niedziela, 31 grudnia 2023

ZSRR, Leningrad, 1976

W ostatni dzień roku zabrałem się za skanowanie slajdów ojca. Na pierwszy ogień poszedł magazynek z rzutnika Krokus z opisem na pudełku SKOPJE, PRYLEP, BITOLA 1970, jednak w środku znalazłem zdjęcia z wyjazdu do ZSRR w 1976... 
[Ленинград - Исаакиевский собор - 1976]

piątek, 29 grudnia 2023

Król jest jeden!


I jest nim Jerzy Fryderyk Handel. Kiedy patrzę na barokową scenę operową, a czynię to - było nie było - z ogromnego dystansu czasowego, przypomina mi ona trochę niemal dziś zapomniany fenomen Mersey Beat. To z pewnością duże uproszczenie, ale z całego tego Mersey Sound warte teraz słuchania są jedynie piosenki The Beatles, podobnie jak w przypadku sceny londyńskiej kawałki The Rolling Stones. Być może pojechałem teraz po bandzie, ale czy naprawdę chcielibyście się katować lokalnymi szlagierami Faron & The Flamingos, Mark Peters and the Cyclones czy Cass and Cassanovas? I jak długo można wciągać You really got me” czy All Day and All of the Night” The Kinks? Nicola Porpora próbował konkurować z Handlem w Londynie, przy okazji podkradając mu śpiewaczki i śpiewaków-kastratów, ale mimo popularności oper „Polifemo” oraz „Arianna in Nasso”, to ten drugi okazał się być zwycięzcą. I to jego utwory są obecnie powszechnie wykonywane, jakkolwiek odnaleziona niedawno dramma per musica „Germanico in Germania” to kompozycja wybitna (nagrana w 2018 roku w świetnym wykonaniu Capelli Cracoviensis pod dyrekcją Jana Tomasza Adamusa dla wytwórni Decca). Inna sprawa, że angielska publiczność znudziła się wtedy operami w stylu włoskim, a Handel zaczął dostarczać jej oratoria z librettem w języku angielskim. W kwestii „Polifema” nie wyrobiłem sobie do końca zdania. Słucham uważnie tej opery teraz po raz trzeci – i co by nie powiedzieć - z przyjemnością.

Prawdziwy nekrolog TVPiS

Z tym, że nie jestem pewien, czy biorąc pod uwagę charakter tego pisma, nie jest to przypadkiem rodzaj klepsydry? 
A może właściwy nekrolog TVPiS (oraz PiS w niedalekiej przyszłości) wygląda tak?

czwartek, 28 grudnia 2023

Incydent z antysemitą - uzupełnienie

Poniżej kilka screenshotów z Gazety Wyborczej, w której profesor Jacek Leociak udzielił wywiadu Sebastianowi Słowińskiemu na temat polskiego antysemityzmu. Tytuł tej rozmowy to Przespaliśmy chwilę gdy radykalna prawica nabierała siły imogliśmy zareagować. Myślę, że to dobry komentarz do incydentu, w jakim niedawno miałem nieprzyjemność uczestniczyć...

środa, 27 grudnia 2023

Historia Rinalda według Leonarda Leo

Opera Orlando - pierwszy utwór sceniczny Jerzego Fryderyka Handla, jaki napisał w 1712 roku dla londyńskiego Queen’s Theatre - okazał się być spektakularnym sukcesem. Libretto popełnił Giaccomo Rossi, opierając się na popularnym wówczas wśród operowych scenarzystów poemacie Jerozolima wyzwolona Terquatto Tasso (szczegółowy opis akcji utworu można znaleźć na świetnej stronie dolcetormento). Występujący w Londynie w roli Rinalda kastrat Nicolò Grimaldi wywiózł potajemnie partyturę do Neapolu, gdzie lokalni kompozytorzy, wśród których znalazł się Leonardo Leo, przysposobili operę pod gusta neapolitańskiej publiczności, dodając intermezza i postaci komiczne. Premiera pasticcia miała miejsce w roku 1718, a potem przez długi czas (bardzo długi, trzy wieki…),  utwór uważano za zaginiony. Płyta, która trafiła do mojej kolekcji, zawiera nagrania dokonane podczas Festival della Valle d’Itria w Martina Franca w lipcu i sierpniu 2018 roku.

