środa, 31 marca 2021

Energia Macieja Rawluka

Tzn. „Energia. Nowa fotograficzna seria, którą od od siódmego lutego br. zaczął pokazywać na swoim blogu, a jej tematem są elektrownie węglowe, jakie znajdują się w Polsce (funkcjonujące lub nie, bo na zdjęciach widać też obiekty zamknięte). Świetna sprawa, no i jak najbardziej aktualna, zwłaszcza, że w ramach realizacji postulatów pakietu energetyczno-klimatycznego UE, wszystkie te dymiące fabryki energii elektrycznej w dość bliskiej perspektywie czasowej zostaną zamknięte (skądinąd są to zakłady powstałe jeszcze w PRL-u i mocno wyeksploatowane). Można by więc mówić o aspekcie eko tego projektu, jakkolwiek wydaje mi się, że jest to przede wszystkim seria o krajobrazie z elektrowniami. Podziwiam niespożytą energię Maćka Rawluka!

wtorek, 30 marca 2021

Wiedza niezwykle przydatna dzisiaj

[Siemianowice Śląskie - 12.4.2002]

Pomyślałem o tym kadrze sprzed dziewiętnastu lat, gdy szedłem dzisiaj alejką Parku Młynówka Królewska, mijając po drodze ludzi bez masek na twarzy, albo tych częściowo zasłoniętych z kinolami na wierzchu... Stosowana przez rządzących tym krajem  zasada „No i chuj‟, trafiła pod strzechy (betonowe przeważnie). Tymczasem według statystyków, z zachorowaniami na poziomie 40.000 nowych przypadków dziennie możemy mieć do czynienia już w okolicach Wielkanocy (No i co? No i chuj!).
--- 
Dopisek z 31.3.21. Dzisiaj powtórka z rozrywki. Zwłaszcza, że pogoda ładna, ciepło, więc zachęta do biesiadowania na wolnym powietrzu. 1/3 osób zamaskowana, 1/3 ma maskę na brodzie, 1/3 w ogóle. Nie rozumiem reakcji obywateli mojego kraju na pandemię (aktualnie 32.874 przypadki zachorowań i aż 653 zgony)... Zastanawiam się też, gdzie się podziały dzielne formacje granatowej policji, które z takim zapałem katowały strajkujące kobiety? W pisowskich sondażach wyszło, że notowania lecą na łeb, na szyję, więc postanowiono nie drażnić suwerena? Rok temu podczas lokdownu wlepiano mandaty na potęgę. 
--- 
Dopisek z 1.4.21. Nagle się okazało, że są wolne szczepionki i wezwania na iniekcję dostają zarejestrowani czterdziestolatkowie (niezaszczepieni dotąd seniorzy są tam gdzie byli, w dupie)... To nie prima aprilis! Ludzie chwalą się zdjęciami tych dokumentów na facebooku, ale pisze o tym także poważny przecież portal oko.press. Dobry pan dorzucił niespodzianie nadprogramową ilość wakcyn przed Wielkanocą, co by słupki sondaży nie malały?
-
Dopisek z 10:31. Okazało się, że to "błąd systemu". 
-
Dopisek z 10:40. Wg. radia tok.fm mamy dziś 35.251 nowych przypadków zachorowań i 621 zgonów.

poniedziałek, 29 marca 2021

REGENERACJA

[Kraków - Aleja Generała Tadeusza Bora-Komorowskiego - 29.3.2021] 

Oraz dodatkowo podwójna chinina i lewatywa z wody mydlanej (by nawiązać do środkowoeuropejskiej klasyki powieściowej). 

sobota, 27 marca 2021

Inwestycja cokolwiek przestrzelona...

