poniedziałek, 23 lutego 2015

Druga próbka (BLUE PUEBLO)

dla lablabu i ostateczna, czyli trafiona...


Już się pewnie drukuje. I dobrze :)

Wystawa naszego wspólnego z Grzegorzem Wróblewskim projektu Blue Pueblo otworzy się 6 marca 2015 roku w BWA w Zielonej Górze. Na co z góry zapraszam! Ale jeszcze będę tutaj anonsować to wydarzenie.

Wystawie towarzyszy artbook Bleu Pueblo, wydany w nakładzie 350 egzemplarzy, które na miejscu ponumerujemy i sygnujemy. Polecam to wydawnictwo! 
Oprócz tekstu Blue Pueblo Grzegorza Wróblewskiego, także w wersji angielskiej - przełożonego przez Adama Zdrodowskiego - czytelnik znajdzie tu 16 fotografii wydrukowanych w duotonie, które wykonane zostały w Kopenhadze, w dzielnicy Amager jesienią 2013 i wiosną 2014 roku.

Polecam uwadze i zapraszam do BWA w Zielonej Górze!

niedziela, 22 lutego 2015

haiku na starość

Reiner Kunze

haiku na starość

Znów rozpaczliwie
chcesz znależć imię rzeczy
świat się oddala

[przekład Jakuba Ekiera z tomu: Reiner Kunze remont poranka, Biuro Literackie, Wrocław 2008]

sobota, 21 lutego 2015

Bytom-Bobrek, Huta "Bobrek", 25.11.2001


Zdałem sobie dzisiaj sprawę, że tego zdjęcia jeszcze tutaj nie zamieszczałem... A bardzo je lubię kontemplować. Bo też samo fotografowanie miało coś z kontemplacji - spędziłem tam wtedy chyba z półtorej godziny, czekając na kolejne gaszenie koksu, które skutkowały pojawianiem się kłębów białej pary na niebie. 
Roku później Hutę Bobrek zaczęto likwidować, co też sfotografowałem ze szczytu pobliskiej hałdy.

czwartek, 19 lutego 2015

Kalisz...

...to dziwne miejsce. W centrum miasta sporo pustych działek po wyburzonych domach. W ogóle dosyć pusto. Byłem tam przejazdem wczoraj w drodze powrotnej z Wrześni. Kiedy wyjeżdżałem zaczęło się już ściemniać, a po ulicach snuł się dym z niskiej emisji...

Kalisz, Aleja Legionów, 18.02.2015 (17:03)

poniedziałek, 16 lutego 2015

niedziela, 15 lutego 2015

Zachód słońca

Grzegorz Wróblewski

Zachód słońca

Niedługo dołączę do tych, którym się nie udało.
Tymczasem krwawy zachód słońca i wysuszona ryba
na brzegu. Życie jest dla tych, którzy dopiero
zaczynają żyć.

[wiersz z tomu: Grzegorz Wróblewski Kosmonauci, Biuro Literackie, Wrocław 2015, str. 11]

piątek, 13 lutego 2015

W piątek trzynastego,

między tłustym czwartkiem, a Walentynkami, czyli stojąc na samym szczycie tego trójkąta bermudzkiego (na dodatek napier... mnie lewe ramię po wczorajszym zaszczepieniu się na WZW i w ogóle jakoś niespecjalnie się czuje...), to ja sobie (i Państwu) zaserwuję wielce uspokajający obrazek:

czwartek, 12 lutego 2015

Grzegorz Wróblewski "Digte"

czyli po duńsku - wiersze. Czyli nowy tom wierszy Grzegorza Wróblewskiego, przetłumaczonych na duński przez Judytę Preis i Jørgena Hermana Monrada. Książka przyszła dzisiaj pocztą, więc się chwalę, tym bardziej, że obraz wykorzystany na okładce nosi tytuł Amager with Wojtek Wilczyk.


środa, 11 lutego 2015

O "Świętej Wojnie" w Kato.Barze w Katowicach

w czwartek 12 lutego 2015 o godzinie 18:00 (ul. Mariacka 13). SERDECZNIE ZAPRASZAM!