Szwajcarski zespół Orchestra La Scintilla, który specjalizuje się muzyce barkowej, poprowadził Fabio Luisi znany raczej z dyrygowania repertuarem belcanto czy przyciężkim zestawem z Der Ring des Nibelungen, zaś obsada składająca się z uznanych śpiewaczek i śpiewaków wygląda w sposób następujący:

Rinaldo - Teresa Iervolino
Armida - Carmela Remigio
Goffredo - Francisco Fernández-Rueda
Almirena - Loriana Castellano
Argante - Francesca Ascioti
Eustazio - Dara Savinova
Lesbina - Valentina Cardinali
Nesso - Simone Tangolo
Araldo di Argante - Dielli Hoxha
Uno spirito in forma di donna - Kim-Lillian Strebel
Mago Cristiano - Ana Victória Pitts

Reżyser spektaklu – Giorgio Sangati - wpadł na nieco karkołomny pomysł, żeby akcję opery przenieść w lata osiemdziesiąte XX wieku, zaś pierwotna walka chrześcijan z Turkami stała się bitwą pomiędzy piosenkarzami poprockowymi (chrześcijanie), a wykonawcami heavy metalu (Turcy)… Na szczęście koncept ów niespecjalnie przeszkadza w słuchaniu Rinalda w wersji/aranżacji Leonarda Leo.

piątek, 22 grudnia 2023

[Dawałbym przykład, jak być częścią miejsca]

Ależ ten wiersz Douglasa Dunna jest dobry! Autorem przekładu jest oczywiście Piotr Sommer. Skan z książki widocznej poniżej, czarny włos natomiast należy do Luny.

czwartek, 21 grudnia 2023

Od dzisiaj dnia przybywa

Więc światła też przybywa, PiS-u za to ubywa, zdecydowanie... Ale to już z innych przyczyn. Obie rzeczy cieszą. Mam nadzieję, że ten trend (w przypadku długości dnia to pewność i nie zależy to od wyborów politycznych) się utrzyma.
[Jaworzno-Szczakowa - Zakłady Dolomitowe "Szczakowa" - 30.05.2004]

środa, 20 grudnia 2023

Nekrolog TVPiS

Z tym, że napisany już po pogrzebie...
--- 
Dopisek z 21.12.2023 (08:08). Właściwie to nie wiadomo, czy pogrzeb się już zakończył, tzn. wydawać się może, że mogiła jeszcze nie została całkowicie zasypana... Z drugiej strony, w babilońskiej wieży Babel TVP (gamch zaprojektował Czesław Bielecki) trwa już stypa. Poniżej fotka z imprezy:

wtorek, 19 grudnia 2023

Agrippina

I znów używka z Allegro. Niemiec płakał jak sprzedawał (i słuchał). Jeżdżone tylko do opery. Ponoć słuchacze w Teatro San Givanni oklaskiwali każdą arię krzycząc raz po raz Viva il caro Sassone! A wszystko to miało miejsce w 1709 roku w Wenecji, zaś Jerzy Fryderyk Handel liczył sobie wtedy zaledwie 24 lata. Jak kto chciałby się dowiedzieć o co kaman w libretcie, to może zajrzeć tutaj.
Właściwie to planowałem wrzucić dzisiaj znowu  zdjęcie z pogrzebu Kim Il Sunga (per analogiam, albo na zasadzie reductio ad kimirsenum), albowiem uroczystości pogrzebowe TVPiS już się rozpoczęły. Kondukt z trumną wrednej propagandy Zjednoczonej Prawicy już wyruszył z babilońskiego gmachu przy ulicy Jana Pawła Woronicza, ale ponieważ nie należy dzielić skóry na słońcu, przed zachodem niedźwiedzia, wstrzymam się jeszcze trochę...

poniedziałek, 18 grudnia 2023

Incydent z antysemitą

Termin pasożyd ma stałe miejsce w arsenale antysemickich określeń używanych we współczesnej Polsce, wystarczy zajrzeć  na komentarze, jakie pojawiają się pod artykułami, które dotyczą Izraela lub Żydów. Neologizm ten ma rodowód sięgający czasów II RP. Reforma językowa z 1936 roku zmieniła pisownię słowa pasożyt, które wcześniej zapisywano jako pasorzyt. Zmiana rz na ż dała możliwość łatwego kojarzenia pasożyta z Żydem, co idealnie współgrało z procederem dehumanizacji obcego, a to jest typowe dla ksenofobicznej mowy nienawiści. Spośród licznych w ostatnim czasie przykładów użycia tego terminu, odnotować należy umieszczenie słowa PASOŻYDY na frontonie synagogi w Nowym Sączu, czemu towarzyszyło hasło o treści ŻYDY WON. Zdarzenie to miało miejsce w roku 2014. Pięć lat później na warszawskich przystankach autobusowych „nieznani sprawcy” rozwiesili plakaty z hasłem UWAGA! PASOŻYDY oraz STOP MAFII ROSZCZENIOWEJ! STOP ŻYDOWSKIEJ OKUPACJI!, którym towarzyszyły wizerunki ambasador USA Georgette Mosbacher, ambasador Izraela Anny Azari, byłego ambasadora Izraela w Polsce Szewacha Weissa, naczelnego rabina Polski Michaela Schudricha oraz Jonny’ego Danielsa, szefa fundacji From the Depths. I może jeszcze jeden, całkiem świeży przykład z roku 2022, kiedy Andrzej Poneta - członek partii Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna - na antenie internetowej telewizji wrealu24 mówił, że trzeba wyeliminować pasożydy i przekonywał o konieczności odrobaczenie organizmu z pasożydów. Zapewne członek tej jawnie prorosyjskiej, antydemokratycznej i antysemickiej partii zbyt długo kontemplował nazistowski plakat propagandowy z hasłem ŻYDZI, WSZY, TYFUS PLAMISTY.

