Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kraków. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kraków. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 kwietnia 2026

Mój Heimat (4)

[Kraków (Zakrzówek) - skrzyżowanie ulic Szwedzkiej i Twardowskiego - 2002]
 
Właściwie to powinienem był napisać w tytule posta "Moja Heimat", gdyż ten niemiecki rzeczownik oznaczający "miejsce pochodzenia" lub "małą ojczyznę" jest rodzaju żeńskiego... Widoczny w centrum kadru dawny austriacki urząd akcyzowy (czyli rogatka miejska) nadal istnieje. Kiedyś mieszkało w nim podejrzane towarzystwo, później przez jakiś czas Romowie, potem budynek stał opuszczony, a po sprzedaży i remoncie mieści się tutaj Bistro Pan Twardowski. Urząd Akcyzowy Zakrzówiecki (oficjalna nazwa widoczna na przyczółku elewacji frontowej) wybudowano ok. 1909 roku.

niedziela, 19 kwietnia 2026

Mój Heimat (3)

[Kraków - ul. Mieszczańska - 2002]

Mniej więcej w miejscu, gdzie stoję zaczynała się (po lewej stronie kadru) nieistniejąca już ulica Bzowa, gdzie się urodziłem. Natomiast w bloku widocznym na końcu ulicy Mieszczańskiej (budynek stoi przy ulicy Komandosów 2) mieszkałem przez dwadzieścia jeden lat.

czwartek, 12 marca 2026

Osiedle Ruczaj-Zaborze

[Kraków - osiedle Ruczaj-Zaborze - ul. Gen. Stefana Grota Roweckiego]

W 2004 roku miałem taki plan, żeby używając aparatów panoramicznych (Horizona i XPana) fotografować polskie realia. Projekt miał się nazywać... Słownik polsko-polski i nawet trochę filmów wtedy naświetliłem na peryferiach Krakowa i Sosnowca. Sprawę szybko zarzuciłem, a wymyślony tytuł użyłem dziesięć lat później do projektu o "patriotycznych" grafach. Kiedy teraz patrzę na te klatki, to żałuję, że byłem wtedy tak powściągliwy i nie fotografowałem więcej... Widoczne na zdjęciu miejsce wygląda teraz tak. W kwestii widocznych na stacji trafo napisów nic się nie zmieniło. Kolejne pokolenia mieszkańców tego kraju wyrażają na murach chęć je*ania policji i Żydów (w Krakowie przede wszystkim Żydów).
 

piątek, 7 listopada 2025

Mój Heimat (2)


Przy tym zleceniu dla Związkowej Spółdzielni Mieszkaniowej Eugeniusz Wilczyk nie przejamował się specjalnie jakością obrazów, w tym sensie, że fotografował na przeciętnej jakości kliszach Fotonu Bydgoszcz... Zwykle używał filmów Agfy lub w co najmniej ORWO. A i tak ilość zarejestrowanych szczegółów jest ogromna! Ciekawy jest ten dom z dachem w stylistyce "świdermajer", który widać na dolnym sreenie. No i nie pamiętam go w ogóle... Być może oglądany z poziomu chodnika był zasłonięty przez drzewa?

czwartek, 6 listopada 2025

Mój Heimat


Opracowuje właśnie kilka skanów zdjęć mojego ojca Eugeniusza Wilczyka. Muzeum Podgórza przygotowuje wystawę o Hotelu Forum, a tak się składa, że ojciec w 1971 roku robił zdjęcia Osiedla Podwawelskiego. Pracując nad materiałem dla Związkowej Spółdzielni Mieszkaniowej (do folderu na ich dwudziestopięciolecie) sfotografował też teren dawnej dzielnicy Ludwinów, gdzie później postawiono ten betonowy kloc, wg. projektu Janusza Ingardena. Zdjęcia zostały zrobione z dwóch wieżowców (wówczas w budowie), które stoją przy ulicy Marii Konopnickiej. Oprócz zabudowy Ludwinowa, widać też na nich boisko stadionu KS Garbarnia. Hotel Kongresowy (sequndo voto Form) budowano między 1974, a 1988 rokiem (czyli... 14 lat), zaś używany był on tylko do roku 2002, czyli przez lat 12. Teren, który poświęcono na budowę tego brutalistycznego monstrum (równie dobrze mogłoby ono zostać postawione w Azerbejdżanie, Uzbekistanie, Kazachstanie, czy innym radzieckim "stanie"), mam ciągle pod powiekami, bowiem obszary Ludwinowa, Dębnik i Zakrzówka, to mój Heimat. Więc jak patrzę na powiększony fragment zdjęcia Eugeniusza, bez problemu rozpoznaję te wszystkie budynki, ulice, kominy, sklepy, latarnie oraz szyldy i - potocznie rzecz ujmując - łza mi się w oku kręci. Hotel Forum zyskał niedawno status obiektu zabytkowego (sic!), więc należy się liczyć z tym, że ten betonowy silos postoi jeszcze jakiś czas, psując krajobraz tej części miasta. Podobno konstrukcja obiektu nafaszerowana jest azbestem, więc rozbiórka byłaby kosztowna, ale czy jest to jakaś przeszkoda dla pazernych, pardon!, zdeterminowanych deweloperów, podobnie jak jego rzekoma zabytkowa ranga? 

