piątek, 11 września 2026

Ulica Jakuba nocą

[Eugeniusz Wilczyk - Kraków - Kazimierz - ul. Jakuba - początek lat 60. XX w.]

Osiem godzin duposiedzenia przed ekranem przy czyszczeniu skanu z rys i paprochów. I jest dobrze! :)
To i inne zdjęcia Eugeniusza Wilczyka z krakowskiego Kazimierza  będzie można zobaczyć w przyszłym roku na dużej wystawie w budynku Starej Synagogi. Start ekspozycji w czerwcu 2027. 

czwartek, 10 września 2026

NASZ KAPITAŁ!

Z dawnych czasów - kiedy miałem okazję działać w handlu - wiem, że jak produkt się nie sprzedaje, to należy mu podnieść cenę... ;)) 2290 PLN to nieco ponad dwa razy więcej, niż a Niewinne oko nie istnieje na Allegro Lokalnie. Linka podesłał mi Krzysztof Eberle. 

wtorek, 8 września 2026

R.I.P. Joanna Dziwak (1986-2026)

Chyba codziennie jej profil wyświetlał mi się na Facebooku, gdzie wklejała swoje autoportrety - jak się szybko zorientowałem -  przepuszczane przez smartfonowe aplikacje do selfie. Nigdy jednak się nie poznaliśmy w realu. Kiedyś (kilka lat temu) Przemysław Witkowski zaproponował mi spotkanie w Krakowie, na którym miała być też Joanna, ale akurat byłem w nastroju nieprzysiadalnym, więc się wymówiłem. Bezskutecznie próbowałem nabyć jej tom wierszy Sturm & Drang oraz prozatorską książkę Gry losowe.

niedziela, 6 września 2026

Ups, pięć dni minęło od ostatniego posta

Dalej składam familoki, maluje mieszkanie i siedzę nad czymś takim... Jeżeli ktoś żywi przekonanie, że skaner Imacon to urządzenie lepsze od Coolscana, jest w mylnym błędzie. ;)

niedziela, 30 sierpnia 2026

Klementyna Suchanow mówi jak jest

I piszę to bez sarkazmu czy ironii. Ciekawa rozmowa w medium mającym spore zasięgi o tym, jak rosyjska agentura stymuluje rozwój skrajnej populistycznej prawicy w Polsce i innych krajach europejskich. Wszystko to w kontekście afery Zondacrypto i finansowania polityków prawej strony... Warto posłuchać tego, co mówi Klementyna Suchanow.
 

sobota, 29 sierpnia 2026

Pracując nad makietą książki o familokach (4)

[Czechowice-Dziedzice - kolonia górnicza KWK Silesia - ul. Węglowa - 17.02.2026]

Postanowiłem dać do książki obie pierzeje ul. Węglowej, a do tej pory obrobiłem tylko domy z jednej strony... Jeżeli ktoś z tu zaglądających interesuje się bardziej architekturą czy też urbanistyką osiedli robotniczych, to koniecznie musi zawitać do Czechowic-Dziedzic na ulicę Węglową [49.930351, 19.012009] i ulicę Górniczą [49.929581, 19.013709]. Kolonia górnicza KWK Silesia liczy 44 identyczne budynki (jedynym odstępstwem jest sześcioosiowy dom pod numerem 77 przy ulicy Górniczej, mający jednak identycznie pomyślany wystrój elewacji).

piątek, 28 sierpnia 2026

czwartek, 27 sierpnia 2026

środa, 26 sierpnia 2026

Pracując nad makietą książki o familokach

Książki in spe. Mozolnie to idzie, ale do przodu. Objawiają się też pewne luki, które trzeba będzie uzupełnić jesienią. Materiału wyjściowego jest jednak całkiem sporo, więc może będzie trzeba też uskutecznić jakieś cięcia (zagęszczenia)? Okaże się w praniu ;)
Na razie mam 68 rozkładówek...

poniedziałek, 24 sierpnia 2026

Concerti per una vita


Théotime Langlois de Swarte jest genialnie uzdolnionym skrzypkiem. Nie tylko dysponuje fantastyczną techniką, ale też doskonale rozumie utwory, które gra. Miałem okazję słuchać go dwukrotnie na żywo podczas Festiwalu Bachowskiego w Świdnicy, w tym roku kiedy brawurowo wykonał partity na skrzypce solo Jana Sebastiana Bacha  i w 2025, gdy grał w duecie z klawesynistą Justinem Taylorem (utwory na skrzypce francuskiej kompozytorskiej dynastii Francœurów - w przerwach Justin Taylor wykonał utwory na klawesyn François Couperina i Pancrace'a Royera) oraz z zespołem Le Consort (muzyka angielska XVII i XVIII wieku - m.in. Henry Purcell i Nicola Matteis, a także utwory anonimowej barokowej kompozytorki tworzącej pod pseudonimem Miss Philarmonica). Stąd więc zakup widocznego na obrazku albumu... Wydawać by się mogło niektórym (nazwijmy ich łagodnie - profanami), że Vivaldi jest już mocno ograny i nic nowego/odkrywczego nie da się tutaj dodać. Nic bardziej błędnego! :)

piątek, 7 sierpnia 2026

Katsuwonus pelamis

Czyli tuńczyk pasiasty, nazywany bonito, ale także ładny po hiszpańsku oraz polska firma handlująca książkami online.
Bonito, Российская Федерация twoja mać, naprawdę?
Naprawdę oferujecie mi do nabycia ten antysemicki ściek?

