Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Określona epoka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Określona epoka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 lipca 2026

30 LIPCA 2026

Dziś znowu przeczytałem rano na onet.pl komunikat o treści "Polska poderwała myśliwce", co zawsze jest związane z masowym atakiem rosyjskich rakiet na Ukrainę. Wiersz 6 LIPCA 1980 Adama Zagajewskiego odnosi się (jak się należy domyślać) do agresji ZSRR na Afganistan, która dla mieszkańców zachodniej Europy była odległą  wojną w azjatyckim kraju, wywołującą zdalne postawy solidarnościowe z ofiarami ataku. Wojna w Ukrainie nie dzieje się wcale daleko od Polski (odległość z Krakowa do zbombardowanego dzisiaj Lwowa to zaledwie 329 kilometrów, czyli 4 godziny jazdy samochodem, nie wliczając postoju na granicy), a jednak po tych czterech latach od rozpoczęcia wielkoskalowej agresji Federacji Rosyjskiej, patrzymy na to co tam się dzieje, trochę tak jak osoby przywołane w utworze Zagajewskiego... Znacznie bardziej popularny kiedyś wiersz ROSJA WCHODZI DO POLSKI (dodatkowo dedykowany temu ukrainofobowi Brodskiemu) nie wytrzymuje konkurencji w pierwszym w kolejności - ewidentnie lepszym - tekstem. 

sobota, 2 lipca 2022

(w serce które jest lochem milczącej krwi)

Dziwny ten wiersz Jerzego Kronholda... (z antologii Określona epoka, Nowa fala 1968-1993. Wiersze i komentarze, Oficyna Literacka 1994). Dlatego wklejam ten skan.

sobota, 28 maja 2022

(żadna opresja nie jest wieczna)

Tytułowe miejsce jest mi dobrze znane. Nieopodal w samotnie stojącej kamienicy (w bliskim sąsiedztwie muru rozdzielającego w czasach NRD i RFN wschodnią część miasta od zachodniej) mieszkali kiedyś moi berlińscy przyjaciele i byłem tam po raz pierwszy chyba pod koniec ubiegłego wieku. A więc, niespełna dwadzieścia lat po autorze wiersza (pochodzi on z tomu Prywatna historia ludzkości, wydanego w 1979 roku), za który jednak nie dałbym sie pokroić, jakkolwiek wywołał on to wspomnienie. Sporządzona przez Tadeusza Nyczka antologia poezji nowofalowej, to dziwna książka... Po dwudziestu ośmiu latach od publikacji, wybór ten niestety słabo się broni.

środa, 13 marca 2019

Hit!

Absolutny tego, niszowego przecież, bloga. 3012 odsłon od 3 grudnia 2016. I fajnie, że to wiersz jest tak popularny, choć w tej frekwencji odsłon niewątpliwe ma swój udział lista lektur szkolnych. Dobrze jednak, że akurat ten tekst Stanisława Barańczaka się tam znalazł, bo pasuje jak ulał do partyjnej retoryki  katonacjonalistów z PiS... Co może bystrzejsi uczniowie liceów wychwycą?

sobota, 3 grudnia 2016

OKREŚLONA EPOKA

Nigdy nie przypuszczałem, że te wiersze Stanisława Barańczaka sprzed prawie czterdziestu lat, które mam też gdzieś w jakimś pudle w postaci samizdatowych tomików, będą brzmieć tak aktualnie... Nigdy nie przypuszczałem, że przepiszę tutaj teksty autora raczej nie będącego z mojej bajki (choć właściwie po tej najświeższej lekturze, wyrażone chwilę wcześnie przekonanie muszę zweryfikować). Zapowiadany wczoraj Šumperák musi poczekać, ponieważ Photoshop odmówił współpracy z Windowsem 10 - zapewne nie uniknę reinstalacji sytemu - a nie chcę wrzucać surowizny.

Stanisław Barańczak

OKREŚLONA EPOKA

Żyjemy w określonej epoce (odchrząknięcie) i z tego
trzeba sobie, nieprawda, zdawać z całą jasnością.
Sprawę. Żyjemy w (bulgot
z karafki) określonej, nieprawda,
epoce, w epoce
ciągłych wysiłków na rzecz, w
epoce narastających i zaostrzających się i
tak dalej (siorbnięcie), nieprawda. Konfliktów.
Żyjemy w określonej e (brzęk odstawianej
szklanki) poce i ja bym tu podkreślił,
nakreślone perspektywy, wykreślane będą
zdania, które nie podkreślają dostatecznie, oraz
przekreślone zostaną, nieprawda, rachuby
(odkaszlnięcie) tych którzy. Kto ma pytania? Nie widzę.
Skoro nie widzę, widzę, że będę wyrazicielem,
wyrażając z na zakończenie przeświadczenie, że
żyjemy w określonej epoce, taka
jest prawda, nieprawda,
i innej prawdy nie ma.


ZBIOROWY ENTUZJAZM

Porwani zbiorowym entuzjazmem
historycznego momentu, polegającego przeważnie 
na wykryciu i przykładnym ukaraniu kogoś, kto nie daje się porwać
zbiorowym entuzjazmem,

ludzie
niewątpliwie
przerastają samych siebie:

okazuje się np. nagle, że jest bardzo wielu
(znacznie więcej, niż nam się dotąd wydawało)
ludzi, którzy, porwani zbiorowym
entuzjazmem, potrafią napisać
list do redakcji,
co więcej, potrafią go napisać w sposób
poprawny,
z użyciem właściwych na tę okazję wyrażeń,
i robią to tak sprawnie, że wszystkie listy pisane
na tę okazję
są do siebie bardzo podobne;

doprawdy, wielka jest siła zbiorowego entuzjazmu,
jeśli zważyć, że w normalnych
niehistorycznych momentach
większość tych ludzi nigdy nie bierze pióra do ręki,
niektórzy są wręcz niepiśmienni,
a są i tacy,
którzy nie istnieją


JEŻELI PORCELANA,
TO WYŁĄCZNIE TAKA

Jeżeli porcelana, to wyłącznie taka,
której nie żal pod butem tragarza lub gąsienicą czołgu;
jeżeli fotel, to niezbyt wygodny, tak aby
nie było przykro podnieść się i odejść;
jeżeli odzież, to tyle, ile można unieść w walizce,
jeżeli książki, to te, które można unieść w pamięci,
jeżeli plany, to takie, by można o nich zapomnieć,
kiedy nadejdzie czas następnej przeprowadzki
na inną ulicę, kontynent, etap dziejowy
lub świat:

kto ci powiedział, że wolno ci się przyzwyczajać?
kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?
czy nikt ci nie powiedział, że nie będziesz nigdy
w świecie
czuł się jak u siebie w domu?

[dwa pierwsze wiersze pochodzą z tomu Ja wiem, że to niesłuszne (1977), trzeci z książki Tryptyk z betonu, zmęczenia i śniegu (1980)]