piątek, 7 sierpnia 2026

Katsuwonus pelamis

Czyli tuńczyk pasiasty, nazywany bonito, ale także ładny po hiszpańsku oraz polska firma handlująca książkami online.
Bonito, Российская Федерация twoja mać, naprawdę?
Naprawdę oferujecie mi do nabycia ten antysemicki ściek?

poniedziałek, 3 sierpnia 2026

Czwórka z Zabrza

[Zabrze, ul. Pawła Brola, Wesoła, Węgielna]

Dokładnie takie same domy w liczbie 10 sztuk znajdują się w IV Kolonii Robotniczej w Knurowie. Temu z ul. Wesołej (pierwszy z prawej w pierwszym rzędzie) wyraźnie znudziły się piony...

piątek, 31 lipca 2026

Auschwitz nie spadło nam z nieba

Jak słusznie zauważył śp. Marian Turski. Neonazizm też nie spadł nam z niebiosów... Ona nam spadł (spada nieustannie) z Moskwy, Petersburga i Kaliningradu, pardon!, Królewca. Ostatnio rosyjski trolling aktywuje bardzo skutecznie rodzimych neonazioli. Dziwne w tym wszystkim jest to, że znajduje sporo zwolenników wśród fanów futbolu oraz amatorów "szlachetnych form walki" (by zacytować domniemanego i niepoliczonego lokatora Belwederu). Widoczny na ostatnim obrazku akronim WBV, to nie Whole Bobody Vibration, ale raczej Wisła Bronowice V (Bronowice to piąta dzielnica Krakowa). Państwo wybaczą dyskusyjną jakość zdjęć, ale moja Motorola generuje takie flary, chyba pora ją zamienić na nowszy model.

[w Polsce - 19.06.2026]
[
w Polsce - 20.07.2026]
[
w Polsce - 30.07.2026]

czwartek, 30 lipca 2026

30 LIPCA 2026

Dziś znowu przeczytałem rano na onet.pl komunikat o treści "Polska poderwała myśliwce", co zawsze jest związane z masowym atakiem rosyjskich rakiet na Ukrainę. Wiersz 6 LIPCA 1980 Adama Zagajewskiego odnosi się (jak się należy domyślać) do agresji ZSRR na Afganistan, która dla mieszkańców zachodniej Europy była odległą  wojną w azjatyckim kraju, wywołującą zdalne postawy solidarnościowe z ofiarami ataku. Wojna w Ukrainie nie dzieje się wcale daleko od Polski (odległość z Krakowa do zbombardowanego dzisiaj Lwowa to zaledwie 329 kilometrów, czyli 4 godziny jazdy samochodem, nie wliczając postoju na granicy), a jednak po tych czterech latach od rozpoczęcia wielkoskalowej agresji Federacji Rosyjskiej, patrzymy na to co tam się dzieje, trochę tak jak osoby przywołane w utworze Zagajewskiego... Znacznie bardziej popularny kiedyś wiersz ROSJA WCHODZI DO POLSKI (dodatkowo dedykowany temu ukrainofobowi Brodskiemu) nie wytrzymuje konkurencji w pierwszym w kolejności - ewidentnie lepszym - tekstem. 

wtorek, 28 lipca 2026

Kolonia Focha (5)

[Sosnowiec (Pogoń) - Kolonia Focha - ul. Niepodległości, ul. Orla - 25.02.2026]

No to po całości :) Budynków w drugim rzędzie jest dwa .razy więcej, czyli suma summarum kolonia liczy 10 domów.

poniedziałek, 27 lipca 2026

Kolonia Focha (4)

[Sosnowiec (Dańdówka) - Kolonia Focha - ul. Orla]

Nie mogłem tutaj robić fochów... Kolonia wybudowano w dwudziestoleciu międzywojennym dla urzędników Towarzystwa Sosnowieckiego (kapitał francuski).

niedziela, 26 lipca 2026

Kolonia Focha (3)

[Sosnowiec (Pogoń) - Kolonia Focha - ul. Niepodległości] 
 