poniedziałek, 3 sierpnia 2026

Czwórka z Zabrza

[Zabrze, ul. Pawła Brola, Wesoła, Węgielna]

Dokładnie takie same domy w liczbie 10 sztuk znajdują się w IV Kolonii Robotniczej w Knurowie. Temu z ul. Wesołej (pierwszy z prawej w pierwszym rzędzie) wyraźnie znudziły się piony...

piątek, 31 lipca 2026

Auschwitz nie spadło nam z nieba

Jak słusznie zauważył śp. Marian Turski. Neonazizm też nie spadł nam z niebiosów... Ona nam spadł (spada nieustannie) z Moskwy, Petersburga i Kaliningradu, pardon!, Królewca. Ostatnio rosyjski trolling aktywuje bardzo skutecznie rodzimych neonazioli. Dziwne w tym wszystkim jest to, że znajduje sporo zwolenników wśród fanów futbolu oraz amatorów "szlachetnych form walki" (by zacytować domniemanego i niepoliczonego lokatora Belwederu). Widoczny na ostatnim obrazku akronim WBV, to nie Whole Bobody Vibration, ale raczej Wisła Bronowice V (Bronowice to piąta dzielnica Krakowa). Państwo wybaczą dyskusyjną jakość zdjęć, ale moja Motorola generuje takie flary, chyba pora ją zamienić na nowszy model.

[w Polsce - 19.06.2026]
[
w Polsce - 20.07.2026]
[
w Polsce - 30.07.2026]

czwartek, 30 lipca 2026

30 LIPCA 2026

Dziś znowu przeczytałem rano na onet.pl komunikat o treści "Polska poderwała myśliwce", co zawsze jest związane z masowym atakiem rosyjskich rakiet na Ukrainę. Wiersz 6 LIPCA 1980 Adama Zagajewskiego odnosi się (jak się należy domyślać) do agresji ZSRR na Afganistan, która dla mieszkańców zachodniej Europy była odległą  wojną w azjatyckim kraju, wywołującą zdalne postawy solidarnościowe z ofiarami ataku. Wojna w Ukrainie nie dzieje się wcale daleko od Polski (odległość z Krakowa do zbombardowanego dzisiaj Lwowa to zaledwie 329 kilometrów, czyli 4 godziny jazdy samochodem, nie wliczając postoju na granicy), a jednak po tych czterech latach od rozpoczęcia wielkoskalowej agresji Federacji Rosyjskiej, patrzymy na to co tam się dzieje, trochę tak jak osoby przywołane w utworze Zagajewskiego... Znacznie bardziej popularny kiedyś wiersz ROSJA WCHODZI DO POLSKI (dodatkowo dedykowany temu ukrainofobowi Brodskiemu) nie wytrzymuje konkurencji w pierwszym w kolejności - ewidentnie lepszym - tekstem. 

wtorek, 28 lipca 2026

Kolonia Focha (5)

[Sosnowiec (Pogoń) - Kolonia Focha - ul. Niepodległości, ul. Orla - 25.02.2026]

No to po całości :) Budynków w drugim rzędzie jest dwa .razy więcej, czyli suma summarum kolonia liczy 10 domów.

poniedziałek, 27 lipca 2026

Kolonia Focha (4)

[Sosnowiec (Dańdówka) - Kolonia Focha - ul. Orla]

Nie mogłem tutaj robić fochów... Kolonia wybudowano w dwudziestoleciu międzywojennym dla urzędników Towarzystwa Sosnowieckiego (kapitał francuski).

niedziela, 26 lipca 2026

Kolonia Focha (3)

[Sosnowiec (Pogoń) - Kolonia Focha - ul. Niepodległości] 
 
