czwartek, 18 czerwca 2026

Marek Grygiel pisze o Miesiącu Fotografii w Krakowie na łamach FOTOtapety

I pozytywnie odnotowuje prezentację (NIE)WIDZIALNYCH POMNIKÓW WOLNOŚCI (Dzięki Marku!). Dawno, dawno temu, przed siedmioma Ziobrami i dziewięcioma Czarnkami i jedenastoma Batyrami, gdzieś w okolicach 2001 roku, zdarzyło mi się napisać trochę tekstów do FOTOtapety. Pierwsza prezentacja zdjęć z projektu Czarno-Biały Śląsk (lecz pod tytułem Z wysokości) miała miejsce w Małej Galerii ZPAF-CSW w Warszawie, której Marek Grygiel był wówczas szefował. Wymyślona przez niego w 1992 FOTOtapeta, która początkowo miała wersję papierową, a od 1997 nieprzerwanie funkcjonuje w sieci, jest jednym z nielicznych portali, gdzie pisze się fotograficznych wystawach i książkach, zwracając uwagę na przekazywaną treść. To prawdziwa rzadkość w dobie dominacji internetowych ścieków koncernu Meta i pokrewnych platform algorytmicznych.

środa, 17 czerwca 2026

Nawet mi się podoba

ten składak, chociaż dzisiejsze warunki oświetleniowe były fatalne. Dziurawa pogoda, raz chmury, raz ostre słońce. I nawet gdy nadciągała jakaś większa i odpowiednio ciemna chmura, to kontrast był zbyt duży (jak dla mnie). Tak, że tak, ogólnie do dupy. A na ulicy księdza Józefa Knosały w Zabrzu jest tak mało miejsca, że w poziomie 15mm nie dawało rady... stąd te piony.

[Zabrze - ul. ks. Józefa Knosały 17 i 15 - 17.06.2026]

wtorek, 16 czerwca 2026

Kolonia robotnicza w Paruszowcu-Piaskach (2)

[Rybnik (Paruszowiec-Piaski) - ul. Porucznika Kazimierza Ogrodowskiego - 16.01.2026]

No to teraz pora na budynki ośmioosiowe przy ulicy Ogrodowskiego. Także po termomodernizacji. Która została przeprowadzona tak udanie, że nawet osoby zajmujące się architekturą (sprawdziłem to wczoraj), nie rozpoznały na zdjęciach, że patrzą na siding. Z bliska wygląda to jednak nieco gorzej, ale i tak lepiej, niż gdyby zastosowano tu ocieplanie w postaci pastelozy, tak jak się to robi z peerelowskimi blokami. Osiadający na ścianach kurz i naturalne starzenie się materiałów, znacznie korzystniej dla oka się patynują. A co na ten temat sądzą mieszkańcy tych domów?

poniedziałek, 15 czerwca 2026

(człowiek jest dziedzicem otchłani)

Ryszard Grzyb, którego malarstwo bardzo lubię i cenię, umie w kolory, ale też umie w słowa. Wczoraj wrzucił ten wiersz w poście na pewnej platformie algorytmicznej koncernu Meta (parszywego koncernu Meta), a ja szybko go polubiłem i wykonałem screenshota. 

niedziela, 14 czerwca 2026

Triumph des Willens

[Bytom (Bobrek) - ul. Zabrzańska - 14.04.2002]

Po wydaniu wspólnie z Krzysztofem Jaworskim artbooka Kapitał, miały powstać nasze kolejne produkcje o tytułach Triumf Woli oraz Narodziny Narodu. W ten sposób stworzylibyśmy trylogię o polskiej rzeczywistości początku lat dwutysięcznych, ale nic z tego nie wyszło... Jak można przypuszczać, pomysł na nawiązanie do tytułu filmu Leni Riefenstahl przyszedł do głowy Krzyśkowi, gdy zobaczył ten kadr z widocznym centralnie bilbordem, który reklamuje produkty niemieckiej firmy specjalizującej się w produkcji damskiej bielizny. Gwoli ścisłości Michael Braun i Johann Gotfried Spiesshofer, założyciele wspomnianego przedsiębiorstwa istniejącego od 1886 roku nadali mu nazwę Triumph w 1902 (czyli trzydzieści jeden lat przed dojściem do władzy zwolenników austriackiego malarza akwarelisty). Pojawia się tu jednak niespodziewana koincydencja, gdyż jest to też rok narodzin Leni (22 sierpnia 1902). Tytuł projektu to ważna sprawa, Kapitał pierwotnie miał być (i był) serią kolorowych zdjęć z witrynami placówek handlowych na Górnym Śląsku, jednak kiedy wspomniałem o tym Jaworskiemu, on uznał, że to świetna nazwa dla wspólnej publikacji łączącej fotografie z tekstami poetyckimi. Książka ukazała się w 2002 roku.

