poniedziałek, 21 marca 2016

La Petite Ceinture - appendix

Ponieważ dwóch komentatorów wpisu Pierre Folk "By the Silent Way" przywołało projekty, który tematem jest także La Petite Ceinture, rozjerzałem się trochę po sieci i też znalazłem co nieco (choć nie było tego zbyt dużo).
Zacznę może od wspomnianego przeze mnie zdjęcia Bogdana Konopki.


Fotografia zatytułowana Rue Beliard i opatrzona cyfrową sygnaturą 020/28-08-94, która wskazuje, że kadr ten zarejestrowany został w 1994, możemy znaleźć na stronie 22 w albumie Szary Paryż/Paris en gris opublikowanym w 2002 roku przez Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie.
Ciekawe czy Bogdan Konopka zrobił więcej zdjęć la Petite Ceinture (mógłby powstać z takiego materiału niezły album)?

Aleksander Wasilewski w swoim komentarzu podał namiary na projekt La Petite Ceinture, którego autorem jest amerykański fotograf Anthony Haamboussi. Jego seria została zarejestrowana kamerą 8x10" w 2005 roku i niektóre kadry rejestrują dokładnie te same miejsca, jakie możemy znaleźć w projekcie Pierre'a Folka. Popatrzmy więc:



 Anthony Hamboussi La Petite Ceinture (2005)

 Pierre Folk By the Silent Way (2011-2014)


Anthony Hamboussi La Petite Ceinture (2005)

Pierre Folk By the Silent Way (2011-2014)

Najwyraźniej wedutowe ujęcie tematu wymusza pewne rozwiązania, jakie prowadzić mogą do swego rodzaju powtarzalności... Górą jest tutaj jednak Pierre Folk, który swój materiał rejestrował w ciągu trzech lat i siłą rzeczy posiada więcej kadrów mogących złożyć się albumową publikację (mam nadzieję, że taka powstanie!).

Krzysztof Eberle w swoim komentarzu przywołał postać Thomasa Joriona i jego serię La ligne oubliée z lat 2008-2012. I chociaż Jorion (tak samo jak  Folk używający kamery 4x5") raczej nie przejawia predylekcji do tworzenia wedut, lecz jest dość typowym fotografem "miejsc opuszczonych", to jednak w momencie gdy znajdzie się w tym samym miejscu i w podobnym  czasie, spod jego ręki (oka) wychodzą też bardzo zbliżone kadry:

Pierre Folk By the Silent Way (2011-2014)

Thomas Jorion La ligne oubliée (2008-2012)

Pierre Folk By the Silent Way (2011-2014)

Thomas Jorion La ligne oubliée (2008-2012)

Spore różnice na pewno widać w sposobie obróbki zeskanowanych negatywów. W przypadku Pierre'a Folka miałem początkowo wrażenie (patrząc na te mocno obniżone kontrasty jego kadrów), że pracował cyfrą, a nie analogiem. Ale właściwie cóż to za analog, skoro i tak plik do druku opracowywany jest w photoshopie... (pod względem "analogowego" podobieństwa, Thomas Jorion jest bliżej efektów jakie daje/dawała kiedyś tradycyjna technologia, niż Pierre Folk).

Szukając w sieci fotograficznych projektów, których tematem jest paryska trasa kolejowa, oprócz strony na naszym kochanym facebooku oraz licznych amatorskich wylewów lirycznych (by użyć terminu Pawła "Konia" Konnaka) natrafiłem też na publikację albumową. Autorem książki La Petite Ceinture, którą sobie możemy zamówić w blurbie  jest Alexander J. E. Bradley.

http://www.blurb.com/books/3505087-la-petite-ceinture-hardcover

Od razu więc zaglądnąłem do środka i... momentalnie odechciało mi się być posiadaczem tego wydawnictwa.

Ciekawe czy Eugène Atget fotografował la Petite Ceinture?

niedziela, 20 marca 2016

The Cathedral is

John Ashbery


Katedra jest

Przeznaczona do rozbiórki.