A ja od wtorku przebywam w Świdnicy, gdzie trwa dwudziesty siódmy Festiwal Bachowski.
- Wczoraj genialny recital (wieczorem) Juli Leżniewej wraz z Capellą Cracoviensis w Kościele Pokoju w Świdnicy i
- równie genialny koncert (około południa) Oltremanto Antwerpen (Wim Becu, Doron Sherwin, Giulio Quirci, Klaudia Łaboda) w kościele w Pożarzyskach i
- także genialny solowy występ Theotime Langlois de Swarte (w piątek) w Kościele Pokoju w Świdnicy i
- oczywiście genialny koncert kantatowy w Kościele Pokoju w Świdnicy (w czwartek) Akademii Bachowskiej & Capella Cracoviensis pod dyrekcją Wima Becu...
Więcej grzechów nie pamiętam ;)

piątek, 24 lipca 2026

Przegapiłem dwa i pół miliona

No właśnie, przedwczoraj zobaczyłem na ekranie mojego smartfona, że hiperrealizm przekroczył 2 500 000 wejść na stronę. Nie bardzo ufam statystykom blogspota, ale z drugie strony taki zastrzyk dopaminy robi dobrze... Z osób fotografujących, prawie nikt już nie prowadzi bloga (chlubnym wyjątkiem jest na tym polu Maciek Rawluk). Wszyscy za to (łącznie z moją skromną osobą) udzielają się na platformach parszywego koncernu Meta, nie wiem właściwie no co licząc (na co liczę?). Skutkuje to udostępnianiem pierdyliardów zdjęć, z których większość do nas nie dociera, bowiem algorytmy (i Big Techy) mają swoje cele. Więc wiecie dobrze co im w co ;)

wtorek, 21 lipca 2026

Kolonia Hofrichter

 
[Ruda Śląska (Godula) - Kolonia Hofrichter - 10.02.2026]

Dziesiąty lutego bieżącego roku, to był dobry dla mnie dzień, gdyż pogoda mi sprzyjała (chmury, a więc rozproszone światło) i udało mi się sfotografować dwanaście fasad zjawiskowych domów w Kolonii Hofrichter w Rudzie Śląskiej.

Wczorajszy dzień też był niezły, bo po rozmowach w pewnej instytucji kultury, pewne jest już, że będzie wystawa Projektu Familok w przyszłym roku i będzie także książka. Na razie nie ujawniam szczegółów, bo jesteśmy przed akceptacją scenariusza, ale  miałem już okazję zobaczyć przestrzeń (sporą), gdzie zdjęcia będą prezentowane (jeżeli w międzyczasie nie nastąpi koniec świata...)

wtorek, 14 lipca 2026

WIKTORA POLAKA STRIP (2)


Tak to powinno wyglądać, tzn. tak to powinno być zaprezentowane na wystawie (jeżeli wystawa dojdzie do skutku?). Nie da się tego w ten sposób pokazać w sieci i dobrze, bo fotografie to materialne przedmioty, a nie iloczyny pikseli... O czym ostatnio zapominamy.

poniedziałek, 13 lipca 2026

sobota, 11 lipca 2026

Szopienice

[Katowice (Szopienice) - ul. Wiosny Ludów - 26.10.2003]
 
Ciągle coś fajnego znajduję w moim śląskim archiwum...
Jak ostatnio policzyłem, znajduje się w nim 5614 kadrów (4809 kwadratów z Hasselblada i 805 panoramicznych z Horizona 202), zarejestrowanych w latach 1999-2004.
Od 2004 do 2005 robiłem też zdjęcia w kolorze i tych klatek (tylko z Hassiego) jest 1424. Dawno nie zaglądałem do tych folderów... Może powinienem do nich wrócić?
----- 
Istotne uzupełnienie.
Zapomniałem o kolorach robionych latem 2001 (niedoszła seria Kapitał)...  167 kwadratów z Hasselblada.
I jeszcze 113 kolorowych panoram (Horizon 202) z 2004.
Razem daje to 7 318 kadrów, czyli jest z czego wybierać.

środa, 8 lipca 2026

Ulica Wiktora Polaka

[Świętochłowice - ul. Wiktora Polaka - 7.07.2026]
 
Prawdziwie polska ulica...
Obfotografowałem wczoraj lewą stronę (patrząc na wschód) rzeczonej arterii.

wtorek, 7 lipca 2026

ULICA BANKOWA

[Ruda Śląska (Ruda) - ul. Bankowa - 3.12.2025 ]
 
Tam jest naprawdę bardzo mało miejsca... Tak, że ostatecznie nie sfotografowałem trzeciego bliźniaczego budynku. Ogniskowa 15mm mocno rozciągnęła dachowe okapy, no ale coś za coś ;) 

poniedziałek, 6 lipca 2026

Kolonia robotnicza „Borki” (2)

[Katowice (Borki) - Kolonia Borki - 10.07.2025]

Jest taki termin ukuty przez amerykańskich geografów kulturowych o brzmieniu TOAD (ROPUCHA), który jest akronimem od słów: temporary, obsolete, abandoned, derelict (tymczasowe, przestarzałe, opuszczone, zaniedbane). Jest on używany np. w przypadku terenów poindustrialnych. Chyba będę z niego korzystać, jakkolwiek muszę tu od razu podkreślić, że ropuchy nie wzbudzają we mnie negatywnych reakcji (a nawet wręcz przeciwnie)...

