środa, 22 lipca 2015

SPALANIE, nowy tom wierszy Grzegorza Kwiatkowskiego

ukaże się 10 sierpnia, ale hiperrealizm poznał znacznie wcześniej zawartość tej świetnej książki (prawdę mówiąc mogliśmy obserwować niejako jej powstawanie). Którą poleca czytelnikom, a na zachętę cztery wiersze, mocno ze sobą tematycznie powiązane. 


4 wiersze z tomu SPALANIE


Soły

mając sześć lat omal nie utopił się w beczce deszczówki
był chorowitym dzieckiem
i to skierowało go w stronę medycyny
jako ojciec pomagałem synowi do samego końca
uważając to za swój ojcowski obowiązek
mimo przegranej wojny i eksperymentów
na podmokłych terenach u zbiegu Wisły i Soły


plony

nasz prawdziwy zawód to rolnictwo
nie zabijanie
chociaż przyznaję:
rzezie na bagnach odbywały się w rytmie prac sezonowych
i kiedy były duże deszcze nie wychodziliśmy po plony


leśnik Danz

podczas wojny układaliśmy ciała jak drewno
ale już po wojnie układaliśmy w lesie drewno
jak świeżo ścięte ciała


świat

poszłam z dzieckiem do lasu i razem z nim bezradna płakałam
łzy ściekały mi z oczu a dziecko wycierało mi łzy rączką
i tak bardzo żałowałam że przywołałam je na świat


























Grzegorz Kwiatkowski SPALANIE, Biuro Literackie, premiera 10.08.2015

sobota, 18 lipca 2015

Fotografia elemelentarna

Jak słusznie zauważył Łukasz Gorczyca w swoim tekście na temat Kapitału, w okolicach millenium byłem w swej fotograficznej działalności pod wyraźnym wpywem fotografii emelentarnej (świadczy o tym np. pozostawianie ramek negatywowych w zdjęciach w pierwszym wydaniu naszego wspólnego z Krzysztofem Jaworskim photobooka). No ale z owego wpływu czy uzaleźnienia od eremantalnej fotografii szybko się wydobyłem, co umożliwiło mi np. realizowanie projektów dokumentalnych (które mają jakieś przesłanie). Poniżej przykład skrajnego emelemantaryzmu... ;) 


Ruiny koksowni Gliwice, sfotografowane Horizonem w marcu 2002, zdjęcie odnalezione przy okazji porządków w pudłach z odbitkami.
Patrzę sobie na te panoramy z Górnego Śląska sprzed 12-13 lat i coraz bardziej widzę je na wystawie...

piątek, 17 lipca 2015

Znaleziska cd.

Z innego pudła. Oba obiekty już nie istnieją. Pierwszy to teren Huty Kościuszko (primo voto Königshütte, secundo voto "Piłsudski"), a te betonowe ośmiokąty na pierwszym planie to podstawy hłodni kominowych. Na drugim zdjęciu widać twarzową ruinę hali cynkowni Zakładów Metalowych "Silesia".


W 2003 kupiłem sobie drukarkę Epsona C-64, która z biedą drukowała zdjęcia i dawała też możliwość zadania druku panoramy. Z czego skwapliwie skorzystałem, zeskanowawszy najpierw analogowa odbitkę panoramiczną przy 1200 dpi (miałem wtedy skaner Agfy o rozdzielczości 1200x2400), a potem ją obrobiłem w Ps i wydrukowałem na specjalnie w tym celu zakupionym papierze żeberkowym (który zresztą niezbyt chętnie chwytał farbę pazernej firmy Seiko...).

Chyba najwyższa pora, żeby te panoramy pokazać na jakiejś wystawie...
Aha, obie foty zrobiłem rosyjskim Horizonem 202.

środa, 15 lipca 2015

Ale znalezisko!

Porządkując szafę gdzie spoczywa w pudłach i kopertach sporo odbitek z czasów stricte analogowych, znalazłem coś takiego! 


