piątek, 4 lipca 2014

Anima


Magda Hueckel, ANIMA | Transformacja III #04

Chyba nie jestem dziś w nastroju...

Więc Magda Hueckel i jej Anima, którą zobaczyłem podczas tegorocznego Fotofestiwalu w Łodzi (świetna wystawa, świetny cykl!).

(Od czterech godzin jakiś typ piętro wyżej wierci uparcie w ścianie i w mojej głowie...)

Wracając do Animy, kupiłem też album, który jest ładnie wydany, aczkolwiek posiada pewien mankament, typowy zresztą dla fotograficznych publikacji w Polsce. Piękne i mroczne zdjęcia Magdy Hueckel (na szczęście nie wszystkie) pojawiają się w nim na rozkładówkach... Wolałbym je oglądać w większym formacie i na pojedynczych stronach.

Magda Hueckel, ANIMA | Transformacja II #02

środa, 2 lipca 2014

"Osiem lat temu", "Jednoręki w gaju"

Bertolt Brecht

Osiem lat temu

Był taki czas
Że tu było wszystko inaczej.
Żona rzeźnika wie coś o tym.
Listonosz za wysoko nosi głowę.
A kim był elektryk?


Jednoręki w gaju

Zlany potem chyli kark,
Zbierając wątły chrust. Komary
Odgania ruchem głowy. Mozolnie wiąże w pęk
Ściśniętą kolanami podpałkę. Stękając
Prostuje plecy, z ręką w górze sprawdza
czy deszcz nie pada. Z ręką w górze
Esesman, postrach.

[wiersze w przekładzie Jakuba Ekiera przepisałem z tomu: Cały ten Brecht, Biuro Literackie, Wrocław 2012, str. 71, 72]

Po porannej lekturze prasy prawicowej, mocno prawicowej i ekstremalnie prawicowej, czyli po kilkunastominutowym, aczkolwiek bardzo intensywnym pobycie w świecie równoległym, sięgnąłem po Brechta jako (sprawdzoną i skuteczną) odtrutkę... ;))

wtorek, 1 lipca 2014

ULTRACH...JANIE

ULTRACH...JANIE (nieznane haiku
Marcina Świetlickiego, w którym
przedstawia śmiałą koncepcję
Sakramentu Chrztu Świętego)

Urodziłem się katolikiem
i byłbym ultrach...jem, gdybym
katolikiem nie pozostał.

[źródło - http://www.rp.pl/artykul/1110545-Pamietam--jak-sie-strzela--z-mozdzierza.html?p=5]

poniedziałek, 30 czerwca 2014

COSANOSTRa

Łódź (Polesie-Koziny), ul. Pietrusińskieg, 07.03.2014

I jeszcze jedna antyfotografia z "polskiego Detroit".
Połowa roku minęła...

sobota, 28 czerwca 2014

CHYBA PASCAL

CHYBA PASCAL (nieznany wiersz Jarosława
Marka Rymkiewicza, w którym poeta
utożsamia się z losem Pana Jezusa,
otoczonego przez nienawistny tłum…)

Przejdźcie się Marszałkowską, skręćcie
obok Rotundy w Aleje Jerozolimskie,
zejdźcie do podziemnych tuneli,
stańcie na peronach metra.

Zobaczycie, wśród wielu twarzy,
te same twarze,
te same rozdziawione
lub wykrzykujące coś usta,

te same oczy,
patrzące poprzez życie
i nic z niego nie rozumiejące
lub patrzące w nicość.

Napotkacie te same spojrzenia,
głupkowate,
obojętne
albo pełne nienawiści i pogardy.

Chrystus ciągle umiera –
ciągle zmartwychwstaje.
To Pascal powiedział?
Chyba Pascal.

[źródło: http://niezalezna.pl/56823-tlum] 


piątek, 27 czerwca 2014

To ja się pochwalę

Opublikowany w magazynie domus artykuł Marcina Szczeliny i Tomasza Małkowskiego, który poświęcony jest Impossible objects - czyli o ekspozycji w Polskim Pawilonie w Wenecji podczas tegorocznego Biennale Architektury (Figury niemożliwe są dziełem Instytutu Architektury i Jakuba Woynarowskiego), ilustrują moje zdjęcia. Zapraszam do lektury i do oglądania!

czwartek, 26 czerwca 2014

...OR DIE

Łódź (Stare Polesie), ul. Ogrodowa, 24.03.2014


I wiersz Andrzeja Bursy, który - jak myślę - idealnie pasuje do obrazka, choć został napisany 57 lat temu w Krakowie.
Bursa musiał być bardzo do przodu z językiem, bo jego tekst sprzed pół wieku brzmi niezwykle współcześnie (dotyczy to wielu jego utworów).

