Tak by to wyglądało w zbliżeniu:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą close-up. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą close-up. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 14 maja 2023
środa, 26 maja 2021
wtorek, 25 maja 2021
Rok 1953?
A może nawet 1952?
Pojedyncza klatka z aparatu o pionowym przesuwie filmu.
Postać z lewej strony jest łatwo ropoznawalna.
(Wyjątkowo upierdliwy jest retusz tego kadru...)
czwartek, 6 maja 2021
sobota, 6 lutego 2021
Składak „Wigry‟
Czy ktoś wykonał wizualną monografię roweru składanego „Wigry‟, będącego w powszechnym użyciu na Górnym Śląsku? Pytanie retoryczne... Składaka „Wigry‟, niekoniecznie używanego w celach komunikacyjnych czy rekreacyjnych, lecz jako łatwo dostępnego środka transportu. Na którym można było dojechać do hałdy, a potem wracać prowadząc wehikuł (trzymając jedną ręką kierownicę, a drugą siodełko), z przewieszonymi przez ramę dwoma workami zebranego węgla. Na którym można było podjechać pod rozbieraną hutę lub kopalnię, a potem wracać z jakimś żelaznym elementem przywiązanym do ramy (albo wieźć coś dłuższego w tandemie dwóch składaków). No dobra, wielokrotnie widziałem takie sytuacje, lecz też ich nie sfotografowałem, myślę zresztą, że byłby to temat na film raczej. Na kadrze z ulicą Piekarską w tle, widoczny na nim rowerzysta powozi model „Wigry 3‟ (sądząc z kształtu kierownicy), produkowany na początku lat dziewięćdziesiątych. Czyli mniej więcej wtedy, gdy po raz pierwszy trafiłem w te rejony... A 30 grudnia 2003 roku po raz ostatni sfotografowałem Piekarską na materiałach czarno białych. Kilka lat później wjechały tutaj buldożery i było pozamiatane.
(No i zostało mi tylko kilka klatek do powtórnego zeskanowania. Dziwnie się z tym czuję...)
poniedziałek, 1 lutego 2021
niedziela, 10 stycznia 2021
sobota, 9 stycznia 2021
Człowiek bez głowy
[Gliwice - ruiny koksowni - 25.3.2002]
Ruiny koksowni, człowiek bez głowy i składany rower Romet Sokół.
sobota, 26 grudnia 2020
Spawacze i złomiarze
Nie wiem, czy ten drugi termin był używany w Wałbrzychu lub Nowej Rudzie? Podobnie jak słowo hałdziarz, wymawiane zwykle jako hałdziorz (a złomiarz jako złomiorz)?
czwartek, 24 grudnia 2020
Mathildensiedlung
Osiedle Matylda w dzielnicy Sobięcin w Wałbrzychu, nazwane tak od imienia drugiej żony (hrabiny Matyldy Ursuli zu Dohna-Schlobitten) Jana Henryka XI Hochberga z Książa, jednego z właścicieli tutejszych kopalń i koksowni. Ktoś tam się ku mnie skradał w chaszczach...
czwartek, 17 grudnia 2020
Gołąb się zrywa do lotu...
...na ulicy Ludwika Beethovena (oficjalna nazwa) w Sobięcinie w Wałbrzychu, co miało miejsce 10 października 2003 roku. Dzielnicy nazywanej do tej pory Palestyną, więc kiedyś myślałem, że ze względu na specyfikę tutejszych stosunków międzyludzkich. Tymczasem nazwa ta jest śladem obecności polskich Żydów, którzy po wojnie osiedlali się tutaj, czekając na emigrację do mandatu brytyjskiego na Bliskim Wschodzie.
No i nastąpił trzechtysięczny wpis na blogu...
(Gołąb albo gołębica?)
niedziela, 22 listopada 2020
Bobrek
[Bytom-Bobrek - ul. Karola Jochymczyka - 14.4.2002]
Kiedyś na Bobrku wpadłem na pomysł, żeby sfotografować grupę młodocianych złomiarzy, którzy przeskakiwali przez mur rozbieranej huty... Udało mi się dobiec do auta, wrzucić do środka torbę ze sprzętem, odpalić silnik i w te pędy odjechać. Było to chyba latem 2003? Rok wcześniej, gdy szedłem sobie między domami Nowej Kolonii Robotniczej z dyndającym na piersiach Horizonem 202, wystartował do mnie pan Rom z nożem, ponieważ nieopatrznie zbliżyłem się do grupy jego ziomków, opalających właśnie z izolacji wyszabrowane gdzieś kable energetyczne. Nie przypuszczałem wtedy, że potrafię tak szybko biegać. Googlowóz pojawił się na ulicy Karola Jochymczyka niemal równo dziesięć lat po tym, jak wykonałem tam panoramiczne zdjęcie Horizonem 202. Jak widać, po industrialu stojącym po przeciwnej stronie ulicy było już pozamiatane (widać też, że młodzi mieszkańcy Bobrka postanowili urządzić operatorom „tradycyjne‟ dla tej dzielnicy powitanie...).
