Jeżeli ktoś się wybiera do stolicy Niemiec, warto udać się do C/O Berlin, gdzie jeszcze do 10 czerwca trwa retrospektywna wystawa Gracieli Iturbide. Znakomita większość prezentowanych tam zdjęć to odbitki barytowe (mam jednak wrażenie, że część świecona jednak z Lambdy) i są to prace wybitne! Fotografii wykonanych przez Iturbide podczas dziesięcioletniego pobytu na Jukatanie nie trzeba chyba nikomu specjalnie zachwalać, są to zresztą rzeczy często pokazywane w periodykach fotograficznych i w sieci, ale ponieważ zdjęcia są także fizycznie istniejącymi obiektami, warto więc (niejako organoleptycznie) z nimi poobcować. Co szczerze wszystkim tu zaglądającym polecam.
Druga polecajka dotyczy obszernej prezentacji Petera Hujara w Gropius Bau. Jest to wprawdzie wystawa dwojga artystów, gdyż zdjęciom Hujara towarzyszą prace Liz Deschenes, jednak te części ekspozycji można sobie szczerze darować... Peter Hujar - funkcjonujący głównie artystycznej na scenie nowojorskiej - nie był (nie jest) specjalnie popularny i za życia (zmarł w 1987 na AIDS) wydał tylko jeden album, ale za to godny uwagi. Na wystawie w Gropius Bau można zobaczyć zdjęcia, jakie znalazły się w tej publikacji pod tytułem Potraits in Life and Death (książka wyszła w 1976, a 2024 pojawiła się jej reedycja) oraz znacznie więcej prac z archiwum artysty (prezentowane fotografie to współczesne wydruki). Zdjęcia Petera Hujara prezentowane będą w Gropius Bau do 28 czerwca.