sobota, 5 września 2015

Ptaki

Trzy żywe i jeden z plakatu...
Jak widać na ostatnim obrazku Distagon 40/4 CF FLE ma potężną aberrację chromatyczną... W przeciwieństwie do Apo-Rodagona 45/4,5 (trzy pierwsze zrzuty ekranowe).

Chciałem najpierw wkleić tutaj print screena z portalu TVN24 z komentarzami pod artykułem o konserwacji baraków w Auschwitz II , ale zrezygnowałem, bo mam szczerze dość polskiej ksenofobii i katonacjonalizmu.

Jednakże poniższe obrazki też są niejako w temacie...

 Ostrów Wielkopolski (2008)

 Ostrów Wielkopolski (2008)

 Żarki (2008)

Chmielnik (2008)

piątek, 4 września 2015

Motywy postsakralne - Eric Tabuchi

Widoczne poniżej zdjęcia, które w oryginale tworzą portfolio 24 Modern Lorraine Churches, ściągnąłem jakiś czas temu (będzie ze dwa lata?) z facebookowego profilu autora. Nie wiem, czy są tam jeszcze do oglądnięcia (jeżeli nie, to szkoda!), na pewno nie można ich zobaczyć na jego internetowej stronie (też szkoda!). Seria jest perfekcyjnie zrobiona (bez zbędnych estetyzujących zabiegów) i pokazuje nie tylko modernistyczną architekturą sakralną, ale też sytuację takich obiektów, kiedy nikt już do nich nie przychodzi się modlić. Francja, nazywana kiedyś "diamentem w koronie kościoła katolickiego" jest obecnie mocno zlaicyzowanym państwem, a wybudowane zaledwie 50-60 lat temu świątynie są zamykane lub świecą pustkami w czasie nabożeństw. Proces odchodzenia od religii rzymskokatolickiej ma też miejsce w Polsce i zapewne za dekadę, dwie, ktoś będzie mógł taką postdokumentację zrobić i u nas (tyle, że ze znacznie gorszą architekturą będzie mieć do czynienia...).

Eric Tabuchi, z portfolio 24 Modern Lorraine Churches - Blainville-sur-l'Eau

Eric Tabuchi, z portfolio 24 Modern Lorraine Churches - Bourdonnay

Eric Tabuchi, z portfolio 24 Modern Lorraine Churches - Chambrey

Eric Tabuchi, z portfolio 24 Modern Lorraine Churches - Mercy-le-Bas

Eric Tabuchi, z portfolio 24 Modern Lorraine Churches - Moyenvic

Eric Tabuchi, z portfolio 24 Modern Lorraine Churches - Tromborn

Eric Tabuchi, z portfolio 24 Modern Lorraine Churches - Vasperviller

czwartek, 3 września 2015

Motyw sakralny wg. Krzysztofa Eberle

Dawno nie zaglądałem na jego bloga, zresztą nic specjalnego się tam nie działo. Tzn. literalnie nic się nie działo. Ale po jego komentarzu pod wczorajszym postem, odwiedziłem stronę mouthstrappedinstatic.blogspot.com i natrafiłem na poniższe zdjęcie. Bardzo fajne, polskie, z tej ziemi (na właśnie, ale jakiej konkretnie?)!

Krzysztof Eberle, Motyw sakralny bliżej nie określonego cyklu.

środa, 2 września 2015

Enough is enough...

Skanuję filmy do katalogu wystawy w MHŻP, a konkretnie fotografie zrobione sierpniu tego roku, które przedstawiają pięć wybranych budynków dawnych synagog, jakie zostały poddane w międzyczasie (tzn. od ukończenia pracy nad Niewinnym okiem) renowacjom lub przebudowom. Zdjęcia zrobiłem - tak jak wcześniej - w technice analogowej i... po tych kilku latach, które upłynęły od premiery poprzedniego projektu widzę wyraźnie, że powtórne wchodzenie do tej samej rzeki okazuje się być nieco problematyczne... i że nie bardzo mam już ochotę używać kamery na klisze w przypadku tego rodzaju działania. 
Enough is enough... 
Najwyższya czas na cyfrową przesiadkę ;))


