Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Leningrad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Leningrad. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 31 grudnia 2023
niedziela, 12 lipca 2020
środa, 17 października 2018
Bartosz Dworski "KWK"
Bartosz Dworski, z serii KWK, Zabrze.
Bartosz Dworski, z serii KWK, Pszów.
Bartosz Dworski, z serii KWK, Chudów.
Bartosz Dworski, z serii KWK, Pszów.
Bartosz Dworski, z serii KWK, Zabrze.
Bartosz Dworski, z serii KWK, Jankowice.
Bartosz Dworski, z serii KWK, Jankowice.
Podczas wczorajszej wizyty w Poznaniu, gdzie brałem udział w seminarium Procesy, sedymentacje, topografie - współczesnym dokumencie fotograficznym (mówiłem o Jedynce Macieja Rawluka i 808,2 km Waldemara Śliwczyńskiego), spotkałem dwie osoby, które powiedziały mi, że czytają mojego bloga. Tzn. pierwsza z nich oznajmiła, że już nie czyta, ponieważ za dużo jest tutaj polityki, o on (był to mężczyzna, ale pomińmy personalia) nie chce łączyć z tym fotografii (fotografii z polityką...). Druga osoba (też rodzaju męskiego) powiedziała, że dzięki hiperrealizmowi poznała Stephena Shore'a (sic!), ale że ostatnio dynamika bloga siadła. Jak zrozumiałem, chodziło mu (Stefanowi) o brak prezentacji projektów fotograficznych. Fuckt, jest tego znacznie mniej, a to dlatego, że sam mam znacznie większe niż kiedyś wątpliwości, co do... nazwijmy to tak - nośności znaczeniowej tego medium.
Bartosz Dworski, którego pracy dyplomowej Leningrad miałem przyjemność być promotorem na Akademii Fotografii w Krakowie (w roku 2017), zainstalował ostatnio w necie regularną autorską stronę internetową, na której znalazł się też jego cykl KWK. I już słyszę te uwagi z ust krytyków fotografii starszego i średniego pokolenia (nie sądzę jednak, żeby to napisali tutaj w komentarzu), "że to Becherowie", "że Becherowszczyzna", etc. I owszem, cykl Dworskiego odnosi się do modelu industrialnej typologii, jaki wypracowali w swych wizualnych działaniach Bernd i Hilla Becherowie, jednak zarejestrowany został w zupełnie innym realiach ekonomiczno-politycznych. Dworski fotografuje industrialne ostatki w późnym kapitalizmie, a ich wizerunki nie zestawia w tableau, jak czynił to niemiecki duet. Jego seria wydaje się być bardziej linearna, a użycie koloru sprawia, że mocniej daje znać o sobie kontekst lokalizacji kopalnianych wież wyciągowych.
Bartosz Dworski, którego pracy dyplomowej Leningrad miałem przyjemność być promotorem na Akademii Fotografii w Krakowie (w roku 2017), zainstalował ostatnio w necie regularną autorską stronę internetową, na której znalazł się też jego cykl KWK. I już słyszę te uwagi z ust krytyków fotografii starszego i średniego pokolenia (nie sądzę jednak, żeby to napisali tutaj w komentarzu), "że to Becherowie", "że Becherowszczyzna", etc. I owszem, cykl Dworskiego odnosi się do modelu industrialnej typologii, jaki wypracowali w swych wizualnych działaniach Bernd i Hilla Becherowie, jednak zarejestrowany został w zupełnie innym realiach ekonomiczno-politycznych. Dworski fotografuje industrialne ostatki w późnym kapitalizmie, a ich wizerunki nie zestawia w tableau, jak czynił to niemiecki duet. Jego seria wydaje się być bardziej linearna, a użycie koloru sprawia, że mocniej daje znać o sobie kontekst lokalizacji kopalnianych wież wyciągowych.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






