Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sigma 14mm f/1.8 DG HSM Art. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sigma 14mm f/1.8 DG HSM Art. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 kwietnia 2024

Krzyż w Petrykozach dwa lata wcześniej

[Petrykozy - krzyż pańszczyźniany - 26.03.2022]

Po dokładniejszym przyjrzeniu się bliźniaczym krzyżom w Kobylanach, Makowie i Odechowie, wycofuję się ze stwierdzenia, że trójka ta odlana była z identycznej formy. Owszem, to ten sam projekt, jednak inskrypcje różnią się w szczegółach. Do książki pójdzie zdecydowanie zdjęcie późniejsze o dwa lata.

piątek, 26 kwietnia 2024

Krzyż pańszczyźniany w Petrykozach

[22.04.2024]

Historyk regionalista Paweł Puton, autor opracowania Wojenne losy krzyży i pomników uwłaszczeniowych z terenu guberni radomskiej, dopatruje się tutaj podobieństwa do żeliwnych pańszczyźnianych krzyży z Kobylan, Makowa i Odechowa. Faktycznie coś jest na rzeczy, ale tamte krucyfiksy są bliźniacze, wyraźnie odlane z tej samej formy i mają identyczne inskrypcje. Ten w Petrykozach też jest żeliwny, ma jednak inne proporcje, figura zbawiciela jest częścią odlewu (we wspomnianych wcześniej lokalizacjach Chrystus jest osobno odlanym elementem), a ramiona krzyża mają na bokach rant. Pozostaje kwestia nieobecności inskrypcji wyrażającej wdzięczność za edykt uwłaszczeniowy z 19 lutego / 2 marca 1864 roku. Pierwotnie krzyż stał przed kościołem w Petrykozach, po czym w latach 70. XIX wieku przeniesiono go na drugą stronę drogi i wtedy miała ponoć ulec zniszczeniu osobna tablica z tekstem dziękczynnym. Z tego placu, gdzie często parkowały furmanki, zaś konie zanieczyszczały otoczenie, przeniesiono go na teren prywatnej posesji, gdzie stoi do tej pory.

niedziela, 7 kwietnia 2024

Pustostan

[Czarny Dunajec - ul. Sienkiewicza - synagoga - 6.04.2024]

Budynek byłej synagogi w Czarnym Dunajcu sfotografowałem po raz pierwszy w 2007 roku do projektu Niewinne oko nie istnieje. Obiekt pełnił wówczas funkcję magazynu, jakkolwiek sprawiał wrażenie opuszczonego. Niewiele więc się tutaj zmieniło. Historię Żydów z Czarnego Dunajca wklejam z portalu Wirtualny Sztetl:

Pierwsze wzmianki o Żydach w Czarnym Dunajcu pochodzą z połowy XIX w., chociaż zapewne pojawili się tu już wcześniej.  Według spisu przeprowadzonego w 1847 r. mieszkały tu następujące osoby: Hersz Breitkopf, Joseph Jacobshon, Izaak i Hirsch Korngutowie, Isaac i Mendel Ungarowie oraz Salomon Glucksman. Zajmowali się oni głównie handlem i propinacją, ale również nabywali ziemię od chłopów. Wzrost liczby Żydów w Czarnym Dunajcu był rezultatem zniesienia 1860 r. przez władze austriackie zakazu osiedlania się Żydów na tym terenie.

W 1880 r. w Czarnym Dunajcu mieszkało 221 Żydów, co stanowiło 8,9% ogółu mieszkańców. Podlegali gminie żydowskiej w Nowym Targu. Struktura zawodowa ludności żydowskiej stopniowo uległa zmianie. W tym czasie działały dwa domy modlitwy, łaźnia, kilka chederów oraz cmentarz. Zdecydowaną większość populacji stanowili chasydzi i ortodoksi.

