Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kościół ewangelicki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kościół ewangelicki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 sierpnia 2025

Twardocice osiem lat temu

[Twardocice - kościół Schwenkfelderów - 2.05.2018] 

Jeszcze widać mocno zdekompletowany hełm na wieży. Teraz podobno jest on w remoncie, ale trudno mi uwierzyć, że zostanie ponownie umieszczony na tej ruinie. I chyba los tego wspaniałego niegdyś budynku jest przesądzony. Trudno przypuszczać, że zostanie on odbudowany. Kiedy patrzyłem w zeszły wtorek na łuki okienne, to widać było, że trzymają się one na słowo (nie naszego) honoru. Lepiej nie będzie...

sobota, 5 listopada 2022

Kościół w Miechowicach Oławskich (karty inwentaryzacyjne)

Na stronie zabytek.pl można znleźć opis karty inwentaryzacyjne kościoła w Miechowicach Oławskich i opis obiektu. Inwentaryzowano go (co najmniej) dwukrotnie, w 1968 i w 1993 roku. Na zdjęciach sprzed 54 lat (karty zielone) widać jeszcze ściany korpusu nawy głównej i  więźbę dachową. 

1968.
1993.

czwartek, 3 listopada 2022

Kościół w Miechowicach Oławskich

[1.11.2022] 

We wtorek olałem grobing (czego zresztą serdecznie nie znoszę) i wcześnie rano udałem się do Michowic Oławskich. I była to słuszna decyzja... Podczas ostatniego pobytu na Dolnym Śląsku pogoda mi nie sprzyjała, z wyjątkiem wtorkowego poranka. Co skwapliwie udało mi się wykorzystać. Wróciłem ostatnio do zdjęć ruin (ewangelickich głównie) kościołów, fotografowanych w zbieżnej perspektywie. Więc może od czasu do czasu coś tutaj zamieszczę. Przy okazji powrotu do tej serii, zmienił się jej tytuł, nie jest to więc (Können Tränen meiner Wangen Nichts erlangen...), ale Remisja. Myślę, że to lepiej pasuje do charakteru tego zjawiska. Mam jeszcze jeden pomysł na nośną nazwę cyklu, ale zostawie ją w rezerwie. Zdjęcie są generalnie wykonywane z wysokiej perspektywu, tutaj jednak pozwolilem sobie zrobić wyjątek. Pozbawiona bocznych ścian elewacja fasadowa idealnie zmieściła się w łuku tęczy.

piątek, 4 czerwca 2021

Kościół w Rogoźniku

[1.5.2021]

Na kościół w Rogoźniku zwróciłem uwagę w 2017 roku, jeżdżąc z Bagieńca na Dolnym Śląsku do Lubina i Prochowic. Pracowałem wtedy nad „Słownikiem polsko-polskim‟ i w tych dwóch miastach fotografowałem murale, malowane przez „patriotycznych‟ (cudzysłów jak nabardziej na miejscu) kibiców Zagłębia Lubin. Dwunastego lutego wracając z Lubina zrobiłem nawet zdjęcia we wnętrzu tych ruin, jednakże w stronę ściany, gdzie kiedyś musiał być ołtarz i z poziomu gruntu. Czy wtedy zrozumiałem, że fotografie takich obiektów należy wykonać z wyższej perspektywy i zwracając obiektyw przeciwnym kierunku? Do Rogoźnika wracałem kilka razy, także w zeszłym roku po zakończeniu lockdownu, ale wtedy wnętrze było całkowicie zarośnięte. Teraz (miesiąc temu) trafiłem idealnie!

wtorek, 1 czerwca 2021

Kościół w Niwiskach

[3.5.2021]

Był sobie kościół ewangelicki w Niwiskach. Wybudowano go w pierwszej połowie XIX wieku na planie krzyża greckiego. Po 1945 roku stał świątynią katolicką pod wezwaniem Matki Bożej Różańcowej. Kiedy w latach 60. XX wieku parafię przeniesiono do pobliskiego trzynastowiecznego kościoła, zaczął popadać w ruinę.

W końcu zacząłem „wywoływać‟ RAW-y z tegorocznej majówki. Do Niwisk niedaleko Zielonej Góry (wcześniejsza nazwa - Niebusch, a w latach 1936-1945 - Bergenwald) jeździłem kilkakrotnie i zawsze wyprzedzała mnie startująca wegetacja, która uniemożliwia zrobienie zdjęcia, bo wszystko jest wtedy dokładnie zakryte przez liście.