wtorek, 17 września 2024

Róg Barskiej i Jana Bułhaka

[2003]

Widoczna na zdjęciu kapliczka nazywana jest też Słupem Dębnickim. Obiekt pochodzi prawdopodobnie z XVI wieku (opinie historyków sztuki na ten temat są różne, niektórzy wskazują na wiek XVII lub nawet XVIII)  i pełnił pierwotnie funkcję latarni umarłych. Po przeniesieniu kapliczki w stronę ulicy Marii Konopnickiej podczas budowy Centrum Kongresowego ICE, w trakcie prac archeologicznych przeprowadzonych w miejscu gdzie stała, odkryto ślady cmentarza cholerycznego. Przed 1904 rokiem we wnękach znajdowały się majolikowe tablice z przedstawieniami Męki Pańskiej (obecnie w Muzeum Narodowym w Krakowie).

piątek, 28 czerwca 2024

Ulica Portowa

Latem 2004 roku szwendałem się po peryferiach Krakowa i fotografowałem nie-miejsca. Jakkolwiek był to czas już po unijnej akcesji, ale procesy modernizacyjne nie nabrały jeszcze (co jest zrozumiałe) tempa i tereny położone z dala od centrum miasta, gdzie zlokalizowano składy budowalne, manufaktury i bliżej nieokreślone biznesy, wyglądały tak jak w latach 90. i dekadę wcześniej. Wymyśliłem sobie wtedy dla tego działania - które jednak nie odczekało się finalizacji w postaci wystawy czy książki - tytuł „Słownik polsko-polski”. Fotografowałem równolegle Hassebladem w formacie 6x6cm i panoramicznym Horizonem 202. Ostatnio zeskanowałem filmy z panoramami, natomiast te ze średniego formatu czekają na digitalizację i jestem mocno ciekaw, co na nich jest… Wspomnianego tytułu, który nie tylko dobrze brzmi, ale pozwala też na semantyczną grę treścią obrazów, użyłem kilkanaście lat później do zupełnie innego projektu.

wtorek, 9 kwietnia 2024

Plac Bohaterów Getta

w Krakowie, tak jak wyglądał 21 lat temu. Wcześniej Plac Zgody (1917-1948), a jeszcze wcześniej (od ok. 1880) Mały Rynek. W 1942 roku (teren ten znajdował się wówczas w obrębie getta, utworzonego przez Niemców w dzielnicy Podgórze) gromadzono tutaj ludność żydowską, którą następnie transportowano koleją do obozu zagłady w Bełżcu. 
[2003]

czwartek, 4 kwietnia 2024

Na tyłach 29 ulicy

Czyli - jak to się w Krakowie mówi - Alei 29 Listopada. Trochę (sporo) się tu przez te 20 lat zmieniło...
[2004]

poniedziałek, 12 lutego 2024

Czekając na dewelopera


Ponieważ jest to ulica Zygmunta Starego, więc może powstanie tu niebawem ekskluzywne osiedle Apartamenty Królewskie lub Oaza nad Młynówką czy inne rojal estejt (kurwa jego mać)?

poniedziałek, 17 kwietnia 2023

Siri, wygeneruj Polskę

[Kraków - ul. Centralna - 16.04.2023]

Najsłynniejsza samowola budowlana w Krakowie. Budynek mieszkalny powstał nad domem jednorodzinnym (tam gdzie widać szyld AUTO-CENTRUM) oraz garażami warsztatu samochodowego. Był wydany w 2017 roku sądowy nakaz rozbiórki, ale inwestycję ocaliły zapisy ustawy covidowej (lex covid zezwala na budowę bez uwzględniania planów miejscowych i bez pozwoleń budowlanych, oczywiście... o ile jest to przeciwdziałaniem epidemii coronawirusa). Z dedykacją dla Jacka Sasina.

piątek, 3 marca 2023

Ulica Ostatnia

[Kraków - 3.03.3023]

Nie wymyślono by lepszej nazwy dla tego miejsca i tej budowli. Carceri d'invenzione alla Polacca w całej swej krasie i uwodzącej okropności. Miłego piątunia!


poniedziałek, 23 stycznia 2023

Villa Verona

[Kraków - ul. Bronowicka - 22.01.2023]

Tak to coś się nazywa. Na stronie dewelopera znalazłem następujący passus (dotyczący lokalizacji tej inwestycji): Nie zapominajmy też, że to w Bronowicach właśnie S. Wyspiański umieścił akcję „Wesela”. No właśnie, nie zapominajmy, że umieścił i weselmy się. Villa Verona miała być w zamierzeniu ekskluzywnym budynkiem, stąd te pseudomarmury w centralnej części obiektu, które kiedyś były zielone, ale teraz plastiki zszarzały i ubyło im blasku.

niedziela, 22 stycznia 2023

Tarasy Verona

[Kraków - ul. Armii Krajowej - 22.01.2023] 

Od razu widać, że tarasy, no i że Verona... Tzn. Verona Building, firma deweloperska. Podejrzewam, że ludzie, którzy wymyślają nazwy tych wszystkich mieszkaniowych inwestycji, mają niezły ubaw. W przeciwieństwie jednak do tych, którzy na te cuda na kiju wzięli kredyty we Frankach Szajcarskich. Będziemy śledzić sumiennie postępy ciemności.