Jednak nie od wszystkiego mnie odrzuca...
wtorek, 15 listopada 2022
Requiem na cztery ręce
Czterech solistów i chór. Świeże odkrycie z youtuba, kiedy wracając ostatnio wyjazdu fotograficznego, algorytmy podsunęły mi to wykonanie w transkrypcji na fortepian na cztery ręce + poprzednio wymienieni. Niestety płyta nie jest dostępna w postaci płyty (CD), można natomiast zapłacić i ściągnąć sobie ścieżki w formacie mp3 lub flac (błee...). Tzn. chyba (?) Naxos wydał to w 2012 na CD, ale nakład się niestety wyczerpał... Transkrypcja Carla Czernego bardzo mi odpowiada, tak jakby słuchał requiem w pokoju obok (dużym pokoju) albo w mieszkaniu obok (dużym mieszkaniu), bez tego symfonicznego zadęcia. Całkiem adekwatnie do charakteru mszy żałobnej, po prostu bardziej piano.
poniedziałek, 14 listopada 2022
R.I.P. Jerzy Kronhold (24.01.1946 - 13.11.2022)
Późno zacząłem czytać jego wiersze. Ale za to ze smakiem. O śmierci dowiedziałem się oczywiście z Facebooka... Takie czasy. Wielka szkoda.Autorka okładkowego zdjęcia - Joanna Helander - mówiła mi, że poeta nie był z niego specjalnie zadowolony... Zastanawiam się, czy fotograficzny wizerunek Jerzego Kronholda był/jest mi niezbędny do czytania jego tekstów? No, raczej nie.
niedziela, 13 listopada 2022
ULICA BOBRZYŃSKIEGO
[13.11.2022]
Michała Bobrzyńskiego, konserwatywnego polityka z czasów CK, członka stronnictwa tzw. Stańczyków, błee...
Tym samym wracamy powoli do częstszych publikacji zdjęć na tym blogu. Poezja ma na razie szlaban, ponieważ odrzuca mnie od wierszy (tu chciałem użyć obleżywego określenia na pewien rodzaj twórców, ale się powstrzymałem - za dużo jest agresji w dyskursie publicznym).
sobota, 12 listopada 2022
piątek, 11 listopada 2022
Wczorajszy poranny incydent kałowy Władymira Rudolfowicza Sołowiowa
Po decyzji o wycofaniu się armii RF spod Chersonia, w tłumaczeniu niezwodnej Andromedy (!). Jak miło się ogląda ten kwik raszystowskiego propagandzisty (skądinąd Sołowiow to wyjątkowy prymityw...) w nasz Dzień Niepodległości :)
środa, 9 listopada 2022
„Emerytka zapewnia pieniądze dla swoich wnuków‟
A na imię ma Zofya... A tak naprawdę widoczna na zdęciach pani, to Olga Mironowna Zinowiewa, żona nieżyjącego rosyjskiego pisarza i dysydenta Aleksandra Zinowiewa, który w 1976 roku został pozbawiony obywatelstwa i wydalony z ZSRR. Widać jasno, że anonse tej piramidy finansowej pisane są obcym alfabetem... Co ciekawe, jak się na nie kliknie, to teraz otwierają się strony udające portale Onetu lub Rzeczpospolitej. Ludzie na Facebooku (sądząc po komentarzach) zgłaszają administratorom, że jest to oszustwo, ale Meta ma to najwyraźniej w d*pie.
wtorek, 8 listopada 2022
Miód Malina
[8.10.2022]
Gdzieś w Polsce, tzn. w Wielkopolsce. Gdzieś... w okolicach Wrześni. Po prostu miód malina.
niedziela, 6 listopada 2022
Środula. Krajobraz Mausa
To przedstawienie Teatru Zagłębie w Sosnowcu, nawiązujące - jak wskazuje tytuł - do słynnego komiksu Arta Spiegelmana. Tekst i dramaturgia Igi Gańczarczyk, reżyseria Remigiusza Brzyka. W spektaklu oraz w broszurze z programem wykorzystano fragmenty książki Romy Sendyki Poza obozem. Nie-miejsca pamięci. Próba rozpoznania (IBL PAN, Warszawa 2021). Tak się złożyło, że zaproszono mnie do zrobienia zdjęć do plakatu oraz programu. A wczoraj miałem okazję zobaczyć przedstawienie. Rewelacja!
sobota, 5 listopada 2022
Kościół w Miechowicach Oławskich (karty inwentaryzacyjne)
Na stronie zabytek.pl można znleźć opis karty inwentaryzacyjne kościoła w Miechowicach Oławskich i opis obiektu. Inwentaryzowano go (co najmniej) dwukrotnie, w 1968 i w 1993 roku. Na zdjęciach sprzed 54 lat (karty zielone) widać jeszcze ściany korpusu nawy głównej i więźbę dachową.
1968.
czwartek, 3 listopada 2022
Kościół w Miechowicach Oławskich
[1.11.2022]
We wtorek olałem grobing (czego zresztą serdecznie nie znoszę) i wcześnie rano udałem się do Michowic Oławskich. I była to słuszna decyzja... Podczas ostatniego pobytu na Dolnym Śląsku pogoda mi nie sprzyjała, z wyjątkiem wtorkowego poranka. Co skwapliwie udało mi się wykorzystać. Wróciłem ostatnio do zdjęć ruin (ewangelickich głównie) kościołów, fotografowanych w zbieżnej perspektywie. Więc może od czasu do czasu coś tutaj zamieszczę. Przy okazji powrotu do tej serii, zmienił się jej tytuł, nie jest to więc (Können Tränen meiner Wangen Nichts erlangen...), ale Remisja. Myślę, że to lepiej pasuje do charakteru tego zjawiska. Mam jeszcze jeden pomysł na nośną nazwę cyklu, ale zostawie ją w rezerwie. Zdjęcie są generalnie wykonywane z wysokiej perspektywu, tutaj jednak pozwolilem sobie zrobić wyjątek. Pozbawiona bocznych ścian elewacja fasadowa idealnie zmieściła się w łuku tęczy.
środa, 2 listopada 2022
(i głośno powiedział „Wychodź!‟)
Jedno ze Świadectw Charlesa Reznikoffa (przekład Piotra Sommera), które już od dawna chciałem tu wkleić. Mam nadzieję, że teksty z tego cyklu zamieszczone w Literaturze na Świecie nr 5-6/2021, to zapowiedź ich obszerniejszej publikacji w postaci książki.
poniedziałek, 31 października 2022
WIELKA PIPA (albo „Dziady. Część V‟)
I miejmy nadzieję, że ostatnia. Podtytuł kilkbajtowy, nawiązujący luźno do rodzimego Halloween i dosłownego rozumienia słowa dziady (per analogiam do kawałów o późnych czasach rządów Edwarda Gierka, ale czy ktoś to jeszcze pamięta?). Pinokio to niekwestionowany gwiazdor orlenków, oczywiści obok Budynia. Ciekawe, że w anonsach piramidy finansowej nie występuje w ogóle Minister Zero i jego akolici. Przypadek? Tym bardziej ciekawe, że Pinokio jest ponoć na wylocie. Chociaż biorąc pod uwagę częstotliwość jego telewizyjnych występów oraz popularność poezji tworzonej w Excelu, nie powinno to dziwić.
niedziela, 30 października 2022
WIELKA PIPA (kontynuacja)
Od ilości tego budyniu można dostać zawrotu głowy...
Najwyraźniej ta topornie skrojona przynęta ciągle na frajerów działa. Dlaczego? Pytanie retoryczne.
czwartek, 27 października 2022
Używka, lecz zafoliowana
W cenie używki jednak. I co za wspaniały aparat wykonawczy! Nie wspominając o akompaniującym harmonijnym (harmonicznym?) ogrodzie. Będziemy słuchać w długie jesienne/zimowe wieczory, oczywiście jeżeli w międzyczasie nie nastąpi koniec świata. Co należy brać pod uwagę, no chyba, że Władymira Botoksowicza Putlera poczęstują w końcu herbatką marki FSB (dawniej KGB)...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)










