Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czarno-Biały Śląsk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czarno-Biały Śląsk. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 lipca 2026

Szopienice

[Katowice (Szopienice) - ul. Wiosny Ludów - 26.10.2003]
 
Ciągle coś fajnego znajduję w moim śląskim archiwum...
Jak ostatnio policzyłem, znajduje się w nim 5614 kadrów (4809 kwadratów z Hasselblada i 805 panoramicznych z Horizona 202), zarejestrowanych w latach 1999-2004.
Od 2004 do 2005 robiłem też zdjęcia w kolorze i tych klatek (tylko z Hassiego) jest 1424. Dawno nie zaglądałem do tych folderów... Może powinienem do nich wrócić?
----- 
Istotne uzupełnienie.
Zapomniałem o kolorach robionych latem 2001 (niedoszła seria Kapitał)...  167 kwadratów z Hasselblada.
I jeszcze 113 kolorowych panoram (Horizon 202) z 2004.
Razem daje to 7 318 kadrów, czyli jest z czego wybierać.

środa, 11 lutego 2026

Auschwitz nie spadło z nieba

- jak powiedział były więzień Marian Turski 27 stycznia 2020 roku podczas uroczystości 75. rocznicy wyzwolenia obozu. Kiedy w latach 1999-2003 robiłem zdjęcia na poindustrialnych terenach Górnego Śląska w ramach projektu czarno-biały śląsk, moją uwagę zwróciły kibicowskie grafy, w których można było znaleźć symbolikę nazistowską i neonazistowską (swastyki, runy SS, krzyże celtyckie, cyfrowe akronimy w rodzaju 18 i 88). Celowali w tym przede wszystkim zwolennicy Ruchu Chorzów (jakby kto nie wiedział, nazwa klubu ma nawiązywać do ruchu oporu organizującego powstania śląskie), ale gdy w latach 2009-2014 pracowałem nad Świętą Wojną, okazało się, że np. z hakenkreuzów korzystają także sympatycy GKS-u Katowice czy Polonii Bytom, czego przykłady (w postaci zdjęć panoramicznych) można znaleźć w albumie pod tym tytułem.
[Ruda Śląska (Nowy Bytom) - Osiedle Kaufhaus - ul. Podgórze - 28.01.2026]

piątek, 6 czerwca 2025

Łukasz Najder pisze o CZARNO-BIAŁYM ŚLĄSKU w najowszym magazynie Herito

Pisze erudycyjnie i z sensem o tym projekcie, nad którym pracowałem ćwierć wieku temu... Polecam więc wszystkim ten tekst, w ogóle cały najnowszy numer Herito, tym bardziej, że CZARNO-BIAŁY ŚLĄSK nie miał jakoś specjalnego szczęścia do wnikliwych recenzentów ;) Jak tylko Herito udostępni esej w domenie publicznej, to go tutaj wkleję. Szczególnie polecam jedank wersję papierową, ponieważ tekstowi Łukasza towarzyszy dziesięć fotografii, specjalnie przygotowanych przez mnie do tej publikacji. Zdjęcia wyglądają tak, jak powinny wyglądać (zeskanowałem negatywy i obrobiłem potem pliki do monochromatycznego CMYK-a), w przeciwieństwie do tego, jak zostały wydrukowane w albumie, wydanym dwadzieścia jeden lat temu przez Górnośląskie Centrum Kultury i Galerię Zderzak. Może pora pomyśleć o wersji rozszerzonej tej książki (znacznie rozszerzonej) i z nowym layoutem (Jan Michalski nie jest/nie był orłem w projektowaniu publikacji).

wtorek, 11 czerwca 2024

Tak mnie cenią

Książka miała nakład w wysokości 500 szt. Minęło właśnie 20 lat od jej wydania... Chyba powinienem pomyśleć o ripleju?

piątek, 26 stycznia 2024

KRON

Już jest! Katalog wystawy Tyski Klub Fotograficzny KRON. Śląsk 1978-1983, którą do 17 lutego 2024 można jeszcze zobaczyć w Muzeum Miejskim w Tychach. Warto sie wybrać! To właściwie nie tylko katalog, a raczej książka fotograficzna, udana i wciągająca próba stworzenia monografii tytułowej grupy artystycznej, gdzie znajdziemy fotografie Michała Cały, Tadeusza Kluby, Krzysztofa Pileckiego, Henryka Rączkowskiego, Mieczyslawa Wielomskiego i Zbigniewa Zalewskiego, którym towarzyszą teksty napisane przez Aleksandrę Matuszczyk, Ewelinę Lasotę, Macieja Szymanowicza i Ralpha Goertza. Książkę zredagowali Ewelina Lasota oraz Michał Łuczak i oni także są kuratorami wystawy w tyskim muzeum. Aneksem do prezentacji zdjęć KRON-owców jest także wybór fotografii współcześnie rejestrujących górnośląskie realia, gdzie znalazły się prace Arkadiusza Goli, Tomasza Libioski, Marzeny Abrahamik, Krzysztofa Szewczyka oraz mojej skromnej osoby.