Sześć odbitek z filmu naświetlonego jesienią 1992 roku na terenie rozbieranej wtedy Koksowni Walenty w Rudzie Śląskiej. Sześć kadrów (wydaje mi się, że nie zrobiłem tam wtedy więcej zdjęć) odbitych na plastikowym papierze Fotonu Bydgoszcz. Łza się w oku kręci... Walentego i tych kapitalnych betonowych silosów węglowych już od dawna nie ma, nie ma też (od dawna) firmy Foton Bydgoszcz, która podobnie jak koksownia poległa w efekcie ustrojowej transformacji...

Zdjęcia robiłem wtedy Nikonem F801s na Ilfordzie Delta 400 (którego naświetlałem na 800 ASA) z obiektywami AF Nikkor 35/2 i AF Nikkor 50/1,4. To ostatnie szkło jeszcze mam i czasem podpinam go do D700. F801s i trzydziestkę piątkę sprzedałem w 1997 roku, kiedy kupowałem Hasselblada 500 C/M (używam go cały czas).

poniedziałek, 13 lipca 2015

B.H. i O

Robert Rumas B.H. i O. (BÓG w mojej OJCZYŹNIE jest HONOROWY), Zachęta, Warszawa

"Portal poświęcony" robi właśnie na swój sposób reklamę widocznej wyżej pracy Roberta Rumasa, ale nie będę  wklejać linka do tej katoendeckiej szczujni ;))
Jak Państwo będziecie mieli potrzebę, to sobie sami znajdziecie...

BÓB! HUMMUS!! WŁOSZCZYZNA!!!

niedziela, 12 lipca 2015

Gdzież mnie wywiało?

Głogów, ul. Obrońców Pokoju [2015-07-11  16:29]

Jak widać powyżej "Obrońcu Pokoju" mają się nadzyczajnie... ;))

piątek, 10 lipca 2015

Amerykańscy Żydzi...

...według portalu fronda.pl:


oraz wdług portalu money.pl:


Julius Streicher oszalałby z radości (gdyby go nie powiesili po procesie w Norymberdze i gdyby dożył naszych czasów) widząc tak zdolnych uczniów...

środa, 8 lipca 2015

CZESI WIDZĄ WIĘCEJ

W najnowszym Autoportrecie!
Josef Sudek, Ivan Lutterer, Lukas Jasanský & Martin Polák!
Zapraszam do lektury eseju o Czechach fotografujących krajobraz!

Nr 2 [49] 2015

wtorek, 7 lipca 2015

Wygaszanie cd. (Unknown Pleasures)

Mimo łomotu z dochodzącego dołu dzielnie piszę :)


[Powyższe zdjęcie zrobił mi Jason Francisco (THX!), kiedy relaksowaliśmy się przy piwie po panelu w Galicji (łokieć po prawej należy do Łukasza Baksika)]

poniedziałek, 6 lipca 2015

Wygaszanie cd. (Modern Dance)

Na dole sąsiad remontuje mieszkanie i ekipa od rana napie*dala kangiem po ścianach... Więc ja (usiłując pisać zaległe teksty) napie*dalam Pere Ubu. Nadaje się. Szczególnie ta płyta ;))


A w głębokiej rezerwie mam np. Toxicity SOAD. 

niedziela, 5 lipca 2015

Wygaszanie bloga...

...by nawiązać do terminologii prawicowych z*ebów ;))
Ale spojrzałem też na inne strony i sytuacja jest podobna - trwa wielkie wygaszanie...


Taki dzień, taki czas...
30ºC w cieniu.
Rano słuchałem też Rosenkranz-Sonaten Bibera (trochę widać okładkę za Stonesami) z analoga i w wykonaniu Eduarda Melkusa (mam fajne wydanie Archiv Produktion z 1967 roku).
Gooorąco...

sobota, 4 lipca 2015

sobota, 4 lipca 2015

"
Marcel Łoziński Świadkowie (1986), film dokumentalny o pogromie, który miał miejce w Kielcach 4 lipca 1946 roku.