Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wasyl Stus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wasyl Stus. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 marca 2022

(Ludziom skazanym na śmierć wydano strzelby)

Genialny Wasyl Stus - w przekładzie Marcina Gaczkowskiego - z książki Wesoły cmentarz, którą wydało Kolegium Europy Wschodniej (Wrocław-Wojnowice, 2020). Bardzo w temacie. Wasyl Sus zmarł w 1985 roku w obozie pracy na Uralu po kilkudniowej głodówce. 

środa, 8 grudnia 2021

(Żeby pozbyć się wątpliwości wystukuję telegram do samego siebie)

Jak to było w tej rozmowie optymisty z pesymistą? Pesymista mówi - gorzej już być nie może. A optymista na to - może, może. Chyba jestem optymistą, tak jak i (chyba?) Wasyl Stus. Wiersze z książki „Wesoły cmentarz‟ w przekładzie Marcina Gaczkowskiego.

piątek, 5 listopada 2021

(Na początku zabijali ludzi, potem ich wskrzeszali)

Ależ to jest dobre! I jak mogła mnie ominąć książka Wasyla Stusa Wesoły cmentarz (przekłady Marcina Gaczkowskiego), którą wydało Kolegium Europy Wschodniej. Przecież dociera do mnie newsletter New Eastern Europe (kiedyś napisałem dla nich tekst o wystawie Wilhelma Zeeva Aleksandrowicza)...