sobota, 13 czerwca 2026

R.I.P. David Hockney (9 VII 1937 - 12 VI 2026)

[David Hockney - Portrait of an Artist (Pool with Two Figures) - 1972 - skan w wyborcza.pl]
 
Malarstwo Hockneya poznałem dzięki książce Ewy Kuryluk Hiperrealizm - nowy realizm, jakoś na początku lat 80. (wtedy kupiłem tę publikację). Ważny artysta, szczególnie wczesne prace. Potem było już różnie (eufemizm), ale tak często bywa przy długim okresie artystycznej aktywności. 

piątek, 12 czerwca 2026

Postindustrial

[Wałbrzych - Koksownia Bolesław Chrobry - 11.10.2003]

W latach 2003-2006 pracowałem nad cyklem, któremu nadałem tytuł Postindustrial, adaptując angielski przymiotnik do funkcji rzeczownika. Projekt zarzuciłem w 2006, ponieważ zacząłem wówczas robić zdjęcia nieczynnych synagog i doszedłem do wniosku, że są rzeczy ważne i ważniejsze, a w fotografii warto się zajmować tymi drugimi. Jednak jeszcze wiosną 2007 podczas pobytu w Liverpoolu fotografowałem nieczynne doki nad rzeką Mersey... Oprócz wspomnianej kwestii ważności, zdałem sobie sprawę, że zainteresowałem się postindustrialami zbyt późno i że wiele spektakularnych obiektów, które mogłyby zagrać w planowanej książce już wyburzono, więc kolokwialnie rzecz ujmując "było po ptokach". Może niesłusznie tak sądziłem, bo podczas podróży po Polsce ciągle natykam się na jakieś fabryki lub kopalnie w likwidacji, więc sprawa wcale nie była/nie jest zamknięta. 

środa, 10 czerwca 2026

Piotr Kosiewski pisze w Tygodniku Powszechnym o wystawach Miesiąca Fotografii w Krakowie, w tym także o prezentacji (NIE)WIDZIALNYCH POMNIKÓW WOLNOŚCI w Pałacu Potockich

Załapałem się na trzy zdania, w tym jedno wielokrotnie złożone, więc właściwie ich ilość można rozszerzyć do co najmniej czterech. Czyli nie jest to jedynie słynne "piętnaście minut sławy"*, lecz co najmniej dwadzieścia. A do tego jeszcze należy dodać zdjęcie (i jaki tu przyjąć przelicznik obrazu na słowa?).

----------------------
*   
 Krzysztof Jaworski

SŁAWA I PIENIĄDZE

Każdy ma swoje 15 minut.
Moje 15 minut trwało 5 minut
od 1.05 do 1.10 w nocy.

Honorarium wyniosło 45 butelek piwa krajowego.

Plus zwrot kosztów podróży.

wtorek, 9 czerwca 2026

W mrocznych czasach

Tekst niemal sprzed stu lat... Na czerwcówkę zabrałem ze sobą trochę książek do czytania, m.in. tom Brechta w przekładach Ryszarda Krynickiego. I z widocznym poniżej wierszem skojarzył mi się jakoś post na tym parszywym portalu firmy Meta (żałuję, że nie zrobiłem screena), anonsujący konkurs poetycki, na który zgłoszono jakieś ponad trzysta pięćdziesiąt książek wydanych w 2025 roku... Nie pamiętam już jak się ten chellenge nazywał? "O nieświeży oddech Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego czy też "O bursztynowy płomyk sprutego spawacza", ale ta liczba zgłoszonych tomów (prawie jak ilość dni w kalendarzowym roku!), w tym przepięknym kraju, gdzie liczba osób czytających poezję nie przekracza w porywach tysiąca, no może półtora?!

sobota, 6 czerwca 2026

O (NIE)WIDZIALNYCH POMNIKACH WOLNOŚCI w Pracowni Duży Pokój.

