tzn. sześć prac wybranych z cyklu (Können Tränen meiner Wangen, Nichts erlangen...). Powiesili, ale też oprawili. Fajnie popatrzeć na te zdjęcia z pewnego (czasowego) dystansu.
[5.12.2021  15:13]

piątek, 3 grudnia 2021

SH 06452

[Chorzów Stary - ul. Bożogrobców - lato 2001]

Dziewiąty dzień kwarantanny. Podwórko przy ulicy Bożogrobców w Starym Chorzowie, lecz sfotografowane przez okno oficyny, otwiera wizualną narrację w albumie Czarno-Biały Śląsk. Wracałem tam kilkakrotnie. To pierwsze zdjęcie zrobiłem z ręki w pochmurny jesienny dzień pod koniec listopada 2000 roku, mając załadowany w magazynku film Ilford Delta 3200. Dystans czasowy dzielący te dwa kadry, nie jest więc duży, zaledwie sześć, siedem miesięcy.

czwartek, 2 grudnia 2021

(do domu włażą żebra kaloryferów)

W ósmym dniu kwarantanny poczytamy sobie wiersze Petra Hruški z wydanej przez Instytut Mikołowski w 2011 roku książki Mieszkalne niepokoje (przekłady Franciszka Nastulczyka). Pomyślałem sobie, że ciekawe byłoby usłyszeć/przeczytać, co na temat tej mało akademickiej twórczości mieliby do powiedzenia nasi doktorzy od literatury, jakkolwiek - no właśnie, o tym zapomniałem - trzeba mieć na uwadze, że sam Hruška jest przecież doktorem habilitowanym nauk filozoficznych i wykładowcą akademickim... Więc może jednak nie.

środa, 1 grudnia 2021

Kościuszko

[Chrzów - ruiny koksowni Huty „Kościuszko‟ - 28.11.2002]*

Siódmy dzień kwarantanny. I kolejny rekord zachorowań na SARS-coV-2 tej jesieni: 29.064 nowych przypadków i 570 zgonów. Tymczasem na łamach prokremlowskiego pisma Do Rzeszy Jan Pospieszalski poinformował czytelników, że choruje na Covid i leczy się amantadyną oraz antybiotykami. No cóż - jak to mówią w krajach hiszpańskojęzycznych - Vaya con dios! Myślałem, że to wyrachowany cynik jest, tymczasem okazało się, że przede wszystkim fanatyk, tak samo zresztą groźny. Jan Pospieszalski grywał kiedyś na basie w zespole Czerwone Gitary (czy nie powinno się tej nazwy poddać dekomunizacji?), który w komunistycznej NRD występował jako Rote Gitarren (jeszcze gorzej...) i nagrywał piosenki w języku niemieckim (zgroza!). Huta „Kościuszko‟ nzywała się wcześniej Königshütte (1799-1935), później Huta „Piłsudski‟ (1935-1939), następnie znowu Königshütte (1939-1945), a po wojnie otrzymała nazwisko komendanta insurekcji z 1794 roku, która jak wiemy zakończyła sie totalną klapą (po czym nastąpił III rozbiór Polski). Zapewne chodziło o to, żeby się zgadzały litery w znaku towarowym przedsiębiorstwa (na tej samej zasadzie Bismarcka zastąpił Batory w zakładzie w Hajdukach Wielkich). Teren dawnej Huty „Kościuszko‟ fotografowałem wielokrotnie, pierwszy raz - jeszcze z Nikonem F90 w ręce - wlazłem tam przez dziurę w płocie chyba w 1996 roku... Przeglądam teraz materiał zarejestrowany na Górnym Śląsku w latach 1999-2003 i wybieram kadry do dalszego opracowania. Gdy robiłem w tamtym czasie wglądówki, to zawsze zostawiałem negatywową ramkę, słowem były to wyłącznie pełne kadry. I tak sie teraz zastanawiam, czy nie skompilować z takich pełnych klatek jakiegoś zina w małym nakładzie? 

*Przy okazji tego kadru widać też (popatrzmy na ścianę budynku po prawej stronie) jak sporą dystorsją o beczkowatym kształcie charakteryzował sie zeissowski Planar...

poniedziałek, 29 listopada 2021

KWK „Wujek‟

[Katowice Brynów - KWK „Wujek‟ - 18.3.2001]

