wtorek, 5 stycznia 2016

NATURALISTYCZNO-EKSPRESJONISTYCZNY

NATURALISTYCZNO-EKSPRESJONISTYCZNY (nieznany wiersz Anny Kałuży, którego
podmiot liryczny zajmuje się uprzywilejowanym kodem, pracującym na obraz
rzeczywistości traumatycznej, śmiertelnej i „strukturalnie” przemocowej)

Sporo też książek,
w których uprzywilejowany kod naturalistyczno-ekspresjonistyczny pracuje
na obraz rzeczywistości traumatycznej, śmiertelnej
i „strukturalnie” przemocowej.

(Oczywiście
można podobne systematyzacje przeprowadzać z zastrzeżeniem,
że różny jest w tych książkach stopień fatalizmu unoszącego się nad ludzkim życiem).

poniedziałek, 4 stycznia 2016

55

To sobie tak solenizancko zadedykuję ;)
(Tak w ogóle, to jedna z pierwszych klatek zarejestrowanych świeżo nabytym zeissowskim Milvusem 35/2).

[Słomniki, ul. Kościuszki -- 17.12.2015]

I już wyjaśniam kwestię bohaterstwa, które oczywiście nie potrzebuje tego (domyślni czytelnicy hiperrealizmu z pewnością się spodziewali takiej wykładni), co namalowno na drzwiach domu na sprzedaż:

Rafał Wojaczek

Piosenka bohaterów VII

Żadnej nie żywiąc nadziei zapłaty,
Melancholijne szczęście odnalazłszy
W zaplutym barze, gdzie nam w kufel patrzy
Śmierć, wartę przy nas odprawiając czujną.

Której my z kufla naszego zarówno
Pić pozwalamy, nie dbając o koszty,
Choć, że brakuje nam dziesięciu groszy,
Już się z nas śmieje ten naród pobożny,

Dobrze ubrany oraz odżywiony,
Który z kościoła wyszedł i na obiad
Zdążając piwem apetyt podostrza;

Więc, choć nie wierząc, że ktoś kupić zechce,
Zapisujemy ten wiersz na serwetce
Ołówkiem od kelnerki pożyczonym.

niedziela, 3 stycznia 2016

Dla Adolfa Eichmana

Primo Levi

Dla Adolfa Eichmana

Pędzi wiatr swobodny po naszych równinach,
Odwiecznie żywe morze faluje u naszych brzegów.
Człowiek nawozi ziemię, ziemia daje mu kwiaty i owoce:
Żyje w trudzie i radości, ma nadzieję i bojaźń, płodzi słodkie dzieci.

...I przyszedłeś ty, nasz cenny wrogu,
Ty, jałowe stworzenie, człowieku w konturze śmierci.
Jaki słowa dziś znajdziesz przed tym naszym gremium?
Przysięgniesz na boga? Na jakiego boga?
Wskoczysz wesoło do grobu?
Czy się użalisz, jak u kresu żali się człek pracowity,
Któremu życie było za krótkie jak na dzieło jego zbyt długie,
Na ponure twe dzieło nieukończone,
Na trzynaście milionów, które jeszcze żyje?

Synu śmierci, nie życzymy ci śmierci.
Obyś żył tak długo, jak nikt nigdy nie żył:
Obyś przeżył bezsennych pięć milionów nocy,
A co noc niech nawiedza cię skarga każdego, co widział,
Jak drzwi zamknięte odcinają powrót,
Jak wokół ciemnieje, a powietrze zaludnia się śmiercią.

20 lipca 1960

[wiersz w przekładzie Jarosława Mikołajewskiego z tomu: Primo Levi Ocalały. Wybór wierszy/Il superstite. Poesie scelte, Wydawnictwo Austeria, Kraków-Budapeszt 2014, str. 34. Czytam właśnie ten tomu i poruszony powyższym tekstem przepisuję go na blogu, oczywiście bez żadnych aluzji do bieżących wydarzeń politycznych...]



piątek, 1 stycznia 2016

"Niewinne oko nie istnieje" w kolekcji Muzeum Historii Żydów Polskich "Polin" w Warszawie

