[10.10.2004]
A raczej to co z niej zostało w 2004. W czasach niemieckich nosiła ona nazwę Melchior, tak jak powiązana z nią kopalnia, a oba zakłady były własnością rodziny von Kulmitz, zaś od 1928 koncernu NIBAG. Jeżeli ktoś jest tak stary jak ja i miał okazję jechać pociągiem z Wrocławia do Jeleniej Góry przed 1989, to zapewne pamięta przejazd tuż obok pracujących pełną parą i ziejących piekielnym ogniem baterii koksowniczych (do tego jeszcze dodać należy niezapomniane wrażenia zapachowe). Jak widać, nawet tak prymitywne urządzenie, jakim jest w istocie rosyjska kamera Horizon 202, całkiem sprawnie poradziło sobie z wałbrzyskim postindustrialnym krajobrazem. Mógłbym tego posta zatytułować też jako kolejny Hommage à Jeff Brouws albo może lepiej Hommage à Hilla & Bernd Becher, z tym, że w ten słoneczny październikowy poranek okoliczności przyrody bardziej sprzyjały poszukiwaczom efektu picturesque, niż surowym działaniom typologicznym...