sobota, 20 sierpnia 2016

Która nie będzie zbawiona

Wiktor Woroszylski

Publiczność

Ojcowie morderców
nazywają mnie mordercą swych dzieci

Którzy w nic nie wierzyli
zarzucają mi wiarołomstwo

Nie kochali
moją miłość biorą na spytki

Znają cztery słowa
z bełkotu jąkały szydzą

Sami w mroku
reflektory na moją twarz

Nie mają duszy
o moją duszę się troszczą
Która nie będzie zbawiona

[wiersz z tomu Niezgoda na ukłon opublikowanego w roku 1964 w wydawnictwie Czytelnik]

piątek, 19 sierpnia 2016

Stary Marks

Wiktor Woroszylski

Stary Marks

Zastanawia mnie i pociąga Stary Marks już nie
tak gwałtowny i dramatyczny jak Młody Marks ani
tak zjadliwy Trudniejszy Już
nie pisze pamfletów Studiuje źródła
w British Museum Wszystko
musi zostać sprawdzone i nic nie może
zawierać błędu ani opierać się na niedbałym
cytacie z pamięci Do późnej nocy
siedzi w drewnianym fotelu pisze pali
za dużo cygar czasem uchyla
drzwi do sąsiedniego pokoju tam Jenny
Marks z domu von Westphalen starsza od męża
rozczesuje włosy przed lustrem zachwycony Marks
mówi Jaka ty jesteś po czym wraca do biurka i tak
aż do dnia kiedy umrze nie
na barykadach galerach w tym fotelu właśnie

Mam zaufanie do Starego Marksa który
naturalnie chce zmienić świat ale chce go
także zrozumieć Zależy mu na
wyzwoleniu wyzyskiwanych lecz zależy także
na dopisaniu do końca książki o mechanizmie
świata wyzyskiwanych i
wyzyskiwaczy i chciałby dobrze
wydać za maż trzy córki za ludzi
światłych i wiernych i martwi się chorobą Jenny i sam
podupada na zdrowiu i nie może ponownie
pojechać do Karlsbadu bo Austriacy spłatają mu
figla i ze względów materialnych
musi pisywać chałtury dla New York
Tribune i może dlatego nie zdąży i chodzi
wielkimi krokami po Hampstead Heath płosząc
wróble i nie tracąc nadziei
że jednak zdąży

Geniusz osiadły ma pozory
powszedniości Sam nie zna
swojej potęgi Nie słyszy
głosów Nie widzi
znaków Nie dosiada nie powiewa nie piorunuje Nie jest
nerwowy Wie trochę
więcej od innych i ma to
do przekazania Przykro mi
że nie skończy książki ale tego co zrobi i tak
starczy na parę pokoleń Byle
umiały się w tym połapać On
liczy że dadzą radę

Stary Marks ceni Szekspira i Ajschylosa ale jego świat
nie jest tragiczny Odkrył w nim porządek
niedobry więc widzi możliwość porządku
lepszego Przekazując mu swoją wiedzę

daje światu szansę

[wiersz z tomu Zagłada gatunków opublikowanego w roku 1970 w wydawnictwie Czytelnik]

czwartek, 18 sierpnia 2016

Fajny tytuł książki, fajny tytuł pisma...




Ed Sanders skończył wczoraj 77 lat (Joyeux Anniversaire!)  o czym poinformował mnie pewien portal społecznościowy, albowiem "polubiłem" swego czasu fanpejdż o nazwie Allen Ginsberg. Polubiłem i nie żałuję.
Kusiło mnie, żeby wkleić tutaj klasyka The Fugs I Shit My Pants, ale w takim kontekście raczej nie wypada...


środa, 17 sierpnia 2016

Mural na hotelu pielęgniarek Szpitala Jana Pawła II w Krakowie

Kraków, ul. Gen. Augusta Emila Fieldorfa-Nila, 18.08.2016

Widoczne powyżej malowidło to wersja lekko skorygowana. Pierwotnie mural wyglądał tak (proszę się nie sugerować klasistowskim wydźwiękiem tytułu...):


Cóż, szkoda trochę tego filuternego błysku w oczach św. Faustyny Kowalskiej, nie mówiąc o nieco szerszym uśmiechu św. Jana Pawła II... W obu wersjach mural z krakowskiego hotelu pielęgniarek to kapitalne przykłady nowej sztuki narodowej, która się nam tak pięknie ostatnio rozwija.

wtorek, 16 sierpnia 2016

PESACH W BIAŁYMSTOKU

PESACH W BIAŁYMSTOKU

Pryszczaty ksiądz faszysta
podczas mszy w rocznicę
powstania ONR –
mówi o egipskiej niewoli
polskiego kościoła
oraz o tchórzostwie Żydów
i ich frajerstwie (bo
nie przyjęli naszego Pana
Jezusa Chrystusa. Amen!)

(Bazylika archikatedralna
Wniebowzięcia NMP,
Białystok, 20.04.2016)

piątek, 12 sierpnia 2016

Piekło

Anna Świrszczyńska

Piekło

Krzyczą kamienice rozdzierane jak papier
od dachu do piwnic,
krzycą kobiety
gnane na kule przed czołgami,
krzyczą mężczyźni
wleczeni pod lufy karabinów,
krzyczą dzieci
rzucane żywcem w ogień.