Piąty dzień kwarantanny. KAV 400A, KBK 9503 i KBK 7945. Trochę się lewa strona tego kadru kładzie, ale ciul z nią... Przeczytałem wczoraj w Wyborczej o śmierci Johanna Biacsisca - czołowego antyszczepa z Austrii, który leczył się wstrzykując sobie w żyłę dwutlenek chloru (terapię taką podczas pierwszej fali zalecał były prezydent USA Donald Trump). Ciekawe jest to, że zaprzeczał istnieniu pandemii, a jednocześnie jako lekarstwa na nią używał wybielacza... Notomiast z portalu wpotylice.pl dowiedziałem sie nowej teorii wyjaśniającej katastrofę T-154 pod Smoleńskiem, otóż na pokładzie samolotu miała wybuchnąć także bomba termobaryczna. Piszę, że także, bo inne eksplozje zniszczyły końcówkę skrzydła oraz prezydencką salonkę. Ciekawe jak te wszystkie wybuchy udało się specom z GRU/FSK zsynchronizować z rozpyleniem mgły nad lotniskiem oraz helu na ścieżce schodzenia? Bracia Karnowscy to jednak nie przypadek Biacsisca, oni w 100%  cynicznie dolewają oliwy do tlącego się ognika religii smoleńskiej.

niedziela, 28 listopada 2021

SZ 06059 & (K)AZ 365V

[Zabrze - ul. Mieczysława Niedziałkowskiego - 12.11.2001]

Czwarty dzień kwarantanny. Jeżeli ktoś uważa, że epidemia to plandemia, słowem ściema, że szczepionki też ściema i w razie czego planuje leczyć się czosnkiem lub amantadyną, to ja mu szczerze współczuję, ale nie rozumiem. Myślę, że gdybym nie zaliczył boostera (mniej więcej siedem dni przed infekcją), to leżałym teraz w gorączce i kwiczał. Optymiści z rządu IV RP w budowie uważają, że mamy właśnie szczyt zachorowań w czwartej fali pandemii, pesymiści z Austrii, Czech i Niemiec wprowadzają nowe sanitarne obostrzenia. No, ale przecież poprzedni Minister Zdrowia (ten od Matki Teresy z Kalkuty i afery z lewymi respiratorami) zawierzył polską służbę zdrowia Madonnie Jasnogórskiej... Po co więc wprowadzać obowiązek szczepień na SARS-coV-2?

sobota, 27 listopada 2021

(co to za nagroda, która tak naprawdę wcale nie jest nagrodą?)

W trzecim dniu kwarantanny poczytamy sobie wiersze Ilony Witkowskiej, które pochodzą z jej nowej książki Gdzie są moje dzieci?, co dopiero opublikowanej przez wydawnictwo papierwdole. Pomyślałem, żeby wybrać teksty mocniej zahaczone w wizualiach codzienności (niecodzienności), ale udało mi się to w zasadzie tylko w przypadku pierwszego wiersza, czego jednak wcale nie żałuję. Witkowska umyka w rejony, w które sam często mam ochotę dać dyla. Podczas imprezy promującej wydanie antologii Przewodnik po zaminowanym terenie 2, gdzie znalazły się także jej wiersze, miałem okazję wysłuchać kapitalnie transowych recytacji ich autorki.

piątek, 26 listopada 2021

Bytom Bobrek

[4.11.2001]

Drugi dzień kwarantanny. Za oknem pogoda taka, jak na tym zdjęciu sprzed dwudziestu lat (oraz dwudziestu dwóch dni), gdzie widać chłopaków, którzy udają się na szaber do likwidowanej wtedy Huty „Bobrek‟. Dlaczego nie wykorzystałem tej fotografii w książce? To dobre pytanie.

środa, 24 listopada 2021

Bankiet w Fabryce

Tak nazywała się ta wystawa w BWA w Bielsku-Białej, podczas której rozmawiałem z Pawłm Jarodzkim i było to nie w 1995 roku - jak to opisałem w poprzednim poście - lecz dwa lata później (już skorygowałem ten błąd). Na środkowym zdjęciu pani z BWA sprząta po performensie Pontona (Jacka Jankowskiego).

wtorek, 23 listopada 2021

R.I.P. Paweł Jarodzki (1.5.1958 - 22.11.2021)

[Paweł Jarodzki - BWA w Bielsku-Białej - 1997]

Chyba robiłem wtedy jakiś materiał dla Machiny lub XL-a (nie pamiętam już gdzie to poszło...). Zdjęcie zostało wykonane podczas krótkiej rozmowy przed wernisażem wystawy Luxusu w Galerii BWA w Bielsku-Białej. Skany zrobiłem teraz na szybko z odbitek, ciekawe co mam na filmach? Paweł Jarodzki był (jest!) dla mnie ważnym artystą. Smutek i żal.

niedziela, 21 listopada 2021

(Co porabia teraz Borroughs?)

Poniższy wiersz Allena Ginsberga (w przekładzie Piotra Sommera) pochodzi z książki Znajomi z tego świata, wydanej 28 lat temu. Od tego czasu nie ukazał się u nas żaden nowy wybór wierszy tego poety... Trudno w to (kurwa mać) uwierzyć.