Podczas spotkania będzie też można kupić album w promocyjnej cenie.



[no i facebook też się załapał...]

wtorek, 10 lutego 2015

Kiedyś zapytano mnie, co sądzę o pisarzach.

[skan z książki: Krzysztof Jaworski Warzywniak, Biuro Literackie, Wrocław 2009]

I niekoniecznie tylko pisarze... I wiem, że autor opowiadania Ctrl+Alt+Del, skąd pochodzi powyższy cytat, nie będzie miał mi za złe tego rozszerzenia... ;))

niedziela, 8 lutego 2015

Na niedzielę Heinrich Riebesehl

o którego istnieniu przypomniał mi na facebooku (znowu ten cholerny facebook) Louis Volkmann, linkując artykuł z portalu fotofeinkost.de, a ja znowuż przypomniałem sobie, że mniej więcej dziesięć lat temu w księgarni Martin Gropius Bau natknąłem się na album Fotografische Serien 1963-2001 (wydany przez Hatje Cantz w 2004 roku). Którego wtedy nie kupiłem (kosztował ponad 60 €), myśląc, że przycwaniakuję i nabędę książkę na wyprzedaży. I to był błąd...

Heinrich Riebesehl, Hamburg-Harburg, 1981

...bo nie kupiłem, a zawartość warta była stanowczo tych pieniędzy. 

Patrząc na cykle Riebesehla widać, że szybko i bardzo kreatywnie zareagował on na "nowych topografów" (albo po prostu zrobił równolegle to co oni). Zrealizowana w latach 1976-1979 rewelacyjna seria Agrarlandschaften, przypomniała mi o wykonanym dwie dekady później też świetnym projekcie duetu Lukáš Jasanský & Martin Polák  Zemská fotografie

I tak to się wszystko proszę Szanownego Państwa kręci, ale raczej rzadko u nas... ;)

sobota, 7 lutego 2015

Ogon, który macha psem

jak nazywa to zjawisko (całkiem słusznie zresztą) Elżbieta Janicka.

Poniżej ilustracje z Olsztyna. Zdjęcia 1-4, to ulica św. Wojciecha. Zdjęcie nr 5, to ulica Grunwaldzka.







Właściciel rzeczonego inetresu wyznał lokalnej Gazecie Wyborczej, że taki wizerunek wybrał wyłącznie z sympatii i zamiłowania do żydowskiej kultury. W zeszłym roku podobny wizerunek "Żyda z pieniążkiem" pojawił się na lombardzie w Słubicach i tam tłumaczenie brzmiało tak (cytuję za Gazetą Lubuską): ta reklama nie jest manifestacją antysemicką, a wręcz przeciwnie - wyrażeniem szacunku i podziwu dla dobrych żydowskich tradycji kupieckich. Człowiekowi interesu obraz Żyda liczącego pieniądze kojarzy się z powodzeniem w biznesie i nieoczekiwanym przypływem gotówki. Jednocześnie jest symbolem rzetelności i solidności w interesach. Nie jest to na pewno wyobrażenie Żyda jako wyzyskiwacza i oszusta.
No cóż, mając w pamięci pewien powszechy model zachowanie naszych rodaków względem żydowskich sąsiadów w czasie niemieckiej okupacji, całkowicie należy się zgodzić ze tym nieoczekiwanym przypływem gotówki...
A znowuż przypominając sobie przedwojenną endecką lub kościelną prasę (czy też to, co wypisuje się na współczesnych portalach katoprawicowych lub brunatnych), trudno wprost uwierzyć w tę deklarację o nawiązywaniu do symbolu rzetelności i solidności w interesach...

piątek, 6 lutego 2015

Prezent od Andrzeja Maciejewskiego

który od wczoraj rano czekał na mnie w domu :)))
DZIĘKI !!!


Powyższe zdjęcia nie są jakoś specjalnie ostre, ale ch... z tym ;))
Album już rozpakowany i syci moje oczy!