[skan z tomu: Andrzej Bursa Utwory wierszem i prozą, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1973, str. 87]

środa, 25 czerwca 2014

WARIACI

Łódź (Polesie-Koziny), ul. Stefana Okrzei, 07.03.2014

Polski przednówek...

Nawet podbijający ciepłe kolory Ektar nie dał tu rady...

wtorek, 24 czerwca 2014

Bałuty-Doły

Łódź (Bałuty-Doły), ul. Berka Joselewicza, 16.11.2013

Jak to powiedział nagrany nielegalnie szef polskiego MSW: Ch..., d... i kamieni kupa
I ja się z tą sentencją w powyższym kontekście jak najbardziej zgadzam (nie z poczynaniami ministra).
Bałuty-Doły to piękna i jakże symboliczna nazwa...
Czas, najwyższy czas ułożyć ten materiał do książki!

poniedziałek, 23 czerwca 2014

ŻYCIE PO ŻYCIU - Normandia, 2005

Jak pisałem już wczoraj, podróżując w 2005 roku po Normandii, byłem zaskoczony ilością tego rodzaju reklamowych instalacji. O ile dobrze pamiętam, sfotografowałem wówczas 5 obiektów, z których 2 weszły do zestawu wystawowego i do książki (nota bene różni mądrale mówili mi, że niepotrzebnie mieszam zdjęcia z różnych krajów - a w finalnym wyborze jest też fotografia z Niemiec i Węgier...). Nie poszukiwałem wtedy takich motywów, tylko rejestrowałem to, co można spotkać przemieszczając się "nacjonalkami", czyli odpowiednikiem naszych "dróg krajowych". Może powinienem był się specjalnie wybrać się do Francji na łowy?

 [Francja, 2005]

[Francja, 2005]

niedziela, 22 czerwca 2014

Jak miło na to patrzeć

choć trzeba tu zaznaczyć, że są to fotografie z dwóch różnych serii.

Dziewięć lat temu, kiedy podróżowaliśmy przez Normandię i kawałek Bretanii, byłem zaskoczony ilością tego rodzaju instalacji. Kilka z nich weszło zresztą do zestawu Życia po życiu, pokazywanego wiosną 2007 w CSW-Zamek Ujazdowski.  

Eric Tabuchi, z cyklu Road Signs

Eric Tabuchi, z cyklu Mobile Homes

sobota, 21 czerwca 2014

Eric Tabuchi "Mobile Homes" do sobotniej kontemplacji

Wydaje mi się, że na stronę Erica Tabuciego nie zaglądałem chyba z 4 lata. Bo pamiętam z niej dobrze tylko jego serię Alphabet Truck... W międzyczasie przybyło tu projektów, które są RE-WE-LA-CYJ-NE! 

I jak to miło spotkać bratnią duszę. 

To ja sobie pokontempluję dzisiaj serię Mobile Homes. Do czego odwiedzających hiperrealizm zapraszam, mając też świadomość, że (tu zacytuję "krytyka krytyków od wykrzykników" - jak go trafnie nazywa Wojtek Sienkiewicz) być może Tabuchi "niepotrzebnie ironizuje" i nadwyręża tym samym "powagę bytu" ;))

Wspomniana seria (tak zresztą, jak i inne projekty) fajnie prezentuje się zestawiona w tableau, jak i w postaci singli (co widać poniżej).

 Eric Tabuchi, Mobile Homes Serie
Eric Tabuchi, Mobile Homes Serie

czwartek, 19 czerwca 2014

A tak mi się skojarzyło z dniem dzisiejszym

i świętem dzisiejszym. Którego szczerze nie znoszę z bardzo wielu powodów. 
Jedno nie byłoby bez drugiego, tzn. drugie nie zaistniałoby bez pierwszego... Konsekwencje znamy ;))

August 8, 1925. "Dr. H.W. Evans, Imperial Wizard of the Ku Klux Klan, K.K.K. parade, Washington." National Photo Company glass negative. Zdjęcie ze strony www.shorpy.com.