A właściwie to Niewinne oko nie istnieje revisited. Przy okazji wystawy Wojciech Wilczyk: (nie)widzialne/(in)visible wybraliśmy Arturem Tanikowskim pięć posynagogalnych obiektów, które od czasu zakończenia pracy nad projektem Niewinne oko nie istnieje poddane zostały zabiegom rewitalizacyjnym. Początkowo do tego pomysłu odnosiłem jednak sceptycznie, ale gdy zobaczyłem zdjęcia powieszone w parach na ścianie, zdanie zmieniłem.
Fotografie mają wymiary 70x70cm i zostały wydrukowane na papierze bawełnianym Hahnemühle Photo Rag 308.
Chmielnik, synagoga, 16.03.2008/02.08.2015
Ostrów Wielkopolski, synagoga, 28.03.2008/26.08.2015
Płock, synagoga, 10.02.2008/27.08.2015
Sokołów Małopolski, 01.11.2007/03.08.2015
Żarki, synagoga, 04.12.2008/29.08.2015

środa, 30 grudnia 2015

zmierzch na osiedlu rakowiec

Michał Kaczyński

zmierzch na osiedlu rakowiec

ryk samolotu świdruje
uszy tych którzy samolotem
nigdy nie polecą
ci z okęcia i teneryfy
i czterech mężczyzn
wokół samochodu na kanale
w małym szemranym warsztacie
nieprawdziwy lot

jadę rowerem jest chłodno
27 rok czuję zapach tego zmierzchu

na bazarze mężczyzna opowiada sprzedawcy
o nieudanej śmierci swojej żony

00.11.02. warszawa

[Taki wierszyk na koniec roku. Z tomu: Michał Kaczyński Warszawa płonie, Lampa i iskra Boża, Warszawa 2002, str. 43. Rodzima krytyka jakoś niespecjalnie się interesuje tą poezją i myślę, że niesłusznie. No ale, jak się poczyta rozmaite sporządzane przy okazji końcówki 2015 literackie rankingi, to ręce opadają (i nie tylko one...). Można jednak mieć też z tego niezłą bekę i obstawiać, z której uczelni wychodzą większe krytyczne pierdolety. W moim osobistym rankingu naukowcy z Uniwersytetu Ślaskiego w Katowicach i ich koleżanki/koledzy z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu idą łeb w łeb ;))]

wtorek, 29 grudnia 2015

Comandante

Grzegorz Wróblewski


Comandante

Czas leczy rany.
Stół nakryty jest
białym obrusem.


LZS

Lojalne.
Zdyscyplinowane.
Społeczeństwo.


Minimalizm

W bólu 
wojny

znalazła drogę 
do nadziei

(W kinach
od piątku)


[wiersze przetłumaczone z duńskiego przez Bogusławę Sochańską pochodzą z tomu: Grzegorz Wróblewski Wanna Hansenów, Wydawnictwo Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu, Poznań 2013, str. 11, 12, 13]

niedziela, 27 grudnia 2015

2000

Primo Levi

2000

Tysiąc plus tysiąc: meta,
Biała nić wełny, już nie tak daleka,
A może czarna albo czerwona. Któż może to wiedzieć?
Wiedzieć to nieszczęście. Nie jest dana próba
Pytania Babilonii o liczby.

11 stycznia 1982

[wiersz w przekładzie Jarosława Mikołajewskiego z tomu: Primo Levi Ocalały. Wybór wierszy/Il superstite. Poesie scelte, Wydawnictwo Austeria, Kraków-Budapeszt 2014, str. 44]

czwartek, 24 grudnia 2015

KOMUNIKAT ŚWIĄTECZNY

z pewnego portalu, którego rozszerzona nazwa zawiera prefiks po-. 


Nie mam pojęcia czy rodzimi antropolodzy kultury zajmują się analizą takich palimpsestów, które częściowo z automatu (choć jest to przecież przez kogoś programowane) powstają na stronach w sieci? Jeżeli nie, to powinni. Bardzo to zresztą przypomina ojczysty krajobraz, chaotyczny i pełen sprzecznych komunikatów (i nie tylko wszechobecny w nim outdoor mi tu idzie), a przecież "portal po...ny" jest polski aż do bólu (a nawet bulu...). Przy okazji, zdjęcie będące zapowiedzią skróconego kursu filetowania "świątecznej rybki", jakoś dziwnie i niepokojąco przypomina jeden z kibicowskich murali z poprzedniego wpisu (fotografia w środku lewej kolumny). WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO! 

