sobota, 11 sierpnia 2012

Miina Äkkijyrkkä i jej złomo-zwierzęta


Tak właśnie się nazywa autorka rzeźby widocznej poniżej, której zdjęcie na Facebooku ktoś wrzucił (tzn. konkretnie Maciej Gabriel), dzień po tym, jak ja sam zamieściłem fotografie (procederu fotografowania) jednej ze złomo-krów przy drodze nr 33 w Czechach.

fot. Juha Metso

A potem wszedłem na stronę artystki i znalazłem jeszcze inne zdjęcia, z których najbardziej spodobało mi się to:

fot. Juha Metso

I od razu pomyślałem, że może warto byłoby się kopsnąć do Suomi, żeby wykonać stosowne fotografie.
I ciekawe jest też, w jakim stopniu złomo-krowy z Hradec Kralove są zależne od tych z Finlandii (dla mnie osobiście nie ma to specjalnego znaczenia, ale stopień "pokrewieństwa" może być interesujący)?

czwartek, 9 sierpnia 2012

WIĄZANKA PIEŚNI BOJOWYCH


Całkiem bez związku ze zbliżającą się kolejną "miesięcznicą" katastrofy komunikacyjnej pod Smoleńskiem oraz obchodzonym skrupulatnie dzień po dniu i godzina po godzinie, "przegranym zwycięskim" (jak to określił jeden  prawacki pajac) Powstaniem Warszawskim. A więc, wyłącznie dla własnej oraz Czytelników przyjemności wiersz Miłosza Biedrzyckiego z książki "No i tak", opublikowanej w 2002 przez wydawnictwo Lampa i Iskra Boża.


Miłosz Biedrzycki

WIĄZANKA PIEŚNI BOJOWYCH


1.  Bojówki

mamo, gdzie moje bojówki?
spóźnię się do szkoły
bojówki czarne i kamuflaż – AKCJA
kombi klima i elektryczne szyby w cenie – AKCJA
dwa razy i trzeci raz za darmo – BONUS GRATIS
niespodzianka darmowy upominek – BONUS GRATIS
TYLKO DZIŚ
tłusty miś


2.  Nic pięknego

„Wolałbym już mieć na imię Romek.
Romek brzmi krwiożerczo.”
(K. Jaworski)

otwieram telewizor, nie ma nic pięknego
jest Bryznej, jest Koko, jest Mandy i Christina Aguilera
doprawdy, wielkie są postępy klonowania
od czasu owcy Dolly
wiosna, drzewa robią karuzelę,
świat uparł się grać pieśń o siedmiu zbójach
wszyscy się patrzą i nic z tego nie wynika
tylko im włosy rzedną
masz pianę w uszach mówi moje słodkie kochanie
po goleniu
i tak dobrze, że nie na ustach, odpowiadam
i tak dobrze


3.  Billboardów 2,4

Bóg bogaty w miłosierdzie. proszę, w końcu i Kościół
dorobił się konkretnych kopyrajterów. poproszę
Boga Bogatego. przyjemność jedzenia
bez wyrzutów sumienia. jak Boga ckiego.
codziennie taniej i pyszniej. czterdzieści osiem
lamp i dodatkowo osiem na twarz. i sześć lat
na perforację blach (przez castingi przeszedł
praktycznie jak burza). jak wzBogaconego.
(o 47% więcej od zwykłego Boga).


4.  Nieszczęsne ochędóstwo

dziewczyn przekładających
z półki na półkę w sklepie dwudziestoczterogodzinnym
o czwartej nad ranem

środa, 8 sierpnia 2012

Schweidnitz Niederstadt/S41 KONIGSHUTTE 1943


Dzisiaj na rowerze po opłotkach Świdnicy. Nieczynne linie kolejowe. Zarośnięte  krzakami bocznice. Tereny poindustrialne i... nowoprzemysłowe. I w trakcie tej trasy zahaczyłem też m.in. o Dworzec PKP Świdnica Przedmieście (primo voto Schweidnitz Niederstadt, secundo voto Świdnica Dolna, tertio voto Świdnica Dolne Miasto). Od 12 lat nie używany już dla ruchu pasażerskiego, a oddany do użytku w roku 1898 wraz ze zbudowaniem trasy Wrocław-Sobótka-Świdnica.