A ja od wtorku przebywam w Świdnicy, gdzie trwa dwudziesty siódmy Festiwal Bachowski.
- Wczoraj genialny recital (wieczorem) Juli Leżniewej wraz z Capellą Cracoviensis w Kościele Pokoju w Świdnicy i
- równie genialny koncert (około południa) Oltremanto Antwerpen (Wim Becu, Doron Sherwin, Giulio Quirci, Klaudia Łaboda) w kościele w Pożarzyskach i
- także genialny solowy występ Theotime Langlois de Swarte (w piątek) w Kościele Pokoju w Świdnicy i
- oczywiście genialny koncert kantatowy w Kościele Pokoju w Świdnicy (w czwartek) Akademii Bachowskiej & Capella Cracoviensis pod dyrekcją Wima Becu...
Więcej grzechów nie pamiętam ;)

piątek, 24 lipca 2026

Przegapiłem dwa i pół miliona

No właśnie, przedwczoraj zobaczyłem na ekranie mojego smartfona, że hiperrealizm przekroczył 2 500 000 wejść na stronę. Nie bardzo ufam statystykom blogspota, ale z drugie strony taki zastrzyk dopaminy robi dobrze... Z osób fotografujących, prawie nikt już nie prowadzi bloga (chlubnym wyjątkiem jest na tym polu Maciek Rawluk). Wszyscy za to (łącznie z moją skromną osobą) udzielają się na platformach parszywego koncernu Meta, nie wiem właściwie no co licząc (na co liczę?). Skutkuje to udostępnianiem pierdyliardów zdjęć, z których większość do nas nie dociera, bowiem algorytmy (i Big Techy) mają swoje cele. Więc wiecie dobrze co im w co ;)

wtorek, 21 lipca 2026

Kolonia Hofrichter

 
[Ruda Śląska (Godula) - Kolonia Hofrichter - 10.02.2026]

Dziesiąty lutego bieżącego roku, to był dobry dla mnie dzień, gdyż pogoda mi sprzyjała (chmury, a więc rozproszone światło) i udało mi się sfotografować dwanaście fasad zjawiskowych domów w Kolonii Hofrichter w Rudzie Śląskiej.

Wczorajszy dzień też był niezły, bo po rozmowach w pewnej instytucji kultury, pewne jest już, że będzie wystawa Projektu Familok w przyszłym roku i będzie także książka. Na razie nie ujawniam szczegółów, bo jesteśmy przed akceptacją scenariusza, ale  miałem już okazję zobaczyć przestrzeń (sporą), gdzie zdjęcia będą prezentowane (jeżeli w międzyczasie nie nastąpi koniec świata...)

wtorek, 14 lipca 2026

WIKTORA POLAKA STRIP (2)


Tak to powinno wyglądać, tzn. tak to powinno być zaprezentowane na wystawie (jeżeli wystawa dojdzie do skutku?). Nie da się tego w ten sposób pokazać w sieci i dobrze, bo fotografie to materialne przedmioty, a nie iloczyny pikseli... O czym ostatnio zapominamy.

poniedziałek, 13 lipca 2026

sobota, 11 lipca 2026

Szopienice

[Katowice (Szopienice) - ul. Wiosny Ludów - 26.10.2003]
 
Ciągle coś fajnego znajduję w moim śląskim archiwum...
Jak ostatnio policzyłem, znajduje się w nim 5614 kadrów (4809 kwadratów z Hasselblada i 805 panoramicznych z Horizona 202), zarejestrowanych w latach 1999-2004.
Od 2004 do 2005 robiłem też zdjęcia w kolorze i tych klatek (tylko z Hassiego) jest 1424. Dawno nie zaglądałem do tych folderów... Może powinienem do nich wrócić?
----- 
Istotne uzupełnienie.
Zapomniałem o kolorach robionych latem 2001 (niedoszła seria Kapitał)...  167 kwadratów z Hasselblada.
I jeszcze 113 kolorowych panoram (Horizon 202) z 2004.
Razem daje to 7 318 kadrów, czyli jest z czego wybierać.

