czwartek, 17 stycznia 2013

JEDYNIE DZIECI ŚREDNICH OŚRODKÓW PRZEMYSŁOWYCH (revisited)


Patrzę do statystyki bloggera, a tam wychodzi mi, że post z 7 lipca 2010 roku, w którym umieściłem wiersz JEDYNIE DZIECI ŚREDNICH OŚRODKÓW PRZEMYSŁOWYCH autorstwa Krzysztofa Jaworskiego, miał do tej pory 540 odsłon. Czyli oglądnęła/przeczytała go większa liczba osób, niż wynosił nakład tej książeczki (500 egzemplarzy). A więc z tej niewątpliwej okazji skan z naszego artbooku (tak określa to wydawnictwo np. Adam Mazur).

[Krzysztof Jaworski«Wojciech Wilczyk KAPITAŁ w słowach i obrazach, 2002]

Bardzo lubię ten wiersz Krzyśka i także (czasem) ocieram łzę nad młodością, która przemija, jak wypięta dupa w oknie wagonu. I w kontekście wspomnianego utworu przypomniało mi się, jak w połowie lat 70. moja mama kupiła tacie w prezencie na imieniny Utwory wierszem i prozą Andrzeja Bursy, ponieważ ojciec chodził do liceum z autorem Zabicia ciotki. Książka w brązowej obwolucie leżała sobie na regale, pomiędzy Kaputt Malapartego i Konarmią Babla i w końcu postanowiłem się z nią zapoznać. Niezwykle szczęśliwym trafem otworzyłem ją na stronie z wierszem Pantofelek i nieśmiertelne słowa Bursy milszy mi jest pantofelek od ciebie ty skurwysynie pokazały mi, że poezja nie musi być drętwą mową wygłaszaną w todze i na koturnach, że może być fajna... (akurat przerabialiśmy wtedy w szkole Litwo ojczyzno moja..., więc musiała to być ósma klasa podstawówki i już mnie ogarniają mdłości na wspomnienie tego "poematu o błogosławieństwie ziemi"). Zachęcony Pantofelkiem szybko przeczytałem też inne wiersze ze wspomnianego tomu.

19 komentarzy:

  1. Ja mam do "Pana Tadeusza" nieco cieplejsze uczucia, ale przyznaję - "Kapitał" jest doskonały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A masz Tomku książeczkę? Jeżeli nie, to chętnie Cię obdaruję, bo mam jeszcze kilka egzemplarzy :)
      A jeżeli masz, to może wydanie w języku poetów i filozofów?

      Usuń
    2. Mam KAPITAŁ, mam. dziękuję za propozycję.

      A to drugie wydanie? jakieś szczegóły?

      Usuń
    3. II wydanie to wersja niemieckojęzyczna, opublikowana przez Galerię Pigasus & Polnischer Versager Verlag w Berlinie w 2004. Książeczka ma większe rozmiary i nieco inną typografię. Tłumaczenia zrobił Tomasz Sosiński, są też dwa posłowia: Jana Michalskiego (Galeria Zderzak) i Berta Papenfussa, niemieckiego poety, który ma także zwyczaj recytowania swoich tekstów z akompaniamentem kapeli rockowej (widziałem na żywca - rewelacja!). Nie wiem, nie pamiętam, czy był tłumaczony na polski (może coś ukazało się w "Kolanie"?).

      Usuń
  2. Jak zliczane są odsłony konkretnego wątku? Nie trzeba go otwierać, żeby zapoznać się z jego pełną treścią, dlatego Pana dane mogą być wręcz zaniżone.

    Myślę, że jako artysta i "komentator sztuki" powinien Pan się wznieść ponad własny światopogląd w ocenie spuścizny artystycznej, bo straci Pan wiarygodność.

    Mickiewicz wielkim poetą był.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielka poezja, będąc wielką i będąc poezją, nie może nie zachwycać nas, a więc zachwyca. ;))

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Gdyby Mickiewicz trzynastozgłoskowcem wychwalał Wiosnę Ludów (jej marksistowskie oblicze), obyło by się pewnie bez mdłości.

      Usuń
    4. "Marksistowskie oblicze" Wiosny Ludów? Tu nawet trzynastozgłoskowiec nie da rady... ;))

      Usuń
    5. Literaci przecież antycypują rzeczywistość. A co dopiero wieszcz.

      Usuń
  3. Trudno powiedzieć czy antycypacja jest tu regułą. W przypadku "Ostatniego zajazdu na Litwie. Historii szlacheckiej... etc." to raczej jakiś rodzaj... perseweracji.

    OdpowiedzUsuń
  4. I tu bym widział pewne podobieństwo Pana do naszego wieszcza. Jedynie obiekt perseweracji... delikatnie odmienny.

    OdpowiedzUsuń
  5. Może tak, a może nie... ;)
    W każdym razie, jeżeli chcesz tutaj wpisywać jakieś teksty ad personam, to musisz to robić z otwartą przyłbicą. W przeciwnym razie założę Ci bana.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pamiętam to wydanie Bursy! Mnie też zdeprawowało tak, że do dziś jestem wdzięczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ciągle fajnie się czyta te wiersze... Mimo, że od śmierci autora minęło 56 lat.

      Usuń
  7. A co do "Pana Tadeusza", to mzd. nie tyle antycypacja czy perseweracja, co projektowanie fantazmatu.Ciekawie o tym pisał Jan Walc w "Architekcie arki".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie znam książki Walca, pora więc się z nią zaznajomić ;)

      Usuń

Żeby zamieścić komentarz, trzeba się po prostu zalogować na googlu i przedstawić.