Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Šumperák. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Šumperák. Pokaż wszystkie posty

środa, 21 czerwca 2017

O "Šumperáku" Tomáša Pospěcha

w najnowszym Herito (nr 26, 2017), które tematycznie poświęcone jest jednak Węgrom. Bardzo ciekawe teksty, polecam i zapraszam do lektury!



Licznik bloga nieuchronnie zbliża się do liczby 700 000 odwiedzin... Więc może pora na małą przerwę?

---
Uzupełnienie z 17:31. Trafić akurat w taką liczbę statystyczną... Przypadek? Nie sądzę!


czwartek, 23 lutego 2017

Składaki Markusa Brunettiego

Jak trafiłem na te zdjęcia? Czysty przypadek, przy okazji szukania w sieci typologicznych serii, które dotyczą architektury sakralnej (nie ma tego wcale tak dużo), wyświetliło mi się zdjęcie Brunettiego. Wyglądało ciekawie (trafiłem na coś z Włoch), więc poszukałem jego strony autorskiej i jak to mam w zwyczaju zrzuciłem zawartość na twardy dysk (na całe szczęście powieszone tam obrazki to zwykłe jpgi, a nie jakieś animacje we fleszu czy innym syfie). Ponieważ zdjęcia kościelnych fasad wyglądały tyleż ciekawie, co dziwnie (do tego jeszcze te tajemnicze daty dotyczące rejestracji, które potrafią się rozciągać na kilka lat...), więc zacząłem szukać informacji jak zdjęcia te, lub raczej - jak się okaże - obrazy zostały sporządzone. No i okazało się, że Markus Brunetti po kolei fotografuje detale budynku, po czym łączy to wszystko w programie graficznym. Być może w trakcie rejestracji korzysta z czegoś w rodzaju Lens True? Nie mam pojęcia, ale efekt jest niezły (to mało powiedziane). No i przypomniała mi się w tym miejscu lektura tekstów w albumie Bernardo Bellotto Paints Europe, gdzie opisana jest praca młodszego Canaletta, który np. przy tworzeniu wedut z Wenecji korzystał z wielu szkiców sporządzanych przy pomocy przenośnej camera obscura. Nieprzypadkowo więc na początek Wenecja, gdzie właśnie - jak przeczytałem w sieci - przyjechało się karnawalić 70.000 turystów, czyli o 15.000 więcej niż wynosi obecna liczba mieszkańców miasta.

 Marcus Brunetti Venezia, Madonna dell'Orto 2010-2015


Marcus Brunetti Venezia, Chiesa di san Zacharia, 2007-2014

I może jeszcze coś z Włoch.

 Marcus Brunetti Ferrara, Basilica Cattedrale di San Giorgio 2008-2014

Marcus Brunetti Pisa, Duomo di Santa Maria Assunta 2008-2014

Oglądałem wczoraj wielokrotnie album Hungarian Cubes Kathariny Roters i coś mi w tym wszystkim nie grało... No i podczas lektury jej autorskiego tekstu doczytałem się, że... używając photoshopa wykasowała ze swoich zdjęć wszystkie anteny satelitarne oraz druty trakcji energetycznej. No to super, typologia Kádár-kocek sprzed elektryfikacji i telewizji satelitarnej... :-P
Jak dobrze, że Tomáš Pospěch nie wyretuszował tego typu elementów w swoim Šumperáku!