środa, 23 grudnia 2015

ŚWIĘTA WOJNA w kolekcji Zachęty Sztuki Współczesnej w Szczecinie

Od wczoraj. Bardzo się z tego faktu cieszę.


Kolejno od lewej do prawej, z góry na dół (wszystkie zdjęcia w rozmiarach 43x100cm - wydruk archiwalny atramentami pigmentowymi na papierze bawełnianym Hahnemühle Photo Rag 308):


Chorzów (Chorzów II, ''Cwajka''), ul. Pudlerska, 04.12.2009. 
Katowice (Giszowiec), ul. Wojciecha, 14.10.2013. 

Katowice (Szopienice), ul. Józefy Kantorówny, 15.05.2012. 
Kraków (Bieńczyce), ul. Xawerego Dunikowskiego, 12.11.2009.
Kraków (Podgórze - Stary Płaszów), ul. Płaszowska, 12.10.2013. 
Kraków (Prądnik Czerwony - Olsza II), ul. Stanisława ze Skalbmierza, 24.02.2010. 
Łódź (Bałuty-Teofilów), ul. Rojna, 19.01.2014.
Łódź (Polesie-Koziny), ul. Wapienna, 07.03.2014. 
Łódź (Polesie-Stare Polesie), ul. Romualda Mielczarskiego, 24.03.2014. 
Zabrze (Rokitnica), ul. Młodzieżowa, 15.01.2013. 

wtorek, 22 grudnia 2015

MOC TRUCHLEJE...

Zapuszczam wczoraj żurawia na bloga Łukasza Knitera i znajduję takie zdjęcie!

Łukasz Kniter, z cyklu Sacrum

Jego projekt Sacrum kapitalnie się rozwija. Przesiadka na średnioformatową kamerę Silvestri, która daje możliwość shiftowania, była jak widać słuszną decyzją. Widać też jednak, że autor tego cyklu nie nadużywa możliwości przesuwania osi optycznej i podobnie jak wcześniej - przy użyciu Mamiyi 7 - ustawiając kadr, rozgrywa kompozycję znaczącym pierwszym planem. Brawo!

poniedziałek, 21 grudnia 2015

GÓWNO - JA CIĘ NIE LUBIĘ [OFICJALNE WIDEO]

Rzeczony utwór zespół Gówno zadedykował wczoraj na popularnym portalu społecznościowym Pawłowi Kukizowi. Myślę, że całkiem akuratnie i niekoniecznie w odniesieniu do najświeższych wyczynów pana posła....

niedziela, 20 grudnia 2015

Maciej Rawluk "BAŁUTY, PALIMPSEST"


Zawartość tego albumu wystaje z przykrótkiej okładki (podobno autor musiał mocno przekonywać ludzi w drukarni, że nie jest to błąd popełniony przy składaniu materiału). Taka koncepcja layoutu idealnie pasuje do tego, co oglądamy na stronach tej książki. Maciej Rawluk sfotografował łódzką dzielnicę Bałuty, ale tylko tę jej część, gdzie w latach 1940-1944 funkcjonowało utworzone przez Niemców getto. W odróżnieniu od getta warszawskiego (to łódzkie było drugim po pod względem wielkości obszaru i ilości Żydów zamkniętych za murem i kolczastym drutem), wydzielony teren Litzmannstadt funkcjonował przede wszystkim jako olbrzymi obóz pracy przymusowej. Przedwojenne Bałuty były dzielnicą ubogą i dość zaniedbaną, charakteryzującą się chaotyczną zabudową. Po zakończeniu wojny opracowano koncepcje urbanistycznej rewitalizacji tego terenu wedle wytycznych architektury socrealistycznej, ale jak ma to miejsce w przypadku większości projektów „miast idealnych”, nie zostały one w całości zrealizowane. Tak więc, chodząc po współczesnych Bałutach raz po raz natrafiamy na przedwojenne ostańce, socrealistyczne blokhausy w pałacowym stylu, bunkrowce z wielkiej płyty (technologię tę zaimportowano w czasach PRL-u z Francji i Danii via ZSRR) oraz grodzone apartamentowce (tych ostatnich spotkamy najmniej). 