[Kraków - ul. Eliasza Walerego Radzikowskiego - 23.3.2021]

...biorąc pod uwagę postępującą laicyzację kraju nad Wisłą.
Będziemy śledzić postępy świeckości. 

czwartek, 25 marca 2021

PRZED SZKO LE

[Kraków - ul. Radzikowskiego - 23.3.2021]

Współczuję tym przed szko lakom, jakież miałem szczęście, że mogłem chodzić do zwykłego przedszkola z dużym ogrodem...
No i co za ulga wrócić do obrazów, jakie rejestruje aparat fotograficzny z matrycą!

wtorek, 23 marca 2021

Latarnia umarłych na Dębnikach w Krakowie

[Fot. Eugeniusz Wilczyk - Kraków - Dębniki - wczesne lata sześćdziesiąte]

Tak zwany Słup dębnicki, postawiony w końcu XVI lub na początku XVII wieku na granicy osad Dębniki i Ludwinów, na cmentarzu cholerycznym (jesteśmy więc w jak najbardziej aktualnym temacie...). Na zdjęciu ojca widać tę kapliczkę w pierwotnej lokalizacji, później przy budowie ulicy Monte Cassino (primo voto Zbigniewa Skolickiego), co miało miejsce pod koniec lat siedemdzieisiątych, przsunięto ją w prawo o kilkadziesiąt metrów, a potem jeszcze raz, gdy stawiano Centrum Kongresowe ICE. Krajobraz widoczny na fotografii mam ciągle pod powiekami... Wzdłuż płotu w lewej części kadru wiedzie ulica Zielna (powyżej widać wieżę modernistycznego kościoła pw. św. Stanisława Kostki), budynki po prawej to ulica Barska, a na ich skrzyżowaniu mieścił się skład materiałów budowlanych, a zarazem punkt skupu złomu. Wubrukowany fragment nawierzchni w dole zdjęcia, to wjazd do ówczesnej ulicy Marii Konopnickiej, a w drugą stronę rozpoczynała się ulica Dębowa, którą można było dojść do Bzowej, gdzie wtedy mieszkaliśmy. Coś się przylepiło temu negatywu przez te szśćdziesiąt lat od naświetlenia, przylepiło i zaświetliło.

poniedziałek, 22 marca 2021

niedziela, 21 marca 2021

Na rynku w Szydłowie w roku 1961 (?)

[Fot. Eugeniusz Wilczyk]
Wyświetliłem sobie w przeglądarce skan tego kadru, powiększyłem i zrobiłem screenshota. Uwypuklając tym samym scenę, jaka widoczna jest w środku tej klatki, naświetlonej w Szydłowie na początku lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Pozbywając się zarazem pływających w nieostrości brzegów, nie wiem czym spowodowanych, maksymalnym otwarciem przysłony obiektywu? No i jakiego modelu, wypadałoby zapytać, jeżeli negatyw pochodzi z Praktisixa (spotykane tu co jakiś czas nakładanie się na siebie klatek, wskazywałoby właśnie na tę kamerę), to czy był to niespecjalnej jakości meyerowski Primotar 80mm f/3.5? Chciałbym ocalić ten kadr i puścić w obieg, więc pewnie przytnę mocno nieostre brzegi (co już próbowałem zrobić), ale nawet wtedy spora część powierzchni szydłowskiego rynku w dolnej części obrazu będzie pływać. Pamiętam, że ojciec narzekał na jakość Primotara, używając przy tym słów powszechnie uważanych za obelżywe. Myślę, że przed sześćdziesięcioma laty w Szydłowie zobaczył coś, co pewnie zwróciłoby i moją uwagę (skanując jego negatywy coraz bardziej widzę, jak wiele nas łączy), więc przyłożył aparat do oka, ale powinien był wtedy podejść bliżej. Niewybaczalne jest, że nie pomyślał, żeby zrobić dubla.

sobota, 20 marca 2021

„Domino 68”

[Fot. Eugeniusz Wilczyk - Osiedle Podwawelskie - 1971]