Sądziłem, że sprawy toczą się zupełnie dobrze

Ale byłem w błędzie.


Tam nad zatoką słychać grzechotanie petard

Ale w wodach przyległych cisza.


Byliśmy na tarasiei piliśmy dżin z tonikiem

Kiedy uderzył szkwał


*    *    *    


The Cathedral is

slated for demolition.


I had thought things were going along well

But I was mistaken.

  
Out over the bay the rattle of firecrackers

And, in the adjacent waters, calm.

  
We were on the terrace drinking gin and tonics

When the squall hit.


[Polskie tłumaczenia autorstwa autorstwa Piotra Sommera skopiowałem z tomu: Piotr Sommer O krok od nich. Przekłady z poetów amerykańskich, Biuro Literackie, Wrocław 2006, str. 378-381. Oryginały pochodzą z książki: John Ashbery As We Know, Open Road, New York 1979, ale oczywiście wyhaczyłem je z sieci, ze strony gostka, który zamęczał czytelników swoimi produkcjami w tym stylu (nie był to anglojęzyczny Karol Maliszewski, mimo wszystko nieco wyższa liga). Wiersz Katedra jest pojawił się już kiedyś na hiperrealizmie]

sobota, 19 marca 2016

Pierre Folk "By the Silent Way"

Coś pozytywnego na sobotę*. Zrealizowany w latach 2011-2014 projekt Pierre'a Folka By the Silent Way, którego tematem jest nieczynna linia kolejowa La Petite Ceinture, zgodnie z nazwą obwodowa, wybudowana w Paryżu w połowie XIX wieku, to przykład narracji wizualnej, poprowadzonej konsekwentnie i z dbałością o atrakcyjność rejestrowanych obrazów. Prace nad wspomnianym szlakiem rozpoczęto dokładnie w roku 1852, zaś długość trasy poprowadzonej tunelami, wykopami, a czasem estakadami, wynosi 32 kilometry. La Petite Ceinture jako linia kolei miejskiej wykorzystywana była do wczesnych lat trzydziestych, kiedy przegrała konkurencję z metrem i samochodami, zaś wszelki ruch kolejowy ustał na niej zupełnie w roku 1993. Pierre Folk wygląd co ciekawiej prezentujących się odcinków tej trasy zarejestrował z użyciem wielkoformatowej kamery 4x5", zaś obrazy jakie można oglądać na jego autorskiej, to materiał z całą pewnością zasługujący na albumową edycję. Patrząc na sfotografowane przez Folka lokalizacje, zadawałem sobie pytanie - jak to się stało, że tak kapitalnie wyglądające motywy dopiero teraz stały się tematem dokumentacji wizualnej? Owszem w albumie i serii Szary Paryż Bogdana Konopki możemy znaleźć zdjęcie jednej ze stacji La Petite Ceinture (Rue Belliard), ale na tym się kończy. Pisząc o projekcie Pierre'a Folka na pewno należy pamiętać o cyklu Walking the High Line Joela Sternfelda, tyle że wcześniejsza  o 10 lat seria amerykańskiego klasyka fotografii, której tematem była także nieczynna śródmiejska linia kolejowa (tytułowa The High Line w Nowym Jorku), z dużym prawdopodobieństwem mogła być inspiracją, lecz nie mamy tutaj do czynienia z jakimś procederem bezwolnego kopiowania metod działania. Co ciekawe, to zamieniony w 1988 roku na park fragment La Petite Ceinture w okolicach Bastylii stał się inspiracją do podobnych działań w Ameryce i zaowocował przekształceniem trzy i pół kilometrowego odcinka nowojorskiej trasy.











-----------------------------
* Naczytałem się ostatnio rodzimej bardzo młodej literatury i... może powiem tak, Grzegorz Wróblewski słusznie określa to zjawisko mianem brandzlotechniki...

piątek, 18 marca 2016

ŚWIADECTWO

Krzysztof Jaworski

ŚWIADECTWO

Moi nieliczni bracia
- zdeptane trawy. I siostry
- łamliwe włosy.