2012-080-08 17:42
2012-08-08  17:43

wtorek, 7 sierpnia 2012

11 kilometrów przed Hradec Králové


przy drodze nr 33 (E 67). Namiar od Tomasza (Tomaszka) Sosińskiego, tłumacza m.in. niemieckojęzycznej wersji "Kapitału", tzn. przede wszystkim tłumacza wierszy Krzysztofa Jaworskiego. DZIĘKI!

 2012-08-07  12:18
2012-08-07  12:37

A potem w drodze powrotnej, w okolicach godziny piątej po południu, stanęliśmy znowu przy złomokrowach i korzystając z tego, że słońce przesunęło się mocno na zachód, wykonałem zdjęcia do strony drogi.

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

PASTUCHÓW REVISITED


Tak jak trochę ponad rok temu, na rowerze, ale tym razem bardziej tropem Marka Rudewela i Jeffa Brouwsa ;)
Nieczynna bocznica kolejowa, prowadząca do zlikwidowanej cukrowni. 

 16:56:32
 16:57:22
 17:06:40
 17:07:12
17:07:40

czwartek, 2 sierpnia 2012

Dzik 21


a właściwie to chyba (na zdjęciu nie widać za dobrze silnika) tylko maska tego dwuosiowego traktorka (produkowanego w latach 60. i 70. w Gorzowie Wielkopolskim)? Którą to zaradny gospodarz z Podkarpacia wykorzystał w konstrukcji swojego sama. Pamiętam jeszcze dobrze jeżdżące i mocno przy tym hałasujące dwusuwowymi motorkami Dziki, które zwykle wykorzystywane były przez Zakłady Zieleni Miejskiej lub drobnotowarowych rolników. Z czasem traktorki te przerabiano też na maszyny czteroosiowe, co wiązało się z przeniesieniem napędu na tylne koła i dodaniem mechanizmu kierowniczego. To zdjęcie, prezentowane podczas wystawy Łukasza Skąpskiego "Maszyny - Podkarpacie" w Bunkrze Sztuki (w Zbiorniku Kultury) naprawdę mnie wzruszyło...

Łukasz Skąpski, z cyklu Maszyny-Podkarpacie

Ale po wklejeniu fotografii Skąpskiego na bloga, przyjrzałem się jej uważniej i nabrałem przekonania, że mamy tu jednak do czynienia z adaptacją jednoosiowego Dzika 21 na pojazd czterokołowy. Bo tylne koła widocznej na zdjęciu maszyny, pochodzą (pamiętam dobrze ich kształt) właśnie z tej przedniej, pierwotnie nieskrętnej osi.

W przypadku tytułowych "Maszyn" z Podkarpacia przeważają jednak adaptacje rozmaitych motocykli na trój lub pięciokołowce. I te zdjęcia w cyklu Skąpskiego są najciekawsze, choć nie sposób zauważyć, że "siła rażenia" tych pojazdów jest jednak mniejsza, niż traktorów-samów budowanych na Podhalu. 
Kiedyś, przy okazji recenzji albumu "365 drzew" Cecylii Malik dla A&B napisałem, że najciekawsze polskie projekty fotograficzne, nie wychodzą obecnie spod ręki fotografów. I postawiona we wspomnianym tekście teza pasuje doskonale do fotograficznych serii Łukasza Skąpskiego. Skąpski używa fotografii, a nie zajmuje się "chwytaniem wiecznych momentów" czy "zaklinaniem rzeczywistości". Należy dodać, że używa fotografii bardzo skutecznie.

Łukasz Skąpski, z cyklu Maszyny-Podkarpacie

środa, 1 sierpnia 2012

W śpiewającej tankietce


I jeszcze jeden tekst z "Życia równikowego" Miłosza Biedrzyckiego, tym razem z "Nowych wierszy" i też co nieco a propos ;)

Miłosz Biedrzycki

W śpiewającej tankietce

W śpiewającej tankietce walczy polski żołnierz,
inteligentnej, za pół miliona dolarów, przeciwko minom 
z prochu i starego garnka po dwadzieścia siedem centów.
Czy hasło punks not dead wciąż jest żywe.
Czy kapral "Śruba", dawniej załogant załogi alterglobalistów
z Nakła nad Notecią, wciąż jest żywy.
Czy nastąpił na garnek z prochem
jak na węża pięta Adama-Achillesa. Jak to się ma
do reanimacji kultowego rockowego eventu,
gdzie tradycyjnie dominowała ludność z irokezem.
"Kiedy odrzucimy wszystko, co niemożliwe,
zostaje prawda, choćby była najbardziej nieprawdziwa"
- naprawdę, panie Sherlock. "Nie ma pewności,
że jutro słońce też wzejdzie" - naprawdę, panie Hume.

