Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KWK. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KWK. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 października 2018

Ireneusz Borowski "Pit Heads"

Po publikacji wpisu o serii KWK Bartosza Dworskiego, Marek Locher napisał do mnie maila (srsly nie da się komentować na blogspocie?) przywołując podobny i wcześniejszy cykl Pit Heads Ireneusza Borowskiego. Historia jest taka, że gdy Bartek podczas któryś konsultacji w Akademii Fotografii w Krakowie, pokazał mi zdjęcia z kopalnianymi wieżami wyciągowymi, powiedziałem mu o istnieniu konkurencyjnego projektu, po czym znaleźliśmy jego stronę w sieci (co trochę trwało, bo zapomniałem nazwiska autora). Ireneusz Borowski expressis verbis przyznaje się do inspiracji działaniami Bernda i Hilli Becherów, a nawet gdyby tego nie wyjawił, to i tak widać to na jego fotografiach z serii Pit Heads. Czy jest w tym coś złego? Nie... sądzę... natomiast sprawa, która mi w tych kadrach przeszkadza, to ich mało zniuansowana szarość, słaby kontrast i dziwna miękkość obrazu. Autor przy pracy nad tym cyklem posługuje się kamerą wielkoformatową 4x5", co przy właściwym naświetleniu negatywu, odpowiedniej obróbce oraz zeskanowaniu go na przyzwoitym skanerze (w sumie może być nawet średniak Epson V700) powinno skutkować obrazami bogatymi w szczegóły oraz półtony... Z takiej kliszy można uzyskać powiększenia rzędu nawet 80x100 cm (oczywiście with a little help from Photoshop) w postaci wydruków lub lambdaprintów świeconych na barycie Ilforda (wersja luksusowa). Gdyby porównać zdjęcia obu autorów, którzy w podobnej konwencji postanowili fotografować kopalniane wieże wyciągowe na Górnym Śląsku, widać wyraźnie jak monochromatyczna technika tuszuje współczesny kontekst rejestrowanych motywów.  

środa, 17 października 2018

Bartosz Dworski "KWK"

 Bartosz Dworski, z serii KWK, Zabrze.
Bartosz Dworski, z serii KWK, Pszów.
 Bartosz Dworski, z serii KWK, Chudów.
Bartosz Dworski, z serii KWK, Pszów.
 Bartosz Dworski, z serii KWK, Zabrze.
Bartosz Dworski, z serii KWK, Jankowice.
Bartosz Dworski, z serii KWK, Jankowice.

Podczas wczorajszej wizyty w Poznaniu, gdzie brałem udział w seminarium Procesy, sedymentacje, topografie - współczesnym dokumencie fotograficznym (mówiłem o Jedynce Macieja Rawluka i 808,2 km Waldemara Śliwczyńskiego), spotkałem dwie osoby, które powiedziały mi, że czytają mojego bloga. Tzn. pierwsza z nich oznajmiła, że już nie czyta, ponieważ za dużo jest tutaj polityki, o on (był to mężczyzna, ale pomińmy personalia) nie chce łączyć z tym fotografii (fotografii z polityką...). Druga osoba (też rodzaju męskiego) powiedziała, że dzięki hiperrealizmowi poznała Stephena Shore'a (sic!), ale że ostatnio dynamika bloga siadła. Jak zrozumiałem, chodziło mu (Stefanowi) o brak prezentacji projektów fotograficznych. Fuckt, jest tego znacznie mniej, a to dlatego, że sam mam znacznie większe niż kiedyś wątpliwości, co do... nazwijmy to tak - nośności znaczeniowej tego medium. 

Bartosz Dworski, którego pracy dyplomowej Leningrad miałem przyjemność być promotorem na Akademii Fotografii w Krakowie (w roku 2017), zainstalował ostatnio w necie regularną autorską stronę internetową, na której znalazł się też jego cykl KWK. I już słyszę te uwagi z ust krytyków fotografii starszego i średniego pokolenia (nie sądzę jednak, żeby to napisali tutaj w komentarzu), "że to Becherowie", "że Becherowszczyzna", etc. I owszem, cykl Dworskiego odnosi się do modelu industrialnej typologii, jaki wypracowali w swych wizualnych działaniach Bernd i Hilla Becherowie, jednak zarejestrowany został w zupełnie innym realiach ekonomiczno-politycznych. Dworski fotografuje industrialne ostatki w późnym kapitalizmie, a ich wizerunki nie zestawia w tableau, jak czynił to niemiecki duet. Jego seria wydaje się być bardziej linearna, a użycie koloru sprawia, że mocniej daje znać o sobie kontekst lokalizacji kopalnianych wież wyciągowych.