czwartek, 9 lutego 2012

ОТЕЛЬ «ЗРИДАН»


w Witebsku i elementy aranżacji korytarza, który prowadzi do mojego pokoju (wernisaż dziś o 16:00):




(Nokia 2700)

wtorek, 7 lutego 2012

Cheder przy ulicy Szerokiej


Eugeniusz Wilczyk, Kazimierz, ul. Szeroka [przed 1962]

Uwielbiam to zdjęcie. I wreszcie porządnie je wyczyściłem. 
Widoczny tutaj budynek chederu  przy ulicy Szerokiej, który stał obok wejścia na podwórko przed Synagogą Remuh (oraz na sąsiadujący z nią cmentarz),  przetrwał wojnę i okupację, a na początku lat 60. ubiegłego stulecia po prostu go rozebrano... Pozostała po nim widoczna do tej pory wnęka w cmentarnym murze. 
Kwadratowy kadr z czeskiej dwuobiektywowej lustrzanki o nazwie Flexaret
Co do rozbiórki, to o ile pamiętam, ojciec mówił o roku 1962 (próbowałem zweryfikować tę datę w sieci, ale nie znalazłem żadnych informacji). Sądząc po układzie i rozmiarach cienia rzucanego przez kamienice po przeciwległej stronie ulicy (całkiem dosłownie) Szerokiej, zdjęcie zostało wykonane wcześnie rano.

poniedziałek, 6 lutego 2012

НЯВIННЫХ ВАЧЭЙ НЯМА (katalog do wystawy w Witebsku)


Wernisaż w czwartek 9 lutego o 16:00 w Centrum Sztuki Marca Chagalla w Witebsku. 
W najbliższy wtorek wyruszamy razem z Adamem Mazurem wieczornym pociągiem z Warszawy do Mińska, a w środę rano już samochodem jedziemy do Witebska montować ekspozycję.




-----
STATYSTYKA: 60000 o 22:40:20, gość z IP z Wrocławia.

sobota, 4 lutego 2012

„POSTDOKUMENTY”


2012-02-03  17:52-17:53

(to chyba adekwatne określenie...) z gabloty w przejściu podziemnym przy Placu na Rozdrożu, czyli rzut beretem od CSW Zamek Ujazdowski albo jakby ktoś chciał inaczej - od budynku Sejmu RP. 
Po co są te obrazy przedstawiające ortodoksyjnego Żyda, który na najpopularniejszym wizerunku, trzyma zwykle w palcach złoty pieniążek, jak katolicki ksiądz hostię? Jakiemu zapotrzebowaniu służy to figuratywne malarstwo utrzymane w stylistyce Stürmera? Otóż w kraju, gdzie miała miejsce zagłada Żydów, nabywa się taki obrazek i wiesza w chrześcijańskim zazwyczaj domu, aby zapewnić sobie powodzenie finansowe. Ale to nie wszystko. Żeby talizman działał skutecznie, przez część roku obrazek musi wisieć do góry nogami, aby oddawał zakumulowane bogactwo... Jak pierwszy raz o tym usłyszałem, to nie mogłem w to uwierzyć, dopóki nie zobaczyłem na własne oczy takiej sytuacji...

czwartek, 2 lutego 2012

Trójka z ulicy Kupa


Eugeniusz Wilczyk, Kazimierz, ul. Kupa [1959-1964]

Ten negatyw też był dość mocno zniszczony...

***

Jutro w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski (Warszawa, ul. Jazdów 2) o 18:00 otwarcie wystawy POSTDOKUMENT. Świat nieprzedstawiony. Dokumenty polskiej transformacji po 1989 roku, w której biorę udział, więc niniejszym GORĄCO ZAPRASZAM!
Zestaw mojego autorstwa pokazywany na tej ekspozycji, to 10 kolorowych fotografii wykonanych na Górnym Śląsku (Bytom, Chorzów, Zabrze) latem 2001 roku.

środa, 1 lutego 2012

Ulica Szeroka, BLOW-UP


Eugeniusz Wilczyk, Kazimierz, ul. Szeroka [1959-1964]

Czyszcząc w photoshopie skan tego negatywu (z mechanicznych uszkodzeń emulsji i przyklejonych do niej paprochów, rozmaitych plam, etc.), powiększyłem fragment zdjęcia z chłopczykiem po prawej stronie.


I wtedy zobaczyłem, że się bawi samochodem-dźwigiem. Powiększyłem więc jeszcze raz tę część kadru, gdzie znajduje się zabawka.