Kiedy poseł Grzegorz Braun zaatakował przy pomocy gaśnicy proszkowej chanukowy świecznik ustawiony w korytarzu Sejmu, jak wielu obywateli tego kraju, którzy nie godzą się na rasistowskie wybryki umieściłem zdjęcie chanukii w poście na blogu (inni zrobili to na facebooku, platformie X czy Instagramie) tytułując sprawcę tego haniebnego incydentu Stürmerem per analogiam do nazwy niesławnego tygodnika Juliusa Streichera. Oczywiście biorąc pod uwagę żywioną przez Brauna sympatię do putinowskiej Rosji oraz obsesyjny antysemityzm, bardziej właściwe byłoby być może nazwanie go czarnosecińcem? Tak czy owak post na blogu doczekał się komentarza od Krzysztofa Ligęzy, który został następnie przez niego skasowany. Ponieważ jednak podczas procedury komentowania na blogspocie wraz z wysłaniem komentarza dociera on też do skrzynki administratora, więc mogłem go przeczytać i zrobić printscreena (co widoczne jest poniżej).


Niegramatyczna forma słowa jebać (jeżeli już to jeb się) świadczy o silnym wzburzeniu emocjonalnym autora (wpis dokonany został o 01:39) lub może też wskazywać, że był on pod wpływem płynnych substancji zawierających związek chemiczny zapisywany jako C2H5OH? Mój post na blogspocie otagowałem ***** ***, a także ***** *** i Konfederację, więc stąd zapewne wspomniany czasownik w trybie rozkazującym. W kwestii użytego wobec mojej osoby terminu pasożyd, to gest ten jest przykładem mowy nienawiści i ma charakter antysemicki, wykluczający, dehumanizujący, a zarazem można go traktować jako rodzaj jawnej groźby, jeżeli wziąć pod uwagę los europejskich Żydów, których III Rzesza starała się wymordować w zorganizowany sposób w czasie II wojny światowej. Obserwując twórczość Krzysztofa Ligęzy, fotografa, najbardziej znanego z projektu Axis mundi – cyklu o przydrożnych kapliczkach i ludziach uczestniczących w odprawianych tam religijnych rytuałach, zdawałem sobie sprawę, iż jest on reprezentantem katolickiego konserwatyzmu. Nie przypuszczałem jednak, że tak jak wielu innych rodzimych religijnych tradycjonalistów, przygarnął on też antysemityzm, jaki dostępny w niemal każdym konserwatywnym pakiecie. Ksenofobiczne postawy idą zwykle w parze ze skłonnością do postrzegania rozgrywających się wydarzeń w kategoriach spiskowych. Tak więc czyjeś indywidualne niepowodzenia są wynikiem działań układu, mafii bardzo kulturalnej, Iluminatów, tajnego rządu światowego, Reptilian, Big Pharmy, Brooklyńskiej Rady Żydów, Mędrców Syjonu, Grupy Bilderberg czy innego sanhedrynu, a nie wynikają po prostu z osobistych i dotkliwie dających znać o sobie deficytów. 

niedziela, 17 grudnia 2023

Zwyczajne miasto

Tak będzie się nazywać książka, w której znajdzie się materiał zarejestrowany w 2023 roku dla Kolekcji Wrzesińskiej. Na zdjęciu poniżej pozujemy wspólnie z Arturem Mokrackim - zastępcą burmistrza Wrześni oraz Karolem Szymkowiakiem - kuratorem kolekcji, a ja trzymam w ręku zdjęcie, jakie znajdzie się na okładce wspomnianej publikacji. W piątek 15 grudnia przekazałem w Urzędzie Miasta edycję 36 wydruków dla kolekcji, pliki w formacie TIFF oraz skład książki, którą rewelacyjnie zaprojektował Honza Zamojski. Premiera albumu i plenerowej wystawy na rynku w Wrześni odbędzie się w czerwcu 2024 (o dokładnym terminie będę informować).

