czwartek, 8 kwietnia 2021

Zamek w Krasiczynie, lata sześćdziesiąte

[Fot. Eugeniusz Wilczyk]

Jak ja lubię trafiać na takie kadry!
Wydaje mi się, że jest to druga połowa lat sześćdziesiątych (sądząc po strojach i fryzurach osób widocznych na innych klatkach).
Czy wtedy mieściło się jeszcze w zamku Technikum Leśne?
Zapewne ojciec robił tam dokumentację dla PKZ-ów (Przedsiębiorstwa Konserwacji Zabytków), w których szefował pracowni fotograficznej.
Ciekawe, że komunistyczne państwo taką wagę przykładało do odbudowy i konserwacji magnackich rezydencji (podobnie było w przypadku kościołów katolickich). Budowli, które wyrosły na krwi i pocie poddanych. To one miały świadczyć o sile państwa demokracji ludowej i zakorzenieniu w historii? Trochę dziwne...