Spotkanie na temat projektu i książki, w którym razem z Magdaleną Zych wzięliśmy udział, odbyło się 28 listopada 2025. Ludzie z Pracowni Duży Pokój bardzo fajnie zmontowali zapis wideo z naszymi prezentacjami, więc jest czego słuchać i co oglądać! Do czego niniejszym  SERDECZNIE ZAPRASZAMY!

piątek, 5 czerwca 2026

Kolonia robotnicza w Paruszowcu-Piaskach

[Rybnik (Paruszowiec-Piaski) - ul. Porucznika Kazimierza Ogrodowskiego - 16.01.2026]
 
Budynki tej kolonii robotniczej wyglądają trochę jak makiety, gdyż ich elewacje to nie cegła, lecz przykrywający ją siding, który udaje ceglane ściany. Gdyby jednak porównać termomodernizację familoków z Paruszowca do innych dokonanych na terenie Górnego Śląska, to należałoby powiedzieć, że pod wieloma względami jest ona wzorcowa. Podczas remontu wymieniono też okna w budynkach i są one jednego wzoru z szprosami, tak jak te wcześniejsze drewniane. 

wtorek, 2 czerwca 2026

Koksownia Mieszko w Wałbrzychu

[10.10.2004]

A raczej to co z niej zostało w 2004. W czasach niemieckich nosiła ona nazwę Melchior, tak jak powiązana z nią kopalnia, a oba zakłady były własnością rodziny von Kulmitz, zaś od 1928 koncernu NIBAG. Jeżeli ktoś jest tak stary jak ja i miał okazję jechać pociągiem z Wrocławia do Jeleniej Góry przed 1989, to zapewne pamięta przejazd tuż obok pracujących pełną parą i ziejących piekielnym ogniem baterii koksowniczych (do tego jeszcze dodać należy niezapomniane wrażenia zapachowe). Jak widać, nawet tak prymitywne urządzenie, jakim jest w istocie rosyjska kamera Horizon 202, całkiem sprawnie poradziło sobie z wałbrzyskim postindustrialnym krajobrazem. Mógłbym tego posta zatytułować też jako kolejny Hommage à Jeff Brouws albo może lepiej Hommage à Hilla Bernd Becher, z tym, że w ten słoneczny październikowy poranek okoliczności przyrody bardziej sprzyjały poszukiwaczom efektu picturesque, niż surowym działaniom typologicznym...

niedziela, 31 maja 2026

Wiadukt nad ulicą Marii Konopnickiej w Siemianowicach Śląskich

[17.02.2004]

Mały dodatek sepii nie zaszkodzi ;) 
Byłem przekonany, że wrzucałem już tutaj zdjęcie tego motywu, tymczasem okazało się, że jednak nie. A fotografowałem te okolice wielokrotnie. Widoczne na panoramie z Horizona 202 miejsce kompletnie zmieniło swój wygląd, nie ma już wiaduktu nad ulicą, nie ma też industrialnych budynków Huty Jedność (primo voto Laurahütte) widocznych po lewej stronie stronie. 
Zaglądnąłem właśnie do folderu z kolorowymi wglądówkami i wychodzi na to, że rzeczony landszaft z Siemianowic Śląskich sfotografowałem w kolorze dziewięć dni wcześniej (bez śniegu)...

sobota, 30 maja 2026

Ein Reich, ein Volk, ein Facebook

Dzisiaj rano wyświetliła mi się taka oferta na (tu można wstawić właściwy przymiotnik) portalu firmy Meta...

piątek, 29 maja 2026

Goleszów (2)

[Goleszów - Cementownia Goleszów - 26.04.2004] 

Chyba muszę porządnie zeskanować te klatki z Goleszowa... Bo wrzucam tutaj tylko z grubsza opracowane wglądówki z Epsona, a robiłem je lata temu przy rozdzielczości 1200 dpi. Więc może jednak Coolscan 9000 i 4000 dpi? Właziłem na teren tych postindustrialnych ruin wielokrotnie i jakie szczęście, że nic mi na łeb nie spadło ;)

czwartek, 28 maja 2026

Jeff Brouws "Drive-ins"

Książka Readymades Jeffa Brouwsa zawiera kapitalny materiał! Np. nie znany mi wcześniej cykl Drive-ins (chyba nie prezentował go na swojej śp. stronie internetowej?), zgodnie z tytułem traktujący o kinach samochodowych, co ujęte zostało w konwencji typologii wizualnej. Oglądamy więc tutaj Brouwsa pod silnym wpływem nowej topografii oraz małżeńskiego duetu Hilli i Bernda Becherów. Seria została wykonana na początku lat 90. i mogą się przy niej spokojnie schować (w odmętach pretensjonalności) te wszystkie białe i puste ekrany ze zdjęć Hiroshiego Sugimoto...
[skany z książki: Jeff Brouws Readymades str. 66-67 i 76-77]

