sobota, 1 października 2016

Powinowactwo z wyboru

(mojego)

Frank Gholke, Landscape, Mineapolis, 1974 [z albumu: New Topohraphics
Steidl, third edition, Göttingen 2013, str. 168]

Ivan Lutterer, Praha mezi Rozcestim a Spořilovem, 14.9.1991 [z albumu: Ivan Lutterer 1954-2001, Studio JB, Lomnice nad Popelkou 2014, str. 124]

piątek, 30 września 2016

Na zapleczu rzeczywistości

By nawiązać nie tylko do tytułu wiersza Allena Ginsberga, kiedyś cytowanego na hiperrealizmie. Ivan Lutterer raczej nie jest w Polsce znany, co zresztą wcale nie dziwi... (choćby dlatego, że był wybitnym fotografem). Po zakupie na wiosnę tego roku monograficznego albumu, w którym można oglądać jego niepublikowane wcześniej zdjęcia, zorientowałem się, że w Czechach z tą popularnością też nie jest (nie było) najlepiej. Choć z drugiej strony, wydany w 2004 roku (trzy lata po samobójczej śmierci Lutterera) album Panoramatické fotografie był dość szeroko komentowany (czego ślady można jeszcze znaleźć w sieci), a wystawa panoram była prezentowana w Langhans Gallery. Wydana w 2014 roku przez Sudio JB książka Ivan Lutterer 1954-2001 zawiera mocno kontemplacyjne zdjęcia czeskich realiów z lat '70, '80 i początku '90. Motywy, miejsca i sposób ich prezentacji nie będą zaskoczeniem dla tych, którzy znają panoramiczne fotografie Lutterera, mnie natomiast te jego najpóźniejsze kadry - rejestrowane na peryferiach Pragi - nasunęły skojarzenia z setem Franka Gholke, jaki był prezentowany na słynnej ekspozycji Nowych Topografów w George Eastman House w 1975 roku. Oczywiście nie mamy tu do czynienia z bezwolnym naśladownictwem, co raczej z inspiracją i pewnie też podobną (melancholijnie czułą) relacją wobec tego, co można zbiorczo nazwać "zapleczem rzeczywistości".


[Ivan Lutterer 1954-2001, Studio JB, Lomnice nad Popelkou 2014, str. 116-117]

czwartek, 29 września 2016

VIA DELLA SANITA

Thomas Struth, z albumu Unconscious Places, Via della Sanita, Naples, 1988 (str. 120)

I pojawia się dość istotne pytanie, czy np. po takim kadrze - jak widoczny powyżej - ma jeszcze sens fotorealistyczne eksplorowanie okolic Gowanus Canal?

środa, 28 września 2016

From 6th Street

Randy Dudley, Coal Bunker From 6th Street. 1991. Olej na płótnie, 18x30".

Cały czas ta sama okolica: Brooklyn, Gowanus i Randy Dudley. 
Miejsce namalowane przez niego w 1991 roku (a wcześniej oczywiście sfotografowane - proszę zwrócić uwagę na widoczną w tym pejzażu... winietę)  wygląda teraz tak:

[tzn. wyglądało we wrześniu 2014]

wtorek, 27 września 2016

Gowanus Canal (4)

Mam ewidentną fazę na oglądanie (i kontemplowanie) obrazów Randy'ego Dudley'a...

Randy Dudley, The IND Viaduct Over 9th Street. 1992. Olej na płótnie, 28 1/2 x 54".

28 1/2 x 54 cala to 72,39 x 137,16 centymetrów.
Widoczne powyżej miejsce oglądane z końcówki Huntington Street wygląda teraz (tzn. w styczniu 2013) tak:



W tym przypadku googloerejestrator postarał się nawet o atrakcyjny kadr... Aczkolwiek zdecydowanie wolę obraz Dudley'a, który tym razem przefotografowałem (lepsza jakość niż skan) ze strony 85, wspomnianego już na hiperrealizmie albumu Photorealism at the Millennium (wyd. Louis K. Meisel, Harry N. Abrams, Inc, New York 2002).

poniedziałek, 26 września 2016

I cóż to za różnica?

Na moim ulubionym portalu śrubkologicznym optyczne.pl dokonano właśnie testu obiektywu Irix 15mm f/2,4 Blackstone. Na co czekałem niecierpliwie, ponieważ pod kątem pewnego przedsięwzięcia przymierzam się do zakupu ultra szerokiego szkła. Pod względem rozdzielczości stałka Irixa wypadła średnio dobrze (zupełnie nieźle w centrum kadru i dość średnio na krawędzi):


Obiektyw mocno też winietuje, ale po przysłonięciu do wartości f8 spadek jasności wynosi 36%. Ponieważ jednak mam zamiar używać Irixa głównie w opcji 4:5, wada ta specjalnie mnie nie rusza. Od dwóch lat jestem użytkownikiem Nikkora AF-S 20mm f/1,8 G ED, który w optycznym teście rozdzielczości uzyskał dość zbliżone wyniki:


Ze szkła Nikona jestem raczej zadowolony, więc jeżeli Irix wypada tak średnio dobrze jak moja dwudziestka, to jest to dla mnie... bardzo dobra wiadomość ;))

niedziela, 25 września 2016

CZARNY PROTEST na Rynku w Krakowie

dzisiaj o 12:00.