[wiersz z tomu: Krzysztof Jaworski .byłem, Biuro Literackie, Wrocław 2014, str. 16]

środa, 16 marca 2016

O CO CHODZI W PEDALE?

O CO CHODZI W PEDALE? (nieznany wiersz Dawida Wildsteina,
w którym autor drobiazgowo i z użyciem licznych przykładów
stara się wyjaśnić czytelnikom, o co chodzi w Wildsteinie)

Spotkałem w Londynie pedała.

Pedał zaprosił mnie na obiad.
Potem pedał chciał, żebym kupił
dobrego drinka.

Pedał zasugerował też, żebym się
ubrał w najlepszą kolekcję pewnej
drogiej firmy.

Pedał polecił mi świetny klub,
gdzie można się wybawić jak nigdzie
indziej.

Pedał uznał za stosowne wyrazić
swoje przekonanie o konieczności picia
pewnego napoju.

A potem... zaproponował mi konto
w banku.

Pedały, gdyby ktoś nie wiedział,
bywają blondynami, brunetami,
czasem są łyse. Są czarne, żółte i białe.
Ale nigdy nie są stare, brzydkie i biedne.
Nie są nudne, religijne, konserwatywne i reakcyjne.

Pedały patrzą na Ciebie z reklam wszelakich.

Pedał jak widać sprzeda wszystko. Idealny nośnik reklamy i generator
zysków i wciąż nowych potrzeb.

.................................................

Homoseksualizm to już nie moda, nie polityka, ale świetny biznes,
z gigantycznymi obrotami. Tylko o to chodzi w pedale. O sprzedaż.

[http://wgospodarce.pl/opinie/14527-homoseksualizm-to-juz-nie-moda-nie-polityka-ale-swietny-biznes]

wtorek, 15 marca 2016

BLUE PUEBLO


Tekst Blue Pueblo powstał w styczniu 2013 roku i został opublikowany po raz pierwszy w miesięczniku Twórczość nr 4 kwiecień 2013. To także tytuł obrazu namalowanego przez Grzegorza  Wróblewskiego rok wcześniej. Autorem angielskiego przekładu jest Adam Zdrodowski. 
Zdjęcia do książki powstały podczas dwóch sesji: jesienią 2013 i wiosną 2014 roku.
Wszystkie fotografie zostały wykonane na terenie dzielnicy Amager, gdzie mieszka Grzegorz Wróblewski.
Od lewej do prawej (z góry na dół) kolejno:
Amagerbrogade, 2013
Drodgensgade, 2013
Østrigsgade, 2013
Hveensvej, 2013
Amagerbrogade, 2013
Englandsvej, 2014
Østrigsgade, 2013
Østerdalsgade, 2014
Kastrupvej, 2014
Kastrupvej, 2013
Wittenberggade, 2014
Sundholmsvej, 2013
Amagerbrogade, 2014
Amager Strandvej, 2014
Dragør, 2014
Uplandsgade, 2014

Premiera projektu Wilczyk&Wróblewski BLUE PUEBLO miała miejsce 6 marca 2015 r. w Galerii BWAZG w Zielonej Górze. 

poniedziałek, 14 marca 2016

BLUE PUEBLO w Muzeum Literatury w Warszawie

ZAPRASZAMY!
Otwarcie 17 marca 2016 r. o godz. 18:00.
Warszawa, Rynek Starego Miasta 20.
Wystawę będzie można oglądać (czytać i słuchać) do 16 kwietnia.




niedziela, 13 marca 2016

Sebastien Erôme "Back to La Houve"