środa, 15 listopada 2023

Ulica Krakusa

[Katowice-Bogucice - 7.02.2001]

Według maps.google.com widoczne na zdjęciu domy nadal tam stoją. Tytułowa ulica Krakusa jest ślepa, odchodzi od ulicy Markiefki i pokonując wzniesienie terenu, wije się między familokami, kończąc swój bieg na fasadzie domu, który stoi przy ulicy Walerego Wróblewskiego. To po przekroczeniu bramy tego budynku, wszedłem na podwórko i znalazłem się dwadzieścia dwa lata temu w tym urokliwym miejscu.

środa, 27 października 2021

KUO 4113


[Bytom - ul. Siemianowicka - 9.12.2000]

Wzięło mnie na wspominki... Trochę nie widać rejestracji tego Żuka A-11, auta obecnie już niezmiernie rzadko spotykanego. Był to pierwszy wyjazd z nowo nabytym Distagonem 50mm do mojego Hasselblada 500 C/M (po późniejszej o kilka lat wizycie w słynnym serwisie p. Adamczyka okazało się, że z C/M jest tylko obudowa, a cały werk był z wersji C). Kosztował ten obiektyw wtedy majątek... w łódzkim komisie na Piotrkowskiej dałem za niego nieco ponad 5K, a miał wygrawerowaną na tubusie informację Made in West Germany (był to model bez FLE, a więc produkowany w latach: 1982-1989). Kadr jest jak najbardziej do użycia, trochę bym tylko przyciął boki i stosownie do proporcji kwadratu - dolną część obrazu.

środa, 22 września 2021

Do wieczornej kontemplacji

Arthur Rothstein, jeden z moich ulubionych fotografów pracujących dla FSA. Dawno już (od kilku tygodni) nie zaglądałem na stronę shorpy.com, gdzie czekał na mnie taki kapitalny industrial. Chyba pisałem już tutaj (zapewne nie jeden raz), że inspiracją podczas pracy nad Czarno-Białym Śląskiem były dla mnie zdjęcia Joanny Helander oraz fotografów z ekipy Roya Emersona Strykera, takich jak: Todd Webb, John Vachon, Jack Delano czy właśnie Arthur Rothstein.


niedziela, 22 listopada 2020

Bobrek

 


[Bytom-Bobrek - ul. Karola Jochymczyka - 14.4.2002]

Kiedyś na Bobrku wpadłem na pomysł, żeby sfotografować grupę młodocianych złomiarzy, którzy przeskakiwali przez mur rozbieranej huty... Udało mi się dobiec do auta, wrzucić do środka torbę ze sprzętem, odpalić silnik i w te pędy odjechać. Było to chyba latem 2003? Rok wcześniej, gdy szedłem sobie między domami Nowej Kolonii Robotniczej z dyndającym na piersiach Horizonem 202, wystartował do mnie pan Rom z nożem, ponieważ nieopatrznie zbliżyłem się do grupy jego ziomków, opalających właśnie z izolacji wyszabrowane gdzieś kable energetyczne. Nie przypuszczałem wtedy, że potrafię tak szybko biegać. Googlowóz pojawił się na ulicy Karola Jochymczyka niemal równo dziesięć lat po tym, jak wykonałem tam panoramiczne zdjęcie Horizonem 202. Jak widać, po industrialu stojącym po przeciwnej stronie ulicy było już pozamiatane (widać też, że młodzi mieszkańcy Bobrka postanowili urządzić operatorom „tradycyjne‟ dla tej dzielnicy powitanie...).