W okresie międzywojennym populacja Żydów systematycznie rosła. W 1921 r. było 341 osób, w 1927 – 400, w 1939 – 405, co stanowiło ok. 14%. W porównaniu z innymi miejscowościami w Małopolsce, nie był to znaczny odsetek, ale i tak wpływ Żydów na życie miasta pozostawał widoczny. W 1920 r. Bernard Schwarzbrand aplikował na adwokata, a Jakub Stiller pracował jako koncypient adwokacki w Nowym Targu. W latach 30. XX w. w Czarnym Dunajcu działało trzech adwokatów: Leser Lamensdorf, Szymon Pacanower i Kopel Schlesinger. Najliczniejszą grupę stanowili drobni rzemieślnicy (krawcy, szewcy, piekarze, rzeźnicy), przedsiębiorcy, handlarze i szynkarze. Do przemysłowców zaliczali się Szymon Bronder, Juda Szabse Blitz, Izaak Aron Feit, Emil Faust, Adolf Horowitz (później był szynkarzem) i Józef Hirsch Spitz. Rzemiosło reprezentowali: czterej rzeźnicy – Chaim Salomon Bachner, Mojżesz Józef Flank, Izak Goldman, Pinkus Weiss; siedmiu piekarzy – Mortko Feuer Salommon Gutfreund, Wegdorf (Wiktor) Horowitz, Izak Jonas, Salomon Jonas, Georg Jonas, Bernard Lorberfeld (czeladnik piekarski); pięciu szewców – Józef Horowitz, Hirsch Langer, Mojżesz Lemmuler, Leibisch Trepper, Chaim Trepper; trzej krawcy – Chaim Kleinzahler, Adolf Stiller, Gedalje Weissmann; pięciu szynkarzy – Izak Kluger, Pinkus Kohn, Izak Kraus, Adolf Horowitz, Jakub Langer (restaurator).

Najwięcej dochodów przynosił pobliski tartak, należący do Landaua z Krakowa i zatrudniający ok. 200 pracowników. Na tym przykładzie można zauważyć, że status majątkowy czarnodunajeckich Żydów był zróżnicowany. Najczęściej dochody lokowano w nieruchomościach (domach, parcelach budowlanych, ogrodach lub w interesie, np. piekarni, szynku, restauracji, sklepie, szynku. Rzadko natomiast kupowano grunty orne.

Żydzi w Czarnym Dunajcu mieli do dyspozycji szkołę podstawową, osobną dla chłopców i dziewcząt. Tylko najbogatsi posyłali swoje dzieci na dalszą edukację do Nowego Targu i Krakowa. W 1929 r. otwarto szkołę Tarbutu, która szybko stała się najważniejszym ośrodkiem kształcenia młodzieży. Również pojawili się syjoniści, którzy zakładali organizacje: Ha-Szomer ha-Cair, „Akiba”, He-Chaluc. W 1930 r. otwarto bibliotekę i przedszkole prowadzone przez Andę Ceisler z Dębicy. 
Stosunki z ludnością katolicką układały się poprawnie. Zdarzały się spięcia i prowokacje, jednak nie dochodziło do rozlewu krwi. Obok Żydów w Czarnym Dunajcu mieszkali także Cyganie, ale tylko ci pierwsi mieli reprezentację w radzie miejskiej. W 1920 r. w jej skład wchodziło ośmiu radnych żydowskich.

Od początku okupacji władze niemieckie stosowały wobec Żydów rozmaite represje. W styczniu 1940 r. ograniczono prawa do posiadania majątku oraz swobodnego poruszania się. Zabroniono posługiwania się językiem hebrajskim i zmuszano do wykonywania rozmaitych prac porządkowych. Systematycznie wywożono ich do getta utworzonego na przełomie maja i czerwca 1941 r. w Nowym Targu. Wszyscy zginęli później w niemieckim nazistowskim obozie zagłady w Bełżcu.

W Czarnym Dunajcu wprawdzie nie powstało getto, ale we wrześniu 1942 r. założono tu obóz pracy przymusowej. Żydów umieszczono koło stacji kolejowej, przy drodze do Nowego Targu. Przywieziono tu ok. 90 osób, głównie z Jordanowa, Mszany Dolnej, Limanowej, Ochotnicy i Szczawnicy. Pracowali oni w tartaku Homag, gdzie na potrzeby lotnictwa przygotowano hangary. Obóz zlikwidowano w maju 1943 r., a więźniowie zostali wywiezieni do obozu w Bełżcu.

W dniu 20.05.1942 r. Niemcy zabili Józefa Lehrera i jego córkę oraz Polaka, Karola Chracę, który dostarczał im żywność. Pochowano ich we wspólnej mogile na cmentarzu żydowskim. W lipcu 1942 r. zastrzelono w mieszkaniu rodzinę Pacanowerów, a w sierpniu kilkunastu chorych z Czarnego Dunajca i okolic, m.in. Georga (Gersona) Jonasa z żoną, Natana Neugewirtza z żoną, Henryka Balitzera z żoną, córką i ojcem oraz Ninę Kaus. Okupację przeżyli tylko nieliczni, którzy wkrótce po wojnie wyemigrowali z Polski, głównie do Izraela.

czwartek, 3 listopada 2022

Kościół w Miechowicach Oławskich

[1.11.2022] 

