wtorek, 9 stycznia 2024

Dworzec autobusowy w Belgradzie

[Belgrad - 1970]

Kurczę, podoba mi się ten kadr! Podczas podróży po Jugosławii w 1970 roku ojciec fotografował równolegle dwoma kamerami, średnioformatowym Praktisixem, załadowanym czarnobiałym filmem ORWO NP18 oraz małoobrazkową Exaktą Varex, w przypadku której używał slajdów ORWO UT16. Myślę, że nacisk położony był tutaj na zdjęcia w monochromie, przezrocza natomiast traktował jako rodzaj diariusza wyprawy. Chyba nie do końca słusznie, bo zdarzają się tutaj świetne kadry, które można byłoby puścić dalej... Co w latach siedemdziesiątych w PRL-u wcale nie było takie oczywiste, także z przyczyn czysto technicznych. Kwestia zrobienia - za przeproszeniem - dupnegatywów ze slajdów, a potem odbicia ich na kolorowym papierze generowała spore koszty, a dostępne technologie z NRD dalekie były od doskonałości (eufemizm).

niedziela, 7 stycznia 2024

Dlaczego by nie oglądnąć dziś wieczorem na ARTE filmu "Eskimosce jest zimno"?


Film Jánosa Xantusa po raz pierwszy zobaczyłem  38 lat temu... JPRDL.

Jakby kto miał na zbyciu EPkę Trabanta (Favorit – SPS 70631, 1984), to reflektuję.
Ha valakinek megvan a Trabant EP-je (Favorit - SPS 70631, 1984), akkor szívesen megveszem.

czwartek, 4 stycznia 2024

Sześćdziesiąt trzy


Na tym zdjęciu, które zostało zrobione w Budvie w 1970 roku, ojciec ma 39 lat.
Będąc w tym samym wieku co on, zacząłem pracować nad projektem czarno-biały śląsk
Wklejam urodzinowo ten kadr, którego wcześniej nie znałem (nie zapamiętałem?) i patrzę na niego z dystansu pięćdziesięciu czterech lat (i własnych sześdziesięciu trzech...).
Decyzja o zdygitalizowaniu archiwum slajdów Eugeniusza Wilczyka była słusznym krokiem.
Szczególnie w przypadku zdjęć z wyjazdu do Jugosławii w 1970 roku. Mam teraz pełniejszy obraz jego wizualnych działań w tym niestniejącym od dawna państwie.
Nie wiem jeszcze do końca, co z tym wszystkim zrobię?
Wiem natomiast (niemal na 100%), kto jest autorem widocznego powyżej kadru. Ale to zupełnie inna historia.

wtorek, 2 stycznia 2024

Jugosławia, Skopje, 1978


Ojciec fotografuje swoim Praktisixem ulicę w starej części Skopje, a w tym samym czasie zdjęcie robi mu mama użwając Exakty Varex. Slajd ORWO, zapewne UT 20 (?), trochę niedoświetlony... Więc dość mocno rozjaśniłem cienie, ale już nic więcej nie można pomóc temu kadrowi. Ciekawe jak będą wyglądać slajdy naświetlone przez ojca w Skopje, ale osiem lat wcześniej. Zapewne niebawem do nich dotrę.

poniedziałek, 1 stycznia 2024

Pocztówka z Dubrovnika

[Eugeniusz Wilczyk - Dubrovnik - 1970 - koloryzowane]

W końcu do mnie dotarła. Po pięćdziesięciu czterech latach... Niestety enerdowskie slajdy ORWO UT 16 - na jakich ojciec wtedy pracował  - mocno spłowiały, więc wszystkie krajobrazy są teraz w smutnym kolorze blue. Ma to też swój wymiar symboliczny... Funkcja "przywracania kolorów" w sofcie Epsona V700 działa nieco topornie (ale działa). Muszę sprawdzić, jak to wygląda w przypadku Coolpixa 9000. Jednak w tym celu konieczna jest przesiadka na kompa z archaicznym Windowsem XP, pod którym działa to ustrojstwo. Może jutro?

niedziela, 31 grudnia 2023

ZSRR, Leningrad, 1976

W ostatni dzień roku zabrałem się za skanowanie slajdów ojca. Na pierwszy ogień poszedł magazynek z rzutnika Krokus z opisem na pudełku SKOPJE, PRYLEP, BITOLA 1970, jednak w środku znalazłem zdjęcia z wyjazdu do ZSRR w 1976... 
[Ленинград - Исаакиевский собор - 1976]

piątek, 29 grudnia 2023

Król jest jeden!


I jest nim Jerzy Fryderyk Handel. Kiedy patrzę na barokową scenę operową, a czynię to - było nie było - z ogromnego dystansu czasowego, przypomina mi ona trochę niemal dziś zapomniany fenomen Mersey Beat. To z pewnością duże uproszczenie, ale z całego tego Mersey Sound warte teraz słuchania są jedynie piosenki The Beatles, podobnie jak w przypadku sceny londyńskiej kawałki The Rolling Stones. Być może pojechałem teraz po bandzie, ale czy naprawdę chcielibyście się katować lokalnymi szlagierami Faron & The Flamingos, Mark Peters and the Cyclones czy Cass and Cassanovas? I jak długo można wciągać You really got me” czy All Day and All of the Night” The Kinks? Nicola Porpora próbował konkurować z Handlem w Londynie, przy okazji podkradając mu śpiewaczki i śpiewaków-kastratów, ale mimo popularności oper „Polifemo” oraz „Arianna in Nasso”, to ten drugi okazał się być zwycięzcą. I to jego utwory są obecnie powszechnie wykonywane, jakkolwiek odnaleziona niedawno dramma per musica „Germanico in Germania” to kompozycja wybitna (nagrana w 2018 roku w świetnym wykonaniu Capelli Cracoviensis pod dyrekcją Jana Tomasza Adamusa dla wytwórni Decca). Inna sprawa, że angielska publiczność znudziła się wtedy operami w stylu włoskim, a Handel zaczął dostarczać jej oratoria z librettem w języku angielskim. W kwestii „Polifema” nie wyrobiłem sobie do końca zdania. Słucham uważnie tej opery teraz po raz trzeci – i co by nie powiedzieć - z przyjemnością.