środa, 8 lipca 2026

Ulica Wiktora Polaka

[Świętochłowice - ul. Wiktora Polaka - 7.07.2026]
 
Prawdziwie polska ulica...
Obfotografowałem wczoraj lewą stronę (patrząc na wschód) rzeczonej arterii.

wtorek, 7 lipca 2026

ULICA BANKOWA

[Ruda Śląska (Ruda) - ul. Bankowa - 3.12.2025 ]
 
Tam jest naprawdę bardzo mało miejsca... Tak, że ostatecznie nie sfotografowałem trzeciego bliźniaczego budynku. Ogniskowa 15mm mocno rozciągnęła dachowe okapy, no ale coś za coś ;) 

poniedziałek, 6 lipca 2026

Kolonia robotnicza „Borki” (2)

[Katowice (Borki) - Kolonia Borki - 10.07.2025]

Jest taki termin ukuty przez amerykańskich geografów kulturowych o brzmieniu TOAD (ROPUCHA), który jest akronimem od słów: temporary, obsolete, abandoned, derelict (tymczasowe, przestarzałe, opuszczone, zaniedbane). Jest on używany np. w przypadku terenów poindustrialnych. Chyba będę z niego korzystać, jakkolwiek muszę tu od razu podkreślić, że ropuchy nie wzbudzają we mnie negatywnych reakcji (a nawet wręcz przeciwnie)...

niedziela, 5 lipca 2026

[Każdy ma taki widok z okna, na jaki zasłużył]

Wczoraj minęła osiemdziesiąta rocznica pogromu kieleckiego, którą zgodnie przemilczała większość mediów, ścieków internetowych i platform algorytmicznych. Widoczny poniżej skan z wierszem Widok z okna pochodzi z książki Krzysztofa Jaworskiego Byłem (Biuro Literackie, Wrocław 2014). Każdy ma taki widok z okna, na jaki zasłużył...

piątek, 3 lipca 2026

Bytom, ul. Brzezińska

[1995]

Jedna z moich ulubionych ulic na Górnym Śląsku, na którą wracałem wielokrotnie. To była chyba druga wizyta? Ciągle miałem wrażenie, że czegoś istotnego (cóż to mogło być?) o niej nie wiem i moje zdjęcia pomijają jakiś (jakiż to?) ważny aspekt tego miejsca. Dziesięć lat później fotografowałem ją (także ten budynek) w kolorze.
-----
Jak już powiesiłem tego posta i przyglądnąłem się uważnie zdjęciu (podoba mi się ten kadr!), to dostrzegłem wyraźną dystorsję, widoczną na gzymsie. Jej "poduszkowaty" kształt jednoznacznie wskazuje na użycie zooma Nikkor AF 35-70 f2.8D i ogniskową 35mm.

środa, 1 lipca 2026

1000 słów


Stach Szabłowski i Wojciech Albiński odwiedzili Miesiąc Fotografii w Krakowie i poświęcili omówieniu tej wizyty wydanie swojego podkastu 1000 słów. Ponieważ wspominają (30:15-34:00) o prezentacji (NIE)WIDZIALNYCH POMNIKÓW WOLNOŚCI, pozwolę sobie niniejszym sprostować kilka wpadek.
- Inskrypcje na krzyżach pańszczyźnianych w Kongresówce (zabór rosyjski) były języku polskim. Nikt - jeżeli była to inicjatywa oddolna - nie pisał ich po rosyjsku, "żeby temu carowie ładnie podziękować". Jeżeli inskrypcje są po rosyjsku lub dwujęzyczne, to w przypadku późniejszych realizacji i zwykle nie są to krzyże, lecz monumenty poświęcone Aleksandrowi II (gdzie car pojawiał się w postaci figury, popiersia lub na medalionie).
- W Galicji (zabór austriacki) inskrypcje są w języku polskim lub ukraińskim, czyli natywnym dla uwolnionych od pańszczyzny. Czasem zdarzają się napisy dwujęzyczne (po polsku i po ukraińsku), jak np. w Hucie Różanieckiej.
- Pańszczyzna została zniesiona w 1864 w Kongresówce, natomiast w Galicji miało to miejsce czternaście lat wcześniej, czyli w 1848.

