Wiem, wiem, że na spotifaju albo na innej platformie strimingowej, moge mieć to wszystko w abonamencie. Myślę sobie jednak, że włacicielom takich korpotechów coś może nagle odjaniepawlić i postanowią skncelować Jerzego Fryderyka, a zamiast niego wprowadzą Kalinkę i Kazaczoka. Więc się ubezpieczam. To co wyprawia obecnie w USA ekipa Pomarańczowej Mordy i Wieśniaka z Apallachów mocno mnie w tym utwierdza.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą John Eliot Gardiner. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą John Eliot Gardiner. Pokaż wszystkie posty
środa, 2 kwietnia 2025
czwartek, 5 grudnia 2024
Nowe używki z Allegro (3)
Jak już tutaj wspominałem, bardzo pasują mi gardinerowskie interpretacje Mozarta. Także ta ostatnio pozyskana.
sobota, 30 listopada 2024
czwartek, 8 sierpnia 2024
Handel / Haendel
A z Theodorą było tak. Za siedmioma Zuckerbergami, za ośmioma Muskami i za dziewięcioma Bezosami był sobie salon EMPiKu na Rynku Głównym w Krakowie. Było to naprawdę bardzo dawno temu i komu ten salon - mieszczący w piwnicach wypasiony sklep z płytami - przeszkadzał? W tymże, za przeproszeniem, salonie kupiłem kiedyś na promocji Theodorę w wykonaniu Les Arts Florissants pod batutą Williama Christiego. Kupiłem, przyszedłem do domu, włączyłem CD i słuchałem z rosnącą niechęcią oraz znużeniem... No i całkiem niedawno patrząc na półkę z płytami i zastanawiając się, co by tu teraz zapodać na talerz, przypomniałem sobie o tym boksie. Tym razem wysłuchałem tego późnego oratorium Handla z rosnącą przyjemnością i zainteresowaniem. Tego samego dnia przesłuchałem go jeszcze raz i powtarzałem to przez kilka następnych dni. Wspaniała, olśniewająca muzyka! Tak więc, gdy zobaczyłem, że ktoś wystawił na Allegro Theodorę w wykonaniu Gabrieli Consort & Palyers pod batutą niezrównanego Paula McCreesha, decyzja mogła być tylko jedna. Poluję jeszcze na Solomona (na razie bezskutecznie) w tym samym wykonaniu.
wtorek, 19 grudnia 2023
Agrippina
I znów używka z Allegro. Niemiec płakał jak sprzedawał (i słuchał). Jeżdżone tylko do opery. Ponoć słuchacze w Teatro San Givanni oklaskiwali każdą arię krzycząc raz po raz Viva il caro Sassone! A wszystko to miało miejsce w 1709 roku w Wenecji, zaś Jerzy Fryderyk Handel liczył sobie wtedy zaledwie 24 lata. Jak kto chciałby się dowiedzieć o co kaman w libretcie, to może zajrzeć tutaj.
Właściwie to planowałem wrzucić dzisiaj znowu zdjęcie z pogrzebu Kim Il Sunga (per analogiam, albo na zasadzie reductio ad kimirsenum), albowiem uroczystości pogrzebowe TVPiS już się rozpoczęły. Kondukt z trumną wrednej propagandy Zjednoczonej Prawicy już wyruszył z babilońskiego gmachu przy ulicy Jana Pawła Woronicza, ale ponieważ nie należy dzielić skóry na słońcu, przed zachodem niedźwiedzia, wstrzymam się jeszcze trochę...
Subskrybuj:
Posty (Atom)