We wtorek olałem grobing (czego zresztą serdecznie nie znoszę) i wcześnie rano udałem się do Michowic Oławskich. I była to słuszna decyzja... Podczas ostatniego pobytu na Dolnym Śląsku pogoda mi nie sprzyjała, z wyjątkiem wtorkowego poranka. Co skwapliwie udało mi się wykorzystać. Wróciłem ostatnio do zdjęć ruin (ewangelickich głównie) kościołów, fotografowanych w zbieżnej perspektywie. Więc może od czasu do czasu coś tutaj zamieszczę. Przy okazji powrotu do tej serii, zmienił się jej tytuł, nie jest to więc (Können Tränen meiner Wangen Nichts erlangen...), ale Remisja. Myślę, że to lepiej pasuje do charakteru tego zjawiska. Mam jeszcze jeden pomysł na nośną nazwę cyklu, ale zostawie ją w rezerwie. Zdjęcie są generalnie wykonywane z wysokiej perspektywu, tutaj jednak pozwolilem sobie zrobić wyjątek. Pozbawiona bocznych ścian elewacja fasadowa idealnie zmieściła się w łuku tęczy.

sobota, 24 września 2022

Kofri House (4)

[26.03.2019 - 07:42]

Że sobie tak nostalgicznie wrzucę... bo już po jesiennej równonocy i będzie coraz ciemniej. Tel Awiw jest jednym z niewielu miast, do których mam ochotę powrócić. Kofri House to pierwszy budynek w TLV, jaki podczas tamtego wyjazdu sfotografowałem. Ponieważ w użyciu była Sigma 14mm, więc zaszła konieczność, aby co nieco (całkiem sporo) wyprostować.

piątek, 4 czerwca 2021

Kościół w Rogoźniku

[1.5.2021]

Na kościół w Rogoźniku zwróciłem uwagę w 2017 roku, jeżdżąc z Bagieńca na Dolnym Śląsku do Lubina i Prochowic. Pracowałem wtedy nad „Słownikiem polsko-polskim‟ i w tych dwóch miastach fotografowałem murale, malowane przez „patriotycznych‟ (cudzysłów jak nabardziej na miejscu) kibiców Zagłębia Lubin. Dwunastego lutego wracając z Lubina zrobiłem nawet zdjęcia we wnętrzu tych ruin, jednakże w stronę ściany, gdzie kiedyś musiał być ołtarz i z poziomu gruntu. Czy wtedy zrozumiałem, że fotografie takich obiektów należy wykonać z wyższej perspektywy i zwracając obiektyw przeciwnym kierunku? Do Rogoźnika wracałem kilka razy, także w zeszłym roku po zakończeniu lockdownu, ale wtedy wnętrze było całkowicie zarośnięte. Teraz (miesiąc temu) trafiłem idealnie!

wtorek, 1 czerwca 2021

Kościół w Niwiskach

[3.5.2021]

Był sobie kościół ewangelicki w Niwiskach. Wybudowano go w pierwszej połowie XIX wieku na planie krzyża greckiego. Po 1945 roku stał świątynią katolicką pod wezwaniem Matki Bożej Różańcowej. Kiedy w latach 60. XX wieku parafię przeniesiono do pobliskiego trzynastowiecznego kościoła, zaczął popadać w ruinę.

W końcu zacząłem „wywoływać RAW-y z tegorocznej majówki. Do Niwisk niedaleko Zielonej Góry (wcześniejsza nazwa - Niebusch, a w latach 1936-1945 - Bergenwald) jeździłem kilkakrotnie i zawsze wyprzedzała mnie startująca wegetacja, która uniemożliwia zrobienie zdjęcia, bo wszystko jest wtedy dokładnie zakryte przez liście.

Zrobiłem przymiarkę do powiększenia tego kadru do rozmiarów 105 x 70 cm i wygląda on wtedy całkiem nieźle. 

wtorek, 4 maja 2021

Kościół w Bogatyni-Zatoniu

[26.1.2021]
 
Trzeciego maja wcześnie rano zaliczyłem to miejsce ponownie. Tym razem w momencie startu wegetacji. Co powinno chyba lepiej wyglądać (?). Tegoroczna majówka była bardzo pracowita... Wykorzystałem skrupulatnie każdy moment pochmurnej pogody bez opadów deszczu. A i tak pozostało jeszcze kilka obiektów do sfotografowania. Co może uda mi się nadrobić w drugiej połowie przyszłego tygodnia?

czwartek, 7 stycznia 2021

Dizengoff Square od zaplecza

[23.3.2019]