[Tekst - jak myślę - bardzo na czasie, szczególnie w obliczu corocznej prawicowej histerii powstańczej... Przepisałem go z książki: Anna Świrszczyńska "Świr" Budowałam barykadę, Wydawnictwo Literackie, Kraków-Wrocław 1984, str. 108]

czwartek, 4 sierpnia 2016

Nikkor PC-E 19mm f/4 tilt shift lens już wkrótce

Premiera podobno na tegorocznej Photokinie.
Informacja ta, którą znalazłem na moim ulubionym portalu plotkarskim Nikon Rumors, bardzo mnie cieszy!
Ciekawe jaka będzie cena?

http://nikonrumors.com/2016/08/01/another-nikon-patent-for-the-rumored-nikkor-pc-e-19mm-f4-tilt-shift-lens.aspx/

środa, 3 sierpnia 2016

George Georgiou "Fault Lines/Turkey/East/West"

Chyba chciałbym mieć ten album wydany w 2010 roku...
W wersji statycznej materiał z Fault Lines/Turkey/East/West można zobaczyć na autorskiej stronie George'a Georgiou.
Warto tam zajrzeć, bo jest co oglądać.

wtorek, 2 sierpnia 2016

Dusza świata

Jiří Kolář

Dusza świata

Na rok przed obrzędem ofiarnym
wybierano młodego
nieskalanego
fizycznie pięknego jeńca
aby odegrał boga Tezcetlipocu
Otrzymywał drogocenne szaty
i wspaniałe wieńce z rzadkich
odurzająco pachnących kwiatów

Rada mistrzów uczyła go codziennie
jak ma z wdziękiem i godnie zagrać swoją rolę

Na każdym kroku towarzyszyła mu drużyna paziów królewskich
a kiedy pojawiał się na ulicy
lud słał się przed nim w proch
i okazywał mu cześć jakby naprawdę był bogiem

Na miesiąc przed uroczystością
wyznaczano mu cztery urocze dziewice
nazwane imionami czterech najważniejszych bogiń
aby dzieliły z nim łoże

Trawił z nimi czas na zabawach
goszczony przez najlepiej urodzonych

Kiedy nadchodził wielki dzień wsadzano młodzieńca do łodzi królewskiej
i przez jezioro przewożono do świątyni za miastem
Tam czekały już tłumy mieszkańców
by asystować złożeniu ofiary
Idąc w górę koło piramidy
chłopiec odrzucał kwietne ozdoby
i rozbijał instrumenty
którymi uprzyjemniał sobie słodkie chwile niewoli
U szczytu świątyni czekało sześciu kapłanów
owiniętych w czarne płaszcze malowane w hieroglify
kapłani kładli go na ogromny głaz jaspisu

Pięciu przytrzymywało mu głowę i kończyny
a szósty
w krwawej narzutce
otwierał mu brzytwą pierś
wkładał rękę w ranę
i wyrywał serce
Kiedy wszyscy dokoła padali na twarz
on podnosił serce do słońca
i rzucał je do nóg bogu świątyni

W roku 1486
przy poświęcaniu świątyni bogu Huitzilipochtli
do stolicy zwieziono wszystkich jeńców
Pochód miał długość dwu mil
obrzędy trwały kilka dni
i straciło przy nich życie
siedemdziesiąt tysięcy młodzieńców

                                        (W. H. Prescott)

[wiersz z tomu Černá lyra w tłumaczeniu Leszka Engelkinga, zamieszczony w Literaturze na Świecie, nr 9/1994 (278), str. 201-203]

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Sławomir Mielnik JEZUS

Seria, która systematycznie podglądam na jego blogu. Zdjęć z tego cyklu (?) jest już 53, tzn. tych wybranych przez autora i muszę powiedzieć, że projekt robi się coraz bardziej ciekawy. Obecność katolickich dewocjonaliów w naszej ikonosferze jest przytłaczająca, co nie znaczy wcale, że są one oglądane/dostrzegane bardziej krytycznym okiem. Można by powiedzieć, że w jakiś sposób mają one status niewidzialnych, bo jak wytłumaczyć taką ilość kiczowatych i produkowanych seryjnie przedstawień Zbawiciela, jego matki czy wreszcie kaźni na krzyżu? Właściwie to nie wiem, czy sam Sławomir Mielnik do końca traktuje fotografie z Jezusem, jako rodzaj cyklu? Mam nadzieję, że tak, bo rzecz warta jest kontynuowania i książkowej publikacji. To świetna seria o Polsce!

 Sławomir Mielnik, Jezus 33

 Sławomir Mielnik, Jezus 34

Sławomir Mielnik, Jezus 35

 Sławomir Mielnik, Jezus 35
 
 Sławomir Mielnik, Jezus 38

 Sławomir Mielnik, Jezus 39

Sławomir Mielnik, Jezus 41

Sławomir Mielnik, Jezus 46

Sławomir Mielnik, Jezus 51

Sławomir Mielnik, Jezus 53

czwartek, 28 lipca 2016

Po prostu... Liga Niemieckich Rodzin

Faszole wszędzie mają podobne hasła...

[Altwarp, 2016-07-28  09:02]

Wyłączywszy widoczny wyżej obrazek, poranna przebieżka do Altwarp (prawie 50 km w obie strony) bardzo miła.