niedziela, 28 czerwca 2026

Miasto-ogród (2)

[Czeladź (Piaski) - Kolonia Piaski - ul. Kościuszki - 14.02.2025]

Chyba ten patent z fotografowanie z drabiny nie był taki zły... jak o nim ostatnio myślałem. Trzeba do tego wrócić!

sobota, 27 czerwca 2026

Nawet mi się podoba (2)

[Zabrze - ul. Księdza Józefa Knosały -  17.06.2026]

Kiedy robiłem te zdjęcia, pani z domu po prawej spytała mnie, po co fotografuję jej dom. A kiedy wyjaśniłem powody (nie rozwijałem się jednak zbytnio), dodając, iż jest to przykład ciekawej architektury, odparła zdziwiona, że przecież wszystko jest tutaj krzywe. 
Po skróceniu pionów ten składak wygląda znacznie lepiej. 4:5 to fajne proporcje kadru.

piątek, 26 czerwca 2026

Elektrownia Szombierki

W tle. Można by powiedzieć, że obsesyjnie fotografowałem kiedyś krajobraz, gdzie pojawiały się te trzy kominy oraz bryła budynku, który zaprojektowali Georg i Emil Zillmannowie. Latem 2004 roku naświetliłem na Górnym Śląsku sześć filmów z panoramami, gdzie stoję na środku kolejowych torów. Mój wrodzony nihilizm podszepnął mi taki suicydalny koncept, ale nie kontynuowałem później takich zapisów, a przecież stojąc na torowisku linii przechodzących przez miasto, można by zarejestrować oczojebne krajobrazy (uważając jednak przy tym na przejeżdżające pociągi). Muszę w końcu zeskanować te negatywy na Coolscanie, bo to co tutaj w wklejam, to prewki z Epsona V700.
[Bytom - 2004]

środa, 24 czerwca 2026

No to na drugą nóżkę...

[Łaziska Górne - ul. Długa - 12.10.2003]

Pięć dni później znowu wszedłem na widoczną na zdjęciu kładkę nad torami i zarejestrowałem bardziej dający po oczach kadr. Najwyraźniej czułem, że można to zrobić lepiej (i zrobiłem). A jak fotografowałem ten motyw rok temu, to chyba zapomniałem o tych panoramach... Fotografia to mechaniczna pamięć ;) I jednocześnie pamięć bardzo wybiórcza, nawet jeśli się jest obrazkowym napie*dalaczem na Instagramie. 

poniedziałek, 22 czerwca 2026

KWK Bolesław Śmiały

[Łaziska Górne - 12.10.2003]

Wygląda na to, że wracając w 2003 z Wałbrzycha, zahaczyłem o Łaziska Górne (zdjęcia z Wałbrzycha datowane są na 10 i 11 października)... Kopalnia Bolesław Śmiały obecnego patrona zyskała w 1937, a do 1945 była własnością Hohbergów z Pszczyny. Polski król Bolesław Śmiały, zwany także Szczodrym, chyba najbardziej znany jest ze swego konfliktu z biskupem krakowskim Stanisławem ze Szczepanowa, którego kazał poddać karze truncatio membrorum (według kroniki Galla Anonima) za zdradę. Egzekucję wykonano w 11 kwietnia 1079. Moja mama, która zaczęła edukację szkolną w 1939 w placówce edukacyjnej prowadzonej przez zakon Urszulanek, opowiadała mi, że podczas wizyty w Bazylice św. Michała Archanioła i św. Stanisława Biskupa i Męczennika na Skałce w Krakowie, siostry pokazywały uczennicom rzekome ślady krwi na tynku. Miały on powstać po tym, jak Bolesław Śmiały miał zabić własnoręcznie biskupa mieczem i to w trakcie odprawianej mszy. Tradycja wytwarzania sfalsyfikowanych relikwii ma Kościele katolickim ma długą tradycję, by przywołać Całun Turyński. To samo dotyczy falsyfikowania żywotów świętych...

