Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Pogranicze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Pogranicze. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 czerwca 2019

Spisateljica sagledava domovinu dok učeni postmodernist ulazi u njen grad

Ferida Duraković


Pisarka patrzy na ojczyznę
podczas gdy uczony postmodernista
przyjeżdża do jej miasta

Brutalnie i wiecznie powtarza się to wszystko
i wszystko się zdarza po raz pierwszy:
twarz młodzieńca, z którego życie całą noc
uchodziło przez twoje ręce, przez dziurę
w jego plecach.

Twarz żołnierza
obok przystanku autobusowego, z otwartymi oczami,
gdzie się zatrzymała pytamy niebo majowe - Zmyślasz,
mówię - to nie jest spokojna i odległa twarz Historii.

I jeziorko krwi: w środku jeziorka chleb
nasycony krwią jak w porannym mleku łaciatym -
Zmyślasz, powtarzam, znów po raz pierwszy:
ołowianą sarajewską glinę która spada na wielkie
stopy chłopca w adidasach
w przykrótkiej trumnie z drzwi szafy... Nie, tobie
nie można wierzyć, ty przychodzisz z serca
ciemności która wybuchła i rozlała się w dzień.

Niewiarygodny z ciebie świadek, a przy tym stronniczy. Dlatego
przyjechał Profesor, na wskroś paryski:
Mes enfants,
zaczął, a jego palce wciąż powtarzały:
Mes enfants, mes enfants, mes enfants, a w całej
Akademii Nauk siwe głowy myślały
wyłącznie o jego nowej koszuli nieskazitelnie białej...
Mes enfants, tu umiera Europa. Potem wszystko
poukładał w filmie, na zdjęciach, wielkimi słowami, jak
historie, Europe, responsabilité i, oczywiście,
Les Bosniacs. Tak oto patrzy się w twarz Historii,
a nie jak ty: na brutalne niestosowne urywki,
na snajperską kulę, która wbija się w czaszkę,

na groby, które już porosła niestrudzona trawa
na swoje dłonie położone na
Edwardzie Munchu, który już sam, niegdyś,
wymyślił wszystko, nadaremnie.

         Dla B.H. Levy'ego, z garścią soli, 1993


[Wiersz w przekładzie Magdaleny Koch z książki: Ferida Duraković, Srce tame/Serce ciemności, Wydawnictwo Pogranicze, Sejny 2019, s. 67-69. A ja miałem okazje posłuchać dzisiaj, jak ten i inne teksty poetka czyta na spotkaniu autorskim podczas tegorocznej edycji Festiwalu Miłosza. No dzięki tej imprezie ukazała się też książka z przekładami wierszy Feridy Duraković.]


poniedziałek, 20 listopada 2017

Tramwaje są już od dawna kupą złomu


Izet Serajlić

CMENTARZ ŻYDOWSKI

Najwścieklejsza kanonada
w kierunku Marindvoru
jest prowadzona z cmentarza żydowskiego.
Nie wie najemnik Miloszevicia,
ani kim był Isak Samokovlija,
za którego grobowcem
ustawił swój karabin maszynowy,
ani kim jest ten, którego właśnie
trafił swoją serią.
On po prostu
za każdego zabitego mieszkańca Sarajewa,
czy będzie nim lekarz pogotowia,
czy też kierowca komunikacji miejskiej,
dostaje
sto marek niemieckich.


Goran Simić

RÓŻA I TRAMWAJE

Oto co zostało po Róży: futrzana podszewka
z jej płaszcza na zimę i bilet miesięczny
na przejazdy w mieście. Tramwaje są już od dawna kupą złomu,
a Róża przyzwyczaiła się do miękkiego nieba i długich spacerów z aniołami.
Biletu już jej nie potrzeba.
Między cieniami w jej szafie rzeczywisty jest tylko
tłusty odcisk palca, jaki pozostawił na bilecie misięcznym
jakiś niechlujny urzędnik.
Czy pozostał przy życiu i czy jego place chciałyby się
pewnego dnia spotkać z futrzaną podszewką?
Nie wiem, nie wiem.
Na boga, czemu o tym myślę teraz,
w rok po rozpoczęciu wojny?


Ferida Duraković

KAŻDA MATKA JEST CUDEM DLA DZIECKA

1

Kiedy uciekaliśmy w pośpiechu z domu
poza rogatki miasta, miałam
ze sobą kilka ulubionych książek, damski
neseser i bieliznę. Ona natomiast niosła
dwie torby pełne jedzenia. Zapytałam, co tam
wzięłaś, mamo? To, czego wszyscy potrzebują, odrzekła.
Potem, w huku granatów i na oczach snajperów,
poszła do naszego ogrodu i zerwała
dla wnuków sałatę, cebulę i marchew.
Nie boisz się?, zapytałam. - A, skąd, odpowiedziała.
Pomyślałam o swoich dzieciach i dobry Bóg
od razu otworzył mi drogę.


[wiersze w przekładzie Juliana Kornhausera z tomu: Lament nad Sarajewem. Antologia poezji bośniackiej, Wydawnictwo 13 Muz i Fundacja Pogranicze, Szczecin-Sejny 1996, str. 15, 100, 118. Nie miałem pojęcia, że taka książka w ogóle istnieje...]