Nic tutaj do siebie nie pasuje, jedno bezczelnie nakłada się na drugie, a tzw. mała architektura jest odzwierciedleniem tej znacznie większej. Realizując swój topograficzny zapis Maciej Rawluk nie unikał motywów przeciętnych i miejsc pozbawionych właściwości. Wręcz nawet przeciwnie, celował w takie sytuacje, starając się jednak przedstawić je w możliwie atrakcyjny sposób. Książkę ogląda się więc z uwagą. ale też z dużą frajdą (bałucki banalizm w większości kadrów Rawluka syci oczy widza), jednak nie należy przy tym zapomnieć, że odbywamy wizualną podróż po terenie zbrodni. Od 5 do 14 września 1942 roku w łódzkim getcie miała miejsce akcja tzw. Wielkiej Szpery (od od niemieckich słów Allgemeine Gehsperre - całkowity zakaz opuszczania domów), w ramach której do obozu zagłady w Chełmnie nad Nerem wywieziono 15681 osób, głównie dzieci poniżej 10 roku życia, a także chorych, starców i zniedołężniałych. Na wielu kadrach albumu BałutyPalimpsest Macieja Rawluka dostrzec możemy sylwetki najmniejszych mieszkańców łódzkiej dzielnicy i nie jest to wcale przypadek, ponieważ swój dokumentalny zapis z Bałut autor poświęca ofiarom Wielkiej Szpery.





W książce Bałuty Palimpsest znajdziemy 103 kolorowe zdjęcia oraz teksty: Maciej Rawluka, Bogusława Bujały, Tomasza Steglińskiego, Aleksandry Sumarok i niżej podpisanego. Do niniejszego posta wybrałem akurat trzy rozkładówki, ale nie tylko w taki sposób fotografie są w tym albumie zamieszczane (gros z nich pojawia się na sąsiadujących stronach w pionie lub poziomie). Bałuty Palimpsest Macieja Rawluka to najciekawszy album o Łodzi z jakim miałem do czynienia, więc zdecydowanie i z prawdziwą przyjemnością go czytelnikom hiperrealizmu polecam!

sobota, 19 grudnia 2015

TROCHĘ STATYSTYKI: "808,2" Waldemara Śliwczyńskiego RULEZ!

Miesięczne zestawienie najpopularniejszych postów na hipereealizmie. "808,2" Waldemara Śliwczyńskiego rządzi! I nie ma w tym nic dziwnego, bo to świetna publikacja!

No dobra, wpis jest, a teraz na demostrację Komietu Obrony Demokracji przewciwko PiSokracji na Rynku Głównym w Krakowie!

---------------------------------------------------------------
Aktualizacja: 14:57



Na Rynku było dużo ludzi. Widać wyraźnie, że spora grupa obywateli tego kraju nie chce rządów autorytarnych w wydaniu pisowskiej katoendecji. Przy wspólnym śpiewaniu hymnu Unii Europejskiej nawet łza mi się w oku zakręciła, chociaż czwarta część IX Symfonii nie należy akurat do moich ulubionych kawałków Ludwiga van Beethovena...




środa, 16 grudnia 2015

Hańba!




Narutowicz

sł. Mateusz Nowicki

Smutno biją wszystkie dzwony,
każdy ksiądz grzmi ze swej ambony,
gazety wieszczą ludowi -
zmarł Prezydent Narutowicz!

Teraz wstydź się za swe słowa,
niech sumienie cię zachowa!
Może Bóg tobie wybaczy,
żeś historii bieg wypaczył!

Mordercą jego jest nienawiść
jaką go ten naród darzył,
upust znalazła w postaci szaleńca -
jego krew na waszych rękach!

Eligiuszu Niewiadomski -
jesteś zdrajcą całej Polski!
Spójrz na ciało prezydenta
jego krew na twoich rękach!