czwartek, 18 czerwca 2026

Marek Grygiel pisze o Miesiącu Fotografii w Krakowie na łamach FOTOtapety

I pozytywnie odnotowuje prezentację (NIE)WIDZIALNYCH POMNIKÓW WOLNOŚCI (Dzięki Marku!). Dawno, dawno temu, przed siedmioma Ziobrami i dziewięcioma Czarnkami i jedenastoma Batyrami, gdzieś w okolicach 2001 roku, zdarzyło mi się napisać trochę tekstów do FOTOtapety. Pierwsza prezentacja zdjęć z projektu Czarno-Biały Śląsk (lecz pod tytułem Z wysokości) miała miejsce w Małej Galerii ZPAF-CSW w Warszawie, której Marek Grygiel był wówczas szefował. Wymyślona przez niego w 1992 FOTOtapeta, która początkowo miała wersję papierową, a od 1997 nieprzerwanie funkcjonuje w sieci, jest jednym z nielicznych portali, gdzie pisze się fotograficznych wystawach i książkach, zwracając uwagę na przekazywaną treść. To prawdziwa rzadkość w dobie dominacji internetowych ścieków koncernu Meta i pokrewnych platform algorytmicznych.

środa, 17 czerwca 2026

Nawet mi się podoba

ten składak, chociaż dzisiejsze warunki oświetleniowe były fatalne. Dziurawa pogoda, raz chmury, raz ostre słońce. I nawet gdy nadciągała jakaś większa i odpowiednio ciemna chmura, to kontrast był zbyt duży (jak dla mnie). Tak, że tak, ogólnie do dupy. A na ulicy księdza Józefa Knosały w Zabrzu jest tak mało miejsca, że w poziomie 15mm nie dawało rady... stąd te piony.

[Zabrze - ul. ks. Józefa Knosały 17 i 15 - 17.06.2026]

wtorek, 16 czerwca 2026

Kolonia robotnicza w Paruszowcu-Piaskach (2)

[Rybnik (Paruszowiec-Piaski) - ul. Porucznika Kazimierza Ogrodowskiego - 16.01.2026]

No to teraz pora na budynki ośmioosiowe przy ulicy Ogrodowskiego. Także po termomodernizacji. Która została przeprowadzona tak udanie, że nawet osoby zajmujące się architekturą (sprawdziłem to wczoraj), nie rozpoznały na zdjęciach, że patrzą na siding. Z bliska wygląda to jednak nieco gorzej, ale i tak lepiej, niż gdyby zastosowano tu ocieplanie w postaci pastelozy, tak jak się to robi z peerelowskimi blokami. Osiadający na ścianach kurz i naturalne starzenie się materiałów, znacznie korzystniej dla oka się patynują. A co na ten temat sądzą mieszkańcy tych domów?

poniedziałek, 15 czerwca 2026

(człowiek jest dziedzicem otchłani)

Ryszard Grzyb, którego malarstwo bardzo lubię i cenię, umie w kolory, ale też umie w słowa. Wczoraj wrzucił ten wiersz w poście na pewnej platformie algorytmicznej koncernu Meta (parszywego koncernu Meta), a ja szybko go polubiłem i wykonałem screenshota. 

niedziela, 14 czerwca 2026

Triumph des Willens

[Bytom (Bobrek) - ul. Zabrzańska - 14.04.2002]