wtorek, 31 lipca 2012

Balkantanz


Odwiedził mnie wczoraj Miłosz Biedrzycki i przy okazji tej wizyty, wręczył mi swoją najnowsza książkę, wydaną WBPiCAK w Poznaniu. A ja po wyjściu gościa otwarłem "Życie równikowe" i od razu trafiłem na wiersz pt. "Balkantanz". Tekst ten znałem wcześniej (tom zawiera publikowane już utwory, ułożone "na nowo" przez Anne Kałużę oraz całkiem nowe wiersze), ale wydał mi się on bardzo a propos jutrzejszej rocznicy...

Miłosz Biedrzycki

Balkantanz

czerwone i pulsujące jądro światła
ciemne i wilgotne skórzane korytarze
poziomo przelatują z wyciem tnącym uszy
stalowe skorupy: figlarne potomstwo
powietrznych podróżników startujących z moździerzy.
spotkanie: skorupy i miękkie mięso
krótka przechadzka przez ciało, to tu
to tam, żłobienie czerwonych korytarzy,
w końcu wyjście, na przykład, przez plecy
przy wtórze entuzjastycznej fontanny podrobów.
tylko szaleniec robi dzieci w takim czasie.
mój tata był szaleńcem, którego nie zobaczę.
najboleśniejszym z dziesięciominutowych 
wspomnień mojej matki.
już nie żyje. ja żyję.
patrzę na świat przez oknopępek mojej matki.
kiedy dorosnę będę jak mój tata.
świat jest szeroki, piękny, biały
tyle domów niestrzaskanych, jeszcze.

piątek, 27 lipca 2012

APTEKA MAGICZNA i magiczny Kraków


Jeżeli kogoś nadal zaskakują antysemickie bluzgi, jakimi obsługa knajpy "Moment" na krakowskim Kazimierzu, uraczyła swoich gości w nocy z 7 na 8 lipca, niech porówna daty wykonania poniższych zdjęć... 
A jest to miejsce położone bynajmniej nie na uboczu, lecz w bliskim sąsiedztwie supermarketów Carrefour i Kaufland oraz okazałego kościoła pod wezwaniem Najświętszej Rodziny.
Magiczny Kraków k... jego mać!

 2012-06-28  07:57
2012-07-27 15:24

czwartek, 26 lipca 2012

Szkoła Podstawowa nr 34 im. Obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku, Kraków, ul. Urzędnicza 65


zdjęcia komórką zrobiłem 2 dni temu, a dzisiaj przejeżdżałem obok na rowerze i napisy ciągle tam były... Jak to śpiewała nieodżałowana Śmierć Kliniczna w jednej ze swoich piosenek poświęconych szkolnictwu: 

Nad szkołą napis widnieje
"Szkoła uczy, wychowuje"
(potem wyrastają durnie!). 
Edukacja-kopulacja.

Dokładnie.

2012-07-24  15:33
 2012-07-24  15:35
2012-07-24  15:35

wtorek, 24 lipca 2012

BERKA


czyli wieś w dawnej NRD, fotografowana w 1977 roku przez Wernera Mahlera. Fotografia, która można zobaczyć na świetnej wystawie „NRD. Opowieści z kraju, którego już nie ma”, pokazywanej obecnie w Międzynarodowym Centrum Kultury w Krakowie. Warto się wybrać i zobaczyć te zdjęcia (albo kupić album „Ostzeit. Geschichten aus einem Vergangenen Land”, wydany przez Hatje Cantz, gdzie zreprodukowano cały ten materiał).

Werner Mahler, Familie Michel auf ihrem Feld mit selbst gebauten Traktor, 1977

Czyli Rodzina Michel na swoim polu przy traktorze własnej konstrukcji. I od razu pomyślałem o kapitalnym projekcie Łukasza Skąpskiego „Maszyny”. Bo takie samoróbki kojarzą się nam przede wszystkim z południowymi rejonami Polski w czasach PRL. A tymczasem w „bratniej” NRD, w tych samych latach i – jak należy przypuszczać – z podobnych przyczyn, także konstruowano traktory-samy. Ciekawe jaka była skala tego zjawiska?

poniedziałek, 23 lipca 2012

ZŁO MOWANIE (Bytom, Łaziska Górne, Łaziska Średnie, Jaworze)