wtorek, 1 września 2015

Septemberlicht

dokładanie w takim kształcie i działaniu, jak opisał to zjawisko Horst Bienek w powieści pod tym samym tytułem (przy okazji polecam lekturę, w ogóle to wszystkich tomów jego tetralogii gliwickiej!). 
Dzieci ubrane na biało-granatowo dymają na rozpoczęcie roku szkolnego... (i już można puścić pawia), a ja słuchając Koncertów Brandenburskich (zbieżność z 1 września przypadkowa) obrabiam zdjęcia do katalogu wystawy w Muzeum Historii Żydów Polskich, która się otworzy 22 października tego roku. 
W MHŻP pokazane zostaną dwa cykle - Niewinne oko nie istnieje w nieco rozszerzonym zestawie oraz Święta Wojna.
A widoczna poniżej fotografia z Bytomia z 2001 roku, znajdzie się jako jedna z ilustracji w eseju Artura Tanikowskiego, pomysłodawcy i współkuratora tej ekspozycji.


sobota, 29 sierpnia 2015

John Ashbery na sobotę późnym wieczorem (księżyc w superpełni)

John Ashbery

"Śnią tylko o Ameryce"

Śnią tylko o Ameryce
Żeby się zgubić pośród trzynastu milionów słupów trawy:
"Ten miód jest wyborny
C h o c i a ż   p a l i   g a r d ł o".

I chowając się przed mrokiem po stodołach
Potrafią już być dorośli
I popielniczkę mordercy łatwiej można...
Jezioro - liliowa kostka.

On w prawej ręce trzyma klucz.
"Pozwól" prosi kusząco.
Ma lat trzydzieści.
To było zanim

Przejechaliśmy autem setki mil
Nocą wśród mleczy.
Gdy głowa bolała go bardziej
Stawaliśmy przy stacji benzynowej z drutu.

Teraz obchodziły go już tylko znaki.
Czy znakiem było cygaro?
A klucz?
Wszedł z trudem do sypialni.

"Nie złamałbym nogi, gdybym nie wpadł
Na stół w gościnnym. Jak to jest być znowu
Obok łóżka? Nic nie możemy zrobić
Na rzecz naszego wyzwolenia, tylko czekać na nie ze zgrozą.

I jestem zgubiony bez ciebie".

[przekład Piotra Sommera z tomu: Piotr Sommer O krok od nich. Przekłady z poetów amerykańskich, Biuro Literackie, Wrocław 2006, str. 344]

piątek, 28 sierpnia 2015

"Sacrum" Łukasza Knitera, cd.

Coś fajnego na piąteczek. Zdjęcia Łukasza już kiedyś tutaj prezentowałem. I chyba z pół roku nie zaglądałem na jego bloga, a tymczasem... czy też raczej w międzyczasie - pojawiły się tam kolejne rewelacyjne zdjęcie rodzimych świątyń rzymsko-katolickich. Podejmując ten temat Łukasz działa w nie do końca komfortowych warunkach, bowiem ma poprzedników i to w dodatku bardzo dobrych, a mam tu na myśli czeski duet w osobach Lukáša Jasnský'ego i Martina Poláka i ich cykl Kościoły, kościoły. Oczywiście fotografie z obu projektów się różnią, widać to na pierwszy rzut oka, ale niedorozwinięta rodzima krytyka fotograficzna, może czynić Kniterowi kąśliwe uwagi, że to nie on pierwszy wziął się za ten temat... Czytelnicy hiperrealizmu chyba wiedzą do kogo piję? ;))
Z prawdziwą przyjemnością wklejam poniżej kolejne zdjęcia z projektu Sacrum Łukasza Knitera, będąc przekonany, że z tego materiału powstanie już niebawem świetna książka!


 Łukasz Kniter, z serii Sacrum

 Łukasz Kniter, z serii Sacrum


 Łukasz Kniter, z serii Sacrum


 Łukasz Kniter, z serii Sacrum


 Łukasz Kniter, z serii Sacrum


 Łukasz Kniter, z serii Sacrum


 Łukasz Kniter, z serii Sacrum


 Łukasz Kniter, z serii Sacrum


 Łukasz Kniter, z serii Sacrum


Łukasz Kniter, z serii Sacrum

sobota, 22 sierpnia 2015

Tu o pomyłce mowy być nie może

Ani o rozczarowaniu. Wychodząc z wernisażu wystawy Krzysztofa Pijarskiego Lives of the Unholy w C/O Berlin (GRATULACJE!) wstąpiłem do tamtejszej księgarni, a cena okazała się być bardzo przystępna :)



