[Antoni Gralak, Mikołaj Trzaska i Włodzimierz Kiniorski w Teatrze Bückleina w Krakowie podczas koncertu formacji Tie Break w ramach Festiwalu Jassowego - XII 1996]
Ale nie do końca... Zdjęcie po lewej to obiektyw Nikona 19mm, to po prawej to Laowa 15mm. Nieco inna też perspektywa, w przypadku prawego kadru stałem na małej skarpie. Siłą rzeczy (optyki!) proporcje westybulu po prawej są inne (sprawia on wrażenie większego), niż to co widzimy po lewej. To samo z okapem dachu, ten z prawej strony mocniej wystaje poza obręb budynku... Nawiązując do klasyka z Kabaretu Dudek, "praw optyki pan nie zmienisz, nie bądź pan głąb". Plus dodatni wynikajacy z tego zestawienia, to decyzja o zróżnicowani proporcji kadrów. Najpierw zdecydowałem się na pracę w pionie, po wczorajszym fotografowaniu w Siemianowicach Ślaskich, podjąłem decyzję o używaniu też kadrów w proporcjach 4:5 obok 2:3.
Bardzo dłuuugie są te budynki... Na całe szczęście od ulicy Przemysłowej jest wystarczający dystans, żeby je zamknąć w dwóch kadrach. To ciekawe miejsce, na podwórkach zachowały się jeszcze (nie wszędzie jednak) ciągi komórek. Sporo jest też na ścianach kibicowskich grafów. Na zdjęciach powyżej widać, że w wielu oknach zachowała się pierwotna stolarka ze szprosami i półkolistym zakończeniem od góry. To już rzadkość na Śląsku.