Linka do projektu Sebastiena Erôma wkleił ostatnio na facebooku Aleksander Wasilewski*. Zajrzałem więc i się zachwyciłem. Erôme w 2004 roku zrealizował dla pisma Libération materiał o górnikach pracujących w ostatniej czynnej kopalni węgla kamiennego we Francji. Reportaż, jak reportaż, bardzo dobrze zrobiony, ale też - w kwestii obrazowania czy pomysłu na narrację wizualną - niczym specjalnym się nie wyróżniający. Po dziesięciu latach Erôme postanowił wrócić do Loraine i sfotografować to, co zostało po zlikwidowanej kopalni La Houve oraz pracowników kiedyś w niej zatrudnionych. Oglądamy więc pokopalniane krajobrazy, jakie bez problemu można by zarejestrować w okolicach Wałbrzycha, Nowej Rudy, Zabrza, Bytomia, Katowic, Jaworzna, etc., tyle że nikt (czy raczej prawie nikt - bo trzeba pamiętać o albumie Wałbrzych, powidoki Andrzeja Ślusarczyka) u nas tego nie zrobił**. Oglądamy portrety byłych górników La Houve i tutaj sytuacja znowuż przedstawia się tak, iż wyraźnie widać, że francuski system socjalny nie pozostawił zredukowanych pracowników w czarnej d*pie, tak jak to miało miejsce podczas likwidacji kopalń na Dolnym Śląsku. Seria Sebastiena Erôma przypomina mi trochę głośny projekt i album Briana Schutmaata Greys the Mountain Sends, tyle że Loraine to nie American West, więc krajobrazy mają mniej spektakularny kształt, co nie znaczy wcale, że nie da się ich ciekawie sfotografować.

Sebastiene Erôme z serii Back to La Houve- Patrick Fisher. Mule driver.




Sebastiene Erôme z serii Back to La Houve - Jean-André Bersweiler. Cutting operator.


-----------------------------------------
* Ubolewam, że niedługo cała nasza aktywność przeniesie się na facebooka... Znikną i tak już niszowe pisma sieciowe oraz blogi - nisza nisz.
** Uprzejmie proszę o nieprzywoływanie w tym miejscu nazwiska Arkadiusza Goli, który mimo wydania dwóch albumów o Górnym Śląsku, w żadnej z tych książek nie zamieścił zbliżonej (w sensie ujęcia tematu) narracji.

piątek, 11 marca 2016

PRZEWODNIK PO ZAMINOWANYM TERENIE (Ilona Witkowska)

Ilona Witkowska

KÓŁKO GRANIASTE

łódź zatonęła koło Lampedusy.
śmialiśmy się: Łódź zatonęła? miasto?

my tu się śmiejemy, oni tam umierają.

więc co? mamy się nie śmiać?
kiedy się nie śmiejemy, to też umierają.

[wiersz Ilony Witkowskiej zamieszczony w książce: PRZEWODNIK PO ZAMINOWANYM TERENIE. HELIKOPTER, antologia tekstów z lat 2011-2015, wybór i opracowanie - Krzysztof Śliwka, Marek Śnieciński, Ośrodek Postaw Twórczych / Biuro Festiwalowe IMPART, Wrocław 2016, str. 158]

środa, 9 marca 2016

Obraz utajony, obraz zadymiony

to tytuł mojego eseju o Kobiecie na torach Tadeusza Rolkego, jaki znalazł się w książce Zagłada w "Medalionach" Zofii Nałkowskiej. Teksty i konteksty. Publikacja ta, pod redakcją Tomasza Żukowskiego, ukazała się właśnie nakładem Wydawnictwa Instytutu Badań Literackich PAN, a w środku można znaleźć także teksty napisane przez: Katarzynę Chmielewską, Marylę Hopfinger, Bożenę Keff, Aránzazu Calderón Puertę, wspomnianego wcześniej Tomasza Żukowskiego, poemat Izabeli Gelbard Pieśń o tym jak na stacji Falenica Boga splamił grzech oraz bogaty materiał ikonograficzny (tu na przykład reprodukcje okładek wszystkich wydań Medalionów, kadry z filmowych adaptacji opowiadań Nałkowskiej czy dokumentów o tematyce pokrewnej).
ZAPRASZAM DO LEKTURY!