Po wydaniu wspólnie z Krzysztofem Jaworskim artbooka Kapitał, miały powstać nasze kolejne produkcje o tytułach Triumf Woli oraz Narodziny Narodu. W ten sposób stworzylibyśmy trylogię o polskiej rzeczywistości początku lat dwutysięcznych, ale nic z tego nie wyszło... Jak można przypuszczać, pomysł na nawiązanie do tytułu filmu Leni Riefenstahl przyszedł do głowy Krzyśkowi, gdy zobaczył ten kadr z widocznym centralnie bilbordem, który reklamuje produkty niemieckiej firmy specjalizującej się w produkcji damskiej bielizny. Gwoli ścisłości Michael Braun i Johann Gotfried Spiesshofer, założyciele wspomnianego przedsiębiorstwa istniejącego od 1886 roku nadali mu nazwę Triumph w 1902 (czyli trzydzieści jeden lat przed dojściem do władzy zwolenników austriackiego malarza akwarelisty). Pojawia się tu jednak niespodziewana koincydencja, gdyż jest to też rok narodzin Leni (22 sierpnia 1902). Tytuł projektu to ważna sprawa, Kapitał pierwotnie miał być (i był) serią kolorowych zdjęć z witrynami placówek handlowych na Górnym Śląsku, jednak kiedy wspomniałem o tym Jaworskiemu, on uznał, że to świetna nazwa dla wspólnej publikacji łączącej fotografie z tekstami poetyckimi. Książka ukazała się w 2002 roku.

sobota, 13 czerwca 2026

R.I.P. David Hockney (9 VII 1937 - 12 VI 2026)

[David Hockney - Portrait of an Artist (Pool with Two Figures) - 1972 - skan w wyborcza.pl]
 
Malarstwo Hockneya poznałem dzięki książce Ewy Kuryluk Hiperrealizm - nowy realizm, jakoś na początku lat 80. (wtedy kupiłem tę publikację). Ważny artysta, szczególnie wczesne prace. Potem było już różnie (eufemizm), ale tak często bywa przy długim okresie artystycznej aktywności. 

piątek, 12 czerwca 2026

Postindustrial

[Wałbrzych - Koksownia Bolesław Chrobry - 11.10.2003]

W latach 2003-2006 pracowałem nad cyklem, któremu nadałem tytuł Postindustrial, adaptując angielski przymiotnik do funkcji rzeczownika. Projekt zarzuciłem w 2006, ponieważ zacząłem wówczas robić zdjęcia nieczynnych synagog i doszedłem do wniosku, że są rzeczy ważne i ważniejsze, a w fotografii warto się zajmować tymi drugimi. Jednak jeszcze wiosną 2007 podczas pobytu w Liverpoolu fotografowałem nieczynne doki nad rzeką Mersey... Oprócz wspomnianej kwestii ważności, zdałem sobie sprawę, że zainteresowałem się postindustrialami zbyt późno i że wiele spektakularnych obiektów, które mogłyby zagrać w planowanej książce już wyburzono, więc kolokwialnie rzecz ujmując "było po ptokach". Może niesłusznie tak sądziłem, bo podczas podróży po Polsce ciągle natykam się na jakieś fabryki lub kopalnie w likwidacji, więc sprawa wcale nie była/nie jest zamknięta. 

środa, 10 czerwca 2026

Piotr Kosiewski pisze w Tygodniku Powszechnym o wystawach Miesiąca Fotografii w Krakowie, w tym także o prezentacji (NIE)WIDZIALNYCH POMNIKÓW WOLNOŚCI w Pałacu Potockich

Załapałem się na trzy zdania, w tym jedno wielokrotnie złożone, więc właściwie ich ilość można rozszerzyć do co najmniej czterech. Czyli nie jest to jedynie słynne "piętnaście minut sławy"*, lecz co najmniej dwadzieścia. A do tego jeszcze należy dodać zdjęcie (i jaki tu przyjąć przelicznik obrazu na słowa?).

----------------------
*   
 Krzysztof Jaworski

SŁAWA I PIENIĄDZE

Każdy ma swoje 15 minut.
Moje 15 minut trwało 5 minut
od 1.05 do 1.10 w nocy.

Honorarium wyniosło 45 butelek piwa krajowego.

Plus zwrot kosztów podróży.