poniedziałek, 14 września 2026
WIELKI OPTYMIZM
czwartek, 30 lipca 2026
30 LIPCA 2026
niedziela, 5 lipca 2026
[Każdy ma taki widok z okna, na jaki zasłużył]
Wczoraj minęła osiemdziesiąta rocznica pogromu kieleckiego, którą zgodnie przemilczała większość mediów, ścieków internetowych i platform algorytmicznych. Widoczny poniżej skan z wierszem Widok z okna pochodzi z książki Krzysztofa Jaworskiego Byłem (Biuro Literackie, Wrocław 2014). Każdy ma taki widok z okna, na jaki zasłużył...
czwartek, 25 czerwca 2026
wtorek, 23 czerwca 2026
niedziela, 21 czerwca 2026
poniedziałek, 15 czerwca 2026
(człowiek jest dziedzicem otchłani)
wtorek, 9 czerwca 2026
W mrocznych czasach
Tekst niemal sprzed stu lat... Na czerwcówkę zabrałem ze sobą trochę książek do czytania, m.in. tom Brechta w przekładach Ryszarda Krynickiego. I z widocznym poniżej wierszem skojarzył mi się jakoś post na tym parszywym portalu firmy Meta (żałuję, że nie zrobiłem screena), anonsujący konkurs poetycki, na który zgłoszono jakieś ponad trzysta pięćdziesiąt książek wydanych w 2025 roku... Nie pamiętam już jak się ten chellenge nazywał? "O nieświeży oddech Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego czy też "O bursztynowy płomyk sprutego spawacza", ale ta liczba zgłoszonych tomów (prawie jak ilość dni w kalendarzowym roku!), w tym przepięknym kraju, gdzie liczba osób czytających poezję nie przekracza w porywach tysiąca, no może półtora?!
czwartek, 23 kwietnia 2026
Świadectwo
czwartek, 29 stycznia 2026
Wiadoma tematyka gwarantuje nagrody i benefity
sobota, 10 stycznia 2026
sobota, 13 grudnia 2025
Prawą marsz!
Przy okazji czterdziestej czwartej rocznicy wprowadzenia stanu wojennego (trzynastego grudnia spałeś do południa, emerytowany zbawco narodu), zrecycligowałem pewien przydługi i mocno już nieaktualny utwór Włodzimierza Majakowskiego:
środa, 23 lipca 2025
„Koledzy ornitolodzy‟
środa, 16 lipca 2025
[Nie pozwolić szyfrować śmierci wśród rymowanych wersów]
Dokładnie tak, jak w tytule tego posta. Świetna książka Anny Gruver zawierająca poemat Po prostu chce podzielić się chwilą. Publikacja w przekładzie Anety Kamińskiej, świeżo wydana przez Klub Integracji Twórczych Stowarzyszenie Żywych Poetów z Brzegu. Autorka poinformowała o swojej publikacji na tym parszywym produkcie firmy Meta (z którego wszyscy korzystamy), a ja pognałem od razu do Spółdzielni Ogniwo, gdzie książkę można już kupić. Od razu przeczytałem ją od deski do deski i żywię przkonanie, że spośród literackiej/artystycznej produkcji, która dotyczy wojny w Ukrainie (oraz sytuacji mieszkańców tego państwa, zaatakowanego przez wojska Putlera), jest to jeden z najbardziej poruszających zapisów. Myślę też, że forma poematu Anny Gruver jest idealnie trafiona i doskonale przyjmuje faktografię, jaką zawarłą w nim autorka.