sobota, 16 grudnia 2023

Wieczór z Trabantem

A konkretnie to z ich demo, prawdopodobnie z 1982 roku. Ścieżki (także z koncertu z 1985 oraz z filmu Eskimosce jest zimno) dostałem od Magdy Zych kilka dni temu, DZIĘKI! No więc wypaliłem pierwsze CD i słucham go sobie popijając weizena.

czwartek, 14 grudnia 2023

Tak to mniej więcej dzisiaj wygląda

Chociaż to tylko screenshot z internetowego wydania pisma Polityka sprzed siedmiu lat. Koniec kaczyzmu (czyli systemu rządów dryfujących w kierunku putinizmu alla pollaca), powrót demokracji. 
Prawdę mówiąc chciałem przy okazji przeczytać też tekst Krasowskiego (jakkolwiek nie należy on do moich ulubionych autorów). Jednak choć dysponuję cyfrową prenumeratą Polityki, to nie w wersji premium, która daje pełny dostęp do wydań archiwalnych. Trudno, jakoś to przeżyję ;)

środa, 13 grudnia 2023

Judyta triumfująca

30 PLN na Allegro + koszty wysyłki.  Chyba 
właśnie tę realizację - w której Kamerorchester Berlin prowadzony jest ręką Vittoria Negri (Birgit Finnanilä występuję w roli Judithy, Ingeborg Springer śpiewa partię Abry, Julia Hamari to Helofernes, Elly Ameling to Vagaus zaś Annelies Bermeister to Ozias, a wspiera ich chór Rundfunk-Solistenvereinigung Berlin) - usłyszałem po raz pierwszy w 1988 roku, kiedy malowałem sklepienie w refektarzu klasztoru Pijarów w Hebdowie i mało co nie zleciałem z rusztowania. Z wrażenia oczywiście. Słucham sobie tego albumu teraz i brzmi on całkiem, całkiem, jakkolwiek mam w swojej kolekcji wykonania, gdzie orkiestra jest bardziej przekonywująca i wykorzystano bogatsze instrumentarium (tu szczególnie w nagraniu Roberta Kinga i King's Consort). Przez pewien czas myślalem, że wtedy w Hebdowie zetknąłem się z interpretacją Nicholasa McGegana, dyrygującego węgierską orkiestrą Capella Savaria, ale daty się nie zgadzały (grający na instrumentach dawnych Węgrzy, wzięli na warsztat oratorium Antonio Vivaldiego w roku 1990). Na okładce albumu widać obraz Cristofano Alloriego, którego kopię - pędzla Franciszka Smuglewicza - można podziwiać w kolekcji Łazienek Królewskich w Warszawie.

Tak mi się przypadkowo (lub właśnie nieprzypadkowo) zgrał ten wpis z rocznicą wprowadzenia stanu wojennego w PRL (nie spałem do południa...), dniem Świętej Łucji, która przynosi światło (Święta Łucja dnia przyrzuca), ale przede wszystkim z przywróceniem demokratycznych rządów w Polsce. 

poniedziałek, 11 grudnia 2023

Przewidywany harmonogram uroczystości pogrzebowych rządów Zjednoczonej Prawicy na dni 11-13 grudnia 2023

Poniedziałek (11.12.2023) 

godz. 10:00 – exposé Mateusza Morawieckiego i wystąpienia klubów
godz. 15:00 – głosowanie nad wotum zaufania dla Mateusza Morawieckiego
godz. 16:00-19:00 – zgłaszanie kandydatów na premiera i wystąpienia klubów
godz. 20:00 – głosowanie nad nowym premierem 
 
Wtorek (12.12.2023)
 
godz. 9:00 – exposé Donalda Tuska i przedstawienie rządu
godz. 15:00 – głosowanie nad całym rządem
 
Środa (13.12.2023)
godz. ???  zaprzysiężenie nowego premiera i jego rządu w Pałacu Prezydenckim
---
Uzupełnienie z 20:31. Zrzysiężenie odbędzie się o 9:00 w środę.