środa, 27 maja 2026

Dwie polecajki z Berlina

Jeżeli ktoś się wybiera do stolicy Niemiec, warto udać się do C/O Berlin, gdzie jeszcze do 10 czerwca trwa retrospektywna wystawa Gracieli Iturbide. Znakomita większość prezentowanych tam zdjęć to odbitki barytowe (mam jednak wrażenie, że część świecona jednak z Lambdy) i są to prace wybitne! Fotografii wykonanych przez Iturbide podczas dziesięcioletniego pobytu na Jukatanie nie trzeba chyba nikomu specjalnie zachwalać, są to zresztą rzeczy często pokazywane w periodykach fotograficznych i w sieci, ale ponieważ zdjęcia są także fizycznie istniejącymi obiektami, warto więc (niejako organoleptycznie) z nimi poobcować. Co szczerze wszystkim tu zaglądającym polecam.
Druga polecajka dotyczy obszernej prezentacji Petera Hujara w Gropius Bau. Jest to wprawdzie wystawa dwojga artystów, gdyż zdjęciom Hujara towarzyszą prace Liz Deschenes, jednak te części ekspozycji można sobie szczerze darować... Peter Hujar -  funkcjonujący głównie artystycznej na scenie nowojorskiej - nie był (nie jest) specjalnie popularny i za życia (zmarł w 1987 na AIDS) wydał tylko jeden album, ale za to godny uwagi. Na wystawie w Gropius Bau można zobaczyć zdjęcia, jakie znalazły się w tej publikacji pod tytułem Potraits in Life and Death (książka wyszła w 1976, a 2024 pojawiła się jej reedycja) oraz znacznie więcej prac z archiwum artysty (prezentowane fotografie to współczesne wydruki). Zdjęcia Petera Hujara prezentowane będą w Gropius Bau do 28 czerwca.

wtorek, 26 maja 2026

Readymades

Po powrocie z Berlina odebrałem czekającą na mnie przesyłkę z Hiszpanii. Zawierała ona książkę Jeffa Brouwsa Readymades, w której znajdują się wczesne cykle tego fotografa. Niestety hiszpański nadawca nie odkrył jeszcze, że istnieją specjalne tekturowe koperty, zabezpieczające wysyłane przedmioty. Kiedy w końcu zda sobie z tego sprawę, będzie to dla niego zapewne objawienie na miarę odkrycia Ameryki przez Krzysztofa Kolumba... 

czwartek, 21 maja 2026

Das Stahlhaus

[Zabrze - ul. Cmentarna 7D]
 
Eksperymentalny budynek z 1927 roku, mający zgodnie z nazwą stalowe ściany. W Zabrzu-Rokitnicy cztery podobne obiekty - nie ze wzglądu na wygląd, lecz konstrukcję - znajdują się przy ul. Jana Szafarczyka pod nr 40-42, 41-43, 44-46, 45-47.

środa, 20 maja 2026

Tak było w niedzielę na oprowadzaniu w Pałacu Potockich

Na które zawitał Jacenty Dędek (Dzięki Jacenty!) i wykonał widoczne poniżej zdjęcia. Na drugiej fotografii (w górnym rzędzie, patrząc od lewej ) wskazuje pomnik z Goździelina, którego inskrypcję przytoczyłem w całości. Oprowadzanie moderował Krzysztof Pijarski (widać go obok mnie na pierwszym i ostatnim zdjęciu), kuratorujący wraz z Anną Voswinckel tegoroczny Miesiąc Fotografii.

poniedziałek, 18 maja 2026

Chorzów Stary, 12.04.2002

[ul. Marii Rodziewiczówny]

Przygotowując prezentację na występ podczas Nocy Muzeów w Muzeum Śląskim w Katowicach, trafiłem na ten niesłusznie pominięty wcześniej kadr... Chyba musze jeszcze raz uważnie przeglądnąć wszystkie te panoramy naświetlone na Śląsku w latach 2002-2004. A jest tego nieco ponad 800 skanów.

niedziela, 17 maja 2026

Tak było wczoraj w nocy w Muzeum Śląskim

Jan Sasor zapowiada mój występ (było on anonsowany jako "wykład", a poniże kilka zdjęć z pokazu makiety książki Transformacja, ciągle jeszcze nie wydanej, ale może się to niebawem zmieni
[zdjęcia zrobił Jan Sasor, DZIĘKI!]