A konkretnie - podwórko budynku między Zamenhoff St. i Dizengoff St. Jak tam wlazłem i zacząłem robić zdjęcia, to pomyślałem, że zaraz mnie stamtąd ktoś przegoni. Nic jednak takiego nie nastąpiło.
TLV nostalgicznie...

wtorek, 17 listopada 2020

piątek, 16 października 2020

Rotmistrz Pilecki na spacerniaku w Siedlcach

[Siedlce - ul. Józefa Piłsudskiego (zakład karny) - 3.10.2019]

Symbolika widocznego powyżej miejsca może zwalić z nóg...
Szczególnie wizualny cytat z bramą Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu (pełna nazwa: Miejsce Pamięci i Muzeum. Były niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny i zagłady).
Z tym, że na muralu, który powstał na ścianie jednego ze spacerniaków więzienia w Siedlcach - Arbeit macht tylko F... 
A więc - Point de reveries, messieurs! Albo bardziej w kontekście - Lasciate ogne speranza, voi ch’intrate.
Mural namalowali penitencjariusze zakładu karnego.
Jest tam okropnie ciasno, ledwie udało mi się objąć tą przestrzeń ultraszerokokątną Sigmą 14mm.

środa, 17 czerwca 2020

wtorek, 21 kwietnia 2020

Workers' Housing (2)


[Tel Awiw, Dov Hoz Street, 22.03.2019]

Rok temu planowaliśmy kolejny wyjazd do TLV... Co wydawało się wtedy szybką piłką (w zasadzie trzeba było tylko zabezpieczyć odpowiednie środki finansowe...).
Tymczasem w Eretzu zarażonych jest 13833 osób, 181 pacjentów zmarło (w Polsce odpowiednio - 9593 i 380, z zastrzeżeniem, że w Izraelu robi się pięciokrotnie więcej testów w przeliczeniu na milion mieszkańców.).

piątek, 20 marca 2020

Workers' Housing


[Tel Awiw, Frug St., 21.03.2019]

Kompleks budynków dla robotników zaprojektowany przez Arieh Sharona w pierwszej połowie lat '30 XX wieku, położony w Tel Awiwie między Frug St., Frishman St. i Dow Hoz St. Niemal dokładnie rok temu (uwzględniając różnicę jednego dnia w roku przestępnym) fotografowałem go wczesną ranną porą. Po przebudowach i balkonowych samowolkach trochę trudno rozpoznać tu rękę słynnego architekta... Będzie więcej zdjęć tego obiektu, stay tuned!

środa, 11 marca 2020

Rubinsky House (4)

[Tel Awiw, róg Sheinkin St. i HaGilboa St., 24.03.2019]

Czwarte ujęcie Domu Rubinsky'ego, które - już nie pamiętam dokładnie - chyba nie weszło do zestawu wystawowego. Zdjęcie z drabinki i przy użyciu Sigmy 14mm, więc piękny ten budynek wygląda na nieco przydeptany... Przed zarejestrowaniem tego kadru spytałem pana taksówkarza od hybrydowej toyoty, czy nie ma nic na przeciw, że fotografuję. Nie miał z tym problemu. 
No i dopadła mnie nostalgia! Tyle, że w dniu dzisiejszym, żeby dostać się do TLV, trzeba odbyć dwutygodniową kwarantannę...

piątek, 20 grudnia 2019

Hornstein House (3)

Tym razem od zaplecza o siódmej rano. Fotografia nie była prezentowana na wystawie, posłużyła natomiast jako pomoc przy tworzeniu makiety tego budynku.

[24.03.2019]

A jutro skończy się już na szczęście ta ciemnica. 
I zacznie zima, której nie będzie... 
Dzisiejsza temperatura w Krakowie to 14ºC. 

środa, 4 grudnia 2019

Kościół w Wojnowicach

[4.12.2019]

Był sobie ewangelicki kościół p.w. św. Szymona i Tadeusza Judy w Wojnowicach.
Wybudowano go w latach 1806-1807 na miejscu starszej świątyni z XVII wieku.
Na początku roku 1945 znalazł się na linii frontu II wojny światowej...

środa, 2 października 2019

Zina Dizengoff Square (2)




Tym razem od zaplecza, od Beilinson St. i Ben Ami St. 
Na pierwszy zdjęciu widać kino Haoel Theater projektu Arieh Sharona.
Na dwóch pozostałych budynek zaprojektowany przez Josepha Noifelda.
(Fotografie niewykorzystane na wystawie Gdynia-Tel Awiw)
Wklejam, bo tęsknię.