Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stary Chorzów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stary Chorzów. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 maja 2026

Chorzów Stary, 12.04.2002

[ul. Marii Rodziewiczówny]

Przygotowując prezentację na występ podczas Nocy Muzeów w Muzeum Śląskim w Katowicach, trafiłem na ten niesłusznie pominięty wcześniej kadr... Chyba musze jeszcze raz uważnie przeglądnąć wszystkie te panoramy naświetlone na Śląsku w latach 2002-2004. A jest tego nieco ponad 800 skanów.

piątek, 17 marca 2023

Może tak?

[Chorzów Stary - 8.01.2003] 

Zdjęcie wykonane zostało z okna klatki schodowej oficyny kamienicy, która stoi przy pl. św. Jana pod numerem czternastym. Pierwszy raz wykorzystałem tę miejscówkę dwa lata wcześniej (dokładnie 18 marca 2001 roku) i zarejestrowany wtedy kadr znalazł się w książce Czarno-Biały Śląsk. Wracałem tam kilkakrotnie, lecz tylko ten widok z ósmego stycznia 2003 roku wydawał mi się równie ciekawy, co zdjęcie sprzed dwóch lat. Nigdy go jednak nie powiększyłem, co robię dopiero teraz, kiedy zeskanowałem ten negatyw i wyprostowałem wszystkie piony. Zdjęcie było zrobione w mocnym skrócie perspektywicznym, więc właściwie trzeba by było użyć tutaj kamery z możliwością shiftowania oraz pokłonów, której wtedy nie miałem. Zresztą nie wyobrażam sobie, jak w wąskim prześwicie tego małego okna na ostatnim piętrze klatki schodowej, dałoby się ustawić np. aparat 4x5"... Jak widać na załączonym obrazku, ósmego stycznia 2003 roku przez Chorzów Stary przechodziła rano zadymka śnieżna, co kapitalnie rozmyło dalsze plany. Bardzo lubiłem wtedy robić zdjęcia przy padającym śniegu.

piątek, 17 czerwca 2022

sobota, 29 stycznia 2022

Waryński

[Chorzów Stary - 28.11.2002]
 
Ostatnia maszyna budowlana pod marką Waryński zjechała z taśmy w 2001 roku. Na zdjęciu w sąsiedztwie post-radzieckiej wywrotki  Kamaz 5511. Jeżeli nie lękasz się pieśni / stłumionej, złowrogiej i głuchej, / gdy serce masz męża i jeśli / pieśń kochasz swobodną posłuchaj. Za stary jestem na takie wiersze, nie żebym miał coś przeciwko Ludwikowi Waryńskiemu...

czwartek, 23 grudnia 2021

S0 8166

[Chorzów Stary - ul. Marii Rodziewiczówny - lato 2001]

Furgonetka FSC Żuk A-11B, którą produkowano aż do 1998 roku... Auto ze zdjęcia prawdopodobnie opuściło jednak fabrykę w latach osiemdziesiątych. W czasach kiedy intensywnie fotografowałem Górny Śląsk (lata 1999-2003), samochody takie były używane do transportu węgla zebranego na hałdach lub wyszabrowanego złomu. Żuka skonstruowano w połowie lat pięćdziesiątych, bazując na silniku i podzespołach samochodu FSO Warszawa i wytwarzano przez cztery dekady, poddając pierwotny projekt niewielkim modyfikacjom.

poniedziałek, 6 grudnia 2021

Jelcz 316

[Chorzów Stary - ul. Kolejowa - lato 2001]

W 2001 udało mi się okazyjnie nabyć kilkanaście rolek filmu Agfacolor Optima 400 (najlepszego kolorowego negatywu ever!) i letnią porą wystrzelałem je wszystkie na Górnym Śląsku. Fotografowałem wtedy głównie witryny potransformacyjnych bieda-sklepików, ale też zdarzało mi się znaleźć w takich realiach, jak to widać powyżej. Filmy od razu wywołałem w labie, włożyłem do pergaminów, ale nie zrobłem wtedy stykówek, bo nie miałem na to kasy. Tak więc, przeleżały one sobie nietknięte dobrych kilka lat... Pamiętam, że dopiero w 2002 roku pojawił się skaner Epson Perfection 3200 (i tak bym go wtedy nie kupił z powodów j.w.), na którym można było w miarę dobrze zeskanować filmy średnioformatowe. W 2004 roku Epson wypuścił lepiej dopracowany model 4870, oferujący większą rozdzielczość skanów i lepszą ich jakość, który niezwłocznie nabyłem.