Zaraz

czwartek, 20 sierpnia 2015

Unintended Sculptures


Najpierw radość...
A potem (po obdarciu albumu z folii), że tak powiem... niespodzianka.
I zaskoczenie, że renomowane wydawnictwo (Hatje Cantz) publikuje album z tak kiepsko wyedytowanymi zdjęciami.
Owszem, 10 € to nie jest zbyt duża kwota ;))

niedziela, 16 sierpnia 2015

Wierszyk na niedzielę (i na cały rok)

Walt Whitman

*  *  *

Jestem poetą rzeczywistości.
Twierdzę, że ziemia nie jest echem
Ani człowiek widmem.
Ale że wszystkie rzeczy widziane są prawdziwe.
Świadectwo i białe świtanie rzeczy są równie prawdziwe.
Rozciąłem ziemię i twardy węgiel, i skały, i lite łożysko morza,
Zeszedłem tam, żeby badać długo,
I przynoszę stamtąd sprawozdanie,
Dowodzę, że wszystko tam pozytywne i gęste,
I że jest takie, jak wydaje się dziecku.

[przekład Czesława Miłosza z tomu: Czesław Miłosz Przekłady poetyckie wszystkie, Znak, Kraków 2015, str. 520]

czwartek, 13 sierpnia 2015

Poezja urzędników

Po-Chu-I (772-846)

DESZCZ

Od kiedy zamieszkałem w tym obcym Hsun Yang,
Całymi godzinami pada deszcz.

Ledwo parę dni jaśniejszego nieba,
Dużo śpię niespokojnym snem.

Jezioro rozlało się aż do widnokręgu,
Niskie chmury dotykają wody.

Za moim żywopłotem gadają łódkarze,
Słyszę na końcu śpiew rybaka.

Mgliste ptaki giną w żółtym powietrzu,
Żagle na wietrze bodą się z białą falą.

Przed moją bramą droga dla koni i pojazdów
W ciągu jednej nocy zamieniła się w rzekę.

[spolszczenie Czesława Miłosza z tomu: Czesław Miłosz Przekłady poetyckie wszystkie, Znak, Kraków 2015, str. 572]

Czytam sobie właśnie wspomniany wyżej tom przekładów Miłosza, celując w wiersze pisane przez wysokich urzędników cesarskich Dynastii Tang. Jak mi się zdaje umiejętność wyrażania się w mowie wiązanej była jednym istotnych punktów urzędniczych egzaminów w tamtych czasach (jednak wolę sobie nie wyobrażać, jaki wiersz wyszedłby spod ręki współczesnego polskiego urzędnika...). Piszący poezję Chińczycy z VIII i IX wieku n.e. w kapitalny i zwięzły sposób potrafili szkicować krajobraz, co przypomina mocno praktykę ówczesnych malarzy pracujących tuszem na jedwabiu, jednak tematyka tych obrazów oraz wierszy jest w pewien sposób ograniczona czy - lepiej powiedziawszy - skonwencjonalizowana. Łatwo to dostrzec (i ulec przy tym pewnemu znużeniu) po lekturze większej porcji takich tekstów... No i jeszcze w przypadku tłumaczenia z tłumaczenia, kiedy dodatkowo wyjściowy tekst był napisany ideogramami, wiele znaczeń oraz niuansów ginie po drodze... Więc przekład na język europejski dokonany po tysiąc dwustu latach może sprawiać wrażenie nowoczesnego zapisu (o ile dobrze pamiętam autorzy starochińskiej poezji posługiwali się też rymami...).

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

KIEDY NADCHODZĄ CHMURY

Yuan Mei (1716-1798)

KIEDY NADCHODZĄ CHMURY

Kiedy nadchodzą chmury, góra istnieć przestaje.
A kiedy odchodzą, pokazuje czym jest mocne
Górowanie.

Jak myślisz?

Czy góra wie?

[przekład Czesława Miłosza (z angielskiego tłumaczenia Kennetha Rexrotha?) z tomu: Czesław Miłosz Przekłady poetcykie wszystkie, Znak, Kraków 2015, str. 534]