Prawdziwy nekrolog TVPiS

Z tym, że nie jestem pewien, czy biorąc pod uwagę charakter tego pisma, nie jest to przypadkiem rodzaj klepsydry? 
A może właściwy nekrolog TVPiS (oraz PiS w niedalekiej przyszłości) wygląda tak?

czwartek, 28 grudnia 2023

Incydent z antysemitą - uzupełnienie

Poniżej kilka screenshotów z Gazety Wyborczej, w której profesor Jacek Leociak udzielił wywiadu Sebastianowi Słowińskiemu na temat polskiego antysemityzmu. Tytuł tej rozmowy to Przespaliśmy chwilę gdy radykalna prawica nabierała siły imogliśmy zareagować. Myślę, że to dobry komentarz do incydentu, w jakim niedawno miałem nieprzyjemność uczestniczyć...

środa, 27 grudnia 2023

Historia Rinalda według Leonarda Leo

Opera Orlando - pierwszy utwór sceniczny Jerzego Fryderyka Handla, jaki napisał w 1712 roku dla londyńskiego Queen’s Theatre - okazał się być spektakularnym sukcesem. Libretto popełnił Giaccomo Rossi, opierając się na popularnym wówczas wśród operowych scenarzystów poemacie Jerozolima wyzwolona Terquatto Tasso (szczegółowy opis akcji utworu można znaleźć na świetnej stronie dolcetormento). Występujący w Londynie w roli Rinalda kastrat Nicolò Grimaldi wywiózł potajemnie partyturę do Neapolu, gdzie lokalni kompozytorzy, wśród których znalazł się Leonardo Leo, przysposobili operę pod gusta neapolitańskiej publiczności, dodając intermezza i postaci komiczne. Premiera pasticcia miała miejsce w roku 1718, a potem przez długi czas (bardzo długi, trzy wieki…),  utwór uważano za zaginiony. Płyta, która trafiła do mojej kolekcji, zawiera nagrania dokonane podczas Festival della Valle d’Itria w Martina Franca w lipcu i sierpniu 2018 roku.

Szwajcarski zespół Orchestra La Scintilla, który specjalizuje się muzyce barkowej, poprowadził Fabio Luisi znany raczej z dyrygowania repertuarem belcanto czy przyciężkim zestawem z Der Ring des Nibelungen, zaś obsada składająca się z uznanych śpiewaczek i śpiewaków wygląda w sposób następujący:

Rinaldo - Teresa Iervolino
Armida - Carmela Remigio
Goffredo - Francisco Fernández-Rueda
Almirena - Loriana Castellano
Argante - Francesca Ascioti
Eustazio - Dara Savinova
Lesbina - Valentina Cardinali
Nesso - Simone Tangolo
Araldo di Argante - Dielli Hoxha
Uno spirito in forma di donna - Kim-Lillian Strebel
Mago Cristiano - Ana Victória Pitts

Reżyser spektaklu – Giorgio Sangati - wpadł na nieco karkołomny pomysł, żeby akcję opery przenieść w lata osiemdziesiąte XX wieku, zaś pierwotna walka chrześcijan z Turkami stała się bitwą pomiędzy piosenkarzami poprockowymi (chrześcijanie), a wykonawcami heavy metalu (Turcy)… Na szczęście koncept ów niespecjalnie przeszkadza w słuchaniu Rinalda w wersji/aranżacji Leonarda Leo.

piątek, 22 grudnia 2023

[Dawałbym przykład, jak być częścią miejsca]

Ależ ten wiersz Douglasa Dunna jest dobry! Autorem przekładu jest oczywiście Piotr Sommer. Skan z książki widocznej poniżej, czarny włos natomiast należy do Luny.

czwartek, 21 grudnia 2023

Od dzisiaj dnia przybywa

Więc światła też przybywa, PiS-u za to ubywa, zdecydowanie... Ale to już z innych przyczyn. Obie rzeczy cieszą. Mam nadzieję, że ten trend (w przypadku długości dnia to pewność i nie zależy to od wyborów politycznych) się utrzyma.
[Jaworzno-Szczakowa - Zakłady Dolomitowe "Szczakowa" - 30.05.2004]

środa, 20 grudnia 2023

Nekrolog TVPiS

Z tym, że napisany już po pogrzebie...
--- 
Dopisek z 21.12.2023 (08:08). Właściwie to nie wiadomo, czy pogrzeb się już zakończył, tzn. wydawać się może, że mogiła jeszcze nie została całkowicie zasypana... Z drugiej strony, w babilońskiej wieży Babel TVP (gamch zaprojektował Czesław Bielecki) trwa już stypa. Poniżej fotka z imprezy: