Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Michał Kaczyński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Michał Kaczyński. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 maja 2019

3 wiersze i 3 rysunki

Wiersze Michała Kaczyńskiego, rysunki Wilhelma Sasnala. A wszystko to z książki - Michał Kaczyński, Szczęśliwice, Raster & Lampa i Iskra Boża, Warszawa 2012 - nie raz na tym blogu cytowanej. Często wracam do lektury tego tomu.




Jakiś czas temu Jaś Kapela z Krytyki Politycznej, przy okazji pożaru katedry Notre Dame, przytoczył na twitterze fragment wiersza Michała Kaczyńskiego Warszawa płonie, a konkretnie te wersy: nie gaście gówna / cud, że się pali... No i dzięki takiej "akcji promocyjnej" (choć samo grillowanie Kapeli przez prawicowy internet nie trwało zbyt długo), post na hiperrealizmie ze wspomnianym utworem doczekał się 993 odsłon. W sumie fajnie, choć trudno przypuszczać, że zaglądały tam osoby zainteresowane akurat współczesną poezją...


środa, 30 grudnia 2015

zmierzch na osiedlu rakowiec

Michał Kaczyński

zmierzch na osiedlu rakowiec

ryk samolotu świdruje
uszy tych którzy samolotem
nigdy nie polecą
ci z okęcia i teneryfy
i czterech mężczyzn
wokół samochodu na kanale
w małym szemranym warsztacie
nieprawdziwy lot

jadę rowerem jest chłodno
27 rok czuję zapach tego zmierzchu

na bazarze mężczyzna opowiada sprzedawcy
o nieudanej śmierci swojej żony

00.11.02. warszawa

[Taki wierszyk na koniec roku. Z tomu: Michał Kaczyński Warszawa płonie, Lampa i iskra Boża, Warszawa 2002, str. 43. Rodzima krytyka jakoś niespecjalnie się interesuje tą poezją i myślę, że niesłusznie. No ale, jak się poczyta rozmaite sporządzane przy okazji końcówki 2015 literackie rankingi, to ręce opadają (i nie tylko one...). Można jednak mieć też z tego niezłą bekę i obstawiać, z której uczelni wychodzą większe krytyczne pierdolety. W moim osobistym rankingu naukowcy z Uniwersytetu Ślaskiego w Katowicach i ich koleżanki/koledzy z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu idą łeb w łeb ;))]

niedziela, 13 grudnia 2015

POLPSTRYK

Michał Kaczyński

polpstryk

polacy nie potrafią zmywać naczyń
ale prawdziwych polaków już nie ma
prawdziwi polacy zginęli w katyniu
lub wyjechali do izraela
ew. na kresy wschodnie, ziemie odzyskane
do chicago i zagłebia ruhry

prawdziwych polaków wymordowali tatarzy w XII wieku

być może wikingowie

01.02.27 warszawa

[wiersz przepisałem z tomu: Michał Kaczyński Warszawa płonie, Lampa i Iskra Boża, Warszawa 2002, str. 40. Poniżej skan okładki, na której (strona I) znajduje się obraz Marcina Maciejowskiego]



piątek, 10 kwietnia 2015

nie gaście gówna / cud, że się pali

Michał Kaczyński

warszawa płonie

warszawa płonie!

obywatele dresiarze spierdalajcie
wasze miasto płonie!
chuje w taksówkach
chuje z ratusza
gnoje w gariturach
studenci w pubach
skurwiele złodzieje
dziwki frytki

nie gaście gówna
cud, że się pali
warszawa płonie!


00.05.15 warszawa 
------------------------ 

Wierszyk przepisany okolicznościowo (i pewnie też z powodu, że ostatnio często bywam w stolycy...). Z książki: Michał Kaczyński Warszawa płonie (wiersze wybrane), Lampa i Iskra Boża, Warszawa 2002, str. 46. 
Okładkę tego tomiku wykonał, tzn. namalował Marcin Maciejowski. Tzn. namalował okładki do wszystkich książeczek wydanych przez Pawła Dunina-Wasowicza w ramach przedsięwzięcia, które upamiętniać miało (czy też tylko nawiązywać do...) tzw. "fioletową serię" pisma bruLion. Brałem też w tym udział, a mój udział nazywał się Eternit. Przy okazji, mój planowany, aczkolwiek niezrealizowany udział w bibliotece tegoż periodyku (jakkolwiek przez kilka lat anonsowany w ichniejszych zapowiedziach wydawniczych) miał nosić tytuł Hiperrealizm...

A tak wygląda okładka tomu Miachała Kaczyńskiego:



czwartek, 30 maja 2013

Wierszyk w sam raz na święto


z najnowszej książki Michała Kaczyńskiego pt. "Sczęśliwice", która czekała na mnie w księgarni galerii Raster w Warszawie, a ja ją sobie wczoraj kwadrans przed piętnastą odebrałem.

Michał Kaczyński

MISS POLSKI NASTOLATEK

jakkolwiek brzmiałoby to niestosownie
nieprawdopodobnie i obsesyjnie
poznałem na festiwalu poezji (sic!)
miss polski nastolatek (sic!)

była tak blisko
o wargach sromowych wyrzeźbionych
w kunsztowne koronki
gdy pochyliła się lekko ku mnie do przodu
za jej zapach wybaczyłem polsce wszystko


[z książki: Michał Kaczyński Szczęśliwice, Raster, Lampa i Iskra boża, Warszawa 2012, str. 38]