[zdjęcie ilustracyjne]

niedziela, 10 grudnia 2023

Wojciech Wilczyk vor seiner Fotoserie

W recenzji wystawy 
Materializing. Zeitgenössische Kunst und die Shoah in Polen NS-Dokumentationszentrum w Monachium, opublikowanej w gazecie Münchener Merkur, oprócz mojej skromnej osoby na zdjęciach widać także Zuzannę Hertzberg oraz Pawła Kowalewskiego. Poniżej wrzucam w czytelniczej rozdzielczości stronę z omówieniem wspomnianej ekspozycji, której skutecznymi kuratorami byli Anna Straetsmans i Piotr Rypson. A wystawa potrwa do 25 lutego 2024, więc warto zaglądnąć do budynku przy Max-Manncheimer-Platz 1, gdzie nasze prace (także Agnieszki Mastalerz, Natalii Romik Wilhelma Sasnala, Artura Żmijewskiego i Zofii Waślickiej-Żmijewskiej) są pokazane w ścisłym kontakcie ze świetnie pomyślaną wystawą stałą, traktującą o narodzinach, rozwoju i upadku nazizmu w Bawarii. 

sobota, 9 grudnia 2023

Farnace król Pontu

Opera Antonio Vivaldiego z 1727 roku (premiera w weneckim Teatro Sant'Angelo), ale w tym przypadku/nagraniu jest to wersja o 11 lat późniejsza, przygotowana przez kompozytora dla teatru w Ferrarze. Jeżeli ktoś chce dokładnie ustalić kto kogo i kto z kim w tej dramma per musica, to może zajrzeć na świetną stronę dolcetormento.pl, oczywiście można też (należałoby) przeczytać libretto Antonio Marii Luchiniego. A ja będę sobie porównywać teraz w długie zimowe wieczory interpretację Diego Fasolisa z nagraniami Jordi Savalla i Federico Marii Sardellego, które mam w swojej płytotece. Widoczny poniżej album, to używka (Niemiec płakał, jak sprzedawał) z Allegro.

środa, 6 grudnia 2023

[Demokratura]

Nie przepadam specjalnie za sieciowymi periodykami literackimi. Nie chodzi o ich zawartość (chociaż właściwie też), ale głównie o te drętwe szablony pisma internetowego, gdzie np. prezentacji wierszy lub prozy towarzyszyć musi ilustracja, która ma się zwykle tak do tekstu, jak pięść do nosa. Więc raczej nie zaglądam (jednak także ze względu na problematyczny przekaz, a sieć przyjmie każdą ilość tego…), co sprawia, że np. przeszła mi koło nosa prezentacja wierszy Yahya Hassana w internetowym piśmie zakladmagazyn.pl, a także informacja, że druga książka poety (wydana w Dani w 2019 roku) jest tłumaczona przez Bogusławę Sochańską i też w całości się ukaże po polsku (nie mam pojęcia kiedy i w jakiej oficynie?). Tymczasem Maciej Bobula przełożył pięć wierszy Hassana ze wspomnianego drugiego tomu, z których Demokratura zrobiła na mnie spore wrażenie. I czytam sobie ten tekst w kontekście obecnego konfliktu palestyńsko-izraelskiego w Strefie Gazy (jakkolwiek słowo „konflikt” nie oddaje tego, co tam się dzieje). Yahya Hassan, którego pierwszy duński tom miał ponad stutysięczny nakład, jakoś nie zdobył u nas specjalnej popularności, a wydane w 2015 roku Wiersze/Digte powędrowały na półki sieci księgarń Tania Książka.
[Sreenshoty z pisma sieciowego zakladmagazyn.pl, aczkolwiek nie jest dla mnie jasne, kiedy miała miejsce ta prezentacja? I w którym numerze periodyku?]

wtorek, 5 grudnia 2023

niedziela, 3 grudnia 2023

Wpis wydawnictwa forlaget em o "Blue Pueblo"

AI fajnie tłumaczy z duńskiego na polski, np. że zrobiłem "szereg nieludzkich zdjęć"... 
Po krótkim zastanowieniu się przyznałem jej/mu/onemu rację ;)

piątek, 1 grudnia 2023

Passio secundum Joannem

Trafiłem na ten utwór przypadkowo na serwisie YouTube (co zapewne nie było wcale przypadkowym działaniem algorytmów...) i zapragnąłem mieć widoczne poniżej nagranie w mojej bibliotece muzyki późnego baroku. Francesco Feo jest teraz rzadko nagrywany i sporadycznie wykonywany, jakkolwiek był przecież jednym z filarów szkoły neapolitańskiej. Słowem jest to mocno niszowa pozycja w równie niszowej bańce, do której zaliczają się osoby zainteresowane muzycznymi latami 1700-1750. Kompozycja pochodzi z roku 1744 i to chyba najlepsza włoska pasja, jaką miałem okazję wysłuchać.