w książce Modernizm, socrealizm, socmodernizm, postmodernizm. Przewodnik po architekturze Krakowa XX wieku, którą wydał właśnie Instytut Architektury. Proszę spojrzeć poniżej:Jutro o 18:00 w ARTzonie (Ośrodek Kultury im. C.K. Norwida, oś. Górali 4 w Nowej Hucie) odbędzie się promocja tego wydawnictwa, na które - jako pełnoprawny i reprezentatywny element socmodernizmu - pozwalam sobie Szanowne Czytelniczki i Szanownych Czytelników niniejszego bloga zaprosić. Będą tam autorzy rzeczonego przewodnika, będzie można z nimi porozmawiać i zadać im trudne lub kłopotliwe pytania, będzie można w końcu nabyć tę arcyciekawą publikację!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Instytut Architektury. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Instytut Architektury. Pokaż wszystkie posty
piątek, 24 lutego 2023
czwartek, 12 grudnia 2019
CZTERY ŚCIANY I DACH
To głośna książka holenderskiego architekta Reiniera de Graafa, jaka właśnie ukazała się w języku polskim nakładem Instytutu Architektury oraz Narodowego Instytutu Architektury i Urbanistyki (przetłumaczona przez Grzegorza Piątka, a zredagowana przez Martę Karpińską - moją żonę). Dzisiaj o godz. 17:00 w salach Muzeum Etnograficznego w Warszawie odbędzie się promocja tego wydawnictwa, którą swą obecnością zaszczyci autor publikacji.
Czytam sobie tą książkę, która choć generalnie traktuje o architekturze, o polach manewru aktualnie działających architektów, to jest też wnikliwym esejem na temat współczesnej kultury i jej skomplikowanych relacji z neoliberalnym kapitalizmem. Sposób pisania de Graafa przypomina mi eseistyczną werwę i błyskotliwość sądów Susan Sontag, znaną np. ze zbiorów Przeciw interpretacji czy O fotografii. Szczególnie polecam czytelnikom esej Nieuniknione pudełko (s. 81-99), gdzie znalazłem taki oto fragment napisany w konwencji poezji zen...
―――――― Sława
Każdy z mistrzów popełnił pudełko.
Każdy może popełnić pudełko.
Każdy może być mistrzem.
Kiedy każdy jest mistrzem, nikt nie jest mistrzem.
niedziela, 9 grudnia 2018
Reinier de Graaf w Krakowie
6 grudnia 2018, w Muzeum Narodowym. Na wykładzie Architektura bez właściwości, do wygłoszenia którego zaprosił go Instytut Architektury, przyszły wydawca znakomitej książki Four Walls and a Roof (polskie tłumaczenie ukaże się w 2019 roku). Co miałem okazję sfotografować, nie sam wykład jednak, bo zgaszono światła na potrzeby widzialności projekcji, a dyskusję jaka miał po nim miejsce (wszystko to przy ISO 9000-12800):

[Organizatorzy tego wydarzenia, czyli Instytut Architektury, jednak w niepełnym składzie (patrząc od lewej): Michał Wiśniewski, Marta Karpińska i Dorota Leśniak-Rychlak]
piątek, 24 listopada 2017
"Odwilż 56 - Cracovia 65. Wystawa architektury Witolda Cęckiewicza" OTWARTA!
Wczoraj o godz. 18:00 w budynku dawnego Hotelu Cracovia. Zdecydowanie warto tam zaglądnąć i obejrzeć ekspozycję przygotowaną przez Instytut Architektury!
sobota, 18 listopada 2017
Odwilż 56 - Cracovia 65. Wystawa architektury Witolda Cęckiewicza
To ekspozycja przygotowana przez Instytut Architektury, która w najbliższy czwartek, 23 listopada 2017 o godz. 18:00 otwiera się budynku dawnego Hotelu Cracovia (ul. Focha 1) w Krakowie.
Na wystawie będzie można też zobaczyć kilka zdjęć mojego ojca Eugeniusza Wilczyka, przedstawiających Osiedle Podwawelskie na przełomie lat '60 i '70. Fotografie te wykonane zostały na potrzeby folderu, wydanego w 1971 roku przez Związkową Spółdzielnię Mieszkaniową.
[Eugeniusz Wilczyk, Kraków, Osiedle Podwawelskie (wówczas Osiedle Tysiąclecia), ul. Komandosów 5-7, 1968]
[Eugeniusz Wilczyk, Kraków, Osiedle Podwawelskie (wówczas Osiedle Tysiąclecia), ul. Komandosów 15-17, 1971]
wtorek, 22 listopada 2016
Wystawa bomba, kto nie widział ten trąba!
Że pozwolę sobie strawestować zakończenie pewnej powieści pewnego autora, który był kiedyś u nas bardzo popularny (i czytany), gdy w czasach PRL-u jego książki były na indeksie, no ale wraz z nastaniem wolności się to skończyło. Mniej więcej 10 lat temu podupadła popularność wspomnianego pisarza wzrosła na chwilę, kiedy ówczesny minister edukacji, a nieco dekadę wcześniej prezes pałkarzy wszechpolskich (przebrał się on obecnie w kostium konserwatywno-liberalnego demokraty), zarzucał napisanej przez zapomnianego autora powieści Trans-Atlantyk "propagowanie pederastii" (...Duża część książki jest o tym, jak główny bohater
poszukuje kochanka w Argentynie. Nie wiem, czy tego typu literatura musi być
obowiązkowa...). Z przytoczonej wypowiedzi byłego ministra wyraźnie wynika, że rzeczoną powieść czytał lub próbował czytać. Dla obecnej ekipy propagandystów partyjno-rządowych już samo słowo "trans" w tytule byłoby sygnałem ostrzegawczym i powodem do odrzucenia autora.
Przejdźmy jednak do meritum (chciałem w tym miejscu użyć terminu "do rzeczy", jednak zważywszy na szmatławy tygodnik o takiej nazwie... w jakimkolwiek kontekście nie wypada!). Trochę zdjęć dokumentujących ekspozycję Nareszcie we własnym domu. Dom polski w transformacji, która zamknęła się w zeszłą niedzielę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)























