niedziela, 5 lipca 2026

[Każdy ma taki widok z okna, na jaki zasłużył]

Wczoraj minęła osiemdziesiąta rocznica pogromu kieleckiego, którą zgodnie przemilczała większość mediów, ścieków internetowych i platform algorytmicznych. Widoczny poniżej skan z wierszem Widok z okna pochodzi z książki Krzysztofa Jaworskiego Byłem (Biuro Literackie, Wrocław 2014). Każdy ma taki widok z okna, na jaki zasłużył...

piątek, 3 lipca 2026

Bytom, ul. Brzezińska

[1995]

Jedna z moich ulubionych ulic na Górnym Śląsku, na którą wracałem wielokrotnie. To była chyba druga wizyta? Ciągle miałem wrażenie, że czegoś istotnego (cóż to mogło być?) o niej nie wiem i moje zdjęcia pomijają jakiś (jakiż to?) ważny aspekt tego miejsca. Dziesięć lat później fotografowałem ją (także ten budynek) w kolorze.
-----
Jak już powiesiłem tego posta i przyglądnąłem się uważnie zdjęciu (podoba mi się ten kadr!), to dostrzegłem wyraźną dystorsję, widoczną na gzymsie. Jej "poduszkowaty" kształt jednoznacznie wskazuje na użycie zooma Nikkor AF 35-70 f2.8D i ogniskową 35mm.

środa, 1 lipca 2026

1000 słów


Stach Szabłowski i Wojciech Albiński odwiedzili Miesiąc Fotografii w Krakowie i poświęcili omówieniu tej wizyty wydanie swojego podkastu 1000 słów. Ponieważ wspominają (30:15-34:00) o prezentacji (NIE)WIDZIALNYCH POMNIKÓW WOLNOŚCI, pozwolę sobie niniejszym sprostować kilka wpadek.
- Inskrypcje na krzyżach pańszczyźnianych w Kongresówce (zabór rosyjski) były języku polskim. Nikt - jeżeli była to inicjatywa oddolna - nie pisał ich po rosyjsku, "żeby temu carowie ładnie podziękować". Jeżeli inskrypcje są po rosyjsku lub dwujęzyczne, to w przypadku późniejszych realizacji i zwykle nie są to krzyże, lecz monumenty poświęcone Aleksandrowi II (gdzie car pojawiał się w postaci figury, popiersia lub na medalionie).
- W Galicji (zabór austriacki) inskrypcje są w języku polskim lub ukraińskim, czyli natywnym dla uwolnionych od pańszczyzny. Czasem zdarzają się napisy dwujęzyczne (po polsku i po ukraińsku), jak np. w Hucie Różanieckiej.
- Pańszczyzna została zniesiona w 1864 w Kongresówce, natomiast w Galicji miało to miejsce czternaście lat wcześniej, czyli w 1848.

niedziela, 28 czerwca 2026

Miasto-ogród (2)

[Czeladź (Piaski) - Kolonia Piaski - ul. Kościuszki - 14.02.2025]

Chyba ten patent z fotografowanie z drabiny nie był taki zły... jak o nim ostatnio myślałem. Trzeba do tego wrócić!

sobota, 27 czerwca 2026

Nawet mi się podoba (2)

[Zabrze - ul. Księdza Józefa Knosały -  17.06.2026]

Kiedy robiłem te zdjęcia, pani z domu po prawej spytała mnie, po co fotografuję jej dom. A kiedy wyjaśniłem powody (nie rozwijałem się jednak zbytnio), dodając, iż jest to przykład ciekawej architektury, odparła zdziwiona, że przecież wszystko jest tutaj krzywe. 
Po skróceniu pionów ten składak wygląda znacznie lepiej. 4:5 to fajne proporcje kadru.

piątek, 26 czerwca 2026

Elektrownia Szombierki

W tle. Można by powiedzieć, że obsesyjnie fotografowałem kiedyś krajobraz, gdzie pojawiały się te trzy kominy oraz bryła budynku, który zaprojektowali Georg i Emil Zillmannowie. Latem 2004 roku naświetliłem na Górnym Śląsku sześć filmów z panoramami, gdzie stoję na środku kolejowych torów. Mój wrodzony nihilizm podszepnął mi taki suicydalny koncept, ale nie kontynuowałem później takich zapisów, a przecież stojąc na torowisku linii przechodzących przez miasto, można by zarejestrować oczojebne krajobrazy (uważając jednak przy tym na przejeżdżające pociągi). Muszę w końcu zeskanować te negatywy na Coolscanie, bo to co tutaj w wklejam, to prewki z Epsona V700.
[Bytom - 2004]