piątek, 3 grudnia 2021

SH 06452

[Chorzów Stary - ul. Bożogrobców - lato 2001]

Dziewiąty dzień kwarantanny. Podwórko przy ulicy Bożogrobców w Starym Chorzowie, lecz sfotografowane przez okno oficyny, otwiera wizualną narrację w albumie Czarno-Biały Śląsk. Wracałem tam kilkakrotnie. To pierwsze zdjęcie zrobiłem z ręki w pochmurny jesienny dzień pod koniec listopada 2000 roku, mając załadowany w magazynku film Ilford Delta 3200. Dystans czasowy dzielący te dwa kadry, nie jest więc duży, zaledwie sześć, siedem miesięcy.

piątek, 31 lipca 2015

Here Comes the Sun

Stary Chorzów, koksownia Huty Kościuszko, 03.03.2002

3 marca 2002 roku słońce wzeszło w Chorzowie o 06:26 i świeci na tym zdjęciu przez szyby tego wąskiego, przeszklonego budynku zakładu koksochemii. Dwa lata później obiekt już nie miał szyb i metalowych ram okiennych...

Pewnie gdybm teraz taki motyw fotografował, to podszedłbym bliżej i użył shifta. Ale shift-converter do systemu obiektywów Hasselblada kupiłem jesienią 2005...

piątek, 20 września 2013

Stary Chorzów i to czego już nie ma...


Stary Chorzów, róg Królowej Jadwigi i Marii Rodziewiczówny, 12.04.2002

Nie byłem tam chyba ze dwa lata, ale na maps.google.com zobaczyłem dzisiaj, że budynek po prawej stronie jeszcze stoi. To co widać w środku kadru oczywiście wyburzono, to co znajduje się lewej stronie, czyli hale i podstawy kominów Elektrowni Chorzów poległo kilka lat później.

Kolejna "22 klatka" z Horizona 202... Coolscan po konserwacji w serwisie Nikona poradził sobie z nią bezbłędnie. Co dobrze rokuje, bo będę mógł wykorzystać te panoramiczne kadry (a trochę ich jest) w planowanym ripleju Czarno-Białego Śląska.

Tego kadru też nigdy nie powiększałem, a teraz tak cieszy oko...
Oczywiście lepiej w tym przypadku spisałby się jakiś swing-lens z możliwością shiftu (np. któryś z Noblexów), ale mój fotograficzny budżet w 2002 roku był mocno ograniczony.

A teraz kawa, śniadanie i do w Warszawy! Do Warszawy na wernisaż wystawy Zdjęcia miasta. Fotografia warszawska i praktyki pokrewne w Teatrze Nowym!

środa, 31 października 2012

Stary Chorzów, złomowisko


lipiec, 2001


Czyli zapewne także PHU Marex (?). Już nie pamiętam jak tam wszedłem... Ale na pewno przy okazji fotografowania witryn sklepowych w Starym Chorzowie. Chyba po prostu zobaczyłem z ulicy tego zjawiskowego Jelcza 317 na stercie złomu i pomyślałem, że fajnie będzie wyglądać na tle budynku elektrowni. No i wygląda... Złomowisko to taki współczesny i dość oczywisty motyw vanitas. Czasami mówi się też o szrotach, jako o "cmentarzyskach samochodów". Całkiem zresztą trafnie.
I trochę a propos przyszedł mi do głowy wiersz Grzegorza Wróblewskiego pt. "Czekolada Marabou" (ale także dlatego, że to świetny tekst! - Dla wyjaśnienia: Marabou to marka duńskiej czekolady, jak się okazało po zgooglowaniu, dostępnej teraz także w Polsce).

-----

Grzegorz Wróblewski

CZEKOLADA MARABOU

Gdybym wcześniej wiedział jak
on wygląda, nigdy nie wziąłbym
tej czekolady do ust! – stwierdził
dostojny staruszek spoglądając
na wyskubanego marabuta,
który milczał za siatką.

[wiersz pochodzi z debiutanckiego tomu Ciamkowatość życia, wydanego w Bibliotece bruLionu w 1992]