środa, 1 lipca 2026

1000 słów


Stach Szabłowski i Wojciech Albiński odwiedzili Miesiąc Fotografii w Krakowie i poświęcili omówieniu tej wizyty wydanie swojego podkastu 1000 słów. Ponieważ wspominają (30:15-34:00) o prezentacji (NIE)WIDZIALNYCH POMNIKÓW WOLNOŚCI, pozwolę sobie niniejszym sprostować kilka wpadek.
- Inskrypcje na krzyżach pańszczyźnianych w Kongresówce (zabór rosyjski) były języku polskim. Nikt - jeżeli była to inicjatywa oddolna - nie pisał ich po rosyjsku, "żeby temu carowie ładnie podziękować". Jeżeli inskrypcje są po rosyjsku lub dwujęzyczne, to w przypadku późniejszych realizacji i zwykle nie są to krzyże, lecz monumenty poświęcone Aleksandrowi II (gdzie car pojawiał się w postaci figury, popiersia lub na medalionie).
- W Galicji (zabór austriacki) inskrypcje są w języku polskim lub ukraińskim, czyli natywnym dla uwolnionych od pańszczyzny. Czasem zdarzają się napisy dwujęzyczne (po polsku i po ukraińsku), jak np. w Hucie Różanieckiej.
- Pańszczyzna została zniesiona w 1864 w Kongresówce, natomiast w Galicji miało to miejsce czternaście lat wcześniej, czyli w 1848.