Pokazywanie postów oznaczonych etykietą George Petrou. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą George Petrou. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 grudnia 2023

Król jest jeden!


I jest nim Jerzy Fryderyk Handel. Kiedy patrzę na barokową scenę operową, a czynię to - było nie było - z ogromnego dystansu czasowego, przypomina mi ona trochę niemal dziś zapomniany fenomen Mersey Beat. To z pewnością duże uproszczenie, ale z całego tego Mersey Sound warte teraz słuchania są jedynie piosenki The Beatles, podobnie jak w przypadku sceny londyńskiej kawałki The Rolling Stones. Być może pojechałem teraz po bandzie, ale czy naprawdę chcielibyście się katować lokalnymi szlagierami Faron & The Flamingos, Mark Peters and the Cyclones czy Cass and Cassanovas? I jak długo można wciągać „You really got me” czy „All Day and All of the Night” The Kinks? Nicola Porpora próbował konkurować z Handlem w Londynie, przy okazji podkradając mu śpiewaczki i śpiewaków-kastratów, ale mimo popularności oper „Polifemo” oraz „Arianna in Nasso”, to ten drugi okazał się być zwycięzcą. I to jego utwory są obecnie powszechnie wykonywane, jakkolwiek odnaleziona niedawno dramma per musica „Germanico in Germania” to kompozycja wybitna (nagrana w 2018 roku w świetnym wykonaniu Capelli Cracoviensis pod dyrekcją Jana Tomasza Adamusa dla wytwórni Decca). Inna sprawa, że angielska publiczność znudziła się wtedy operami w stylu włoskim, a Handel zaczął dostarczać jej oratoria z librettem w języku angielskim. W kwestii „Polifema” nie wyrobiłem sobie do końca zdania. Słucham uważnie tej opery teraz po raz trzeci – i co by nie powiedzieć - z przyjemnością.

poniedziałek, 16 października 2023

Demokratyczna opozycja wygrywa wybory

z atyunijnymi populistami (to eufemistyczne określenie, powstrzymam sie jednak tym razem od reductio ad Hitlerum, choć móglbym też zastosować reductio ad Putinum lub ad Orbanum), a do mnie dotarła wreszcie przesyłka zamówiona ze dwa tygodnie temu... Jak widać na opakowaniu w rejestracji tego utworu wziął udział świetny zespół wykonawczy. Ostrzę sobie jeszcze zęby (i czyszczę uszy) na operę Polifemo Nicola Porpory, którą w tym roku nagrał także George Petrou z orkiestrą Armonia Atenea.

wtorek, 13 lutego 2018

We wtorek trzynastego lutego (2018)

słucham Johanna Adolfa Hassego. Opery Siroe (1733) w interpretacji George'a Petrou & Armonia Atenea z Maxem Emanuelem Cencicem w roli tytułowej (pełna lista płac widoczna jest na skanie okładki poniżej). Hasse nie jest teraz jakoś specjalnie popularny (podobnie jak Porpora, który był jego nauczycielem zresztą), co w Polszcze jest o tyle dziwne, że kompozytor ten posiadał nadany przez  Augusta II Mocnego tytuł Königlich-Polnischer und Kurfürstlich-Sächsischer Kapellmeister*. Ale czy wspomniany monarcha oraz jego syn byli tak naprawdę polskimi królami? Należy się spodziewać, że IPN pod kierownictwem dr Jarosława Szarka rychło zdesaksonizuje całkowicie naszą historię. Według muzykolożki Aliny Żurawskiej-Witkowskiej kompozytor bywał kilkakrotnie w Warszawie przy okazji letniego przemieszczania się królewskiego dworu do Polski i wystawiania swoich oper w tzw. Operalni, choć częściej i chętniej podróżował do Wenecji, czemu wcale się nie dziwię (podobno raczej niechętnie tutaj gościł...).



No więc słucham sobie z rana wspaniale odgrywanej Siroe, traktując dzieło Jonanna Adolfa Hassego trochę instrumentalnie w roli odtrutki na ten cały gnój, który się wylewa z głów prawicowych polityków i propagandystów (oczywiście mogę nie zaglądać na szczujnia.pl...). Hasse podobnie jak Francesco Maria Veracini, miał sporego pecha i pokaźna część jego manuskryptów zgromadzonych w elektorskiej bibliotece (gromadzonych tam pod kątem publikacji, partytury Veraciniego zatonęły wraz ze statkiem podczas przeprawy przez kanał La Manche) spłonęła podczas oblężenia Drezna przez Prusaków w 1760 roku. A my, no cóż... mamy zamiar systematycznie rozbudowywać płytotekę z kompozycjami Hassego, o czym (o każdym nowym nabytku) będziemy oczywiście informować na hiperrealizmie.

*Co ciekawe bo z tej Die Kurfürstlich-Sächsische und Königlich-Polnische Kapelle wywodzi się w prostej linii kapitalna orkiestra Staatskapelle Dresden...