[Maj 2012]

piątek, 29 maja 2020

SABINA G. LUBI

[Chorzów, 12.04.2002]


Właściwie to mógłbym ułożyć książkę z samych panoram...  na co jednak raczej się nie zdecyduję. Doszedłem do końca roku 2002 i zacząłem robić selekcję obrazków. No i trochę (całkiem sporo) tych odsianych od plew się uzbierało. Oczywiście te wstępnie wybrane też trzeba będzie kilka razy przetrzebić. W archiwum mam już 4073 zeskanowane kadry (kwadraty i panoramiczne), a do finiszu jeszcze całkiem sporo zostało.

wtorek, 12 maja 2020

GÓRNIKU Pamiętaj (cd)

[KWK Siemianowice Śląskie, 4.12.2001]

Brzmi nadzwyczaj aktualnie w kontekście rozprzestrzeniania się Covid-19 na Górnym Śląsku...

Zapewne kadr ten nie znajdzie się w nowym wydaniu CZARNO BIAŁEGO ŚLĄSKA (jeżeli w ogóle będzie nowe wydanie?), wklejam go tu z dedykacją dla Patryka Foryszewskiego, bo dopytywał się w komentarzu, o czym górnicy powinni pamiętać. 

W skanowaniu materiału zamknąłem wczoraj rok 2001 i mam obecnie w archiwum 3127 kadrów (z samego 2001 są to 2032 kadry). Łącznie przejechałem przez 265 filmów.

czwartek, 2 kwietnia 2020

„Beczka‟ z Rudy Śląskiej

[Ruda Śląska, 20.02.2000]

Kiedyś bardzo tutaj popularne auto, Mercedes model W123. Następca także często spotykanego modelu W114/W115, nazywanego na Opolszczyźnie „Stirlitzem‟ (kto pamięta głównego bohatera radzieckiego serialu Siedemnaście mgnień wiosny, ten doceni ironię tego określenia). Skanuję od przedwczoraj negatywy z Czarno-Białego Śląska z roku 2000 i widzę wyraźnie, że na początkowym etapie działań byłem pod sporym wpływem Wojciecha Zawadzkiego i jego cyklu Moja Ameryka... Nie myślałem wtedy tak o tym.

czwartek, 28 listopada 2019

sobota, 8 czerwca 2019

Warto było ponownie odwiedzić wystawę Joanny Helander „Baby patrzą‟

w Muzeum Etnograficznym w Krakowie, a tam zreflektować się, że na recepcji można nabyć książkę Gerard K. breven frản Polen, na którą od dawna polowałem (dlaczego nie zauważyłem wcześniej, że wystawiono ją do sprzedaży?).

[Tytułowy Gerard K. na okładce Gerard K. breven frản Polen, zdjęcie z czwartej strony wykonane zostało przez Joannę Helander]

Rzeczone Listy z Polski Gerarda K. to mocno autobiograficzna proza w formie epistolarnej (Gerard K. jest ojcem narratorki i autorki), gdzie jednak pojawiają się też elementy fikcyjne. Oczywiście nie poczytam sobie zawartości tego tomu, ponieważ tekst jest w języku szwedzkim (znam jedynie tłumaczenie fragmentów, które opublikowano w 1994 roku w piśmie NaGłos), jednak obok słów znajdują się tam też zdjęcia, bardzo dużo zdjęć, głównie z Rudy Śląskiej. Chyba już kiedyś tutaj wspominałem, ale mogę to powtórzyć jeszcze raz (i nie raz), że główną inspiracją podczas pracy nad moim Czarno-Białym Śląskiem były śląskie fotografie Joanny Helander, zobaczone po raz pierwszy właśnie we wspomnianym numerze Nagłosu (a obok niej także dwóch fotografów z kręgu FSA - Johna Vachona i Todda Webba). Kiedy w lutym 2000 roku postanowiłem systematycznie fotografować Górny Śląsk, pierwsze miasto, do którego dotarłem to była Ruda Śląska, gdzie niemal automatycznie trafiłem w podwórko z zakładem fotograficznym „Foto-Maria‟... 

[Skan z książki: Joanna Helander, Gerard K. breven frản Polen, Nordstedts, Södertälje 1986, s.66-67.]

Widoczny na rozkładówce poniżej obiekt na lewej stronie, to budynek administracyjny KWK „Walenty-Wawel‟. W latach 1992-1996 fotografowałem rozbieraną wówczas Koksownię „Walenty‟ (primo voto „Wolfgang‟ - w Czarnych Diamentach Maxa Steckela jest też zdjęcie tego obiektu), a fotografie z tej serii znalazły się na wystawie Pejzaż symboliczny, prezentowanej w krakowskie galerii ZPAF w 1997 roku. Nic nie jest przypadkowe... 

[Skan z książki: Joanna Helander, Gerard K. breven frản Polen, Nordstedts, Södertälje 1986, s.84-85.]