sobota, 16 maja 2026

Kolonia Ficinus

[Ruda Śląska (Wirek) - Kolonia Ficinus - ul. Pawła Kubiny - 2.04.2026]

Czy ja jestem zadowolony?
Czy ja mogę być zadowolony?
Chyba co najwyżej zadowolniony... 

piątek, 15 maja 2026

ZAPROSZENIE DO MUZEUM ŚLĄSKIEGO

Na tamtejszą Noc Muzeów. 16 maja w Klubie Gwarek pokaże o 20:00 prezentację Transformacja, która jest makietą niewydanej książki. Podczas mojego występu będzie można zobaczyć kilkadziesiąt panoramicznych zdjęć, jakie na terenie Górnego Śląska wykonałem w latach 2002-2004 kamerą Horizon 202. Na zachętę zdjęcie z ul. Bohaterów Westerplatte w Siemianowicach Śląskich, no i do zobaczenie w Gwarku!

[7.11.2003]

środa, 13 maja 2026

ZAPROSZENIE NA MIESIĄC FOTOGRAFII W KRAKOWIE


Już jutro o godz. 20:00 będzie miał miejsce wernisaż wystawy „Unreal Estate”, Rozdział III: „Shifting Strata” w Pałacu Potockich w Krakowie (Rynek Główny 20), w której jak widać powyżej biorę udział. ZAPRASZAM WSZYSTKICH SERDECZNIE! Oczywiście nie tylko na ekspozycję w Pałacu Potockich. Kuratorami programu głównego tegorocznej edycji Festiwalu są Krzysztof Pijarski i Anna Voswinckel. Od razu zapraszam też na oprowadzanie kuratorskie, które będzie miało miejsce w 17 maja między od 13:00 do 15:00.

wtorek, 12 maja 2026

poniedziałek, 11 maja 2026

Kolonia Rospontowa w Chrzanowie

[Chrzanów - Kolonia Rospontowa - 9.04.2026]

Dziewiątego kwietnia br. rzutem na taśmę zdążyłem przed startem wegetacji sfotografować budynki tego osiedla. Jak widać na powyższych obrazkach są to trzy typy domów, z których ostatnia para ma kapitalnie rozwiązane boczne wejścia (postmoderniści z lat 90. wysiadają). Pokażę te cuda w jutrzejszym wpisie :)

niedziela, 10 maja 2026

Czy Josef Koudelka strzelał do Ziemi Świętej?

Bo tak podpisane jest zdjęcie z albumu Wall, które pojawiło się w książce Omera Bartova Izrael. Co poszło nie tak?. Dokładnie cykl Koudelki miałby się nazywać Strzelanie do Ziemi Świętej
Nazwa w wersji angielskiej jaka pojawia się na stronie fotografa w Agencji Magnum ma postać Koudelka: Shooting Holy Land. Tyle, że jest to tytuł filmu Gilada Barama. Angielski czasownik to shoot oznacza dosłownie strzelanie, ale w kombinacji to shoot a picture zrobienie zdjęcia. Więc chyba raczej Koudelka fotografuje Ziemię Świętą, niż Koudelka strzela do Ziemi Świętej. W języku polskim, w fotograficznej gwarze, zarejestrowanie dobrego kadru nazywa się czasem celnym strzałem. Ta wieloznaczność słowa strzelanie (nieco słabiej obecna w języku polskim, niż angielskim) jest niewątpliwym atutem tytułu filmu Barama, którego akcja rozgrywa się w pobliżu muru, jaki oddziela tereny Zachodniego Brzegu od państwa Izrael. Książka Omera Bartova, gdzie we wkładce wizualnej wykorzystano dwie panoramy, jakie na wspomnianych terenach ustrzelił Josef Koudelka, to pozycja godna polecenia. Bartov bardzo wnikliwie odpowiada na pytanie postawione w tytule tej publikacji. Zapoznajcie się z nią koniecznie!

piątek, 8 maja 2026

Synagoga w Klimontowie

i to, co z niej pozostało. Po wczorajszym spotkaniu w Żydowskim Instytucie Historycznym w Warszawie, wywołałem RAW-a naświetlonego sześć i pół roku temu podczas wizyty w Klimontowie. Od czasu do czasu nachodzą mnie myśli, żeby zrobić ripleja projektu sprzed dwudziestu lat. Niby nie włazi się drugi raz do tej samej rzeki... i właśnie dlatego korci mnie, żeby to zrobić. Mam obawy, czy ten piękny budynek widoczny na zdjęciu poniżej nie popadnie w kompletną ruinę?
[Klimontów - synagoga - 15.12.2019]

wtorek, 5 maja 2026

poniedziałek, 4 maja 2026

GET RICH!