piątek, 17 lutego 2017

Węgierskie kostki

Czyli projekt, a zarazem też książka niemieckiej artystów wizualnej Kathariny Roters. Na Hungarian Cubes trafiłem przypadkowo, szukając materiałów dotyczących czechosłowackich domów jednorodzinnych typu "V", znanych pod popularną nazwą šumperák. Ponieważ piszę dla Herito recenzję albumu Tomáša Pospěcha, który poświęcony jest temu właśnie budynkowi zaprojektowanemu przez Josefa Vaňka (pierwszy taki obiekt powstał dla byłego dyrektora szpitala w Šumperku, stąd nazwa), więc postanowiłem się nieco rozejrzeć w googlach. Zdjęcia Kathariny Roters wydały mi się być interesujące, więc znalazłem w sieci jej album i go zamówiłem. Pojawiająca się w tytule rzeczonej książki "kostka", to słowo obecne także w nazwie rodzimego projektu poświęconego architekturze jednorodzinnej z czasów realnego socjalizmu, a mam tu na myśli serię Łukasza Skąpskiego Szara kostka/Grey Cube. Wygląda na to, że zarówno Skąpski, jak i niemiecko-węgierski duet niemal równolegle wykonali podobne tematycznie przedsięwzięcia (gdy będę miał już album, to sprawdzę jakie są ramy czasowe realizacji Hungarian Cubes). Ale zanim książka do mnie trafi, trochę fotografii z sieci.

Widoczne poniżej zdjęcia Kathariny Roters ściągnąłem ze strony www.dezeen.com.








niedziela, 18 grudnia 2016

Šumperák (pohled A)

Od tego ujęcia powinienem był właściwie zacząć prezentację.
REWELACYJNA KSIĄŻKA !!!
Rewelacyjny projekt Tomáša Pospěcha !!!
Nie mogę się napatrzeć...
W następnych odcinkach kolejne pohledy Šumperáka, a także zdjęcia z albumów: Romana Bezjaka Socjalist Modernism i Nicholasa Grospierre'a Modern Forms. Zostańcie Państwo z nami!
















sobota, 10 grudnia 2016

Šumperák (pohled B)

Jak ta sekwencja zdjęć jest opisana w  albumie Tomáša Pospěcha Šumperák

Sfotografowanie wspomnianej książki zapowiadałem kilkakrotnie, więc w końcu zamontowałem statywową rurę w moim 055PROB w pozycji poziomej, zamiast D700 podpiąłem młodszego brata z oznaczeniem o 110 jednostek wyższym i od razu jakość zdjęć uległa wyraźnej poprawie... 

Album otworzyłem na chybił trafił i natrafiłem akurat na ujęcia frontalne. A ponieważ w wizjerze fajnie to wszystko wyglądało, więc nie zmieniałem już ułożenia książki, tylko zacząłem przewracać strony (akurat wypadły parzyste) i fotografować jedną za drugą. 
Rewelacyjny seria Tomáša Pospěcha to kwintesencja stylu zerowego - by przywołać termin użyty przez Adama Mazura w głośnej swego czasu polemice z Krzysztofem Jureckim, a dotyczącej akurat mojego projektu Niewinne oko nie istnieje. W liczącej kilka setek zdjęć książce Pospěcha, która prezentuje powstały w ponad 4500 egzemplarzy dom jednorodzinny z czasów Czechosłowackiej Republiki Socjalistycznej, osoba fotografującego jest maksymalnie wycofana. To nie znaczy wcale, że oglądamy tutaj zdjęcia przypadkowe czy też pozbawione walorów kompozycyjnych. Wręcz przeciwnie! Przy sztywnych założenia dotyczących metod prezentacji wspomnianego budynku, każdy kadr jest starannie skomponowany i atrakcyjny dla oka (co biorąc pod uwagę specyfikę środkowoeuropejskiej posturbanistyki, wcale nie jest takie proste). Pokazując odmiany i wcielenie tytułowego šumperáka, Tomáš Pospěch posłużył się w swej książce konwencją leksykonu, co kapitalnie służy tej serii i jednocześnie... jest bliskie memu sercu (sam kilkakrotnie korzystałem z podobnej formy prezentacji).














piątek, 2 grudnia 2016

Šumperák

Tomáša Pospěcha właśnie dotarł do mnie! Więc jutro (przy dziennym świetle) wkleję może jakieś zdjęcia zawartości tego kapitalnego albumu. A zdecydowanie jest co oglądać! Tak mi się wydaje (mogę się oczywiście mylić), że nikt u nas nie zająknął się na temat książki czeskiego fotografa. Co wcale by nie mnie zdziwiło, bo publikacja nieszablonowa...