Budynek „Domino 68” wymyślony przez architekta Stefana Golonkę, tutaj w stanie surowym, częściowo bez futryn okiennych. Najpierw było próbne „Domino 60” w Nowej Hucie, później udoskonalone „Domino 63”, no i wreszcie powstał typ bloku, w którym mieszkałem przez 22 lata na Osiedlu Podwawelskim (nazywającym się pierwotnie Osiedlem Tysiąclecia). Szkoda, że pan Golonka, nie nazwał swego produktu „Domina 69”, byłoby przynajmniej z czego się pośmiać, bo bloki te były nadzwyczaj akustyczne i chcąc nie chcąc, ich mieszkańcy uczestniczyć mogli w życiu intymnym swoich sąsiadów. Nieotynkowane „Domino” wyglądało horrorystycznie, szczególnie byłe jak poskładana elewacja frontowa, co przy okazji tutaj pokażemy. Mnie natomiast zawsze dziwiła pewna specyficzna cecha tego budynku, dająca znać o sobie zimą podczas silnych mrozów, kiedy słychać było dziwny dźwięk, jak gdyby potrącanej basowej struny fortepianu (być może tak grały zbrojenia betonowych płyt nośnych?). „Domina” w Krakowie znaleźć można na wspomnianym Osiedlu Podwawelskim (przy ulicy Komandosów i Słomianej) oraz w Nowej Hucie (osiedla: Albertyńskie, Kazimierzowskie, Strusia, Tysiąclecia i Na Lotnisku).

piątek, 19 marca 2021

Sundby Krematorium

[Kopenhaga - Sundby Kirkegård - 2013]

Okładkowa fotografia książki BLUE PUEBLO, którą zrobiliśmy z Grzegorzem Wróblewskim w 2015 roku (wydawcą była Galeria BWA w Zielonej Górze), a teraz właśnie ukazła się w Danii w wersji duńsko-polskiej. I sobie na nią patrzę znad ekranu, bo ustawiłem tom vis a vis na regale z książkami, i ogrania mnie coraz większy optymizm (ba jak nie ma ogarniać?). W rzczywistości (o czym w międzyczasie zapomniałem) ściany budynku spopielarni nie są szare, lecz pastelowo pomarańczowe, co np. widać tutaj.

czwartek, 18 marca 2021

‟The Holocaust Bystander in Polish Culture, 1942-2015. The story of Innocence‟ już jest!


W oficynie Palgrave McMillan ukazała się właśnie angielska edycja książki Opowieści o niewinności. Kategoria świadka Zagłady w kulturzepolskiej (1942-2015), opublikowanej w 2018 roku przez Instytut Badań Literackich. W obu wydaniach znajduje się mój esej Dokumenty i fikcje, z tym, że w tym angielskim w wersji nieco skróconej. W tomie wydanym przez Pelgrave'a  przeczytać można także (i przede wszystkim) teksty autorstwa: Aránzazu Calderon Puerty, Katarzyny Chmielewskiej, Maryli Hopfinger, Anny Zawadzkiej oraz Tomasza Żukowskiego, z tym, że to właśnie ostatnia z wymienionych osób, jest inicjatorem i sprawcą edycji angielskiej. Szalenie się z tej publikacji cieszę, tym bardziej, że na okładce wydania Plgrave'a wykorzystano moje zdjęcie synagogi w Nowym Korczynie (wykonane w 2006 roku), której ówczesny stan idealnie koresponduje z tytułem książki oraz wnioskami, do których dochodzą autorzy rozpraw.

środa, 17 marca 2021

„Niech się mury pną do góry‟

[Fot. Eugeniusz Wilczyk - Kraków - Osiedle Podwawelskie - 1971]

Pną do góry z zastosowaniem tzw. cegły żerańskiej, czyli popularnego w PRL systemu betonowych prefabrykatów, przy pomocy którego wznosić można było budynki o rozmiarach do szesnastu kondygnacji. Osiedle Podwawelskie nosiło wówczas nazwę Tysiąclecia, a powyższe zdjęcie pochodzi z zestawu negatywów, który został naświetlony w ramach realizacji zlecenia dla Związkowej Spółdzielni Mieszkaniowej, przygotowującej właśnie jubileuszowy folder na swoje dwudziestopięciolecie. Stojący pod budynkiem samochód to Reanult CV4, produkowany w latach 1947-1961, który w tamtym czasie dość często można było spotkać na polskich drogach. Po lewej stronie renówki widać wieżę kościoła Bożego Ciała na Krakowskim Kazimierzu (po drugiej stronie Wisły).

wtorek, 16 marca 2021

Wtorek za to całkiem spoko!

