Podczas zajmującej lektury „Czytelnika w kropce” Davida Marksona zastawnawiałem się
skąd ta tolerancja autora wobec Ezry Pounda, który był przecież psychopatycznym antysemitą (by nie nazwać go żydożercą...)? Rzeczona powieść Davidsa Marksona (jeżeli ta proza podpada jeszcze pod ów gatunek literacki?) wspaniała!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Żeby zamieścić komentarz, trzeba się po prostu zalogować na googlu i przedstawić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Żeby zamieścić komentarz, trzeba się po prostu zalogować na googlu i przedstawić.