wtorek, 8 marca 2016

JESIEŃ ŻYCIA EDWARDA DWURNIKA (aktualizacja)


JESIEŃ ŻYCIA EDWARDA DWURNIKA*

Nazywa się go kronikarzem współczesności.
Od wielu lat maluje swe słynne cykle:
“Podróże autostopem”,
“Warszawa”,
“Sportowcy”
“Namiętności”,
“Robotnicy”,
“Niebieskie miasta”
itd.

W styczniu 1981 roku,
10 miesięcy przed stanem wojennym,
namalował obrazy przedstawiające Warszawę z czołgami na ulicach,
budkami strażniczymi, zasiekami z drutu kolczastego.
Uznano to za proroczą wizję.
Urodził się w dniu wybuchu powstania w warszawskim getcie.
Na ostatnie, 58. urodziny, 19 kwietnia,
kupił porsche carrera, żeby osłodzić sobie jesień życia.

*Edward Dwurnik zajmuje się malarstwem, grafiką i rysunkiem. Zdobył uznanie na Zachodzie.

[Magazyn Rzeczpospolitej nr 20 z 18 maja 2001]

-----------------------------------------------------------------

A taki mi się wczoraj ten wierszyk typu ctrl+c, ctrl+v przypomniał, który zresztą (zupełnie o tym zapomniałem) pojawił się też na papierze w kwartalniku Fa-art., nr 1 z 2001 roku. Bo przeczytałem, że Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego wręczył Złoty Medal Zasłużony Kulturze Gloria Artis m.in. Edwardowi Dwurnikowi, który odznaczenie to... przyjął (obok Tomasza Burka, Jana Krzysztofa Kelusa i Michała Kulentego). Próbowałem teraz znaleźć w sieci oryginalny tekst z Magazynu Rzeczpospolitej, jednak bezskutecznie, aczkolwiek przy okazji lektury różnych gazetowych wersji życiorysu Dwurnika zorientowałem się, że piszący je dziennikarze korzystali z jakiegoś prasowego gotowca. Bo np. stwierdzenia o "proroczej wizji" czy też zakupie carrery się niemal wszędzie i w bardzo podobnym kształcie powtarzają... Trochę szkoda, bo myślałem, że to jeden z "nieznanych wierszy" Moniki Małkowskiej (wówczas dyżurnej recenzentki w Rzepie), która jest bardzo zdolną  poetką nieznaną (vide słynny poemat prozą o Marinie Abramović)! Przy okazji wręczania wspomnianego medalu prawicowa prasa przypomniała sylwetkę Dwurnika, skrzętnie przemilczając jednak pewne niekoniecznie fajne momenty jego życiorysu z lat 1982-1989. Ale czy jest w tym coś dziwnego?

niedziela, 6 marca 2016

Nikolaus Harnoncourt nie żyje

Smutno...

[Concentus Musicus Vienna - Arnold Schoenberg Choir - Directed by Nikolaus Harnoncourt.
Live from the Kloster Melk, Benedictine Monastery in Austria, 2000]

sobota, 5 marca 2016

Wiersze zrozumiałe same przez się (sztuk trzy)

Guy Bennett

Jebać ten wiersz

Cóż, teraz, gdy już kupiliście czasopismo,
przyjmując, że to zrobiliście,
możecie z tym wierszem 
zrobić, co chcecie

Wiersz antyimigracyjny

Ten wiersz zjadliwie sprzeciwia się
wszelkiej imigracji,
z wyjątkiem tej, dzięki której
on sam został włączony do niniejszego zbioru.

Wiersz patriotyczny

Albo jesteście z nami
albo z prozaikami.

[przekłady Aleksandry Małeckiej zamieszczone w magazynie ha!art nr 50, Kraków 2015, str. 57]