Pan kurier z UPS zadzwonił w samo południe i dostarczył przesyłkę od Pawła Partyki z Kopenhagi. Paweł razem z Frejem Larsenem przetłumaczyli na duński tekst Grzegorza Wróblewskiego, a następnie znaleźli wydawnictwo forlaget em, które zdecydowało się opublikować nasz projekt BLUE PUEBLO w wersji duńskiej (a właściwie to duńsko-polskiej). Książka jest wydrukowana świetnie, layout się nie zmienił (tylko krój czcionki), no i zdjęcia poszły z CMYK-a, a nie z duotonu. Śmiem twierdzić, że wygląda to lepiej, niż edycja sprzed sześciu lat (ale prawda jest też taka, że zrobiłem dość zdecydowaną korektę plików do druku).

poniedziałek, 15 marca 2021

Nie lubię poniedziałków!

[1976]

Prawdopodobnie jest to któreś z wnętrz Stacji Naukowej Polskiej Akademii Nauk w Paryżu, mieszczącej się pod adresem 74, rue Lauriston, 75116 Paris (negatyw mocno niedoświetlony...)
Podczas pobytu we Francji w 1976 roku ojciec korzystał z tamtejszych pokoi gościnnych. Trzydzieści pięć lat później, kiedy miał miejsce paryski pokaz projektu Niewinne oko nie istnieje, też tam spałem.

niedziela, 14 marca 2021

[Porcje]

Stary, wyśmienity Grzegorz Wróblewski z książek Ciamkowatość życia i Planety (wyd. Fundacja 'brulionu', 1992 i 1994). 
Trzeba jakoś zracjonalizować sobie zbliżającą się wiosnę...

sobota, 13 marca 2021

Wielkie Tyrnowo (Велико Търново)

[Fot. Eugeniusz Wilczyk - Bułgaria -1978]

Wielkie Tyrnowo. 1978, wakacyjny wyjazd do Bułgarii. Oglądam sfotografowane przez ojca motywy i porównuje je ze zdjęciami wykonanymi rok później w Macedonii. I tu Bałkany, i tam Bałkany, podobna architektura oraz klimat, ale dwa różniące się jednak systemy polityczne. Komunistyczna Bułgaria, państwo stowarzyszone w RWPG i Układzie Warszawskim oraz socjalistyczna Jugosławia, federacja sześciu republik, dryfująca między kapitalizmem, a komunizmem. Specjalnych różnic na zdjęciach jednak nie widać, może dlatego, że w obu przypadkach mieliśmy do czynienia z dyktaturami (Todora Żiwkowa czy Josipa Broza), może też ze względu na to, że ojciec tych różnic nie fotografował (nie szukał ich). A ja z sentymentem patrzę na parkujące w tym kadrze samochody, które nadal potrafię rozpoznać. 
Po prawej stronie w dole Moskwicz 412, produkowany w latach 1967-1975 przez zakłady AZLK (a jako IŻ-412 przez Iżmasz aż do 1997). 
Po lewej nieco wyżej Moskwicz 408E (model z lat 1964-1975), a nad nim Moskwicz 407 (produkcja w latach 1958-1963). 
Auto zakryte pokrowcem to prawdopodobnie WAZ 2101, produkowany w ZSRR na licencji Fiata model 124. Zastanawiałem się przez chwilę, czy nie był to jednak samochód Bulgarrenault R8, czyli wytwarzana, a raczej montowana w Bułgarii tylnosilnikowa renówka (1967-1970), ale wystające spod brezentu kły zderzaka są lekko ukośne, gdy tymczasem w Reanult R8 powinny być prostopadłe. Poza tym maska francuskiego auta była wytłoczona w charakterystyczny „dziubek”, więc pokrowiec byłby nieco inaczej napięty. 
Wróćmy na stronę lewą, za omawianym już Moskwiczem 412, widzimy wczesny model Škody 1000 MB (produkcja 1964-1969), a zza niej - zasłonięty przez gałęzie - wyłania się kolejny WAZ 2101 (wytwarzany w fabryce w Togliatti w latach 1971-1985), sprzedawany w Bułgarii i ZSRR pod nazwą Żiguli, zaś gdzie indziej jako Lada. Za Ładą natomiast widać charakterystyczne wybrzuszenie maski… produkowanego w FSO na Żeraniu samochodu Warszawa, licencyjnej wersji radzieckiego GAZ M20 Pobieda (Zwycięstwo). Sadząc po kształcie antrapy chłodnicy oraz wyglądzie kierunkowskazów, jest to model 201 lub 202 (1960-1964). Kiedyś pewien polski fotograf, jeden z tych specjalistów od mistyki czarnych negatywowych ramek, przekonywał mnie, że należy unikać umieszczania samochodów w kadrze, bo zbytnio widać później, kiedy zdjęcie zostało wykonane (biedny palant…).