Widoczne tu autko, a przede wszystkim jego szoferka, przypomina swym wyglądem Stara 21. Samochód ten produkowany był w latach 1957-60. Czyli ramy czasowe, jakie ustaliłem dla kazimierskiej serii ojca się zgadzają, być może tylko należałoby je rozszerzyć o rok 1958? Kwestia, kiedy firma zabawkarska produkowała  ten samochodowy dźwig? Czego pewnie nie da się ustalić. Inną wskazówką może być data remontu nawierzchni ulicy Szerokiej, co zapewne da się jakoś określić, choć ciekawe, na ile precyzyjnie...

Niesamowite jest dla mnie to, ile informacji zawiera ten negatyw. Prawdopodobnie polskiej produkcji (na brzegu filmu nie ma, ani nazwy producenta, ani cyferek oznaczających kolejność klatek), gęsto porysowany, z zaświetleniami i trochę byle jak wywołany...

-----
STATYSTYKA. W styczniu licznik STAT4u odnotował 4758 wejść na stronę (przeładowania wykluczane), natomiast wg. BLOGGERA liczba odwiedzin w ostatnim miesiącu wyniosła 7637. I komu tu wierzyć? ;)

wtorek, 31 stycznia 2012

FESTUNG WARSCHAU



czyli obszerny esej historyczny Elżbiety Janickiej pod takim tytułem, ukazał się właśnie nakładem wydawnictwa Krytyki Politycznej. Rzecz dotyczy Warszawy, jak się łatwo domyślić, a bardziej konkretnie pamięci. Autorka krok po kroku, ulica po ulicy, przemierza obszar śródmieścia stolicy oraz Muranowa, czyli porusza się po terenie, na którym przed 1939 istniała nieformalna dzielnica żydowska, a gdzie rok później Niemcy utworzyli getto (które po trzech latach prawie w całości zrównali z ziemią). Elżbietę Janicką interesuje swoisty proces powojennego zawłaszczania pamięci, co owocuje procederem wznoszenia na tym terenie np. pomników katyńskichpomordowanych na wschodzie i powstańczych oraz ustanawiania skwerów np. Matek Sybiraczek lub ku czci ks. Jerzego Popiełuszki, nie wspominając już o podwórkowych kapliczkach,  opatrzonych zwykle datą 1943... Fascynująca lektura! Książkę poznałem już wcześniej z obszernych fragmentów, przysyłanych mi mailem przez autorkę, zaś w materiale ilustracyjnym (bardzo bogatym) znalazło się też trochę naszych zdjęć z projektu Nowe Miasto”. Jeżeli kogoś dziwi czy też drażni niemieckojęzyczny tytuł tej publikacji, tym bardzie powinien sięgnąć po Festung Warschau Elżbiety Janickiej i zaznajomić się z treścią eseju, a znajdzie wyjaśnienie tego kroku.

poniedziałek, 30 stycznia 2012

SHARKY Z OPOLA



z ulicy Częstochowskiej, sfotografowany podczas powrotu do Krakowa. Podpowiedź Sławoja Dubiela (Dzięki!). Niestety matryca mojej prościutkiej Nokii 2700 oraz jej procesor, nie poradziły sobie z tak silnym kontrastem... Czyli muszę wreszcie kupić jakiegoś cyfrowego głupa do robienia notatek...

***

Wczoraj wieczorem w 72 edycji Dwutygodnika przeczytałem świetny wywiad z Federico Maria Sardellim, dyrygentem i założycielem orkiestry Modo Antiquo,  która wykonuje utwory barokowe, w tym głównie te napisane przez Antonio Vivaldiego. I po lekturze tego tekstu, gdzie Sardeli opisuje swój sposób pracy nad wystawioną kilka dni temu w Krakowie operą Vivaldiego Catone in Utica (w ramach projektu Opera Rara), od razu pożałowałem, że nie kupiłem biletu. A jeszcze bardziej zrobiło mi się żal, gdy na youtoobie zobaczyłem reklamujący to wydarzenie reportaż z prób i koncertu.  
Może będzie wydanie płytowe z zapisem krakowskiej premiery? A potem słuchałem dalej na youtoobie arii z różnych wykonań Catona i po zgooglowaniu dyskografii Sardellego & Modo Antiquo, obok wykonań oper Vivaldiego (w tym także oratorium Judita Triumfans), natknąłem się na rejestrację 12 Concerti Grossi op. 6 Corellego z... sekcją dętą. I już chce mieć te płyty!

niedziela, 29 stycznia 2012

ULICA ROBOTNICZA REVISITED


2012-01-28 15:17 (Nokia 2700)

Widoczny na zdjęciu Trabi (a właściwe tzw. „Trabolo”, czyli model z silnikiem od Volkswagena Polo, wytwarzany w 1990 roku) z ulicy Robotniczej to podpowiedź Wojtka Sienkiewicza. 