Jadąc wczoraj po dziecko, które przez kilka dni przebywało u znajomych, spędzających wakacje w domku letniskowym w Jaworzu obok Bielska-Białej, postanowiłem nadłożyć trochę (sporo) drogi i zahaczyć o Bytom, gdzie przy ulicy Przemysłowej znajduje się zjawiskowy CV 2, użyty jako reklama składu złomu. Po raz pierwszy zobaczyłem ten wrak na facebooku, na zdjęciu udostępnionym przez Rafała Jakubowicza, a potem jeszcze anonsował mi go Marek Locher (dzięki!). No więc, na miejscu (około pierwszej) okazało się, że obiekt jest usytuowany dokładnie pod światło... Niemniej jednak postanowiłem zrobić jedno ujęcie ze skosa, wyjąłem sprzęt z auta, rozstawiłem statyw i w tym momencie okazało się, że... nie zabrałem ze sobą płytki statywowej, więc wykluczone było fotografowanie z shiftem oraz na Ektarze. Fuck!

13:14 (Samsung S5610)

Potem pojechałem w kierunku Łazisk Górnych, gdzie kiedyś z DK-81 wypatrzyłem czerwonego Trabanta na dachu domu/biura złomowiska. No i mimo, że od tamtego czasu kilka lat minęło, Trabi strażacko czerwony, błyszczący i ewidentnie odnowiony, nadal tam był (wydaje mi się, że go nieco nawet przesunęli na kalenicy). Muszę się wybrać go sfotografować jesienną lub zimową porą (i raczej z drugiej strony – od nie zabudowanych jeszcze pól).

14:17 (Samsung S5610)

Jadąc w kierunku Bielska-Białej via Łaziska Średnie wypatrzyłem przez okno murale Ruchu Chorzów, zupełnie niezłe i jak zwykle „symptomatyczne”. Podczas robienia trzeciego zdjęcia, ze sklepiku o wiele mówiącej nazwie Źródełko wyszła Pani i zaczęła mnie indagować w jakim celu te fotografie są wykonywane, więc… powiedziałem jej - zgodnie z prawdą zresztą - że to projekt i ten „projekt” wyraźnie ją przytkał. Pojechałem dalej.

 14:42 (Samsung S5610)

14:46 (Samsung S5610)


14:48 (Samsung S5610)

I wreszcie główny cel mojej podróży, „ZŁO MOWANIE” z Jaworza. Tu już pogoda była OK., wylazło słońce, a ja w duchu kląłem, że nie zabrałem do torby tej cholernej statywowej płytki. KURTYNA!

15:34 (Samsung S5610)

niedziela, 22 lipca 2012

CZARNA DROGA


czyli trakt biegnący od rampy w Obozie Zagłady - Treblinka II do Karnego Obozu Pracy - Treblinka I. Do którego budowy wykorzystano kamienie z „recyclingu”, czyli potłuczone macewy z okolicznych cmentarzy. Dzisiaj mija właśnie 70 rocznica rozpoczęcia wywózki ludności z warszawskiego getta. W ciągu dwóch miesięcy trwania Einsatz Reinhard, z Warszawy wywieziono 300.000 Żydów, którzy trafili głównie do komór gazowych SS-Sonderkomando Treblinka.

20.06.2009


-----
Dokładnie rok temu miał też miejsce zamach bombowy w Oslo i masakra na wyspie Utoya w Norwegii. Właśnie wracaliśmy tego dnia promem z Kopenhagi i na ekranach telewizorów w mesie pojawiły się pierwsze informacje o tych wypadkach, sugerujące, że za zamachami stoją islamscy fundamentaliści. Tymczasem okazało się, że owszem chodzi o fundamentalistę, ale akurat nie mającego związku z islamem... Zbieżność dat jest tutaj oczywiście przypadkowa, ale wystarczy poczytać forum w Gazecie Wyborczej pod artykułem o procesie zamachowca z Oslo i Utoyi - Andersa Breivika, żeby nabrać przekonania, że wydarzenia sprzed 70 lat i to co się stało rok temu, łączy niestety bardzo dużo.

sobota, 21 lipca 2012

Ein Erwartung des Käufers


czyli w wolnym tłumaczeniu "Oczekiwanie na klienta" - z książki Mojżesza Worobiejczyka "Ein Ghetto im Ostem - Wilna". Kapitalny montaż (!!!). Rok 1929 (!!!). I można by zadać pytanie, jaki był rodzimy fotograficzny kontekst dla takich działań? I byłoby to pytanie zasadnicze...