piątek, 12 marca 2021

Kowno, Pożajście (Kaunas, Pažaislis)

 [Fot. Eugeniusz Wilczyk - Pożajście - pokamedulski kościół pw. Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny 
- Litewska SRR - 1976]

No i raz po raz trafiam na takie skarby...

wtorek, 9 marca 2021

Na prześwietlonym negatywie

Lub raczej przewołanym... który jednak da się zeskanować z korektą kontrastu i półtonów, a potem poprawić efekt w photoshopowym filtrze Camera Raw i użyć kilku innych wynalazków firmy Adobe.
[Eugeniusz Wilczyk w Dubrowniku w 1970 roku]

Negatyw pochodzi z grupy opisanej przez ojca, jako Dubrovnik 1979, w której jednak znajdują się klisze naświetlone w roku 1970... Natomiast te z grupy Dubrovnik 1970 to negatywy z lat 1978-1979. Niezły burdel panuje w tej Sekcji Archeo... Z czym jednak jakoś sobie radzę, klisze z roku 1970 to ORWO NP18, zaś te z późniejszych wyjazdów to Agfapan 100 Professional. Prawdę mówiąc, ciekawsze efekty daje (dawało) enerdowskie ORWO, szczególnie przy mocnych kontrastach (więcej informacji w cieniach i światłach), ojciec natomiast preferował kapitalistyczną Agfę.

poniedziałek, 8 marca 2021

Ależ on gra!

[Pancrace Royer, Pièces de clavecin, Livre 1 - No. 11 Le Vertigo - Rondeau (1746)]

A za oknem śnieg właśnie pada, zimo wypie*dalaj!
I możnaby myśleć, że w temacie koncertów klawesynowych Bacha (przepisanych czy strawestowanych z Vivaldiego) tak często przecież granych i nagrywanych, nie ma już nic do dodania, a tymczasem...

[Johann Sebastian Bach, Cembalokonzert Nr. 1 in d-Moll BWV 1052 (1738-1739]

sobota, 6 marca 2021

(Cztery marzenia)

Wybrany na dzisiejszy wieczór wiersz Janiny Katz, najciekawszej powojennej polskiej poetki, pochodzi z tomu Zabawa w chowanego (Austeria, 2013).

piątek, 5 marca 2021

(Ten rok i następny)

Niezrównany Douglas Dunn w przekładzie Piotra Sommera z książki Wyprowadzka z Terry Street i inne wiersze, wydanej w 1999 roku pod szyldem instytucji o nazwie Fort (sic!) Legnica.

czwartek, 4 marca 2021

wtorek, 2 marca 2021

To znowu ja

 
[Fot. Eugeniusz Wilczyk - Macedonia - Ohrid - 1979]

Jak widać na załączonym obrazku, średnioformatowy Pentaconsix nie był wcale większy od cyfrowego średniego formatu...
W uliczce na wprost parkuje Zastava 1300, czyli licencyjny Fiat 1300 (produkowany w Jugosławii w latach 1961-1979), którego design uwielbiam.

poniedziałek, 1 marca 2021

„Boka - Dobrota‟

[Fot. Eugeniusz Wilczyk - 1979]

Tak negatyw ten był opisany na kopercie.

Winietuje osłona słoneczna od zeissowskiego (Carl Zeiss Jena) Flektogona 50mm f/4. Jak się ją nakręciło na filtr Panchromara, którego oprawa była dość gruba, to pojawiał się taki efekt uboczny...  

Dobrota, to miasteczko w Czarnogórze położone nad Zatoką Kotorską (Boką).