A jak już staniesz się rich, to ewentualnie możesz zgodnie z reklamowym sloganem go wide. 5,200 € za korpus Wideluxxa F10 w przedpłacie. Realizacja zamówienia za 6-8 miesięcy. Tylko 350 kamer powstanie w pierwszej produkcyjnej serii (na dziś zostało 86 wolnych miejsc). Zastanawiam się ilu może w ogóle powstać reaktywowanych przez Jeffa Bridgesa Wideluxów?
 
Tych wyprodukowanych w latach 1959-2000 przez japońską firmę Panon było ok. 20.000-25.000, a liczba ta obejmuje siedem modeli aparatu (niewiele jednak się od siebie różniących wyglądem i konstrukcją). Dla porównania dwuformatowych kamer Hasselblad XPan w dwóch wersjach powstało ok. 22.300 (lata produkcji to 1998-2006). Z tym, że XPan to nie jest konstrukcja typu swing-lens. Wracając do swing-lensów, w ZSRR w latach 1967-1973 w firmie o nazwie Krasnogorski Mekhanicheskii Zavod wyprodukowano 49,849 aparatów Gorizont M (bardzo popularnych wśród polskich fotoreporterów). Następca Gorizonta M o nazwie Horizon 202 był wytwarzany w latach 1991-2003 i powstało 23,329 takich kamer. W przypadku panoramicznych Noblexów, które produkowano od początku lat 90. do 2010 roku w Kamera Werk Dresden nie ma danych. Biorąc pod uwagę ilość wyprodukowanego sprzętu można dojść do wniosku, że rynek jest raczej nasycony… Oczywiście pojawia się tutaj kwestia awaryjności kamer typu swing-lens, których najczęstszą przypadłością jest nierównomierny obrót bębna z obiektywem, co skutkuje „efektem zebry” na negatywie (dzieje się tak, gdy do mechanizmu obrotowego dostaną się drobiny kurzu). Ponieważ sprzęt ten od dawna nie jest wytwarzany, w przypadku awarii problematyczne staje się serwisowanie takich aparatów (wiem coś o tym, jako były posiadacz Noblexa). Wracając do Wideluxxa F10, to jest to trochę casus wytwarzania jajek Fabergé… Owszem, aparat z tej pierwszej serii kupią po pierwsze kolekcjonerzy sprzętu, po drugie bogaci amatorzy i po trzecie, być może też zasobni w szmal profesjonaliści, którym zamarzył się powrót do „magii fotografii analogowej” (analogowa kurwa mać...).
 
Kto w Polsce używał formatu panoramicznego? Gorizontem M posługiwali się sporadycznie Krzysztof Pawela, Marian Shmidt i Andrzej Baturo (najlepiej z tego grona). Horizonem 202 posługiwał się krótko Waldemar Śliwczyński, dłużej Janusz Kobyliński (cykl „Partytury), a ostatnio do grona użytkowników dołączył Paweł Starzec. 
 W przypadku Hasselblada Xpana należy wymienić Piotra Szymona, Andrzeja Kramarza i Waldemara Śliwczyńskiego (przez krótki czas było on też właścicielem Noblexa 135).  

OK, na koniec moja skromna osoba, miałem Horizona 202, Noblexa 135U oraz XPana. Panoramiczne zdjęcia wykonane tymi trzema kamerami znajdują się w książce „Święta Wojna” (2014). Wiadomość o reaktywacji Wideluxa przyjąłem z ogromnym entuzjazmem, mam nawet pomysł na projekt wykonywany tym aparatem, jednak nie za cenę… 5,200 ojrosów. Kurtyna. 

piątek, 1 maja 2026

Lipiny

[Lipiny (Świętochłowice) -- podwórko między ul. Norberta Barlickiego i ul. Augustyna Świdra  30.07.2003]
 
Robiąc zdjęcia w styczniu tego roku w Lipinach ledwo rozpoznałem to miejsce... Budynków przy ul. Barlickiego, które widać na końcu podwórka już nie ma. Zaglądnąłem teraz folderu z wglądówkami z tego filmu i jest tam pięć ujęć tego miejsca. Trzy kadry zostały zrobione z okna piętro wyżej.