Garść wierszy Iwana Achmetiewa - w tłumaczeniu Jerzego Czecha - z ułożonej przez niego antologii Wdrapałem się na piedestał. Nowa poezja rosyjska, którą opublikowało w 2013 roku Wydawnictwo Czarne.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iwan Achmietjew. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iwan Achmietjew. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 14 marca 2022
czwartek, 8 czerwca 2017
(sztandar koloru khaki)
Iwan Achmietjew
* * *
ależ wierzę
że pan
nie lubi Żydów
nie wierzę tylko
że pan
kocha Rosję
* * *
i nie wódź nas do Inguszetii
1994
* * *
histeryczne próby
zachowania tej
nikomu nie potrzebnej
integralności terytorialnej
2000
* * *
są Rosjanie
w szerokim sensie tego słowa
są Rosjanie
w wąskim sensie słowa
i są Rosjanie
w sensie bardzo wąskim
* * *
broń jądrowa jest nam potrzebna
powiedział
patriota
przepraszam
patriarcha
* * *
sztandar koloru khaki
* * *
ależ wierzę
że pan
nie lubi Żydów
nie wierzę tylko
że pan
kocha Rosję
* * *
i nie wódź nas do Inguszetii
1994
* * *
histeryczne próby
zachowania tej
nikomu nie potrzebnej
integralności terytorialnej
2000
* * *
są Rosjanie
w szerokim sensie tego słowa
są Rosjanie
w wąskim sensie słowa
i są Rosjanie
w sensie bardzo wąskim
* * *
broń jądrowa jest nam potrzebna
powiedział
patriota
przepraszam
patriarcha
* * *
sztandar koloru khaki
[wiersze Iwana Achmietjewa w przekładzie Jerzego Czecha przepisane z książki: Jerzy Czech Wdrapałem się na piedestał. Nowa poezja rosyjska, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2013, str. 319, 323, 325, 331, 333 i 335]
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)