Przeciwko ustawie restrykcyjnej antyaborcyjnej, którą wysmażyli prawnicy z Instytutu Ordo Iuris. I która może zostać uchwalona w zdominowanym przez katolickich konserwatystów Sejmie...

Było nas dużo, stałem w tłumie:






Generalnie protestowano i raczej nie robiono selfików ;))

sobota, 24 września 2016

Gowanus Canal (3)

Z albumu: Photorealism at the Millennium Louis K. Meisel, Harry N. Abrams, Inc, New York 2002. Najpierw strona 84 a potem 83. Ciągle to samo miejsce na Brooklynie. Pierwszy obraz (kadr) to właściwie końcówka tego szlaku wodnego, na drugim widzimy budynek, który pojawia się na obrazie z 1986 roku. Ciekawi mnie te obiekt z cegły po prawej stronie, którego nie ma na wspomnianym płótnie... Czyżby obraz powstał na podstawie wcześniej (przed 1986) zarejestrowanego zdjęcia? Widoczne tam samochody (ich marki i modele) mogłyby tutaj być podpowiedzią.
Randy Dudley, Wyckoff Housing Project from Union St. 1990. Olej na płótnie, 28 1/2 x 54".


Randy Dudley, 199 East from Carrol Street Retractile Bridge. 1992. Olej na płótnie, 33 x 48".

piątek, 23 września 2016

Gowanus Canal cd.

Krajobraz namalowany przez Randy'ego Dudley'a w 1986 roku jest tak powabny, że postanowiłem sprawdzić, co się z nim teraz dzieje. Nie było to trudne, ponieważ w tytule obrazu zawarte są dość konkretne dane, więc serwis google.maps od razu przeniósł mnie wirtualnie do przemysłowej części Brooklynu, gdzie ten szlak wodny jest zlokalizowany.


Zacznę od widoku z 1st St, skąd lepiej widać nabrzeże - z tym charakterystycznym przemysłowym budynkiem ze zbiornikiem wodnym na dachu - namalowane (a wcześniej sfotografowane) przez Dudley'a.


Rzut oka w drugą stronę.


A teraz 2nd St, stąd widać niewiele... Tzn. googlowóz nie miał tutaj  możliwości, żeby obfotografować nabrzeże po drugiej stronie kanału.


Od czego jednak jest googlołódź? Aczkolwiek nie jest to specjalnie malarska perspektywa...


I najświeższe zdjęcie z kwietnia 2016, z okolic końca 2nd St. Banalnie to wszystko wygląda.
No właśnie, a na obrazie Randy'ego Dudley'a niebanalnie. Panoptyczny googlorealizm jest najzwyczajniej do dupy...

czwartek, 22 września 2016

Gowanus Canal

Bardzo lubię ten hiperrealistyczny obraz Randy Dudley'a, choć prawdę mówiąc nigdy nie widziałem go w realu. Jednak żeby go zobaczyć, musiałbym się teleportować do Brooklyn Museum, co w najbliższej przyszłości nie wchodzi raczej w grę... Ci którzy kliknęli na hiperłącze w nazwie muzealnej placówki, zobaczą to płótno w zupełnie inne gamie kolorystycznej (ciekawe, która reprodukcja jest bliższa oryginału?).


Randy Dudley, Gowanus Canal from 2nd Street, olej na płótnie, 1986 (86,4 x 161,6 cm)


środa, 21 września 2016

Zabłocie cd.

[Kraków, ul. Zabłocie, maj 1985]

Ulica ta sama, sprzęt także.
Wydaje mi się, że właśnie to zdjęcie poszło do Herito.
Budynki widoczne po prawej stronie już nie istnieją.
Ktoś pamięta, kiedy konne platformy zniknęły z ulic Krakowa?

poniedziałek, 19 września 2016

Zabłocie

[Kraków, ul. Zabłocie, maj 1985]



Porządkując foldery na zewnętrznym dysku trafiłem na skan tego negatywu.
Z tego co pamiętam, to widoczne wyżej zdjęcie zrobione zostało Zenitem TTL + Helios 58mm f/2 + film Foto 65.
Ponad 31 lat temu...
Budynków składnicy węgla, które widać w kadrze nie ma już od  dobrych dwóch dekad. Niedokończony wieżowiec na drugim planie (miał się on stać Pałacem Prasy w Krakowie), to teraz tzw. błękitek przy Rondzie Kotlarskim.
Fotografia miała być wykorzystana kilka lat temu w kwartalniku Herito, ale czy do tego doszło? No właśnie, nie wiem...

niedziela, 18 września 2016

KLAPS

KLAPS (nieznany wiersz Łukasza Warzechy,
po lekturze którego można dojść do wniosku,
że tytułowa kara w jego przypadku dotyczyła
także głowy...)

Obrona klapsa jako wyjątkowej i ostatecznej 
metody wychowawczej jest w gruncie rzeczy 
obroną zdrowego rozsądku. To on pozwala 
odróżnić klapsa od katowania dziecka. On też 
pozwala pojąć, że są rodzice, którzy – nadużywając 
fizycznych metod – swoje dzieci autentycznie 
kochają. Państwo, które zakazuje klapsów, 
zachowałoby się tutaj bezdusznie i dzieci 
po prostu odebrało. Państwo mądre i rozsądne 
powinno pomóc sytuację naprawić.

[źródło: wpolityce.pl]