[Maj 2012]
sobota, 17 października 2020
Patrzą na mnie
I muszą być starsi o jakieś 8-9 lat... (i czy w ogóle jeszcze żyją?)
Ale gdzie to jest?
Nie mam pojęcia (pełny kadr w stosownym czasie).
Tutaj na pewno ul. Szeroka, zdjęcie zrobione przez okno górnej kondygnacji Starej Synagogi. Ale co tam się odjaniepawla pod bramą, która prowadzi na podwórko przed Synagogą Wolfa Poppera?
środa, 14 października 2020
Dwaj mężczyźni z podwórka przy ul. Krakowskiej 26
Jeden z moich ulubionych kadrów ojca... Jakkolwiek musiałem tutaj trochę popracować nad retuszem i edycją. Budynek ciągle istnieje, natomiast wraz zabudową działki po lewej stronie oraz kawałka od ul. Bożego Ciała, widoczna na zdjęciu brama straciła swą przechodniość (z której lata temu też zdarzało mi się korzystać). Mam już wstępnie wybranych 45 zdjęć do składu i to wcale nie koniec.
[Eugeniusz Wilczyk, Kraków-Kazimierz (1959-1964), podwórko przy ul. Krakowskiej 26]
czwartek, 8 października 2020
I jeszcze cztery close-upy z ul. Bartosza
Kolejne dwa z prezentowanego już we fragmencie kadru, które wyjaśniają co nieco.
A te dwa są z drugiej klatki. Sytuacja się trochę zmieniła, bo wraz z przejściem fotografa bliżej muru Starej Synagogi - w prześwicie ulicy Bartosza w kierunku Szerokiej widać więcej. Np. milicyjny gazik (za grupą chłopców), konkretnie samochód terenowy GAZ-69, zaparkowany pod słynnym komisariatem MO. Ojciec opowiadał mi, że był świadkiem sytuacji, gdy w takim pojeździe przywieziono tam kompletnie nagą parę, najwyraźniej zwiniętą in flagranti podczas jakiejś obławy...
Widać, że siadło trochę światło, a dziewczynka ze skakanką weszła w strefę cienia. Z układu słońca sądzić można, że zdjęcie zostało zrobione późnym popołudniem.
Nie ma wyjścia, trzeba zrobić zina z close-upów. Nawet mam już pomysł, jak powinno wyglądać takie wydawnictwo.
wtorek, 6 października 2020
sobota, 3 października 2020
Dwa close-upy z ul. Bożego Ciała
Chyba muszę bardziej podziałać tymi close-upami... W książce na pewno, ale też można zrobić z tego odrębną prezentację. Np. w postaci mocno przeskalowanych wydruków. Czy też złożyć zina wyłącznie z takimi fragmentami?
środa, 30 września 2020
czwartek, 17 września 2020
Ulica Szeroka i Stara Synagoga z okna kamienicy Landauów
Zwanej też czasem pałacem Jordanów. W budynku tym w latach 60. mieściła się siedziba PKZ-ów (Pracowni Konserwacji Zabytków), gdzie ojciec był zatrudniony w pracowni fotograficznej (pod koniec dekady został jej kierownikiem). Kadr niniejszy został zarejestrowany przed rokiem 1970, kiedy przystąpiono do rozbiórki muru, ogradzającego widoczną na fotografii Starą Synagogę. Pewną wskazówką przy datowaniu mogą też być dwa wysokie kominy Gazowni Miejskiej, które na zdjęciu nie dymią - w 1968 roku przestano wytwarzać w tym zakładzie gaz w procesie suchej destylacji węgla.
Będzie jeszcze trochę zabawy z czyszczeniem tej klatki...
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)
.jpg)














































