Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Francesco Feo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Francesco Feo. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 grudnia 2023

Passio secundum Joannem

Trafiłem na ten utwór przypadkowo na serwisie YouTube (co zapewne nie było wcale przypadkowym działaniem algorytmów...) i zapragnąłem mieć widoczne poniżej nagranie w mojej bibliotece muzyki późnego baroku. Francesco Feo jest teraz rzadko nagrywany i sporadycznie wykonywany, jakkolwiek był przecież jednym z filarów szkoły neapolitańskiej. Słowem jest to mocno niszowa pozycja w równie niszowej bańce, do której zaliczają się osoby zainteresowane muzycznymi latami 1700-1750. Kompozycja pochodzi z roku 1744 i to chyba najlepsza włoska pasja, jaką miałem okazję wysłuchać.

poniedziałek, 30 października 2023

San Francesco di Sales

Św. Franciszek Salezy nie miał specjalnie spektakularnego życiorysu... Ot, urzędnik Kościoła katolickiego próbujący nawracać protestantów, który umarł w wyniku ataku apopleksji (owszem, założył też zakon Wizytek). Żadnych więc przypalań na ruszcie, ćwiartowania ciała, wieszania na krzyżu, łąmania kołem czy też ostrzeliwania z kuszy. Czy z takiego życiorysu da się wykrzesać libretto? Oczywiście, jeżeli ktoś przysponsoruje powstanie takiej kompozycji. Alegorycznego oratorium San Francesco di Sales autorstwa Francesco Feo słucha się jak opery. A ponieważ  Stuttgarter Kammerorchester prowadzi pewną ręką i jak zawsze błyskotliwie Fabio Biondi, słuchanie tego nagrania to prawdziwa przyjemność, zwłaszcza że w roli Eresii (herezji) obsadzono Robertę Mamelli.