Cudne te typologie! Ale zastanawiam się, czy by nie lepiej było stanąć jednak na 3-4m, aby złapać "rzeczywiste en face" budynku, bo stojąc przed nim z poziomu gruntu dach się chowa, spłaszcza - tak naprawdę rejestrujesz elewację, ale nie budynek. Jak jest więcej miejsca i dłuższy obiektyw to ładnie się to łapie; z bliska dosyć zmienia się perspektywa. Teoretycznie inaczej się nie da, sam tak robię i sam staję przed tym dylematem. Optymalnie byłoby chyba dronem z dobrą kamerą. Jest jakiś fotograf, który tak mapuje stare kościoły - cały budynek jest fotografią w płaskim rzucie, składająca się z setek fotografii fragmentów elewacji na różnych wysokościach. Ale to już zabawa, czas i kasa
Cudne te typologie! Ale zastanawiam się, czy by nie lepiej było stanąć jednak na 3-4m, aby złapać "rzeczywiste en face" budynku, bo stojąc przed nim z poziomu gruntu dach się chowa, spłaszcza - tak naprawdę rejestrujesz elewację, ale nie budynek. Jak jest więcej miejsca i dłuższy obiektyw to ładnie się to łapie; z bliska dosyć zmienia się perspektywa. Teoretycznie inaczej się nie da, sam tak robię i sam staję przed tym dylematem. Optymalnie byłoby chyba dronem z dobrą kamerą. Jest jakiś fotograf, który tak mapuje stare kościoły - cały budynek jest fotografią w płaskim rzucie, składająca się z setek fotografii fragmentów elewacji na różnych wysokościach. Ale to już zabawa, czas i kasa
OdpowiedzUsuń