Na drugie autko, stojące przy ulicy Bolesława Drobnera, natknąłem się wracając nieco okrężną drogą do domu („do domu tzn. do Bagieńca pod Świdnicą).

2012-01-28 15:52 (Nokia 2700)

sobota, 28 stycznia 2012

ZAPROSZENIE NA „ŚWIAT NIEPRZEDSTAWIONY”'


Wernisaż w najbliższy piątek, 3 lutego o godz. 18:00 w Centrum Sztuki Zamek Ujazdowski w Warszawie, ul. Jazdów 2. ZAPRASZAM!
Widziałem w zeszłą środę część wieszanej właśnie wystawy i myślę, że będzie to równie ważny pokaz, jak - także kuratorowana przez Adama Mazura - ekspozycja „Nowi dokumentaliści” z 2006 roku.



piątek, 27 stycznia 2012

Chłopiec na rogu Izaaka i Estery


Eugeniusz Wilczyk, Kazimierz [1959-64]

Ciekawe z którego roku dokładnie jest to zdjęcie?
W każdym razie widoczny tutaj chłopczyk jest niewiele starszy czy też młodszy ode mnie. Ile może mieć lat? Na moje oko jakieś trzy. Więc jest młodszy trochę od mojego syna. 
Ponieważ jest to kadr z Flexareta, którego ojciec używał na początku fotografowania Kazimierza, więc bardziej prawdopodobne jest, że fotografia ta została zrobiona zanim się urodziłem.

czwartek, 26 stycznia 2012

НЯВIННЫХ ВАЧЭЙ НЯМА



Czyli kolejna zagraniczna prezentacja projektu „Niewinne oko nie istnieje, tym razem w Muzeum Marca Chagalla w Witebsku. Wernisaż 9 lutego 2012 o godz. 16:00. 

wtorek, 24 stycznia 2012

Ulica Kupa i Synagoga Kupa


Eugeniusz Wilczyk, Kazimierz, ul. Kupa [1959-1964]

Nazwa ulicy i synagogi pochodzi od hebrajskiego słowa kupa, oznaczającego „skarb kahału”. Bo właśnie za pieniądze z kasy kahalnej widoczny na dalszym planie obiekt został wybudowany w XVII w.
Biorąc po uwagę wygląd nawierzchni ulicy Kupa, zdjęcie zostało wykonane raczej pod koniec lat pięćdziesiątych.
11 sierpnia 1945 roku synagoga została splądrowana podczas pogromu, który wywołany został (a jakże!) przez plotkę o mordzie rytualnym...

Skanuję dalej negatywy ojca. Po pierwsze, chcę wybrać 8-10 zdjęć, które będą wizualnym uzupełnieniem, napisanego przeze mnie eseju „Piękne Czasy” (tekst traktuje m.in. o fotografowaniu krakowskiego Kazimierza przez Eugeniusza Wilczyka), który ukaże się w marcu tego roku w antologii „Tożsamość wyobrażona” pod redakcją Joanny Tokarskiej-Bakir (wydawnictwo Czarna Owca). Po drugie, chcę wybrać 60-70 kadrów pod kątem publikacji w postaci samodzielnej książki, tzn. albumu fotografii po prostu.

niedziela, 22 stycznia 2012

Synagoga Izaaka


Eugeniusz Wilczyk, Kazimierz, Synagoga Izaaka [1959-1964]

Zabrałem się z powrotem za skany zdjęć ojca z krakowskiego Kazimierza. Nie potrafię zadatować dokładnie tego kadru, tak zresztą jak innych negatywów, zarejestrowanych przez niego w tej dzielnicy Krakowa, więc podaję ramy czasowe. Obserwując fotografowane obiekty przy ulicy Szerokiej (w drugiej połowie lat 50. wybudowano tam kilka nowych domów), a także modele samochodów oraz treść plakatów na murach, udało mi się w przybliżeniu określić czas powstania tego materiału na lata 1959-64.
Widoczny na zdjęciu plac przed Synagogą Izaaka, na którym przed wojną mieścił się targ rybny (widać go na kilku zdjęciach Romana Vischniaca) został zabudowany pod koniec lat 60. topornym budynkiem spółdzielni Starodruk.