Zrobiłem przymiarkę do powiększenia tego kadru do rozmiarów 105 x 70 cm i wygląda on wtedy całkiem nieźle. 

środa, 18 września 2019

Kościół w Lądku Zdroju

[---]

Był sobie kościół ewangelicki w Lądku Zdroju.
Wybudowano go w 1846.
W latach 1924-29 obiekt przebudowano w stylu ekspresjonistycznym.
Od 1946 stał opuszczony.
8 kwietnia 1999 spłonął.

czwartek, 16 maja 2019

Kobułty

[Kościół poewangelicki, 14.05.2019]

[Lekka modyfikacja szablonu. Na razie zmiana kolorów oraz rozmiaru zdjęć z 750 pix na 1100 pix (to max przy bocznym pasku, z którego na razie nie chcę rezygnować). Czyli zmiany ewolucyjne... Ale czy chciałbym tutaj jakiejś rewolucji? Pie*dolę rewolucje! No i też winieta się zmieni. To co na razie wisi u góry, zaraz wisieć przestanie.]

[Mała aktualizacja - 20:53. Zmieniłem tę roboczą winietę. Widoczne teraz zdjęcie zostało wykonane w... maju 1985 roku na Zabłociu w Krakowie. Były tam kiedyś składy węgla, który do domów klientów rozwoziły wówczas niemal wyłącznie konne platformy.]

[Aktualizacja z dzisiaj - 07:35. Jednak zmniejszyłem zdjęcia do 1000 pix, a szerokość całości do 1400 pix, bo się to nie za dobrze wyświetlało na laptopie... Teraz powinno być lepiej. Skasowałem też symmetricalarchitecture na blogspocie. Aha, dobra wiadomość, podobno - jak powiedział mi ostatnio Adam Mazur, a on się dobrze w tym orientuje - wraca moda blogi czy też zainteresowanie taką formą komunikacji. BRAWO MY!]

poniedziałek, 6 maja 2019

Gostków, kościół poewangelicki, 24.04.2019


Pomysł na tę serię zaczął się od tego właśnie obiektu, ale dopiero po trzech latach zarejestrowałem tutaj satysfakcjonujący mnie kadr. Jak widać po pochylonych gałęziach samosiejek na murach, nieźle w Gostkowie wiało... 

czwartek, 25 kwietnia 2019

Gościszów

[Ruiny kościoła ewangelickiego, 23.04.2019]

Können Tränen meiner Wangen
Nichts erlangen,
Oh, so nehmt mein Herz hinein!
Aber laßt es bei den Fluten,
Wenn die Wunden milde bluten,
Auch die Opferschale sein.

Ostatnio często słucham tej arii z Pasji wg. św. Mateusza Bacha. O ile Christian Friedrich Henrici, autor przytoczonych wyżej słów, nie był poetą najwyższych lotów (by użyć nieco staroświeckiej nomenklatury), to muzyka jest genialna. Ewangelicki kościół w Gościszowie (Giessmandorf) wybudowany został w XVIII wieku. Podobno w lutym 1944 roku w świątyni zmagazynowano część księgozbioru Pruskiej Biblioteki Państwowej (280 tomów manuskryptów i starodruków). Budynek został zbombardowany pomyłkowo przez niemieckie lotnictwo w końcu wojny i doszczętnie spłonął wraz z zawartością.

sobota, 23 grudnia 2017

(WIERSZ W SAM RAZ NA ŚWIĘTA)

Z mojej książki Realizm (Wydawnictwo a5, Kraków 2017, str. 13):

GOSTKÓW (GISMANNSDORF)

Ruina ogrodzona jest siatką
z zardzewiałego drutu.

Główna nawa zdradza klasyczne proporcje,
choć portal i detale dzwonnicy pochodzą z późnego baroku.

Olchy i graby poprzerastały groby
na przyległym cmentarzu

(pomiędzy mogiłami chodzi się
depcząc strzaskane epitafia).

Prawdopodobnie teren ten wcześniej
otaczał niski mur,

z którego ostała się jedynie stela
z inskrypcją Familie Ulrich w zwieńczeniu.